Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
23 Strony « < 21 22 23 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Winni wybuchu I WŚ, Kto jest odpowiedzialny?
 
Winą za I WŚ należy obarczyć:
przede wszystkim Niemcy. [ 19 ]  [21.11%]
ogólnie państwa centralne. [ 9 ]  [10.00%]
ogólnie państwa Ententy. [ 8 ]  [8.89%]
przede wszystkim Rosję. [ 3 ]  [3.33%]
wszystkich ważniejszych uczestników IWŚ. [ 39 ]  [43.33%]
nikogo, do I WŚ doprowadził splot nieporozumień i wypadków [ 8 ]  [8.89%]
inna opcja [ 4 ]  [4.44%]
Suma głosów: 90
Goście nie mogą głosować 
     
DSD
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 101.364

Stopień akademicki: doktor wyrafinowany
Zawód: naukowiec
 
 
post 14/03/2017, 22:59 Quote Post

QUOTE(Kizior @ 14/03/2017, 17:24)
Czyli wojna wybucha, winnych nie ma.


Wręcz przeciwnie, jest tylu winnych, że każdy wskazuje kogoś innego rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #331

     
Archanioł
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.679
Nr użytkownika: 15.241

Gabriel Szala
Zawód: prawnik
 
 
post 15/03/2017, 0:57 Quote Post

Winni są wszyscy smile.gif Po prostu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #332

     
Kizior
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 570
Nr użytkownika: 94.156

Michal
Stopień akademicki: mgr. inz.
Zawód: automatyk
 
 
post 15/03/2017, 12:26 Quote Post

QUOTE(Realchief @ 14/03/2017, 19:23)
QUOTE(Kizior @ 14/03/2017, 17:24)
Czyli wojna wybucha, winnych nie ma.

Ciekaw jestem co by wam wyszło, gdybyście tak dyskutowali o II wojnie światowej.  laugh.gif
*



Tu wątpliwości nie ma, winna jest Polska.
Pierw zagrabiła odwiecznie niemieckie ziemie, potem knuła przeciw nim przez całe międzywojnie i dokonywała okropnych zbrodni na mniejszości niemieckiej, następnie odrzuciła szlachetne próby wyciągnięcia ręki przez niejakiego Adolfa H czy w końcu go zmusiła do czysto obronnej wojny prewencyjnej, tudzież by ochronić poprześladowanych rodaków.
*



Na axishistory.com i takie teorie się pojawiały.
A na komentarzach z "You Tube" to wręcz norma. smile.gif

 
User is offline  PMMini Profile Post #333

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 13.839
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 15/03/2017, 13:22 Quote Post

QUOTE(Kizior @ 15/03/2017, 12:26)
QUOTE(Realchief @ 14/03/2017, 19:23)
QUOTE(Kizior @ 14/03/2017, 17:24)
Czyli wojna wybucha, winnych nie ma.

Ciekaw jestem co by wam wyszło, gdybyście tak dyskutowali o II wojnie światowej.  laugh.gif
*



Tu wątpliwości nie ma, winna jest Polska.
Pierw zagrabiła odwiecznie niemieckie ziemie, potem knuła przeciw nim przez całe międzywojnie i dokonywała okropnych zbrodni na mniejszości niemieckiej, następnie odrzuciła szlachetne próby wyciągnięcia ręki przez niejakiego Adolfa H czy w końcu go zmusiła do czysto obronnej wojny prewencyjnej, tudzież by ochronić poprześladowanych rodaków.
*



Na axishistory.com i takie teorie się pojawiały.
A na komentarzach z "You Tube" to wręcz norma. smile.gif
*



Do niczego innego nie nawiązuję. Obecnie to jeszcze opinie mniejszości, ale za 20 lat ...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #334

     
matigeo
 

Wielki książę Halicko-Włodzimierski
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.905
Nr użytkownika: 66.052

Mateusz Slawinski
Stopień akademicki: inzynier
 
 
post 15/03/2017, 13:42 Quote Post

W odniesieniu do Niemców to typowe - winni są wszyscy, tylko nie oni. A nawet, jeśli coś zbroili, to "zostali do tego zmuszeni". rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #335

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 13.839
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 15/03/2017, 14:42 Quote Post

QUOTE(matigeo @ 15/03/2017, 13:42)
W odniesieniu do Niemców to typowe - winni są wszyscy, tylko nie oni. A nawet, jeśli coś zbroili, to "zostali do tego zmuszeni". rolleyes.gif
*



Był na ten temat fajny mem w "Obrazkach z neta..." smile.gif

Z drugiej strony co się dziwić? Tak wygląda skutecznie prowadzona polityka historyczna.
W dodatku Niemcy to taki porządny naród, a w Polsce chodzą białe niedźwiedzie po ulicach.

Niemcy zresztą zawsze były w tym dobre. Do roku 1925 udało się im przecież skutecznie przekonać swoich pogromców, że zostali pokrzywdzeni w Wersalu i należy się im zadośćuczynienie.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #336

     
Napoleon7
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.715
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 16/03/2017, 14:12 Quote Post

CODE
Do roku 1925 udało się im przecież skutecznie przekonać swoich pogromców, że zostali pokrzywdzeni w Wersalu i należy się im zadośćuczynienie.

Masz na myśli plan Dawesa? On akurat był całkiem rozsądny w ówczesnej sytuacji. I nie sądzę by ktoś tu mówił o pokrzywdzeniu Niemiec. Plan Younga był już może nieco bardziej kontrowersyjny ale w sumie pełnił podobną rolę. Nie chcę o tym dyskutować bo to nie ten temat, ale akurat nie sądzę by Niemcy przekonały zwycięskie państwa do czegokolwiek.
Inną sprawą jest to, że według mnie, co już napisałem wcześniej, winni naprawdę byli po trochu wszyscy. Owszem, można w jakiś sposób obwiniać Niemcy (ale i Serbię oraz Austro-Węgry) za wybuch wojny latem 1914. Natomiast powtórzę pytanie: gdyby wtedy konfliktu udało się uniknąć, to w istniejącej sytuacji była ogromna szansa że wybuchnie on jednak mimo to, tyle że później i w innych okolicznościach? A kto byłby wówczas bezpośrednio winny... Nie wiadomo. I mówiąc szczerze, nie miałby to większego znaczenia.

Ten post był edytowany przez Napoleon7: 16/03/2017, 17:41
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #337

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 13.839
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 16/03/2017, 15:20 Quote Post

Nie tylko.
Chociażby Locarno, czyli ciche przyzwolenie na rewizję wschodniej granicy Niemiec.
Ogólnie w 1925 roku Wersal w stosunku do Niemiec był już martwy.

Mam wrażenie, że kolega ignoruje moje posty. Przecież wyraźnie napisałem, że po 1916 roku wojna by była niemożliwa, chyba, że to Niemcy bezpośrednio by zostały napadnięte.
Gdyby Sarajewo było w roku 1916 to Niemcy by zrobili wszystko by konflikt załagodzić i odwodziłby AW do wojny gdyby ta jednak do niej przystąpiła to Niemcy by się nie czuły zobowiązane sojuszem.

Ten post był edytowany przez Realchief: 16/03/2017, 15:22
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #338

     
Napoleon7
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.715
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 16/03/2017, 17:56 Quote Post

CODE
Ogólnie w 1925 roku Wersal w stosunku do Niemiec był już martwy.

Bez przesady. Granice obowiązywały, reparacje Niemcy musieli spłacać. Owszem, powstały pewne niedopowiedzenia, ale ja bym nie przesadzał z oceną tego układu.

CODE
Gdyby Sarajewo było w roku 1916 to Niemcy by zrobili wszystko by konflikt załagodzić i odwodziłby AW do wojny gdyby ta jednak do niej przystąpiła to Niemcy by się nie czuły zobowiązane sojuszem.

Nie lubię w takich kwestiach dyskutować na zasadzie co by było gdyby. Nie sądzę też by rok 1916 miał tu jakieś szczególne znaczenie. A już na pewno nie zgodzę się z tezą, że w sytuacji krytycznej Niemcy zostawiłyby Austro-Węgry. Dla mnie sytuacja jako powstała w Europie na przełomie XIX/XX wieku prowadziła do wojny. Układy, programy zbrojeniowe, reformy wojskowe, były tu zaś tylko skutkiem pewnego podejścia do polityki. Przyjmującej jako rzecz oczywistą, że wojna jest dopuszczalnym przedłużeniem polityki. Co z kolei wynikało z wpływu nacjonalizmów na kształtowanie się owej polityki i jej stylu. Punktem wyjścia do wszystkiego był ów nacjonalizm wszechobecny w polityce wszystkich państw. On stał u źródeł nowej epoki kolonialnej, on też kształtował politykę i prowadził do powstawania owych przeciwstawnych bloków. W tej sytuacji wojnie zapobiec mogła tylko zasadnicza zmiana w stylu prowadzenia tej polityki. Ale nie sądzę by ona nastąpiła więc jak dla mnie wojna była prawie nieunikniona (prawie, bo przecież nic nie można powiedzieć na 100 %).
Nauczyliśmy się patrzeć na ów styl uprawiania polityki inaczej dopiero po II wojnie światowej (po I tylko niektóre państwa, które poniosły szczególnie bolesne straty, jak np. Francja czy W. Brytania). Na dobrą sprawę, to i II wojna mogła nie wystarczać wobec polityki bloku komunistycznego, sytuację ratowała jedynie równowaga nuklearna.
Źródło wojny tkwi nie w układach politycznych i zbrojeniach, tylko w nas samych i w tym jak widzimy politykę. Według jakich zasad ma być prowadzona. Czy obowiązywać mają pewne nienaruszalne wartości czy prowadzić ją chcemy egoistycznie nie zwracając uwagi na innych. Jeżeli teraz słyszę głosy które mówią, że powinniśmy na arenie międzynarodowej dbać tylko o nasze interesy mając gdzieś interesy pozostałych państw, to jakbym słyszał głosy sprzed I wojny. Przyczyny wojen i konfliktów zaś biorą się właśnie z takich nastawień. Nie twierdzę, że taka postawa MUSI do nich prowadzić, ale czyni je zdecydowanie bardziej prawdopodobnymi. I gdy pisałem to co pisałem o przyczynach wybuchu I wojny to właśnie miałem na myśli.

Ten post był edytowany przez Napoleon7: 16/03/2017, 17:59
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #339

     
JanKazimierzWaza
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 382
Nr użytkownika: 100.202

 
 
post 16/03/2017, 20:15 Quote Post

QUOTE(Realchief @ 15/03/2017, 14:42)
QUOTE(matigeo @ 15/03/2017, 13:42)
W odniesieniu do Niemców to typowe - winni są wszyscy, tylko nie oni. A nawet, jeśli coś zbroili, to "zostali do tego zmuszeni". rolleyes.gif
*



Był na ten temat fajny mem w "Obrazkach z neta..." smile.gif

*


Ot właśnie taki

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini Profile Post #340

     
Archanioł
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.679
Nr użytkownika: 15.241

Gabriel Szala
Zawód: prawnik
 
 
post 17/03/2017, 1:33 Quote Post

QUOTE(Realchief @ 16/03/2017, 15:20)
Mam wrażenie, że kolega ignoruje moje posty. Przecież wyraźnie napisałem, że po 1916 roku wojna by była niemożliwa, chyba, że to Niemcy bezpośrednio by zostały napadnięte.
Gdyby Sarajewo było w roku 1916 to Niemcy by zrobili wszystko by konflikt załagodzić i odwodziłby AW do wojny gdyby ta jednak do niej przystąpiła to Niemcy by się nie czuły zobowiązane sojuszem.
*



Absolutnie nie jest prawdą, że wojna po 1914 roku była niemożliwa. Już Taylor wykazał, że z biegiem lat Entanta by osłabła.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #341

     
Napoleon7
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.715
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 17/03/2017, 7:56 Quote Post

CODE
...winni są wszyscy, tylko nie oni...

To trochę nie ten temat, ale naszła mnie taka refleksja. Ciekawi mnie bowiem postawa moich rodaków, gdy aktualna polityka doprowadzi do poważniejszych perturbacji gospodarczych w Polsce i ludzi sytuacja ta dotknie. Czyli mówiąc wprost - zacznie ich "boleć". Czy uznają swoja winę czy winni będą "inni" tylko nie oni?
Jeżeli już, to tu mamy identyczną postawę. I nie sądzę by była ona tylko cechą Niemców. Przy czym odczuwam takie wrażenie, że akurat Niemcy, a w każdym razie ich większość (piszę tu o pokoleniu powojennym przede wszystkim) mają autentyczne poczucie winy (za II wojnę i popełnione zbrodnie) i jeżeli nawet próbują bagatelizować lub usprawiedliwiać się, to robią to z tym poczuciem winy by po prostu lepiej "wyglądać". Natomiast nie sądzę by Polacy, gdy będziemy mieli poważne kłopoty, wezmą na siebie odpowiedzialność za to co się stało. Ale może się mylę?

Pojęcie "odpowiedzialności narodów" jest bardzo względne. A już na pewno nie należy od tych narodów oczekiwać jakiegoś przyznania się do winy. Co wynika z natury ludzkiej.

Ten post był edytowany przez Napoleon7: 17/03/2017, 7:57
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #342

23 Strony « < 21 22 23 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej