Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
12 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Największe zwycięstwa Indian przeciwko Białym, nie tylko Little Bighorn..
     
hubimohi93
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 491
Nr użytkownika: 46.714

Zawód: licealista
 
 
post 7/07/2008, 9:35 Quote Post

Interesują mnie bitwy,walki,napady Indian na białych (nie tylko amerykanów). Jakie bitwy waszym zdaniem były najbardziej "udane" dla Indian. Nie chodzi mi tylko o straty w ludziach ale także o cel tych walk.


Wielkie litery, polskie znaki, odstępy po znakach interpunkcyjnych.
S.


Ten post był edytowany przez Sarissoforoj: 26/07/2008, 12:08
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
rockman
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Nr użytkownika: 47.044

 
 
post 15/07/2008, 19:36 Quote Post

QUOTE(hubimohi93 @ 7/07/2008, 9:35)
interesuja mnie bitwy,walki,napady Indian na bialych(nie tylko amerykanów).jakie bitwy waszym zdaniem byly najbardziej "udane" dla Indian.nie chodzi mi tylko o straty w ludziach ale takze o cel tych walk.
*



Hehe co do rywalizacji z indianami to raczej czerwonoskórzy nie mieli żadnych szans na sukcesy, Anglicy zdesperowani w poszukiwani nowych lądów na zachodzie wybijali wszystkich indian, chyba że mieli lepsze układy z kimś tam takowe podobno czytałem, że mieli z plemieniem Wampanoag ale de facto i tak ich powybijali.. biggrin.gif

Swoją drogą co do twojego pytania o ataki indian, to z tego co czytałem to koloniści swoją rządzą posiadania terenu, coraz to więcej wkraczali na tereny indian. Mało słyszałem jakoby to indianie byli agresorami, ale jak już byli to nic z nich nie pozostawało..


Wielkie litery, polskie znaki, odstępy po znakach interpunkcyjnych.
S.


Ten post był edytowany przez Sarissoforoj: 26/07/2008, 12:11
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
hubimohi93
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 491
Nr użytkownika: 46.714

Zawód: licealista
 
 
post 18/07/2008, 14:40 Quote Post

Tak.....twoim zdaniem Indianie byli bezbronnymi ludźmi, którzy nie potrafili się bronic....Po części oczywiście masz racje(ale tylko po części).....

Wielkie litery, polskie znaki, odstępy po znakach interpunkcyjnych.
S.


Ten post był edytowany przez Sarissoforoj: 26/07/2008, 12:11
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Rian
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.178
Nr użytkownika: 6.598

Stopień akademicki: mgr
Zawód: politolog
 
 
post 20/07/2008, 18:05 Quote Post

Co do napadów itp. starć - około 300 zabitych kosztowały białych w 1864-65 napady sprzymierzonych plemion Szejenów, Arapahów i Dakotów będące odwetem za Sand Creek. Zniszczono całkowicie m.in. osiedle Julesburg, szereg stacji dyliżansów i farm w dolinie rzeki Platte, odcinając w ten sposób Denver od komunikacji ze Wschodem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.854
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 20/07/2008, 19:11 Quote Post

QUOTE
Co do napadów itp. starć - około 300 zabitych kosztowały białych w
QUOTE
1964-65
napady sprzymierzonych plemion Szejenów, Arapahów i Dakotów



Lata 60-te XX wieku? To chyba wpływ big bitu rolleyes.gif smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
bustagallorum
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 310
Nr użytkownika: 40.406

 
 
post 20/07/2008, 19:28 Quote Post

QUOTE
Co do napadów itp. starć - około 300 zabitych kosztowały białych w
QUOTE
1964-65
napady sprzymierzonych plemion Szejenów, Arapahów i Dakotów



Lata 60-te XX wieku? To chyba wpływ big bitu rolleyes.gif smile.gif


Może na kasyna napadali?

A tak na poważnie to Indianie największe sukcesy odnosili w tzw. wojnie szarpanej np rajdy Komanczów, Apaczów.
Warte wspomnienia jest też zwycięstwo "Czerwonej Chmury" i jego Dakotów w wojnie o kraj rzeki Powder. W tej wojnie Indianie zmusili białych do wycofania się.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.516
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 20/07/2008, 20:15 Quote Post

Drodzy Forumowicze!
Na początek proszę o powstrzymanie się z uszczypliwymi uwagami pod adresem Riana. Człowiek po prostu wcisnął nie ten klawisz, a Wy już się z niego śmiejecie.
Druga uwaga odnosi się do merytorycznej strony Waszych postów. Otóż patrząc na relacje na osi Indianie-biali mieszkańcy USA przeoczyliście fakt, iż najbardziej dramatyczne batalie czerwonoskórzy toczyli na południe od Rio Grande. Tym sposobem chwilowe sukcesy nad Powder czy zbójeckie rejzy Komanczów w Waszych oczach urosły do rozmiarów niesamowitych zwycięstw miedzianoskórych nad ludźmi białymi. Przy osiągnięciach Araukanów z dalekiego Chile i Majów z okresu Wojny Kast zwycięstwa Czerwonej Chmury i jego pobratymców po prostu bledną. Ci pierwsi powstrzymali hiszpański podbój południa kontynentu na ponad 250 lat. Ci drudzy gromili w połowie XIX wieku wyposażone w artylerię i przewyższające dalece swą liczbą oddziały USA znad Little Big Horn wojska meksykańskie (niech nikt się nie śmieje z Meksykanów, bo wielu z nich fantazji w walce nie brakowało). Mój przyjaciel, Darek Wielec, nieoceniony znawca dziejów konnicy i ludów tubylczych obu Ameryk, nie przyjął mojego zaproszenia do tego tematu (zwyczajny brak czasu), a miałby wiele do powiedzenia o porównywaniu małych potyczek z prawdziwymi bitwami, które toczyli obrońcy Imperium Mówiącego Krzyża. Ja sam chciałbym w przyszłości szerzej zająć się problematyką meksykańską, w tym również będącą jej częścią Wojną Kast. Na dokładniejszą publikację musicie jednak poczekać (Jukatan to tylko jeden z obszarów, których by ona dotyczyła). Wróciłem niedawno z małej podróży naukowej (niestety nie do kraju kaktusów) i przywiozłem nieco literatury również o wojnach, które w XIX stuleciu prowadzili Majowie. Mam nadzieję, że choć w maleńkim stopniu zdołam polskiemu czytelnikowi pokazać burzliwe karty z dziejów Meksyku, o których nad Wisłą mało kto pamięta.
Na koniec coś dla autora niniejszego tematu – wykaz najsłynniejszych i najświetniejszych zwycięstw Indian nad wojskami Wielkiej Brytanii i USA znajdziesz w „Little Big Horn 1876” Grzegorza Swobody (s.359-360).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
bustagallorum
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 310
Nr użytkownika: 40.406

 
 
post 20/07/2008, 20:33 Quote Post

QUOTE
Na początek proszę o powstrzymanie się z uszczypliwymi uwagami pod adresem Riana.


To oczywiście był żart, co podkreśliłem zaczynając właściwa wypowiedz.

QUOTE
Druga uwaga odnosi się do merytorycznej strony Waszych postów. Otóż patrząc na relacje na osi Indianie-biali mieszkańcy USA przeoczyliście fakt, iż najbardziej dramatyczne batalie czerwonoskórzy toczyli na południe od Rio Grande. Tym sposobem chwilowe sukcesy nad Powder czy zbójeckie rejzy Komanczów w Waszych oczach urosły do rozmiarów niesamowitych zwycięstw miedzianoskórych nad ludźmi białymi. Przy osiągnięciach Araukanów z dalekiego Chile i Majów z okresu Wojny Kast zwycięstwa Czerwonej Chmury i jego pobratymców po prostu bledną.


Nie negują że na południe od Rio Grande toczono bohaterskie i krwawe walki, jednak umieszczenie tematu w dziale: Narodziny i ekspansja USA sugeruje iż autor wątku miał na myśli wojny toczone na północ od tejże rzeki.
Tak na marginesie dodam że te "zbójeckie rejzy" Komanczów i Apaczów docierały głęboko w terytorium Meksyku powodując wyludnienie znacznych obszarów.

QUOTE
Mam nadzieję, że choć w maleńkim stopniu zdołam polskiemu czytelnikowi pokazać burzliwe karty z dziejów Meksyku, o których nad Wisłą mało kto pamięta.


Jak zwykle z niecierpliwością będę oczekiwał na kolejne posty.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
rockman
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Nr użytkownika: 47.044

 
 
post 21/07/2008, 15:03 Quote Post

QUOTE(hubimohi93 @ 18/07/2008, 14:40)
tak.....twoim zdaniem Indianie byli bezbronnymi ludzmi,ktorzy nie potrafili sie bronic....po czesci oczywiscie masz racje(ale tylko po części).....
*



Potrafili się bronić a na zachodzie. Nawet Brytyjczycy spotkali większy opór niż na wybrzeżu Atlantyku. Tam byli indianie bardziej nieustępliwi, ale myślę że bardziej się przejmowano Francuzami.

Wielkie litery, polskie znaki, odstępy po znakach interpunkcyjnych.
S.


Ten post był edytowany przez Sarissoforoj: 26/07/2008, 12:12
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Ree
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 189
Nr użytkownika: 9.688

 
 
post 21/07/2008, 18:41 Quote Post

Witam

QUOTE
nie chodzi mi tylko o straty w ludziach ale takze o cel tych walk.

W tym miejscu wypadałoby jednocześnie określać cele, jakie sobie Indianie stawiali przed daną bitwą/wojną, a dopiero potem opisywać sam przebieg działań i ich wynik.


Jak dla mnie, chyba największym zwycięstwem Indian Równin było wywalczenie sobie rezerwatu w Montanie przez Szejenów Północnych. Wyznaczony cel osiągnęli swoją nieugiętością, walkami, licznymi ofiarami, ale też dzięki środowisku prasowym przyjaznych białych Amerykanów, popierającym ich na wschodzie, co miało chyba większe znaczenie, niż gdyby dysponowali wielką armią.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Rian
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.178
Nr użytkownika: 6.598

Stopień akademicki: mgr
Zawód: politolog
 
 
post 24/07/2008, 18:12 Quote Post

QUOTE
Jak dla mnie, chyba największym zwycięstwem Indian Równin było wywalczenie sobie rezerwatu w Montanie przez Szejenów Północnych. Wyznaczony cel osiągnęli swoją nieugiętością, walkami, licznymi ofiarami, ale też dzięki środowisku prasowym przyjaznych białych Amerykanów, popierającym ich na wschodzie, co miało chyba większe znaczenie, niż gdyby dysponowali wielką armią.

Zwłaszcza, że wojnę (z 1878-79) Północni Szejenowie z kretesem przegrali. Jednak jej efekt był dużo większy, niż ich przewagi w polu (zresztą mając tylko 300 ludzi, w większości kobiet i dzieci nic w bitwie nie zdołaliby osiągnąć).

Ps. W poprzednim poście 9 zmieniłem na 8 - teraz chyba treść będzie odpowiadać rzeczywistości wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
hubimohi93
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 491
Nr użytkownika: 46.714

Zawód: licealista
 
 
post 25/07/2008, 17:53 Quote Post

Niedawno czytałem książkę "Płonąca Preria" która ukazywała losy Czarnego Jastrzębia.Była tam opisana bitwa w której Saukowie zniszczyli nad Misisipii i zatopili jedna armata trzy amerykańskie parowce oraz zabijając w bitwie lądowej(na malej wysepce na środku rzeki) wielu białych.To prawda historyczna czy wymysł literacki?Jeśli macie jakieś informacje na ten temat,to proszę o ich podanie. confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Rian
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.178
Nr użytkownika: 6.598

Stopień akademicki: mgr
Zawód: politolog
 
 
post 25/07/2008, 22:38 Quote Post

Pytanie: co oznacza słowo "wielu"?? W całej wojnie zginęło ponoć tylko kilkudziesięciu białych (w tym cywili). Jeśli tylko w bitwie pod Stillman's Run zginęło 12 milicjantów zaś w Indian Creek zmasakrowano 15 cywili - to zostaje niewiele białych ofiar dla "obdzielenia" pomiędzy pozostałe ok. 10 bitew, starć czy mordów. Książkowy opis bitwy nad Mississippi z użyciem parowców - można wrzucić do kosza. Zdaje się, że chodzi o bitwę pod Bad Axe. Saukowie zostali tam zmasakrowani - zginęło ok. 150 (w tym kobiety i dzieci). Amerykanów zginęło 5, żaden parowiec nie poszedł na dno...
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
hubimohi93
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 491
Nr użytkownika: 46.714

Zawód: licealista
 
 
post 25/07/2008, 23:13 Quote Post

Tak....Bad Axe to była masakra Indian przy probie przejścia Indian na drugi brzeg rzeki. Ale w książce są przedstawione dwie rożne bitwy. Bad Axe oraz ta druga wygrana przez Indian. Chyba tej bitwy nie wymyślił sam autor aby urozmaicić książkę. Fakty o tej bitwie muszą gdzieś być zawarte. Drogi Rianie piszemy o dwóch rożnych bitwach......


Wielkie litery, polskie znaki, odstępy po znakach interpunkcyjnych.
S.


Ten post był edytowany przez Sarissoforoj: 26/07/2008, 12:14
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
korten
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.633
Nr użytkownika: 1.663

 
 
post 26/07/2008, 0:28 Quote Post

Jeden z przedmowcow ma racje ,temat jest zbyt obszerny aby zamknac go w XIX wieku.Na przyklad nie mozemu tu opowiedziec o rzezi Lachine
dzis przedmiescia Montrealu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

12 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej