Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Most Córek Jakuba. Wojna Yom Kippur
     
Drobnikow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 162
Nr użytkownika: 105.189

Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 19/05/2020, 19:00 Quote Post

Most córek Jakuba

6 października 1973 r. siły zbrojne Syryjskiej Republiki Arabskiej zaatakowały znienacka Państwo Izrael wzdłuż linii okupowanych Wzgórz Golan. Napaść połączona z atakiem Egiptu przez Kanał Sueski były początkiem Wojny Jom Kippur, przez Arabów zwanej Wojną Październikową. Celem atakujących Syryjczyków było zdobycie wzgórz utraconych w Wojnie Sześciodniowej. Słabe w chwili ataku Siły Obronne Izraela broniły Wzgórz Golan siłami dwóch brygad: 7. i 188. BPanc. (Brygada Baraka). Izraelczycy z Brygady Baraka nie zapobiegli przełamaniu ich obrony na południu. Do wieczora 7 października syryjskie oddziały 9. DPiech. i 5. DPiech. wdarły się głęboko na tyły izraelskiego zgrupowania. W nocy z 7 na 8 października syryjska 47. BPanc. dotarła na skraj płaskowyżu opadającego ku Równinie Galilei. Nie dalej niż 15 kilometrów jazdy drogą od syryjskiej czołówki znajdował się Most Córek Jakuba (Geszer Bnot Yaakov), którędy wiodła droga do Galilei. Most ten przebiega w poprzek niewielkiej Doliny Jordanu. Spoglądając od strony Galilei stanowi ona naturalną barierę, za którą w niewielkiej odległości wznoszą się stoki Wzgórz Golan. Z kolei spoglądając w kierunku zachodnim stanowi ona stromą przeszkodę przed nacierającymi ze wzgórz wojskami. Dlatego Most Córek Jakuba miał istotne znaczenie dla ewentualnego ataku ze wzgórz w kierunku zasadniczego terytorium Izraela. W nocy z 7 na 8 października między syryjskimi czołówkami a mostem nie znajdowały się żadne większe siły izraelskie. Co prawda, na moście założono ładunek wybuchowy tak, aby nie wpadł w ręce Syryjczyków. Jednakże w nocy Izraelczycy mieli nie dysponować siłami mogącymi przeszkodzić Syryjczykom w zajęciu wschodniego brzegu rzeki i pozycji na stokach wzgórz. Gdyby został zajęty przez syryjskie czołgi, stok ten pełniłby rolę górującej pozycji strzeleckiej podobnie, jak wzgórza pozwalały 6 października strzelać Izraelczykom na wschód w kierunku podchodzących Syryjczyków. O dziwo, na noc Syryjczycy przyjęli pasywną postawę i nie ruszyli na zachód, zanim nastał ranek 8 października. Wtedy jednak droga na zachód była już broniona. Izraelskie rezerwy nadeszły.

Po wojnie badacze tego zagadnienia podawali różne powody opóźnienia syryjskiego ataku. Do najczęściej spotykanych należą:

a) w nocy 7 na 8 października zginął w walce gen. Omar Abrash, dowodzący syryjską 7. Dywizją Piechoty. Stało się to na niedługo przed planowanym rozpoczęciem ataku drugiego rzutu tej dywizji. Śmierć dowódcy z pewnością wpłynęła negatywnie na syryjski atak. Jednak 7. Dywizja Piechoty atakowała bardziej na północ od wyłomu i to nie jej oddziały znajdowały się nieopodal Mostu Córek Jakuba. Dlatego nie czuję się przekonany tym powodem.

cool.gif oddziały atakujące na południu posunęły się szybciej do przodu niż zakładał syryjski plan ataku. Według niego przejście do fazy rozwoju powodzenia miało nastąpić dopiero w trakcie dnia 8 października. Taka a nie inna konstrukcja syryjskiego planu wynikała z oceny syryjskiego wywiadu, iż Izraelczycy potrzebują 48 godzin na mobilizację wszystkich wojsk. Oznaczało to, że Syryjczycy mieli nie napotkać na Wzgórzach Golan w pełni sprawnych i wprowadzonych do walki izraelskich rezerw do godz. 14:00 dnia 8 października. Syryjska armia – tak jak i całe państwo – poddana silnej kontroli politycznego przywództwa nie pozwalała na własną inicjatywę oficerów niższego i średniego szczebla. Nawet w sprzyjających warunkach Syryjczycy mieli być bierni i czekać na rozkazy dowództwa. Miał to być powód, dla którego Syryjczycy odwlekali fazę rozwinięcia powodzenia do rana. Rankiem okazało się, że wywiad się pomylił i Izraelczycy byli szybsi. Niepowtarzalna okazja minęła. Osobiście nie jestem do końca przekonany tym argumentem. Syryjski atak posuwał się na całych wzgórzach raczej wolniej niż planowano, dlatego trudno mi przypuszczać, że sam most – o ile był celem – miał być zajęty później.

c) ani wschodni brzeg Jordanu, ani tym bardziej Most Córek Jakuba miały nie być celem syryjskiego ataku. Syryjskie ND – w obliczu posiadanej przez Izrael broni atomowej – miało od początku zakładać, że Jordan stanowi nieprzekraczalną granicę natarcia. W obawie przed użyciem broni masowego rażenia przez Izrael, Hafez al-Asad miał zabronić ataku na most. Jest to jednak wersja oparta wyłącznie na przypuszczeniach badaczy. Żadne dokumenty nie potwierdzają tej teorii.

d) do teorii tych dodam swoją własną, według której pozycja na wschodnim brzegu Jordanu wcale nie miała takiej wartości taktycznej, jaką zwykło się jej nadawać w literaturze przedmiotu. Już raz, w 1967 r., izraelska armia przełamała tę pozycję. Dlatego nie wydaje mi się, aby ten akurat cel pełnił szczególną rolę w syryjskim planie.

Jaki był Waszym zdaniem powód syryjskiego zwlekania? Czy było ono celowe, czy raczej przypadkowe? Zapraszam do dyskusji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.578
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 19/05/2020, 19:22 Quote Post

Ja bym obstawił twój punkt b ) a konkretnie te dwa aspekty:

QUOTE(Drobnikow @ 19/05/2020, 19:00)
w nocy 7 na 8 października zginął w walce gen. Omar Abrash, dowodzący syryjską 7. Dywizją Piechoty.
[...]
Syryjska armia – tak jak i całe państwo – poddana silnej kontroli politycznego przywództwa nie pozwalała na własną inicjatywę oficerów niższego i średniego szczebla. Nawet w sprzyjających warunkach Syryjczycy mieli być bierni i czekać na rozkazy dowództwa.


Ponoć to jest klątwa tych wszystkich arabskich armii, kluczem w nich jest absolutne posłuszeństwo wobec dowódcy który jest z ważniejszego klanu/plemienia. Więc jak nie ma wyraźnego rozkazu co robić to podwładni nie robą nic - bo przecież jakby podjęli jakąś samodzielną decyzję a dowódcy by się nie spodobała, no to przechlapane. Jak dowódcy brak, to trzeba czekać aż naczalstwo wyznaczy nowego. A wyrywać się przed szereg nie ma co, bo konsekwencje mogą być poważne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 18.042
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 19/05/2020, 19:26 Quote Post

Tak trochę na szybko - w sumie pewne kwestie już wymieniłeś.
Syryjczycy mieli przede wszystkim zająć Golan, a decyzja o ewentualnym ataku dalej miała zależeć od sytuacji.
Zdobyć mosty i zablokować izraelskie posiłki miał desant śmigłowcowy, który został odwołany po przesunięciu godziny ataku.
Ogólnie syryjska zdolność improwizowania była kiepska - krótko omówił problem dr. Łukasz Przybyło w swoim artykule Walczyć nie umieli, ale bić się chcieli. Armia syryjska podczas wojny Jom Kippur 1973 roku na przykładzie nieprzeprowadzenia przez nich rolowania obrony 7. BPanc.
O kluczowej nocy pisze tam tak:
QUOTE
Zatrzymanie się Syryjczyków wynikało ze splotu wielu czynników. Wy-sokie tempo działań po prostu wyczerpało słabo wyszkolonych żołnierzy sy-ryjskich, jeśli dodamy do tego duże straty oraz braki zaopatrzeniowe wynikają-ce z   działań izraelskiego lotnictwa i artylerii, to można zrozumieć, że dowódcy brygad i dywizji chcieli uporządkować szyki, wyznaczyć nowych dowódców, podciągnąć zaopatrzenie. Nie tłumaczy to jednak całkowitej bezczynności Sy-ryjczyków w nocy z 7 na 8 października. Dzięki noktowizorom mogliby zre-dukować przewagę Izraelczyków w umiejętności celnego strzelania na dalekich dystansach, wtedy przewaga armii syryjskiej w liczbie czołgów miałaby decy-dujące znaczenie. Poza tym brygady 1 DPanc nie były aż tak zmęczone walką, jak nacierające od 30 godzin brygady 5 i 9 DP. Jaka przyczyna nie stałaby za za-trzymaniem się Syryjczyków wieczorem 7 października, jedno nie ulegało wąt-pliwości – Izraelczycy podarowany im czas (12 nocnych godzin) z pewnością dobrze wykorzystali.
ednym z taktycznych aspektów wpływających na przebieg działań wo-jennych na Golanie była niezwykła nieelastyczność prowadzonych przez Sy-ryjczyków ataków. Wynikająca prawdopodobnie z klęski w 1967 roku niechęć do oddawania choć raz zajętego terenu powodowała, że nieudany atak był po-nawiany raz po raz bez zmiany kierunku natarcia. Nie rozważano wycofania się i   na przykład obejścia pozycji izraelskich bądź lepszej współpracy z sąsia-dami. Takie ataki były niezwykle kosztowne, bo z reguły Izraelczycy zajmowali dobrze wybrane pozycje obronne i ich przeciwnik ponosił nieproporcjonalnie wyższe straty. Natomiast fakt, że jednostki syryjskie były w stanie zebrać się po odpartym ataku i ponownie zaatakować mówił wiele o ich morale i dyscyplinie.

https://www.tetragon.com.pl/wp-content/uplo...T6_Syrianie.pdf


Edit.
@Speedy
Już Drobnikow zauważył, że 7. Dywizja nie atakowała na tym kierunku, więc rodzi się pytanie czy śmierć jej dowódcy mogła mieć taki wpływ na działania 9. i 5. Dywizji.

Ten post był edytowany przez wysoki: 20/05/2020, 8:21
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Sima Zhao
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.979
Nr użytkownika: 96.568

 
 
post 20/05/2020, 7:47 Quote Post

Drobnikow:

QUOTE
    Jaki    był  Waszym zdaniem powód syryjskiego zwlekania? Czy było ono celowe, czy raczej przypadkowe? Zapraszam do dyskusji.


A jak tam u tych oddziałów syryjskich w pobliżu mostu wyglądała wtedy kwestia obrony przeciwlotniczej (były odpowiednio chronione przez SAM) ?

Wprawdzie 7 października 1973 izraelskie lotnictwo poniosło klęskę podczas nieudanego ataku na syryjską obronę przeciwlotniczą (Operacja Model 5) ale zdolność bojową zachowało i wyjście oddziałów syryjskich poza parasol SAM mogłoby się dla nich źle skończyć.
 
User is online!  PMMini Profile Post #4

     
Drobnikow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 162
Nr użytkownika: 105.189

Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 21/05/2020, 17:17 Quote Post

QUOTE(Sima Zhao @ 20/05/2020, 8:47)
A jak tam u  tych oddziałów syryjskich w pobliżu mostu wyglądała wtedy kwestia obrony przeciwlotniczej (były odpowiednio chronione przez SAM) ?
*



Z tego na ile się orientuję, nie były. Utworzenie obrony plot polega na rozciągnięciu bąbla na ileś km przed chronionym obiektem. Tymczasem z różnych względów Syryjczycy nie podciągnęli do czołgów oddziałów piechoty zmot., artylerii ppanc., SAM, itp.

Tylko, że głębia operacyjna Wzgórz Golan wynosi 25 - 30 kilometrów ze wschodu na zachód (w linii powietrznej). Jeśli założymy pełną motoryzację syryjskich dywizji biorących udział w natarciu, to oczekiwanie na uzupełnienia nie powinno wpłynąć na zmianę planów. Jeśli brzeg Jordanu rzeczywiście był celem syryjskiego natarcia, syryjskie oddziały wsparcia powinny były zostać wysłane do 47 BPanc. jeszcze tej samej nocy.

Co prawda mówimy o nocnym przemieszczaniu się po nieznanym atakującym terenie - górzystym płaskowyżu bez charakterystycznych punktów orientacyjnych. Do tego Syryjczycy zachowywali zaciemnienie. Może to było niewykonalne, trudno powiedzieć.

Ale tamtej nocy Syryjczycy wprowadzili do walki 70 BPanc., która stała na wschód od wzgórz. Można? Można.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Sima Zhao
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.979
Nr użytkownika: 96.568

 
 
post 22/05/2020, 8:27 Quote Post

Drobnikow:.

CODE
Ale    tamtej nocy Syryjczycy wprowadzili do walki 70 BPanc., która stała na wschód od wzgórz. Można? Można.


Nie znam tego epizodu tej wojny więc możesz coś przybliżyć (przez 70 BPanc rozumiesz elitarną 70 brygadę razem z 81 brygadą wchodzącą w skład "Assad Guard" i dowodzoną wtedy przez płk. Rifata Assada )?

Ten post był edytowany przez Sima Zhao: 22/05/2020, 10:54
 
User is online!  PMMini Profile Post #6

     
Drobnikow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 162
Nr użytkownika: 105.189

Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 24/05/2020, 17:27 Quote Post

QUOTE(Sima Zhao @ 22/05/2020, 9:27)
Nie znam tego epizodu tej  wojny    więc możesz coś przybliżyć (przez 70 BPanc rozumiesz elitarną  70 brygadę razem z 81 brygadą  wchodzącą w skład "Assad Guard" i dowodzoną wtedy przez płk. Rifata Assada )?
*



Zgadza się, to ta sama brygada. Miała wziąć udział w nocnych walkach 8 października w Dolinie Łez, wprowadzona do walki przez syryjskie ND z obszaru na wschód od wzgórz. W sprawie udziału tej brygady w walkach opierałem się na jednym źródle (O. McCulloch "Decisiveness of Israeli Small-Unit Leadership on the Golan Heights in the 1973 Yom Kippur War").
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Sima Zhao
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.979
Nr użytkownika: 96.568

 
 
post Wczoraj, 13:06 Quote Post

QUOTE(Drobnikow @ 24/05/2020, 17:27)
QUOTE(Sima Zhao @ 22/05/2020, 9:27)
Nie znam tego epizodu tej   wojny    więc możesz coś przybliżyć (przez 70 BPanc rozumiesz elitarną  70 brygadę razem z 81 brygadą  wchodzącą w skład "Assad Guard" i dowodzoną wtedy przez płk. Rifata Assada )?
*



Zgadza się, to ta sama brygada. Miała wziąć udział w nocnych walkach 8 października w Dolinie Łez, wprowadzona do walki przez syryjskie ND z obszaru na wschód od wzgórz. W sprawie udziału tej brygady w walkach opierałem się na jednym źródle (O. McCulloch "Decisiveness of Israeli Small-Unit Leadership on the Golan Heights in the 1973 Yom Kippur War").
*



70 Brygada Pancerna była jednostką elitarną (jak wszystkie z Gwardii Assada) więc mogła być znacznie lepiej wyszkolona/wyposażona w noktowizory niż 47 Brygada Pancerna która zatrzymała się przed Mostem Córek Jakuba.

Inaczej mówiąc dla elitarnej 70 Brygady Pancernej mogło być wykonalne uczestniczenie w walkach nocnych w Dolinie Łez natomiast dla zwykłej 47 Brygady Pancernej przejście w ciemnościach w nieznanym terenie paru kilometrów mogło być bardzo trudne.

Pozostaje też kwestia rozpoznania: My teraz wiemy że na wzgórzach za Mostem Córek Dawida nie było wtedy sił izraelskich ale wtedy dowództwo syryjskie mogło tego nie wiedzieć a pakowanie brygady pancernej przez wąski most kiedy wzgórza tuż za nim są bronione przez nieprzyjacielskie siły pancerne to jak wysyłanie brygady pancernej na rozstrzelanie.
 
User is online!  PMMini Profile Post #8

     
Drobnikow
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 162
Nr użytkownika: 105.189

Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post Wczoraj, 20:50 Quote Post

QUOTE(Sima Zhao @ 27/05/2020, 14:06)
Inaczej    mówiąc  dla elitarnej  70 Brygady Pancernej mogło  być wykonalne uczestniczenie w walkach nocnych w Dolinie Łez natomiast dla zwykłej 47 Brygady Pancernej przejście    w    ciemnościach    w nieznanym terenie paru kilometrów mogło być bardzo trudne.
*



Przyjmuję Twój punkt widzenia. Tylko, idąc tym tropem dojdziemy do wniosku, że syryjskie ND wykazało się jakimś stopniem kompetencji: zamiast wydać nierealne rozkazy, oceniło zdolność nocnego manewru 47 BPanc. i nakazało jej czekać do nadejścia pozostałych wojsk. Co z kolei oznacza, że żadnej zaprzepaszczonej szansy od początku nie było, 47 BPanc. po prostu nie mogła posunąć się dalej.

Spotykane tu i ówdzie w literaturze wersje o zmarnowanej szansie Syryjczyków nie znajdowałyby pokrycia w realiach pola bitwy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej