Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
15 Strony « < 13 14 15 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Nacjonalizm gospodarczy czy gospodarczy liberalizm, Którą drogą powinna podążyć Polska ?
     
An_Old_Man
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 879
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post 29/09/2018, 21:25 Quote Post

Matko, ile tych pośredników i ile marż? Czy na pewno będzie to sprawniej?
A tak do rzeczy: jak zima okaże się mroźna to elektrownia węgla nie dokupi w "Żabce na rogu".
QUOTE
...1 Pośrednik (PSE?) co jedną godzinę zegarową bada komputerowo zapotrzebowanie na prąd u swoich odbiorców (to znaczy w dawnych Zakładach Energetycznych oraz u wielkich przemysłowych konsumentów prądu) przez następne 60 minut...

Nie miał bym teraz problemu z kupieniem bułeczki albo flaszki w Żabce co 60 minut. Ale za godzinę to już byłby dłuższy spacer na stację benzynową. Dzisiaj dałbym radę ale za dwa miesiące stary mógłby pośliznąć się na drodze, a jak już by się dowlókł to może ta flaszka byłaby za 25 zeta a nie za 20 jak w sklepie. Stary musiałby wytrzeźwieć i akurat w sprywatyzowaniu handlu to same zalety. Ale jak się sieć energetyczna rozkołysze (co zdarzało się w USA to niewinni ludzie umrą ponieważ telefony przestaną działać i karetka nie przyjedzie. Dystrybutor na stacji paliw nie naleje paliwa bo prądu nie ma chociaż zbiorniki będą pełne. Chleba też nie dowiozą nawet gdyby go przy świeczkach upiekli zanim gaz odłączą. Oczywiście gazu chwilę później też nie będzie bo automatyka wyłączy. Pompy przestaną tłoczyć wodę do kranów. A najgorszy scenariusz to że internet przestanie działać. A to wszystko może się wydarzyć gdy jedno z ogniw w tym szeregowym łańcuszku nawali.
 
User is offline  PMMini Profile Post #211

     
Adiko
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.984
Nr użytkownika: 81.745

Adam
Zawód: specjalista
 
 
post 29/09/2018, 21:35 Quote Post

QUOTE(An_Old_Man @ 29/09/2018, 14:55)
QUOTE
...Nie jestem zwolennikiem całkowitego wycofania się państwa z gospodarki, ale nie uważam, że coś takiego jest niemożliwe. Bo niby dlaczego?
Na pytanie "niby dlaczego" łatwiej będzie odpowiedzieć na przykładzie sieci energetycznych. Otóż prywatny operator nie będzie zainteresowany modernizacją i inwestowaniem w sieci bo niby dlaczego miałby to robić?

A państwowy dlaczego? Prywatny będzie zainteresowany modernizacją i inwestowaniem gdyż to są później pieniądze, chociażby z mniejszej awaryjności i kosztami ich usunięcia oraz mniejszymi stratami w liniach.


Państwowy operator jakoś szczególnie mocniej nie jest zainteresowany "remontami", natomiast pieniądze, często są mu jeszcze bardziej potrzebne niż temu prywatnemu.
Różnica taka, że prywatny te "zaoszczędzone na remoncie" przeznaczyłby na wypłatę dywidendy, państwowy "przepali" na dotacjach do górnictwa lub innych politycznych hucpach/wymysłach/przykazach.
QUOTE(Bumar SA @ 29/09/2018, 20:19)
Ale kiedyś wymyślono na świecie koncepcję o nazwie TPA (‘Third Party Access’ = "Dostęp dla Trzeciej Strony"). Polegać ona miała na podziale całego rynku prądu na trzy poziomy:
(1) poziom producentów (koncerny będące właścicielami elektrowni, głównie tzw. elektrowni zawodowych),
(2) poziom przymusowych pośredników (tutaj rzeczywiście obecność państwa wydaje się zalecana) i
(3) poziom odbiorców.

No tak a w praktyce każdy poziom to własność państwa i te państwowe przedsiębiorstwa mają różnorodne "fory". W różnorodny sposób blokują rynek i wejście nowych podmiotów. A nawet wpływają na łańcuch dostaw, przykładem jest "zaduszenie/zmuszenie" prywatnej kopalni Bogdanka, której znacznym odbiorcom węgla była Enea do "oddania się" w jej ręce.

Wyraźnie "problemy" z "monopolem-naturalnym" w rękach państwa widać też na kolei. Wejście zagranicznych podmiotów obsługujących przewozy osób jest blokowane na wielu płaszczyznach. Wyobrażam sobie, że prywatny "operator torów" byłby zainteresowany szerokim wejściem np. zachodnich operatorów którzy walcząc o klientów działaliby na ich korzyść.

Nie mówiąc o tym, że dziwnym jest, że koleją tak trudno dojechać na wakacje nad Adriatyk czy morze Egejskie.
QUOTE(An_Old_Man @ 29/09/2018, 21:25)
Matko, ile tych pośredników i ile marż? Czy na pewno będzie to sprawniej?
A tak do rzeczy: jak zima okaże się mroźna to elektrownia węgla nie dokupi w "Żabce na rogu".
QUOTE
...1 Pośrednik (PSE?) co jedną godzinę zegarową bada komputerowo zapotrzebowanie na prąd u swoich odbiorców (to znaczy w dawnych Zakładach Energetycznych oraz u wielkich przemysłowych konsumentów prądu) przez następne 60 minut...

A najgorszy scenariusz to że internet przestanie działać. A to wszystko może się wydarzyć gdy jedno z ogniw w tym szeregowym łańcuszku nawali.
*


Ale nawalić zawsze może, co ciekawe najczęściej "nawalało" gdy wszystkim zajmowało się państwo, np w PRL "stany zasilania", okresowe wyłączenie dostaw itd.

Łańcuch dostawców ma sens, godzinowe prognozowanie jest zachętą do ograniczania/produkowania energii. Cena czyni cuda;). W skrajnej sytuacji, dobrze działającego mechanizmu, na braki energii reaguje prywatna inicjatywa gotowa "z dnia na dzień" instalować panele na dachu, kupować baterie- magazyny energii a nawet budować wiatraki czy małe elektrownie gazowe/węglowe itd.

Zatem odpowiednia cena spowoduje tylko chwilowy "zanik prądu", wystarczy w takim "zaniku" wystawić odpowiednią cenę i gwarantuję, że pojawi się mnóstwo "chciwych kapitalistów", którzy chętnie zainwestują w brakujące moce.
W praktyce Polskiej jest jednak tak, że na wszystkim leży państwowa łapa, nawet jeżeli są pewne zachęty cenowe, to mocno ograniczają przedsiębiorstwa obrotu u których trzeba postarać się o pozwolenie, niepewność regulatora itd.

Ten post był edytowany przez Adiko: 29/09/2018, 21:44
 
User is offline  PMMini Profile Post #212

     
Bumar SA
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 149
Nr użytkownika: 103.847

Edward Janiski
Stopień akademicki: mgr
Zawód: lektor
 
 
post 29/09/2018, 21:47 Quote Post

QUOTE(An_Old_Man @ 29/09/2018, 22:25)
Matko, ile tych pośredników i ile marż? Czy na pewno będzie to sprawniej?
A tak do rzeczy: jak zima okaże się mroźna to elektrownia węgla nie dokupi w "Żabce na rogu".
QUOTE
...1 Pośrednik (PSE?) co jedną godzinę zegarową bada komputerowo zapotrzebowanie na prąd u swoich odbiorców (to znaczy w dawnych Zakładach Energetycznych oraz u wielkich przemysłowych konsumentów prądu) przez następne 60 minut...

Nie miał bym teraz problemu z kupieniem bułeczki albo flaszki w Żabce co 60 minut. Ale za godzinę to już byłby dłuższy spacer na stację benzynową. Dzisiaj dałbym radę ale za dwa miesiące stary mógłby pośliznąć się na drodze, a jak już by się dowlókł to może ta flaszka byłaby za 25 zeta a nie za 20 jak w sklepie. Stary musiałby wytrzeźwieć i akurat w sprywatyzowaniu handlu to same zalety. Ale jak się sieć energetyczna rozkołysze (co zdarzało się w USA to niewinni ludzie umrą ponieważ telefony przestaną działać i karetka nie przyjedzie. Dystrybutor na stacji paliw nie naleje paliwa bo prądu nie ma chociaż zbiorniki będą pełne. Chleba też nie dowiozą nawet gdyby go przy świeczkach upiekli zanim gaz odłączą. Oczywiście gazu chwilę później też nie będzie bo automatyka wyłączy. Pompy przestaną tłoczyć wodę do kranów. A najgorszy scenariusz to że internet przestanie działać. A to wszystko może się wydarzyć gdy jedno z ogniw w tym szeregowym łańcuszku nawali.
*




1 A czy całkowita zależność od jednego jedynego dostawcy, będącego właścicielem i kopalni węgla i elektrowni i linii wysokiego napięcia i drutu kończącego się w mieszkaniu - gwarantuje większe bezpieczeństwo dostaw prądu? Czy taki pojedynczy dostawca-monopolista nie policzy sobie wszystkich ponoszonych kosztów i nie doda marży?
2 W TPA nad dostarczycielami prądu wisi bat konkurencji: "jeśli zażądacie nieuzasadnionej wysokiej ceny - to rynek jej nie zaakceptuje i zostaniecie z niczym".
3 Skoro jednostką w której liczymy jest kilowatogodzina, to cogodzinne prognozowanie zmian w zapotrzebowaniu jest dość naturalne. A od strony technicznej bardzo łatwe. Teoretycznie, niedoszacowanie lub przeszacowanie popytu może się oczywiście zdarzyć zarówno w systemie TPA jak i w przypadku XIX-wiecznej pojedynczej elektrowni.
4 Sieci przesyłowe są połączone nie tylko jak kraj długi i szeroki, ale również transgranicznie. Zawsze gdzieś są jakieś nadwyżki mocy. Interwencyjne zakupy nie stanowią problemu.
5 Doskonale wiesz, że szereg służb posiada własne, niezależne systemy zaopatrzenia w prąd bądź generatory awaryjne gwarantujące bezpieczeństwo.
6 Bez obrazy, ale ta opowiastka o flaszce jakoś mnie nie rozbawiła.
 
User is offline  PMMini Profile Post #213

15 Strony « < 13 14 15 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej