Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
10 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Afganistan - polski kontygent wojskowy
     
Janusz N.
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 93
Nr użytkownika: 16.342

janusz nowak
Zawód: uczen
 
 
post 19/09/2006, 20:00 Quote Post

[quote=Quadrifoglio,18/09/2006, 21:00]
[quote=Janusz N.,18/09/2006, 17:36]

>To chyba oczywiste że jak się jedzie na wojne to jest mozliwosc ze się będzie musiało walczyć, >a może nawet polec. Chyba każdy kto zostaje zawodowym żołnierzem bierze to pod uwage.

Spytaj tych co pojadą czy to dla nich takie oczywiste. Żołnierz ślubuje bronić swojej ojczyzny. Nie ma tam ani słowa o strzelaniu do brodatych Talibów w ICH ojczyźnie.
W statucie NATO też nie ma słowa, że jak inni się boją o swoich ludzi, to głupi polacy pojadą "za wolność naszą i waszą ..." A ja zapytam jak mądry Żyd - A ile ja mogę stracić, co na tym zarobię, i czy w ogóle ?
Zapewne mało wiesz na temat tego jak afgańczycy przyjmowali wojska radzieckie i jak to się dla nich skończyło. To jeden z najbardziej bitnych narodów na świecie i swój teren oraz rzemiosło znają b. dobrze ... 25 lat wojny ich nauczyło jak się walczy z silniejszym przeciwnikiem.
[/quote]

Gwarantuje Ci że doskonale wiem jak tam potraktowano sovietów.
Popatrz na tych żołnierzy z perspektywy społeczeństwa które PŁACI im żołd, PŁACI za ich uzbrojenie i wyszkolenie, po co?? -chyba NIE po to zeby siedzieli w wojskowych barakach i pili piwo, ale po to zeby ich uzyc albo do obrony granic, albo poza nimi w ramach zobowiązań sojuszniczych(NATO). Francuzi tez nie chcieli umierac za Gdańsk(bo po co to im), jak my pomozemy to i nam kiedys pomogą. Od 25lat wojna?? -to chyba najlepszy dowód na to ze trzeba tam w koncu zaprowadzic pokój.
[quote=Quadrifoglio,18/09/2006, 21:00]
[quote=Janusz N.,18/09/2006, 17:36]

>Jadą do USA czy do Afganistanu? Co Ty byś chciał zeby USA załatwiło wszystkie NASZE problemy, a >może zeby w ramach podziekowanie za Irak dała nam od tak sobie kilka miliardów?

Ostatnio Turcji oferowali coś ok 20 kilku mld ... Turcy przyjęli tylko skromne 4. I prośba, jak chcesz dyskutować, to nie na tym poziomie bo skzoda mi czasu - tak, jadą do Afganistanu bo się amerykanie przeliczyli ... o srawie offsetu, iraku itp pisałem, natomiast nigdzie nie pisałem o załatwianiu wszystkich naszych problemów przez Amerykanów. W tym miejscu bym prosił o jakiś sensowny poziom wypowiedzi, bo staje się to problemem tego forum, gdzie uczniowie przepisują zadania domowe, jak mi się wydaje ...
*

[/quote]
Tutaj miałem na myśli głównie wszystkich ludzi którzy naiwnie wierzą w to że dobry wujek z ameryki da im worek pienedzy.
Turcji tak naprawde dali te pienadze ze względu na kurdów. Co ma NATO do offsetu??, to jest sprawa miedzy dwoma krajami, a nie miedzy calym NATO.
Jak nie masz czasu to trudno. Może jestem uczniem(jak wiekszosc jego uzytkowników), ale gwarantuje ci ze nie przepisuje tu zadan domowych.
Twoja wypowiedz byla nacechowana nieuzasadniona niechecia. Sądze ze jednak MOŻNA dyskutowac na poziomie bez zlośliwosci. sad.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Gryzio
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.078
Nr użytkownika: 60

 
 
post 19/09/2006, 20:03 Quote Post

QUOTE(florek-XXX @ 19/09/2006, 18:31)
Jeżeli Polska nie wysłała by swojego kontyngentu, to z NATO nas chyba nie wyrzucą. A jak wyrzucą, to trudno. Sami możemy się obronić.
*



heh...nooo to mnie uspokoiłeś..napisz jeszcze tylko, jak się obronimy ..aha...no i przeciwko komu bylibyśmy w stanie się obronić smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
jubysz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 200
Nr użytkownika: 19.194

Jakub Ubysz
Zawód: uczen
 
 
post 19/09/2006, 21:54 Quote Post

Jakkolwiek oceniać tą decyzję, to jednak trzeba z tego wyciągnąć jak najwięcej korzyści. W przedostatnim numerze "Wprost" czytałem artykuł w którym nasza armia jawi się bardzo dobrze- szczególnie w dziedzinie komunikacji z ludnością. Może należy więc wysłąć mniejsze, ale lepsze oddziały?
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.842
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post 19/09/2006, 21:58 Quote Post

QUOTE
Ilu walczy w Afganistanie żołnierzy niemieckich, francuskich, hiszpańskich, greckich, tureckich?

W 2002 siły ISAF (Międzynarodowe Siły Stabilizacyjne i Wsparcia) liczyły 5087 (odpowiednik lekkiej brygady) z czego
Wielka Brytania 1997, Niemcy 927, Holandia 219, Francja 511, USA 44, Włochy 352,Turcja 274, Hiszpania 351, Szwecja 40, Finlandia 46, Norwegia 25, Rumunia 26, Grecja 123, Bułgaria 32, Austria 55, Dania 45, Polska 8, Czechy 5, Nowa Zelandia 7
O redukcji tych sił nie słyszałem (wyj. plany wycofania się Kanadyjczycy), a o wznocnieniach tak - m.in
w grudniu 2005 szwedzki parlament zaakceptował wzmocnienie swoich sił do 375 żołnierzy, we wrześniu 2004 Hiszpanie przysłali 800 żołnierzy.
Na dziń dzisiejszy ISAF liczy ponad 18,5 tyś żołnierzy z 37 państw.

Gro polskich żolnierzy wzmocni ISAF, dla mnie nie ma o co kruszyć kopii i bić piany.
Amerykanie zajmują się polowaniem na Talibów i Bin Ladena, natomiast ISAF to "quazi" błękitne hełmy, ISAF działa z upoważnienia ONZ, zapewnia bezpieczeństwo instytucją rządowym, personelowi ONZ, przywraca normalnośc czyli wykonuje "czarną, niemedialną robotę".

Edit: Ostatni atak nia siły ISAF miał miejsce 18 września 2006, podczas zamachu na konwój ISAF w dystrykcie Panjwayi zginęło 4 żołnierzy ISAF.

QUOTE(Puchciński @ 19/09/2006, 12:31)
Francuzów tam nie ma, bo pogubiliby rajstopy przy uciekaniu - nie są w strukturach militarnych NATO.

rolleyes.gif
To w jakim celu na Morzu Arabskim operuje lotniskowiec Charles de Gaulle,
kogo 24 lipca br odwiedził francuski ministrer obrony w Camp Warehouse ?
(zdjęcia jakby kto był ciekawy http://www.defense.gouv.fr/sites/ema/enjeu...e_de_la_defense?
QUOTE
No i jest to misja pokojowa - przynajmniej dla sił NATO, choć jak dla mnie to w tamtym rejonie trzebaby chyba wrócić do metod z II WW i obozów koncentracyjnych, by go uspokoić.

Wystarczy dać ludziom poczucie bezpieczeństwa, zapewnić dostawy żywności, odbudować infrastrukturę (wodociągi, szpitale, szkoły, ... ) i administrację, wobec miejscowych zachowywać się poprawnie. I nic wiecej nie potrzeba. Bez oparcia w ludności cywilnej Talibowie w górach długo nie pociągną.

EDit:Info o liczebności ISAF dzisiaj, ostatnim ataku na siły ISAF.

Ten post był edytowany przez Danielp: 20/09/2006, 9:16
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
leszek
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.859
Nr użytkownika: 3.472

Zawód: BANITA
 
 
post 20/09/2006, 10:50 Quote Post

Talibowie nie pociągnęliby długo bez (cichego) wsparcia wywiadu pakistańskiego. Wsparcie ludności do niczego nie jest im potrzebne. Sprawą armii pakistanskiej jest zlikwidować bazy talibów na swoim terytorium. Bez baz i dostaw uzbrojenia talibowie są zwykła bandą rabusiów. Nadal nie rozumiem o co toczy się ta wojna.
Jestem natomiast pewien że nasze zaangazowanie powinno być proporcjonalne do naszego potencjału w NATO i udziału innych członków paktu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.842
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post 20/09/2006, 14:49 Quote Post

QUOTE(leszek @ 20/09/2006, 11:50)
Nadal nie rozumiem o co toczy się ta wojna.


Na tym temacie Quadrifoglio wspominał o dochodach Afganistanu z opium i sądzę że o to toczy się wojna - o pola na których nieskrępowanie rośnie mak, którego mamy opium i dalej heroinę. Talibowie podnoszą głowę bo normalność będzie oznaczać poważne zmniejszenie areału maku (czyt: ich mniejsze zyski), ktoś też chroni kanały przerzutowe na zachód (może wywiad pakistańskiego - a to już moje domysły). Nie powinno dziwić zaangażowanie Zachodu (a to wyposażą szkołe, a to dadzą sprzet dla szpitala, ... )w Afganistanie, po prostu przywracając tam normalność zmniejszą w przyszłości ilość heroiny u siebie.

 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Kon-dzia
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.746
Nr użytkownika: 12.898

Konrad
 
 
post 20/09/2006, 21:51 Quote Post

Z tym makiem to tak nie do końca. Talibowie nie uznają używek (niezależnie czy to alkoholu czy narkotyków) po pogonieniu ich przez Sojusz Północny & US Army powierzchnia upraw powiększyła się kilkanaście razy. Chodzi po prostu o władzę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
orz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 293
Nr użytkownika: 2.201

 
 
post 20/09/2006, 22:24 Quote Post

A może ktoś pamięta jak to było kiedyś, kontyngent nie wojskowy a w ramach eksportu.Kiedy Polaków znali w Afganistanie jako projektantów cukrowni.Albo może nawet polskich urlopowiczów ,bo i tacy bywali.Był taki okres w historii Afganistanu kiedy próbowano plantacje maku zastąpić produkcją cukru.Co ciekawe podobno ludzie wtedy nie zabijali się nawzajem.Czytałem wspomnienia cukrownika polskiego z tamtego okresu.Znałem osobiście jednego z naszych ,który tam działał,był póżniej Dyrektorem Płockiego Zjednoczenia Przemysłu Cukrowniczego. Może ktoś obeznany w temacie historii Afganistanu przybliżył by nam jak do tego doszło,że teraz trzeba wysyłać wojsko.Jeden z tych walczących o pokój napewno zawinił ,jednak nie jestem pewien ,który.
Mam nadzieję ,że to nie jest post odbiegający zbytnio od tematu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.842
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post 23/09/2006, 10:49 Quote Post

QUOTE(Kon-dzia @ 20/09/2006, 22:51)
Z tym makiem to tak nie do końca. Talibowie nie uznają używek (niezależnie czy to alkoholu czy narkotyków) po pogonieniu ich przez Sojusz Północny & US Army powierzchnia upraw powiększyła się kilkanaście razy.
*


Co nie przeszkadzało Talibom brać opłat od producentów i "kasować" handlarzy na punktach kontrolnych.
Ciekawe co piszesz, bo dotychczas czytałem że areał rósł za Talibów. Masz może dane jaki był areał w 1980, po wyściu ACz, na 1995, w 2001, obecnie ?
Bardzo ciekawe artykuły:

http://www.nato.int/docu/review/2006/issue...h/analysis.html
wynika że problem "pól makowych" jest złożony i jego rozwiązanie wymaga lat "pracy u podstaw" + sypnięcia przez świat solidnym groszem.

http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?...=swiat&name=281


 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.157
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 23/09/2006, 14:39 Quote Post

Dwa tygodnie temu napisalem taki oto post:
QUOTE
Uzytkownik Quadrifoglio napisal:

QUOTE
Tacy ochotnicy jak referendum 3 razy TAK.

Jak wyglada zorganizowanie wyjazdu kontygentu polskiego ? Jezeli sa to ochotnicy, to w jaki sposob jest przeprowadzany werbunek do kontygentu ? Jakie sa powody atrakcyjnosci zaciagniecia sie do kontygentu ? Kto decyduje gdzie uzyte sa sily kontygentu ? Kto dowodzi kontygentem w aspekcie operacyjnym ? Kto wyposaza kontygent w sprzet ?
To sa konkretne pytania wiec spodziewam sie konkretnych odpowiedzi, bez wodolejstwa.
N_S

- i spodziewalem sie, ze chciazby jeden z uzytkownikow lamentujacych nad decyzja o wyslaniu polskiego kontygentu bedzie w stanie podac choc troche konkretnych informacji. Ale nic z tego. W miedzyczasie dyskusja rozstrzasa temat produkcji maku na ziemiach afganskich ...

N_S
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Ciołek
 

VI ranga
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 873
Nr użytkownika: 9.200

 
 
post 23/09/2006, 18:16 Quote Post

Nie należę do grona użytkowników lamentujących, ale może uda mi się odpowiedzieć (w niewielkim stopniu) na te pytania.
Ochotnicy do kontyngentu są werbowani tak jak do każdej innej misji zagranicznej- żołnierz dostaje propozycję i albo się zgadza, albo ją odrzuca.
Oczywiście zawsze będzie krążyć legenda o takich, którzy wyszli na kilka głębszych do klubu garnizonowego i obudzili się w trzęsącym herkulesie wink.gif
Atrakcyjność udziału w kontyngencie polega przede wszystkim na gratyfikacjach finansowych: dniówka+ dodatek za udział w misji zagranicznej+ dodatek do emerytury... Są też na pewno tacy żołnierze, którzy bardzo poważnie traktują swoją pracę i atrakcyjne jest dla nich zdobywanie nowych doświadczeń...
Nasz kontyngent będzie podlegał dowództwu sił NATO, więc to NATO zadecyduje gdzie zostaną wysłane polskie jednostki- tutaj zapewnienia naszego ministra obrony niewiele chyba znaczą.
A jeśli chodzi o koszt operacji- w tym sprzęt- wszystko pokrywają Polacy.

Acha, jeszcze jedno...
QUOTE
Spytaj tych co pojadą czy to dla nich takie oczywiste. Żołnierz ślubuje bronić swojej ojczyzny

Akurat zdarzyło mi się rozmawiać z kilkoma oficerami, którzy wrócili z Iraku. Nie skarżyli się na traumatyczne przeżycia, ciężkie warunki, czy fakt, że walczyli za "obcych". Na tym polega ich praca. Mają bronić swojej ojczyzny w razie potrzeby, ale do tego potrzebne jest wyszkolenie i doświadczenie bojowe.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
florek-XXX
 

Katolik
*******
Grupa: Banita
Postów: 2.227
Nr użytkownika: 15.050

Zawód: BANITA
 
 
post 23/09/2006, 18:19 Quote Post

"Polska nie wysłała dotychczas znaczących sił do udziału w Międzynarodowych Siłach Wspierających Bezpieczeństwo. W Dowództwie Operacji pracuje kilku oficerów z Polski. Przyczyną tego jest to, że 99 polskich żołnierzy uczestniczy pod dowództwem Stanów Zjednoczonych w operacji "Enduring Freedom", również prowadzonej w Afganistanie. 11 marca 2005 generał Czesław Piątas poinformował o intencji zwiększenia polskiej obecności w Afganistanie, ale nie wcześniej niż w 2007. Prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski wyraził zgodę na przejęcie dowództwa nad operacją ISAF przez Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni, który od 2007 ma być dowodzony przez polskiego dowódcę. Polskie wojska, które brałyby udział w operacji, wykonywałyby zadania z zakresu dowodzenia, wsparcia oraz zabezpieczenia."
To informacje ze strony Wikipedii na temat ISAF (International Security Assistance Forces), które w liczbie 6500 żołnierzy działają w Afganistanie od grudnia 2001 roku.
Ministerstwo Obrony Narodowej chce aby do 2007 roku w Afganistanie znalazło się około 1050 polskich żołnierzy. Ze strony:
http://www.rzeczpospolita.pl/News/1,10,38564.html?rss=1
Narazie znalazłem tyle na ten temat. Może coś jeszcze ustalę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.157
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 23/09/2006, 22:36 Quote Post

Uzytkownik Ciolek: dziekuje za rzeczowa informacje. Czyli, porownujac pozycje GI Joe z zolnierzem WP, sytuacja jest niemalze patowa: GI Joe zaciaga sie do US Army na ochotnika i przez okres sluzby moze byc wysylany we wszelkie mozliwe regiony kuli ziemskiej. Zolnierz WP odbywa sluzbe z poboru i ochotniczo moze zglosic sie na misje kontygentowa. Nie pisze o oficerach obydwu sil militarnych: wiadomo, ze ich sluzba jest po prostu zawodem wiec ... ale zaraz, zaraz. Czy porucznik WP w kontygencie jest tez "na ochotnika" ? Jesli tak, to mamy roznice. Leutenant US Army jedzie do np. Iraku - na rozkaz.
N_S
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 23/09/2006, 22:49 Quote Post

QUOTE(Janusz N.)
Spytaj tych co pojadą czy to dla nich takie oczywiste. Żołnierz ślubuje bronić swojej ojczyzny. Nie ma tam ani słowa o strzelaniu do brodatych Talibów w ICH ojczyźnie.


Żołnierz przysięga również słuchać rozkazów. Jeśliby każdy żołnierz zastanawiał się czy dana operacja jest słuszna, potrzebna i komu może służyć to nie byłoby armii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.842
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post 23/09/2006, 22:58 Quote Post

QUOTE(Net_Skater @ 23/09/2006, 23:36)
Zolnierz WP odbywa sluzbe z poboru i ochotniczo moze zglosic sie na misje kontygentowa.
*


Żołnierzy z poboru nikt na misje nie wyśle (zasadnicza służba wojskowa trwa 9 miesięcy). Na misje jadą nadterminowi i kontraktowi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

10 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej