Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Rynek dzieł sztuki
     
Doborowicz232
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 84.567

 
 
post 26/11/2018, 11:18 Quote Post

Zastanawiałem się czy nie umieścić tego tematu w dziale sztuka nowożytna ale interesuje mnie bardziej ekonomiczny aspekt więc zdecydowałem się umieścić go tutaj.
1) Chciałbym wiedzieć jak dużo było artystów w nowożytności. Po zbieraniu informacji z google doszedłem do wniosku że przeciętny malarz malował około jednego obrazu na tydzień, co daje ponad 50 dzieł rocznie. W związku z tym sądzę że artystów nie mogło być zbyt dużo ponieważ nie byliby w stanie się oni utrzymać.
2) Jakie było zapotrzebowanie na dzieła sztuki? Kto i ile ich kupował?
3) Chciałbym też wiedzieć czy dobry obraz namalowany przez amatora zawsze znalazłby nabywcę, czy raczej liczyło się nazwisko autora.
4)Czym jeszcze mogliby zajmować się malarze oprócz malowania obrazów? Ilustracje do ksiąg, malowanie kart do gry, malowanie fresków i co jeszcze?
5) Czy artysta po prostu tworzył dzieło i próbował je sprzedać, czy raczej pracował na zamówienie i zaczynał pracę gdy miał zlecenie?
6) Jak duży wpływ na cenę miała jakość dzieła?



Sadze, ze ten dzial (Historia sztuki ogolnie) bedzie bardziej odpowiedni.
Moderator N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 26/11/2018, 17:12
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Elfir
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 892
Nr użytkownika: 80.708

OK
Zawód: ogrodnik
 
 
post 26/11/2018, 16:14 Quote Post

Interesuje cię malarstwo tylko? Sztalugowe czy ścienne także? Olejne czy drzeworyty, linoryty, miedzioryty też?

1. Podam ci na przykładzie trzech znanych malarzy, bo to skomplikowane pytanie.

Albrecht Dürer:
Zył 57 lat. Malować zaczął już w wieku 13 lat, z tym, że dopiero od wieku 26 lat zaczął pracować na własny rachunek a nie jako uczeń.
Namalował ok 57 obrazów olejnych, ale poza tym stworzył mnóstwo grafik i akwarel, w tym ilustracje do książek.
Za roczny pobyt w mieście Rada Miejska Wenecji chciała artyście zapłacić 200 dukatów, aby nie wyjeżdżał. W Wenecji zleceniodawcami byli mieszczanie (obraz dla kościoła).

Caravaggio
Artysta żył 39 lat z czego do dziś znane są bodajże 53 jego obrazy. Pierwsze obrazy, które zaczął podpisywać swoim nazwiskiem zaczął malować w wieku 21 lat, malował do śmierci - czyli 18 lat pracy twórczej(z tym, że z powodu wygnania miał okres, kiedy nie mógł poświęcić się pracy w pełni). Daje to niecałe 3 obrazy rocznie.
Wiadomym jest, że np. dwa obrazy w kaplicy Contarellich w kościele św. Ludwika Króla Francji malował rok.
Nie wiadomo czy powstawało coś w międzyczasie.
Caravaggio był bardzo drażliwy na punkcie swojej wolności twórczej i część szkiców niszczył, gdy spotykała je krytyka lub klient próbował ingerować w kompozycję. Jego głównymi klientami było duchowieństwo (obrazy do kościołów). Artysta wykorzystał także swoje obrazy jako łapówki.

Monet
Malować zaczął w wieku ok. 23 lat. Żył 86 lat. Dużą część życia klepał biedę, gdyż jego obrazy nie były cenione. Większość jego dzieł kupował tylko jeden człowiek. Po jego śmierci Monet poślubił wdowę po kolekcjonerze, która utrzymywała artystę.
Technika, jaką stosował, pozwalała na szybkie malowanie, nawet jeden obraz dziennie (dla małych formatów). Malował akwarelą, pastelem, olejem.
Był ogromnie płodnym artystą, ale nie wszystkie dzieła zachowały się. Szacuje się, że namalował ok. 2,5 tyś dzieł. Daje to nieco ponad 40 obrazów rocznie.

***
W Polsce posiadamy tylko jeden obraz ostatniego z artystów. A jednak w naszych kościołach znajduje się mnóstwo obrazów o różnej jakości artystycznej. Ktoś je zlecał i ktoś malował.
Trudno oszacować ile obrazów znajdowało się w magnackich siedzibach, mieszczańskich domach, drobnoszlacheckich dworkach.

2. Do momentu powstania klasy średniej w okresie renesansu (głownie Niderlandy) głównym zamawiającym było duchowieństwo i arystokracja. Stąd najpowszechniejsza tematyka to sceny z Biblii i na potrzeby świeckie sceny mitologiczne. Poza tym portrety władców i dostojników kościelnych.
Co nie wyklucza, że bogaci mieszczanie też byli zleceniodawcami - najsłynniejszy obraz da Vinciego to portret mieszczki.

Pejzaże, martwe natury, batalistyki morskie zaczęły powstawać dopiero na zlecenie mieszczaństwa (piszę o trendzie, bo sama koncepcja oczywiście istniała wcześniej).
W XIX-XX wieku malarzy było mnóstwo, z tym, że nie każdy był artystą (do dziś na portalach aukcyjnych plącze się mnóstwo kiczów z tamtego okresu) i nie każdy był w stanie żyć z malarstwa.

3. Większość najbardziej znanych malarzy albo terminowało w słynnych pracowniach albo kończyło szkoły artystyczne.
Samoukiem był Nikifor - doceniony po śmierci, ale za życia bardzo biedny i lekko opóźniony psychicznie.
Z bardziej znanych nazwisk Paul Gauguin. Miał kontakt ze znanymi malarzami epoki, ale nie uczył się malarstwa sensu stricte. Początkowo pracował jako urzędnik, dopiero gdy zrobił się popularniejszy rzucił prace dla malarstwa. Skończyło się to porzuceniem żony, która wolała jednak stabilne zarobki. Zbyt dobrze mu się nie wiodło, był zadłużony, ale trafił się mu spadek po bogatym wuju. Z czasem zajął się też dziennikarstwem, pracował jako grafik (na Haiti), bo podpadł francuskim marszandom za skłonności pedofilskie.


4. Ci, którzy się nie wybili, nie mieli mecenasa, po prostu musieli rezygnować z malarstwa.

Ten post był edytowany przez Elfir: 26/11/2018, 16:28
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Elfir
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 892
Nr użytkownika: 80.708

OK
Zawód: ogrodnik
 
 
post 26/11/2018, 16:35 Quote Post

5. Różnie z tym bywało. Jeśli malarz terminował u znanego artysty, mógł podłapywać drobniejsze zlecenia, aż wyrobił sobie markę i zaczął dostawać zlecenia dla siebie. Tak zaczynali najsłynniejsi z epoki renesansu i baroku
Ale później bywało na odwrót. Uczeń szkoły artystycznej malował prace szkolne i usiłował je sprzedać (np. Matejko tak zaczynał) albo współpracował z wydawnictwami jako grafik, albo trafiał pod skrzydła mecenasa, który go promował lub utrzymywał (tak zaczynał Malczewski).

6. Z początku to zleceniodawca sugerował kwotę, a malarz decydował czy podejmie się pracy.
Ale np. Albrecht Durer namalował obraz na zlecenie mieszczan dla kościoła, który został z dużą przebitką odkupiony przez cesarza Rudolfa, zafascynowanego twórczością artysty.
W dalszych latach cena była wynikiem popytu wynikającej z popularności malarza (np. Rembrandt) a czasem nikt nie chciał kupować obrazów, poza jakimiś ekscentrykami (problemy Moneta, van Gogha), bo nie było mody na takie malarstwo (królował akademizm, a impresjonizm był "bohomazem").
Niekiedy artysta wstrzelił się w potrzeby klienta (Matejko i kompleksy narodowe w czasie zaborów). A czasami proste szczęście - Alfons Mucha dostał błyskawiczne zlecenie od bardzo znanej artystki (Sara Bernhardt) na plakat, przez co wypłynął na fali popularności ówczesnej trendseterki.

Ten post był edytowany przez Elfir: 26/11/2018, 16:43
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Grzegorz_B
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 395
Nr użytkownika: 99.929

Stopień akademicki: dr
Zawód: IT
 
 
post 26/11/2018, 17:46 Quote Post

QUOTE(Doborowicz232 @ 26/11/2018, 11:18)
Po zbieraniu informacji z google doszedłem do wniosku że przeciętny malarz malował około jednego obrazu na tydzień, co daje ponad 50 dzieł rocznie.


Ja bym tutaj nie uśredniał na "przeciętnego malarza" tak szerokiego okresu, tylko uwzględnił postęp technologiczny i związane z tym zmiany w dostępności i kosztach surowców (farby szeroko dostępne w handlu, papier, itd.).

Taki Nikifor pracując na papierze i tworząc kredką (lub węglem, ołówkiem, lub akwarelą - którą miał ze sklepu, a nie zaczynał od rozcierania pigmentów ;-) ) podobno stworzył ok. 40 tysięcy obrazków. Nawet biorąc poprawkę że spora część z tego to pewnie późniejsze fałszerstwa, to i tak jest to ponad rząd wielkości poza zasięgiem mistrzów średniowiecznych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 3.653
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 26/11/2018, 18:07 Quote Post

7. Ozenil sie bogato - a nawet zmienil religie aby sie ozenic z dosc posazna panna. Tak bylo z malarzem Johannes Reijniersz Vermeer (1632-1675). Mimo tak obiecujacego poczatku, Vermeer pozostawil rodzinie nic tylko dlugi ktorych przyczyne pozniejsi badacze jego zycia i tworczosci okreslili:
- Vermeer przez caly okres jego tworczosci uzywal farb do ktorych produkowania kupowal wysokiej jakosci ale i bardzo drogie pigmenty;
- Vermeer w jego dosc krotkim zyciu "wyprodukowal" pietnascie sztuk potomstwa, koszty utrzymania tak licznej rodziny byly duze;
- Vermeer namalowal bardzo malo obrazow bo tylko 50 (do dzis ocalalo 34) co na 43 lata jego zycia wypada srednio troche wiecej niz jeden obraz rocznie;
- Vermeer byl aktywny jako czlonek a potem przewodniczacy cechu malarzy a pozniej czlonek strazy miejskiej w Delft. A to zabieralo czas.
Przez ponad dwa stulecia tworczosc Vermeera w zasadzie nie istniala dla swiata i dopiero w drugiej polowie XIX wieku zwrocono na nia uwage - i od tego czasu rozpoczela sie swiatowa kariera tego malarza. Dosc powiedziec, ze obecnie te kilkadziesiat obrazow posiada wartosc kilkadziesiat milionow US$ kazdy i pilnuje sie je (szczegolnie po slynnej kradziezy z Elizabeth Gardiner Museum w Bostonie) jak oka w glowie.

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Elfir
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 892
Nr użytkownika: 80.708

OK
Zawód: ogrodnik
 
 
post 26/11/2018, 18:28 Quote Post

Sama technika malowania ma też znaczenie.

Mona Lisa powstawała prawdopodobnie aż 4 lata, ale w międzyczasie da Vinci zajmował się innymi dziedzinami sztuki.
Co ciekawe - zleceniodawca nigdy obrazu nie dostał, malarz do końca życia woził obraz ze sobą. Dlatego są podejrzenia, że było to dzieło namalowane dla przyjemności samego malarza a nie na zlecenie.
I jest to dzieło, które od samego początku uznawane było za niezwykle wartościowe. Pierwszy kupiec kupił je za odpowiednik dzisiejszych 10 milionów dolarów!
Z kolejnych ciekawostek - po ukończeniu nauki w warsztacie mistrza, da Vinci zapisał się we Florencji do cechu rzemieślniczego artystów-malarzy.

Ten post był edytowany przez Elfir: 26/11/2018, 18:35
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Grzegorz_B
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 395
Nr użytkownika: 99.929

Stopień akademicki: dr
Zawód: IT
 
 
post 26/11/2018, 20:28 Quote Post

QUOTE(Elfir @ 26/11/2018, 18:28)
Z kolejnych ciekawostek - po ukończeniu nauki w warsztacie mistrza, da Vinci zapisał się we Florencji do cechu rzemieślniczego artystów-malarzy.

A to nie było wtedy tak, że członkostwo w cechu było zalecane czy wręcz obowiązkowe żeby móc pracować "na legalu" ;-) ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Elfir
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 892
Nr użytkownika: 80.708

OK
Zawód: ogrodnik
 
 
post 27/11/2018, 10:33 Quote Post

Bardzo możliwe, że tak, chociaż w przypadku innych artystów brak o tym informacji. Napisałam o tym w nawiązaniu do punktu 2 - skoro istniały cechy, zapotrzebowanie musiało być na tyle duże, że z tego zajęcia żyła w jednym mieście spora liczba osób.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej