Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
10 Strony « < 8 9 10 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bitwa pod Gettysburgiem, This Place Called Gettysburg 1-3.07.1863
     
artie44
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 782
Nr użytkownika: 66.451

Artur Sulkowski
Stopień akademicki: magister
Zawód: prawnik
 
 
post 20/11/2017, 19:37 Quote Post

Do feldfebel Krzysztof
CODE
Wygrana Południa mogła co najwyżej przedłużyć wojnę, ale nie pozwoliła by jej wygrać - tym bardziej, że poniosła decydującą klęskę nad Missisipi


No nie wiem, w partii Republikańskiej wielu było zwolennikami rozpoczęcia negocjacji z CSA.

CODE
Konfederacja nie dysponowała wystarczającym potencjałem ani militarnym, ani gospodarczym, żeby pokonać Unię w dłuższej perspektywie. Zdawali sobie sprawę z tego przywódcy, obierając taką oto strategię: będziemy im bruździć tak długo, aż im się znudzi i odpuszczą. Jednak, jak uczy historia, jeśli z drugiej strony jest ktoś, kto nie odpuszcza, taka strategia nieuchronnie prowadzi do klęski. Przekonał się o tym Napoleon w kampanii 1813/1814, przekonali się tym Niemcy w 1918 i 1940 r. Lincoln zdawał sobie z tego sprawę, dlatego tak maniakalnie żądał od swych dowódców zdobycia stolicy Konfederacji - wiedział, że przeciąganie wojny może doprowadzić do przesilenia politycznego, które utrwali podział kraju.

Tak, ale były też czynniki polityczne, które były za zawarciem pokoju z Konfederatami.

 
User is offline  PMMini Profile Post #136

     
Jacek II Nowy
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 57
Nr użytkownika: 4.752

 
 
post 13/06/2018, 12:11 Quote Post

Przeczytałem temat i jedna myśl mi się nasuwa. Ta wojna to faktycznie była bijatyka dwóch dobrze uzbrojonych cywilband. Fatalne dowodzenie z obu stron aż bije po oczach! Toż, jakby tam wpadła taka 2 Armia Prus z bitwy pod Sadową, to sprałaby obie te armie naraz. Siły użyte w 1864 w czasie wojny z Danią wystarczyłby do pobicia czy to APW czy AP.
Do czasu lektury tego tematu myślałem o Lee, jako o dobrym dowódcy a tu... Facet nie potrafił nawet powiedzieć o co mu chodzi, wydać konkretnego rozkazu. A jak już jakiś wydał to podwładni i tak robili to na co mieli ochotę. Zresztą ten problem z tego co przeczytałem dotyczył obu stron.
Przerażające jest to, że z lektury tematu wynika, że obie strony nie bardzo wiedziały co robią, czego chcą, działały bez planu. Obie strony popełniały błędy kosztujące masę ofiar. To wprost niepojęte.
Zresztą podejrzewam że nie potrzeba by tu Prusaków. Austriacy również pobiliby Amerykanów równie łatwo.
Jak zwykle szkoda żołnierzy, którzy musieli zapłacić krwią.
 
User is offline  PMMini Profile Post #137

     
Piner
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 119
Nr użytkownika: 99.876

Pawel Jez
Zawód: Kasjer
 
 
post 14/06/2018, 22:52 Quote Post

Szanowny przedmówco, trochę nazbyt surowa to ocena. Zarówno Lee jak i Meade operowali swoimi armiami z początku po omacku. Dopiero po styknięciu się pod Gettysburgiem unaoczniło im obydwu z czym muszą się zmierzyć i moim zdaniem każdy podjął słuszna decyzję, choć tu wybija się Lee który zdołał opanować bałagan powstały przez jego podkomendnych. Meade zaś podchodził do starcia pesymistycznie, ale tak działała gwiazda Lee, jak i presja Waszyngtonu, choć mimo to Unistom udało się w końcu wygrać bitwę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #138

10 Strony « < 8 9 10 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej