Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Pomoc socjalna lekiem na dzietność
     
Minipax
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 43
Nr użytkownika: 99.741

Stopień akademicki: KLON TROLL
 
 
post 22/08/2016, 12:17 Quote Post

Dzień bez zniszczenia jakiegoś lewackiego mitu to dla mnie dzień stracony. Dziś postanowiłem się zająć mitem niezwykle niestety rozpowszechnionym - także wśród ludzi określających się jako prawicowcy - o przyczynach niskiej dzietności w Polsce i generalnie w krajach Europy. Brzmi on generalnie tak: ludzie nie chcą mieć dzieci, ponieważ są zbyt biedni. Pora by sprawdzić na ile to rzeczywiście prawda. Lista krajów świata wg. współczynnika dzietności (dane za rok 2014):

1 Niger 6,89
2 Mali 6,16
3 Burundi 6,14
4 Somalia 6,08
5 Uganda 5,97
6 Burkina Faso 5,93
7 Zambia 5,76
8 Malawi 5,66
9 Angola 5,43
10 Sudan Pd. 5,43
11 Afganistan 5,43
12 Mozambik 5,27
13 Nigeria 5,25
14 Etiopia 5,23
15 Timor Wschodni 5,11
16 Benin 5,04
17 Tanzania 4,95
18 Gwinea 4,93
19 Sierra Leone 4,83
20 Kamerun 4,82
21 Liberia 4,81
22 Dem.Rep. Konga 4,80
23 Kongo 4,73
24 Czad 4,68
25 Wysp.Św.Tomasza i Ks. 4,67
26 Gwinea Równikowa 4,66
27 Rwanda 4,62
28 Togo 4,53
29 Senegal 4,52
30 Gabon 4,49
31 Rep.Środkowoafrykańska 4,46
32 Gwinea Bissau 4,30
33 Madagaskar 4,28
34 Strefa Gazy 4,27
35 Erytrea 4,14
36 Jemen 4,09
37 Ghana 4,09
38 Sahara Zachodnia 4,07
39 Mauretania 4,07
40 Sudan 3,92
41 Gambia 3,85
42 Komory 3,76
43 Wyb. Kości Słoniowej 3,63
44 Zimbabwe 3,56
45 Kenia 3,54
46 Irak 3,41
47 Tonga 3,36
48 Vanuatu 3,36
49 Wyspy Salomona 3,36
50 Papua-Nowa Gwinea 3,24
51 Wyspy Marshalla 3,22
52 Jordania 3,16
53 Filipiny 3,06
54 Tuvalu 3,03
55 Belize 3,02
56 Gwatemala 2,99
57 Samoa Amerykańskie 3,04
58 Samoa 2,94
59 Nauru 2,93
60 Laos 2,90
61 Suazi 2,88
62 Egipt 2,87
63 Oman 2,86
64 Honduras 2,86
65 Pakistan 2,86
66 Zachodni Brzeg Jordanu 2,83
67 Boliwia 2,80
68 Haiti 2,79
69 Lesotho 2,78
70 Algieria 2,76
71 Tadżykistan 2,76
72 Kirgistan 2,68
73 Syria 2,68
74 Kambodża 2,66
75 Izrael 2,62
76 Malezja 2,58
77 Kiribati 2,56
78 Mikronezja 2,55
79 Kuwejt 2,53
80 Fidżi 2,51
81 Indie 2,51
82 Dżibuti 2,47
83 Bangladesz 2,45
84 Wyspy Owcze 2,38
85 Panama 2,38
86 Guam 2,38
87 Botswana 2,37
88 Dominikana 2,36
89 ZEA 2,36
90 Wenezuela 2,36
91 Rep.Zielonego Przyl. 2,34
92 Kazachstan 2,34
93 Nepal 2,30
94 Meksyk 2,29
95 Ekwador 2,29
96 Wyspy Cooka 2,27
97 Argentyna 2,25
98 Namibia 2,25
99 Południowa Afryka 2,23
100 Mongolia 2,22
101 Peru 2,22
102 Indonezja 2,22
103 Mjanmar 2,18
104 Arabia Saudyjska 2,17
105 Maroko 2,15
106 Gujana 2,14
107 Sri Lanka 2,13
108 Turkmenistan 2,10
109 Curaçao 2,09
110 Grenada 2,09
111 Sint Maarten 2,10
112 Francja 2,08
113 Turcja 2,08
114 Libia 2,07
115 Kolumbia 2,07
116 Grenlandia 2,06
117 Dominika 2,05
118 Jamajka 2,05
119 Nowa Zelandia 2,05
120 Antigua i Barbuda 2,03
121 Bhutan 2,02
122 Surinam 2,01
123 Stany Zjednoczone 2,01
124 Mariany Północne 2,01
125 Irlandia 2,00
126 Tunezja 2,00
127 Nowa Kaledonia 1,99
128 Nikaragua 1,99
129 Korea Północna 1,98
130 Bahamy 1,97
131 Paragwaj 1,96
132 Bermudy 1,95
133 Salwador 1,95
134 Polinezja Francuska 1,95
135 Wyspa Man 1,94
136 Katar 1,92
137 Gibraltar 1,92
138 Azerbejdżan 1,91
139 Kostaryka 1,91
140 Wielka Brytania 1,90
141 Islandia 1,88
142 Szwecja 1,88
143 Seszele 1,88
144 Kajmany 1,86
145 Norwegia 1,86
146 Iran 1,86
147 Wietnam 1,85
148 Urugwaj 1,85
149 Saint Vincent 1,84
150 Chile 1,84
151 Aruba 1,84
152 Brunei 1,82
153 Bahrajn 1,81
154 Uzbekistan 1,80
155 Brazylia 1,79
156 Holandia 1,77
157 Saint Kitts i Nevis 1,78
158 Australia 1,77
159 Gruzja 1,77
160 Luksemburg 1,77
161 Mauritius 1,77
162 Saint Lucia 1,77
163 Malediwy 1,76
164 Wallis i Futuna 1,76
165 Wyspy Dziewicze 1,75
166 Anguilla Anguilla 1,75
167 Liban 1,74
168 Dania 1,73
169 Finlandia 1,73
170 Palau 1,71
171 Trynidad i Tobago 1,71
172 Turks i Caicos 1,70
173 Liechtenstein 1,69
174 Barbados 1,68
175 Jersey 1,66
176 Belgia 1,65
177 Portoryko 1,64
178 Armenia 1,64
179 Rosja 1,61
180 Macedonia 1,59
181 Kanada 1,59
182 Święta Helena 1,58
183 Mołdawia 1,56
184 Saint-Pierre i Miquelon 1,56
185 Chiny 1,55
186 Guernsey Guernsey 1,55
187 Malta 1,54
188 Szwajcaria 1,54
189 Monako 1,52
190 Portugalia 1,52
191 Tajlandia 1,50
192 Albania 1,50
193 San Marino 1,49
194 Hiszpania 1,48
195 Białoruś 1,47
196 Estonia 1,46
197 Kuba 1,46
198 Cypr 1,46
199 Chorwacja 1,45
200 Bułgaria 1,44
201 Austria 1,43
202 Czechy 1,43
203 Niemcy 1,43
204 Włochy 1,42
205 Serbia 1,42
206 Węgry 1,42
207 Grecja 1,41
208 Japonia 1,40
209 Słowacja 1,39
210 Andora 1,38
211 Łotwa 1,35
212 Polska 1,33
213 Słowenia 1,32
214 Rumunia 1,30
215 Ukraina 1,30
216 Montserrat 1,29
217 Litwa 1,29
218 Bośnia i Hercegowina 1,26
219 Brytyjskie Wyspy
Dziewicze 1,25
220 Korea Południowa 1,25
221 Hongkong 1,17
222 Tajwan 1,11
223 Makau 0,93
224 Singapur 0,80

Widać w tej statystyce jedną regułę: im większy PKB kraju, tym niższy przyrost naturalny. Dotyczy to zarówno krajów Zachodu, jak i najbardziej rozwiniętych krajów Dalekiego Wschodu (Japonia, Tajwan, Korea Południowa). Dzietność w praktycznie żadnym z tych krajów nie przebija progu 2 dzieci na kobietę, a w większości jest niższa. Krajom takim jak Szwecja i Wielka Brytania udało się - za cenę ogromnych nakładów finansowych - podnieść poziom swojej dzietności odpowiednio do 1,88 i 1,9 dzieci na kobietę. Przy czym warto tu zaznaczyć że sporą część tego wzrostu generują imigranci, zwłaszcza z krajów muzułmańskich. Jakie z tego wszystkiego wypływają wnioski? Ano takie, że niska dzietność w uprzemysłowionych krajach Europy, Ameryki i Dalekiego Wschodu to NORMA. Wynik ich kulturowej i społecznej transformacji. Ludzie z krajów rozwiniętych po prostu nie chcą mieć wielu dzieci. Tym bardziej negatywnie należy ocenić pro-natalistyczne programy socjalne realizowane przez socjalistów Europie Zachodniej a w Polsce przez rząd PiS-u, takie jak np. program 500+. Jest to absolutnie kuriozalne i skandaliczne wprost marnotrawstwo pieniędzy - tym bardziej że taki sam efekt dałaby liberalna polityka imigracyjna a wspomniany program jakiekolwiek efekty gospodarcze da dopiero za wiele lat.

Ten post był edytowany przez Minipax: 22/08/2016, 12:29
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Karghul
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.552
Nr użytkownika: 72.667

 
 
post 22/08/2016, 12:22 Quote Post

QUOTE(Minipax @ 22/08/2016, 11:17)
[...] a wspomniany program jakiekolwiek efekty gospodarcze da dopiero za wiele lat.

Wspomniany program da jedynie ujemne długofalowe efekty gospodarcze, więc sam wpadłeś w "lewacki mit".
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Minipax
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 43
Nr użytkownika: 99.741

Stopień akademicki: KLON TROLL
 
 
post 22/08/2016, 12:31 Quote Post

QUOTE(Karghul @ 22/08/2016, 12:22)
QUOTE(Minipax @ 22/08/2016, 11:17)
[...] a wspomniany program jakiekolwiek efekty gospodarcze da dopiero za wiele lat.

Wspomniany program da jedynie ujemne długofalowe efekty gospodarcze, więc sam wpadłeś w "lewacki mit".
*



Chodzi mi o to, że nawet jeśli da on jakiś minimalny wzrost dzietności, to rynek pracy odczuje to najwcześniej za 18 lat, kiedy pierwsze z tych dzieci dorosną.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
jb8
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 471
Nr użytkownika: 97.339

jakub barecki
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 22/08/2016, 13:19 Quote Post

Niska dzietność na zachodzie ma wiele wspólnego z czynnikami kulturowymi. Obecnie wczesne małżeństwo i rodzicielstwo straciły w krajach zachodnich dużo z dawnego powabu. Jest po prostu wiele innych atrakcji i priorytetów. W tradycyjnych społecznościach małżeństwo i prokreacja są celem samym sobie. We współczesnej kulturze zachodu z kolei postrzegane są często jako przeszkoda na drodze do samorealizacji i kariery. Również dla osób zdecydowanych na stały związek nie oznacza to szybkiego zaangażowania. Panuje moda na dobieranie się, poszukiwanie "ideału" itd. co często trwa długie lata. Nie krytykuję tych zjawisk - są naturalną konsekwencją kryzysu tradycyjnego modelu rodziny, którego swoją drogą też nie warto idealizować, bo miał zarówno wady jak zalety.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Minipax
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 43
Nr użytkownika: 99.741

Stopień akademicki: KLON TROLL
 
 
post 22/08/2016, 13:44 Quote Post

QUOTE(jb8 @ 22/08/2016, 13:19)
Niska dzietność na zachodzie ma wiele wspólnego z czynnikami kulturowymi. Obecnie wczesne małżeństwo i rodzicielstwo straciły w krajach zachodnich dużo z dawnego powabu. Jest po prostu wiele innych atrakcji i priorytetów. W tradycyjnych społecznościach małżeństwo i prokreacja są celem samym sobie. We współczesnej kulturze zachodu z kolei postrzegane są często jako przeszkoda na drodze do samorealizacji i kariery. Również dla osób zdecydowanych na stały związek nie oznacza to szybkiego zaangażowania. Panuje moda na dobieranie się, poszukiwanie "ideału" itd. co często trwa długie lata. Nie krytykuję tych zjawisk - są naturalną konsekwencją kryzysu tradycyjnego modelu rodziny, którego swoją drogą też nie warto idealizować, bo miał zarówno wady jak zalety.
*



That's right, w pełni się z tobą zgadzam! Że chodzi o sprawy kulturowe, najlepiej pokazuje casus Arabii Saudyjskiej, która jest jednocześnie i bogata i ma bardzo tradycyjne społeczeństwo. Dzietność jest tam wiec znacznie większa niż w jakimkolwiek kraju Zachodu.

Ten post był edytowany przez Minipax: 22/08/2016, 14:08
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
jb8
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 471
Nr użytkownika: 97.339

jakub barecki
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 22/08/2016, 13:48 Quote Post

Dlatego właśnie konserwatywni obserwatorzy biją na alarm - kryzys demograficzny jest interpretowany jako kryzys wartości liberalnych. Swoją drogą PIS nie chce by 500+ traktowano jako program o proweniencji lewicowej i dlatego nie wprowadzono cenzusu majątkowego. Formalnie więc program jest przejawem polityki konserwatywnej, choć to oczywiste, że praktycznie najwięcej skorzystają jego najubożsi adresaci i łatwo interpretować całość jako politykę socjalną.
Dokładnie rok temu założyłem temat "Trzy ideologie".
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=128985#

Napisałem tam m. in.
Być może jest zatem tak, ze wszystko w strategii PiS-u funkcjonuje poprzez zapożyczenie potencjału z socjalizmu, który swą moc czerpie z demonstrowania wrażliwości społecznej? (...) dla mnie to wciąż zagadka.
Mam swoją odpowiedź.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.780
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 22/08/2016, 16:15 Quote Post

QUOTE
negatywnie należy ocenić pro-natalistyczne programy socjalne realizowane przez socjalistów Europie Zachodniej a w Polsce przez rząd PiS-u, takie jak np. program 500+. Jest to absolutnie kuriozalne i skandaliczne wprost marnotrawstwo pieniędzy

Tylko, że 500+ nie ma na celu zwiększenia liczby urodzeń tylko podniesienie poziomu życia rodzin. Oczywiście wiadomo, że lepsze byłby ulgi, obniżka podatków itd. ale cóż. 500+ jest prostsze i chwytliwe.
Jak dla mnie to należałoby wprowadzić dzietność do obliczania skali podatkowej, tzn. singlom powiedzmy po 35 roku życia dowalamy podatkami. Rodzinom od 2 dzieci obniżamy. Jedno dziecko bez kar i bez obniżki. Nawet jeżeli nie po to żeby zachęcić do zwiększania dzietności to po to by zrekompensować rodzicom "wkład pracy" w wychowanie i utrzymanie przyszłego obywatela.

Ten post był edytowany przez Prawy Książę Sarmacji: 22/08/2016, 16:18
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Jerzy M
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 137
Nr użytkownika: 74.117

Jerzy Morawiec
 
 
post 22/08/2016, 17:10 Quote Post

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 22/08/2016, 16:15)
Tylko, że 500+ nie ma na celu zwiększenia liczby urodzeń tylko podniesienie poziomu życia rodzin.
*



Ciekawe, bo chyba jeszcze nie dawno twierdzono co innego.
http://www.parlamentarny.pl/spoleczenstwo/...wania,2363.html

"Jaki jest główny cel projektu 500+: chodzi raczej o to, żeby zachęcić ludzi do posiadania większej liczby dzieci, czy ulżyć rodzinom w kłopotach finansowych?

Projekt ma dwa cele: przede wszystkim chodzi o zwiększenie dzietności, a w drugiej kolejności o poprawę sytuacji polskich rodzin."
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
master86
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.739
Nr użytkownika: 67.202

Robert
 
 
post 22/08/2016, 17:59 Quote Post

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 22/08/2016, 16:15)
Jak dla mnie to należałoby wprowadzić dzietność do obliczania skali podatkowej, tzn. singlom powiedzmy po 35 roku życia dowalamy podatkami. Rodzinom od 2 dzieci obniżamy. Jedno dziecko bez kar i bez obniżki.
*



Chory pomysł. Wiesz, jaka byłaby reakcja? Mówiono by, że to faszystowskie metody - i byłoby w tym dużo racji. Ludzie z różnych powodów nie zakładają rodzin: dla kariery, większych zarobków, samorealizacji, czy też dlatego, że po prostu mogą nie zakładać, żyć na "kocią łapę", w luźnym związku. Ich wybór, a państwu nic do tego.
Choć ulgi, zniżki dla dzietnych itp. to oczywiście dobry pomysł. Ale danie 500 zł bardziej "namacalne" wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.780
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 22/08/2016, 18:56 Quote Post

QUOTE
Projekt ma dwa cele: przede wszystkim chodzi o zwiększenie dzietności, a w drugiej kolejności o poprawę sytuacji polskich rodzin." 

E tam. Gadają co im pasuje, a cel jest ewidentny. Ktoś obliczył, nie pamiętam czy z Kukiza czy nawet projektanci, że nie zwiększy to znacząco (czytaj w sposób odczuwalny dla systemu emerytalnego i gospodarki) liczby urodzeń. Więc wniosek- chodzi o podniesienie jakości życia jak najprostszą metodą.

QUOTE
Chory pomysł

Radykalny, zgadzam się.
QUOTE
Ich wybór, a państwu nic do tego

QUOTE
Ludzie z różnych powodów nie zakładają rodzin

No jasne, tylko skoro wszyscy wrzucają do tego samego wora ale tylko niektórzy dbają by w przyszłości był ktoś kto ten worek poniesie, to zarządzający worem ma prawo wprowadzić regulacje umożliwiające efektywne wykorzystanie zasobów. Oczywiście ci, którzy nie mogą, nie zostają obciążeni.

Ale podałeś powód dla którego nikt tego nie wprowadzi. Oskarżenia są chwytliwe więc politycy by się obawiali spadku w słupkach. Zwłaszcza, że rezultaty byłyby widoczne po kilku latach, a skutki po kilkunastu/dwudziestukilku.
Zresztą to musiałby być tylko jeden z elementów większej reformy, bo po co tyle ludzi jak metr mieszkania w porównaniu do pensji jest jeden z najdroższych w Europie.
Pozdrawiam

Ten post był edytowany przez Prawy Książę Sarmacji: 22/08/2016, 18:57
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.594
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 22/08/2016, 20:08 Quote Post

QUOTE(master86 @ 22/08/2016, 18:59)
QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 22/08/2016, 16:15)
Jak dla mnie to należałoby wprowadzić dzietność do obliczania skali podatkowej, tzn. singlom powiedzmy po 35 roku życia dowalamy podatkami. Rodzinom od 2 dzieci obniżamy. Jedno dziecko bez kar i bez obniżki.
*



Chory pomysł. Wiesz, jaka byłaby reakcja? Mówiono by, że to faszystowskie metody - i byłoby w tym dużo racji. Ludzie z różnych powodów nie zakładają rodzin: dla kariery, większych zarobków, samorealizacji, czy też dlatego, że po prostu mogą nie zakładać, żyć na "kocią łapę", w luźnym związku. Ich wybór, a państwu nic do tego.
Choć ulgi, zniżki dla dzietnych itp. to oczywiście dobry pomysł. Ale danie 500 zł bardziej "namacalne" wink.gif
*



Pomija kolega takie przypadki jak: kalectwo, choroby, homoseksualizm, asekualizm czy po prostu brak atrakcyjności dla płci przeciwnej. Z jakiego powodu takie osoby mają być karane?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
artie44
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.307
Nr użytkownika: 66.451

Stopień akademicki: magister
 
 
post 22/08/2016, 20:16 Quote Post

QUOTE
QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 22/08/2016, 16:15)

Jak dla mnie to należałoby wprowadzić dzietność do obliczania skali podatkowej, tzn. singlom powiedzmy po 35 roku życia dowalamy podatkami. Rodzinom od 2 dzieci obniżamy. Jedno dziecko bez kar i bez obniżki.

*



Chory pomysł. Wiesz, jaka byłaby reakcja? Mówiono by, że to faszystowskie metody - i byłoby w tym dużo racji. Ludzie z różnych powodów nie zakładają rodzin: dla kariery, większych zarobków, samorealizacji, czy też dlatego, że po prostu mogą nie zakładać, żyć na "kocią łapę", w luźnym związku. Ich wybór, a państwu nic do tego.

Uzależnenie tak jak to zrobili bodajże w Skandynawii wysokości emerytury od ilości potomstwa i ich uposażenia to może być ciekawy pomysł.

Ten post był edytowany przez artie44: 22/08/2016, 20:17
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.786
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 22/08/2016, 20:37 Quote Post

Myślę, że problem dzietności zależy od poziomu życia oraz zmian priorytetów jakie zachodzą w społeczeństwach.
Nie wiem jak lewicowe były rządy Oktawiana Augusta ale wiem że chłop się wdiablał na niechęć Rzymianek do rodzenia dzieci.
Z drugiej strony po wojnie w PRL-u rząd bardzo prawicowy nie był a przyrost jak najbardziej przyzwoity sie trafił.

Może po prostu trzeba wprowadzić "Dwudziesty stopień zasilania"? (starsi forumowicze wiedza o czym piszę)
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.448
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 22/08/2016, 22:07 Quote Post

CODE

E tam. Gadają co im pasuje, a cel jest ewidentny. Ktoś obliczył, nie pamiętam czy z Kukiza czy nawet projektanci, że nie zwiększy to znacząco (czytaj w sposób odczuwalny dla systemu emerytalnego i gospodarki) liczby urodzeń. Więc wniosek- chodzi o podniesienie jakości życia jak najprostszą metodą.

W uzasadnieniu do projektu ustawy można przeczytać że dzietność na skutek 500+ ma wzrosnąć do 1,5.

CODE
Uzależnenie tak jak to zrobili bodajże w Skandynawii wysokości emerytury od ilości potomstwa i ich uposażenia to może być ciekawy pomysł.

Dobry czy nie to z naszą demografią i przez to obciążonym systemem emerytalnym jest to pomysł nierealny.


Większość moich rówieśników, których znam (rok urodzenia mam w nicku) nie jest w związku zmierzającym do posiadania potomstwa. Liczba singli wśród ludzi w moim wieku jest ogromna.
Z jednej strony lansowany na zachodzie model "wolności", takie "róbta co chceta", wieczna zabawa, brak odpowiedzialności z drugiej bezpłatne studia i przez to opóźnienie rozpoczęcia "poważnego" życia doprowadziło do tego co mamy obecnie. Brak większej presji społecznej z jaką miało do czynienia pokolenie np. moich rodziców również niczego dobrego nie wnosi.

Ten post był edytowany przez misza88: 22/08/2016, 22:08
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
jb8
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 471
Nr użytkownika: 97.339

jakub barecki
Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk
 
 
post 22/08/2016, 22:08 Quote Post

QUOTE
po wojnie w PRL-u rząd bardzo prawicowy nie był a przyrost jak najbardziej przyzwoity sie trafił.

Bo tu ani prawica ani lewica nie pomoże. Ludzie sami wiedzą kiedy chcą i mogą. Historia uczy, że optymalne warunki to stabilizacja (nie mylić z dobrobytem) plus nuda. III RP jest tego przeciwieństwem - pełno rozrywek, brak stabilizacji.

Wracając jeszcze do polityki rodzinnej komunistów w ZSRR, R. Pipes w "Rosji bolszewików" stwierdza:
Nieskrępowana swoboda seksualna nie zatriumfowała, ponieważ była nie do przyjęcia dla większości młodych ludzi; górę wzięła tendencja do zachowania tradycyjnych wartości. Osiągnęła ona apogeum w 1936 roku wraz z uchwaleniem nowego kodeksu rodzinnego, który zakazywał aborcji. Za rządów Stalina państwo starało się wzmacniać rodzinę, a "wolna miłość" została potępiona jako niezgodna z socjalizmem. Nacisk położono, tak jak w hitlerowskich Niemczech, na wychowanie zdrowych żołnierzy, mogących walczyć za ojczyznę.

Z kolei Sebag-Montefiore opisał Stalina jako pruderyjnego konserwatystę w kwestiach obyczajowych. Tylko w latach 20. część bolszewików, na czele z Aleksandrą Kołłontaj, pragnęła stworzyć nowy model człowieka, ktory obywa się bez tradycyjnej moralności i zobowiązań. Pomysł jednak nie spodobał się nawet Leninowi, który stwierdził:
Dowiedziałem się, że sprawy płci i małżeństwa są głównym tematem rozmów na wieczorkach naszych towarzyszek (...) Kiedy to usłyszałem nie wierzyłem własnym uszom. Pierwszy kraj dyktatury proletariatu okrążony przez kontrrewolucjonistów z całego świata (...) A tymczasem towarzyszki dyskutują sobie o prawach płci.

E. Mihael Jones podaje w "Libido dominandi. Seks jako narzędzie kontroli społecznej": Na początku lat trzydziestych komisarze sowieccy zaczęli wypowiadać się w sposób przypominający katolickich duchownych i potępiali brak seksualnej moralności, nie dlatego jednak, że wierzyli w przesłanie Ewangelii Jezusa Chrystusa; powodem odkrycia przez nich społecznej użyteczności zasad seksualnej moralności było to, że życie udzieliło im gorzkiej i bolesnej nauczki.

W 1935 roku napisano w "Prawdzie": "W Związku Radzieckim podstawą małżeństwa powinna być jedynie wielka, czysta i dumna miłość". Oprócz tego w prasie pojawiały się artykuły specjalistów z dziedziny medycyny, opisujących szkodliwe następstwa aborcji dla organizmu kobiety. "Dokonywanie aborcji muszę porównać do wytracenia pierworodnych w starożytnym Egipcie" - pisał jeden publicysta.

Ten post był edytowany przez jb8: 22/08/2016, 22:16
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

6 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej