Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Closed TopicStart new topicStart Poll

> "Odwszawianie" nazizmu., Tendencja nowoczesnej Europy
     
Przemek76
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 82.275

 
 
post 27/04/2013, 13:44 Quote Post

Do skreślenia kilku poniższych słów nakłoniła mnie rzeczywistość. Mieszkam w Niemczech, znam język w stopniu uniemożliwiającym identyfikację wedle akcentu. Z racji zawodu mam kontakt z ludźmi, zwłaszcza w bardziej zaawansowanym wieku. Pewnego dnia usłyszałem głośny monolog pana J., dotyczący o pomstę do nieba wołającej krzywdy "dobrych Niemców", którzy - włączając jego praszczurów - emigrować musieli ze Śląska, wypędzeni przez złą Czerwoną Armię. Krzywdy, bo przecież to NAZIŚCI rozpętali wojnę i wysyłali Żydów do pieców. A przeciętny Niemiec z tym nic wspólnego nie miał, co więcej - brzydził się głęboko taką polityką, pogardzał nuworyszem Hitlerem, ale cóż miał zrobić? Wówczas nie wytrzymałem, i wtrąciłem się.
-Panie doktorze J. To nie naziści mordowali całe narody i rozpętali najokrutniejszą wojnę w historii świata. To Niemcy. Proszę nie fałszować rzeczywistości.
Pan J. zamilkł. Gdyby wzrok mógł zabijać, nie pisałbym zapewne obecnie już niczego więcej. Pan J. napomknął niepewnie coś o ciężkich dla wszystkich czasach i zaciął się. Podczas operacji po incydencie nie patrzył na mnie, a później nigdy w mojej obecności nie wracał nigdy do tematu. I wówczas zacząłem częściej myśleć o tym, jak doskonale sprawdza się polityka, by z czarnego zrobić - jeśli nie białe, to przynajmniej szare i to rozdzielone tak równo, żeby nikomu włos z głowy z powodu wyrzutów sumienia czasem nie spadł, a jeśli nawet - to grupowo. Wszystkim razem. I że Goebbels mógłby poczuć się dumny, że jego wizja rzeczywistości dopasowanej do potrzeb żyje nadal swoim własnym życiem.
Naziści. Tajemnicza nacja, o wpływach rozkwitających gwałtownie od początków lat 30-dziestych, o niejasnych korzeniach, najprawdopodobniej marsjańskich, choć równie prawdopodobna byłaby odległa galaktyka. W literaturze i filmie - coraz rzadziej łączona pojęciowo z narodem niemieckim, a w publikacjach niemieckich - nie łączona z nim obecnie już niemalże w ogóle. Bo Niemcy w czasie wojny to waleczny i rycerski Wehrmacht, broniący godnie i honorowo rdzennie niemieckich ziem przed hordami azjatyckiej dziczy, to dzielna, do ostatniego U-Boota walka niemieckich podwodniaków, to bombardowane Drezno, to wysiedlenia niemieckich uchodźców, to grabieże Armii Czerwonej i rozstrzelanie skoszarowanej pod przymusem ss-mańskiej co prawda załogi "obozu jenieckiego" Dachau przez nieprzestrzegających prawa i podstępnych Amerykanów. Tyle w każdym razie można dowiedzieć się rozmawiając w języku Goethego ze starszym pokoleniem, które coś niecoś liznęło historii, a być może nawet - choć coraz rzadziej - odczuło historię na własnej skórze. Bo młode pokolenie pojęcia nie ma, kiedy zaczęła się wojna, kto ją zaczął, nazwa Auschwitz i Birkenau pomijana jest wstydliwym milczeniem, a jeśli gdzieś w szkole wymieniana - dodaje się często przymiotnik 'polnischer'. Albo w najgorszym razie, gdy nie można inaczej - nazistowski.
Od tej chwili zacząłem baczniej przyglądać się podręcznikowi starszego syna. Przysłuchiwać rozmowom. Czytywać wspomnienia i wichry historii tak w popularnych lokalnych szmatławcach, jak i grubszych produktach drukarskich.
Bez większych trudności rzuca się w oczy, że odpowiedzialność Niemiec za ten najbardziej barbarzyński okres historii Europy maleje. Powoli, krok po kroku, by nikogo nie drażnić jakimś niepoprawnym słowem. Zbrodnie? Owszem, ale po pierwsze NIE MY, a po drugie, NIE TYLKO MY. Bo przecież tych kilka nalotów nad Anglią to kilkadziesiąt tysięcy ofiar. A później? Każde niemieckie miasto posmakowało bomb, w jednym Hamburgu spaliło się więcej niewinnych ofiar, niż podczas całego bombardowania Albionu! Rozstrzeliwanie jeńców? Może się zdarzało, ale przecież ani Rosjanie, ani Amerykanie, ani Brytyjczycy lepsi nie byli! Komory gazowe? Obrzydliwe wynaturzenie nazistowskiego aparatu terroru, ale przecież tylu dobrych Niemców ratowało Żydów, Polaków i zestrzelonych alianckich pilotów - oba artykuły najlepiej na szpaltach obok, by czasem pierwszy nie przytłoczył drugiego. Jeszcze lepiej ze zdjęciem dwóch przyjaźnie obejmujących się kombatantów, nie czujących żalu po honorowym pojedynku. Coś, jakby cukier do gorzkiej herbatki..
Co więcej, nie tylko w Niemczech odzywa się coraz częściej głos domagający się weryfikacji winy i kary. Podobnie w wymowie artykuły spotyka się coraz częściej. Czytałem je po polsku, czytałem po angielsku (więcej języków nie znam). Krok po kroku odpowiedzialność rozkłada się szerzej. Nie tylko naziści są winni! Dlaczego Brytyjczycy i Francuzi nie pomogli odsunąć austriackiego oszołoma od władzy, gdy jeszcze się dało? Winni! Podobnież niezaprzeczalna wina Rosjan - przecież wręcz zabrali się 17 września do spółki z nazistami za pierwsze cięcia europejskiego tortu! I Amerykanie - gdy wojna już trwała, amerykańskie firmy nadal miewały niejasne interesy z nazistami. I Watykan! I... i... i...
Rzecz jasna, gdy wina rozdziela się między wszystkich, nikomu nie przysługuje już prawo do tytułu ofiary, jak i wstyd i hańba uwłaczającej roli kata.
Niekończące się dyskusje - czy wolno było bombardować niemieckich cywilów? Czy wolno było strzelać do jeńców SS? Czy wolno było zostawiać na morzu rozbitków U-Bootów - brzmią jak policzek dla hitlerowskich - nie, dla ofiar niemieckich zbrodni. Rozpoczynając wojnę na wyniszczenie, wojnę totalną, całkowitą, prowadzoną nie dla pozyskania surowców, dominacji militarnej, nie - bądź nie jedynie - z wyzwolonych nacjonalistycznych pobudek lecz celem zlikwidowania "podludzi", zapędzenia ich do roli taniej siły roboczej i niewolników bez względu na płeć i wiek na zawsze, bez odwrotu - rozpętując wojnę jedyną w swoim rodzaju NIEMCY ważą się domagać "sprawiedliwości", śmieją zarzucać mordowanym narodom, że sami, rzuceni w końcu na kolana własną słabością i megalomanią, krwawiący i skamlący o litość doczekali się aktów czystej zemsty, że kat poznał również co to ból, swąd płonących miast, poznał w końcu okrucieństwo i przemoc, którą sam tyle czasu bezkarnie zadawał??
Przecież bez dwóch słów - gdyby idea rady panów przetrwała, wszelkie studenckie dyskusje na forach, w prasie, przy piwie byłyby nie do pomyślenia - nie byłoby nikogo, kto mógłby zastanowić się, jak 'niehumanitarne' było rozstrzelanie kilkuset esesmańskich zbrodniarzy pod murami KL Dachau.. O, jak łatwo teoretyzować, siedząc przed komputerem, z pełną lodówką, szafą pełną ciepłych ubrań wylewając kubły wściekłości na alianckich zbrodniarzy, nie przestrzegających Konwencji, grzmiąc, że nic nie jest czarno-białe, że lata wojny nadały wszystkiemu odcienie szarości. Jak łatwo oceniać życie ofiar skazanych na godziny, dni, lata poniżenia, a przede wszystkich - pozbawionych nadziei. Bo bombardowanie Drezna można było przeżyć. Przechodząc bramę Birkenau, z dzieckiem na ręku, z żoną w innym wagonie - nadziei na przeżycie mieć było nie sposób.
Dlatego, pomimo że sam nigdy nie przeżyłem świstu kul nad głową, walących się ścian domu, nigdy nie słyszałem łomotu gestapowskich pięści w drzwi - nigdy nie zgodzę się na stopniowe zrównywanie roli NIEMIECKIEGO kata i jego ofiar.
A NIEMCY - powinni dziękować, że wielkopańskie i mocarstwowe zapędy skończyły się po ich stronie kilkoma milionami zabitych, bo w razie niemieckiego zwycięstwa w głowach tak prowodyrów hitlerowskich Niemiec, jak i zwykłych obywateli los podbitych narodów nie kształtowałby się już tak różowo. Tak - przeciętny Niemiec w 1939 roku, przepełniony dumą narodową widział siebie w roli nadczłowieka. Władcy. Pana. Godził się na "likwidację" niepokornych. Widział "podludzi" w roli narzędzi, które można wykorzystać i wyrzucić, gdy nie będzie więcej nadawało się do pracy. Niemiecki naród nie udawał, klaszcząc i wyciągając prawe ramię na masowych wiecach pozdrawiając swego wodza. Nie był to strach ani przymus. Czy ktoś z szanownych czytelników pamięta "rozmowy z Katem"? Pamięta słowa generała Stroopa? Nieudolny generał-karierowicz wyrażał nimi nie tylko swoje głębokie przekonania. To była wizja całego narodu, od błyszczących medalami marszałków po robotników i rolników, kobiety i młodzież. Powojenne publikacje, w których każdy z pisarczyków - byłych żołnierzy dowolnych sił zbrojnych Niemiec wybiela się na potęgę ukazując siebie pod pręgierzem systemu, władzy, podkreślając pogardę dla Hitlera i rozszerzający się wśród narodu antyhitlerowski defetyzm włożyć należy między bajki - tam, gdzież się miejsce dla takich historyjek znajduje. Dziwnym trafem "zwątpienie" narodu niemieckiego zaczęło ukazywać się wtedy, gdy radziecka walonka przestała byś tematem żartów frontowych nad-oficerów, budząc grozę w zadbanych, aryjskich twarzach.
Nie wiem, czy w XXI wieku, gdy największa z wojen jest w Europie w najlepszym razie tematem gier dla młodzieży albo bicia fortuny na wspomnieniach jest miejsce, by spojrzeć i powiedzieć bez ogródek, kto jest sprawcą, kto musi ciągnąć za sobą odpowiedzialność za ten okres historii. W mojej opinii winny jest jeden naród. I nie umiem pluć na kilkadziesiąt milionów jego ofiar próbując udzielać rozgrzeszenia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 27/04/2013, 14:24 Quote Post

QUOTE
Panie doktorze J. To nie naziści mordowali całe narody i rozpętali najokrutniejszą wojnę w historii świata. To Niemcy
Przemek76

Zwykła mowa nienawiści i rozdrapywanie ran.

To nie moi niemieccy znajomi mordowali "całe" narody. To naziści, a to co uprawiasz jest moralnie złe, gdyż kalasz naród, który Cię przyjął.

QUOTE
W mojej opinii winny jest jeden naród.
Przemek76

Doucz się historii to zmienisz opinię.

QUOTE
kalasz naród, który Cię przyjął

Proponuje stonowanie wypowiedzi.
Mamy juz wystarczajaco duzo taniego patetyzmu na forum.
Moderator N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 27/04/2013, 14:29
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
kundel1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.735
Nr użytkownika: 47.745

Jacek Widor
Zawód: plastyk
 
 
post 27/04/2013, 14:38 Quote Post

QUOTE(Arbago @ 27/04/2013, 15:24)
Zwykła mowa nienawiści i rozdrapywanie ran.

To nie moi niemieccy znajomi mordowali "całe" narody.
*




Jestem skłonny wierzyć- nie przypuszczam, aby znał pan osobiście wielu Niemców z rocznika 1920 i starszych,
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 27/04/2013, 14:47 Quote Post

QUOTE(kundel1 @ 27/04/2013, 14:38)
QUOTE(Arbago @ 27/04/2013, 15:24)
Zwykła mowa nienawiści i rozdrapywanie ran.

To nie moi niemieccy znajomi mordowali "całe" narody.
*




Jestem skłonny wierzyć- nie przypuszczam, aby znał pan osobiście wielu Niemców z rocznika 1920 i starszych,
*



Nie znam żadnych, co jednak nie uprawnia mnie do generalizowania na ich temat, jak to zrobił Przemek76.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
BartłomiejPSD
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 87
Nr użytkownika: 76.158

 
 
post 27/04/2013, 18:09 Quote Post

Generalizowanie Polaków jako antysemitów mordujących Żydów jest już w porządku.Pisanie "polskie obozy Śmierci" pewnie nie budzi w tobie takich odczuć jak kalanie dobrego imienia narodu ,który go przyjął.Dla czego więc nie jest winny naród?
NSDAP w 1930 roku uzyskała 18% głosów
a potem uzyskało 37%.Mein Kampf to nie była książka wyprodukowana w jednym egzemplarzu.
Nie czuje nienawiści do zwykłych Niemców ale nie żal mi ich z powodu bombardowań niech się cieszą ,że nikt nie zrobił im tego co oni planowali zrobić reszcie narodów.Najgorsze jest to ,że tylu Polaków zaczyna powoli wierzyć w propagandę iście Goebbelsowską.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
master86
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.739
Nr użytkownika: 67.202

Robert
 
 
post 27/04/2013, 19:38 Quote Post

QUOTE(BartłomiejPSD @ 27/04/2013, 19:09)
Mein Kampf to nie była książka wyprodukowana w jednym egzemplarzu.
*


Temat Mein Kampf lepiej pominąć - był np. z "automatu" rozdawany wszystkim nowożeńcom... Trudno więc wnioskować o poparciu dla NSDAP na podstawie sprzedaży książki, tym bardziej, że jej posiadanie/nie posiadanie mogło mieć wpływ na donos (lub jego brak) na Gestapo wink.gif

Co do pierwszego posta. W pełni się zgadzam. Swego czasu założyłem już temat "Niemcy czy hitlerowcy", gdzie była mowa o wybielaniu Niemców. Jest temu jak najbardziej przeciwny, ale... jednocześnie mnie to nie dziwi. Czysto teoretycznie: czy gdyby Polacy byli winni jakiejś dużej zbrodni/wojnie/ludobójstwu, to czy dzisiaj byśmy się nie wybielali (no bo kto lubi poczucie winy)? Oczywiście, że byśmy to robili. I robi się to dzisiaj w Niemczech.

Ten post był edytowany przez master86: 27/04/2013, 19:41
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 27/04/2013, 20:11 Quote Post



QUOTE
Generalizowanie Polaków jako antysemitów mordujących Żydów jest już w porządku.Pisanie "polskie obozy Śmierci" pewnie nie budzi w tobie takich odczuć jak kalanie dobrego imienia narodu ,który go przyjął.Dla czego więc nie jest winny naród?
BartłomiejPSD

Naród nie jest niczemu winny. Winne sa elity narodem kierujące. Generalizowanie i wprawianie ludzi w poczucie winy jest po prostu zachowaniem nieludzkim. Polacy także mordowali Żydów. Nie powiem jednak, że to naród morderców.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.949
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 27/04/2013, 20:23 Quote Post

QUOTE(Arbago @ 27/04/2013, 20:11)
Naród nie jest niczemu winny. Winne sa elity narodem kierujące. Generalizowanie i wprawianie ludzi w poczucie winy jest po prostu zachowaniem nieludzkim. Polacy także mordowali Żydów. Nie powiem jednak, że to naród morderców.
*


Naród nie jest niczemu winny, a elity są złe? Proszę Cię, nie rozśmieszaj mnie.
Niemcy jako naród, nawet jeżeli część z nich nie popierało polityki Hitlera, ponoszą moralną odpowiedzialność za drugą wojnę światową.
Kto walczył w zaborczych wojnach na północy, południu, wschodzie i zachodzie? Marsjanie czy też siły zbrojne złożone z NIEMCÓW? Czy istniała w Niemczech jakaś duża organizacja, która jawnie sprzeciwiała się antyżydowskiemu ustawodawstwu, aneksji Czech i Moraw, napaści na Polskę? Czy Niemcy byli biedną ofiarą Hitlera, który wciągnął naród do wojny, której nie chciał?
 
User is online!  PMMini Profile Post #8

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 27/04/2013, 20:52 Quote Post

Czyli o zbrodnie hitlerowskie mamy obwiniać dzisiejszych Niemców? Jeśli tak to Krakowianie za "soczewica, koło, miele, młyn" powinni chodzić w maskach wstydu. Absurdalne rozumowanie z tym poczuciem winy. IMHO - mowa nienawiści!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.949
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 27/04/2013, 21:08 Quote Post

QUOTE(Arbago @ 27/04/2013, 20:52)
Czyli o zbrodnie hitlerowskie mamy obwiniać dzisiejszych Niemców? Jeśli tak to Krakowianie za "soczewica, koło, miele, młyn" powinni chodzić w maskach wstydu. Absurdalne rozumowanie z tym poczuciem winy. IMHO - mowa nienawiści!
*


Tak. Należy obwiniać współczesnych Niemców. Bo pośród nich żyje jeszcze sporo takich, co tworzyli machinę o nazwie III Rzesza.

A co do odpowiedzialności młodszego pokolenia - są spadkobiercami czynów własnego państwa. Skoro czują się dumni z wielkich czynów Niemców w historii, powinni również wstydzić się za dws.
 
User is online!  PMMini Profile Post #10

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 27/04/2013, 21:15 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 27/04/2013, 21:08)
QUOTE(Arbago @ 27/04/2013, 20:52)
Czyli o zbrodnie hitlerowskie mamy obwiniać dzisiejszych Niemców? Jeśli tak to Krakowianie za "soczewica, koło, miele, młyn" powinni chodzić w maskach wstydu. Absurdalne rozumowanie z tym poczuciem winy. IMHO - mowa nienawiści!
*


Tak. Należy obwiniać współczesnych Niemców. Bo pośród nich żyje jeszcze sporo takich, co tworzyli machinę o nazwie III Rzesza.

A co do odpowiedzialności młodszego pokolenia - są spadkobiercami czynów własnego państwa. Skoro czują się dumni z wielkich czynów Niemców w historii, powinni również wstydzić się za dws.
*



Absolutnie brak zgody. To jest tworzenie barier i podziałów. Mowa nienawiści, która prowadzi do sporów i walk między narodami. To nie Niemcy są winni holocaustu, to hitlerowskie, ówczesne niemieckie elity. Nie wolno nienawidzieć narodu dlatego, że jego elity coś kiedys zrobiła złego.

Czujesz, jako Polak, wstyd za "soczewica, koło, miele młyn", czy masz poczucie winy za tą czystkę etniczną? Jeśli, nie to dlaczego oczekujesz tego od moich niemieckich znajomych?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.949
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 27/04/2013, 21:43 Quote Post

QUOTE
Absolutnie brak zgody. To jest tworzenie barier i podziałów. Mowa nienawiści, która prowadzi do sporów i walk między narodami. To nie Niemcy są winni holocaustu, to hitlerowskie, ówczesne niemieckie elity. Nie wolno nienawidzieć narodu dlatego, że jego elity coś kiedys zrobiła złego.

Jaka mowa nienawiści? O czym Ty mówisz? Czy przypadkiem nie nadużywasz pewnych słów, które kompletnie nie mają miejsca w tym temacie?
Jeżeli Niemcy nie są wini holocaustu to kto? Polacy? Francuzi? Żydzi a może Marsjanie?
Hitlerowskie Niemcy były jednak ciągle Niemcami, a polityka państwowa w 1938 roku posiadało gros poparcia Niemców. Zwalanie odpowiedzialności na elity też wiele nie da, ponieważ ktoś musiał wykonywać te rozkazy. Ciężko, aby Hitler z Himmlerem i spółką samodzielnie podbili swoich sąsiadów, a następnie wymordowali ponad 2 miliony Żydów.
Przypominam, że służby mundurowe w III Rzeszy liczyły sobie w 1939 roku prawie 3 miliony ludzi. Dwa razy tyle Niemców miało legitymację NSDAP, a ponad 20 milionów popierało mowę nienawiści Hitlera.
Biedni Niemcy. Zostali zmuszeni przez Hitlera do wojny, więc tak dzielnie napadali na kolejne państwa, aby szybko zakończyć wojnę. :C


QUOTE
Czujesz, jako Polak, wstyd za "soczewica, koło, miele młyn", czy masz poczucie winy za tą czystkę etniczną? Jeśli, nie to dlaczego oczekujesz tego od moich niemieckich znajomych?

Nie uważasz, że "licytowanie" na takich warunkach jest idiotyzmem z Twojej strony?
I co mają Twoi znajomi do mojego punktu widzenia na sprawę? Ja nie mam do nich żadnej pretensji osobistych. Uważam jednak, że ich państwo słusznie identyfikowane jest z agresją oraz zbrodnią ludobójstwa. Tak samo jak Rosja identyfikowana będzie ze Związkiem Radzieckim, Wielka Brytania z kolonializmem, etc, etc.

Ten post był edytowany przez Piegziu: 27/04/2013, 21:47
 
User is online!  PMMini Profile Post #12

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 27/04/2013, 21:44 Quote Post

No tak;
Najlepiej na innych zwalać winę.
Czuję, że ludność Rzeszy nie była tu jedynym winowajcą.
W grę wchodziły jeszcze inne czynniki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.949
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 27/04/2013, 21:49 Quote Post

Poldasku,
Czy nie czujesz tego chichotu historii, że naród, który od połowy XVIII wieku przejawiał wyraźne zapędy do agresji na swoich sąsiadów (chodzi mi oczywiście o Prusy), co doprowadziło do apogeum w postaci ludobójstwa w czasie dws, teraz nagle znalazł obrońców wśród swoich niedawnych ofiar?
 
User is online!  PMMini Profile Post #14

     
Elbaf
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 535
Nr użytkownika: 57.253

Patryk
Zawód: student
 
 
post 27/04/2013, 21:56 Quote Post

Nie tylko wśród Polaków, niestety, również wśród Żydów - to znaczy, część Żydów zrzuca winę za holocaust na nas, ale nie słyszałem, zeby nadal zarzucali go Niemcom

A Polacy broniący Niemców... jak dla mnie to ma związek z jakimś kompleksem? Może strachem przed zirytowaniem silniejszego sąsiada ( i przy okazji głównego/jedynego liczącego się dzisiaj kraju UE)?
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Closed TopicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej