Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Język Polan
     
Radosław_Kowalski
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 79.141

Radoslaw Kowalski
Stopień akademicki: Licencjat
Zawód: Ekonomista
 
 
post 5/01/2013, 10:49 Quote Post

Czy obecny stan wiedzy o języku Polan pozwala na w miarę prawdopodobne przetłumaczenie jakiegoś prostego tekstu, choćby np. Ojcze Nasz?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
numi5
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 336
Nr użytkownika: 71.695

Marian Rewinski
Zawód: nauczyciel
 
 
post 5/01/2013, 11:58 Quote Post

asceta napisał: "Jest na odwrót. H i ch jest już całkowicie nierozróżnialne w wymowie".Ja akurat jestem reliktem.H w "huragan" i ch w "chmura" wymawiam odpowiednio twardo i miękko. "Zawinili" rodzice pochodzący ze wschodu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
pawelboch
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.250
Nr użytkownika: 33.982

Pawel
 
 
post 3/03/2013, 13:41 Quote Post

QUOTE(asceta @ 20/12/2012, 21:39)
QUOTE
I jeszcze jedna pułapka - zmiany znaczenia słów. Kiedy nie rozumiemy co ktoś do nas mówi jest mniejszym problemem gdy nam sie zdaje, że rozumiemy. W Czecham gdy cos zgubimy lepiej głośno nie oznajmiać, że czegos szukamy.

Słowa zmieniają swoje znaczenia, ale z reguły na podobne, są pewne przesunięcia znaczeniowe.


Czasem "przesunięcie" przechodzi w odsunięcie wink.gif
Od biedy 'divadlo' jeszcze można jakoś rozkminić, ale np. 'ubytlenie'? szczególnie w wymowie gdzie słychać w zasadzie 'ubydlenie' smile.gif))
A 'paradajki'? co z tego, ze kojarzy się z rajem, skoro i tak tylko z kontekstu można złapać (ewentualnie) o jaki owoc rajski chodzi?
Dodam jeszcze że pokolenie powiedzmy nastolatków jest zupełnie bezradne nie tylko wobec ukraińskiego, ale też języka polskiego sprzed powiedzmy 50-100 laty.
Ja w zasadzie bez przeszkód radze sobie z gwarami mazurzącymi (poza leksyką, to inna sprawa) natomiast dla moich dzieci taka mowa to zupełnie obcy język, widzę ich zupełna bezradność w tym zakresie. I ja się nie dziwie, bo z takiego macedońskiego mówionego potrafię wyłowić pojedyncze słowa, zupełnie powyrywane z kontekstu, natomiast tekst już jakoś się czyta.
Więc język Polan dla współczesnych Polaków wg mnie byłby raczej kompletnie niezrozumiały.
pzdr., PB
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Kaczor2704
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 97.677

 
 
post 13/08/2015, 15:43 Quote Post

Zobaczcie sobie fragment Cantilena Inhonesta z XV wieku. Czyli mniej - więcej w połowie drogi między polszczyzną współczeną, a językiem Słowian z X wieku. Piosenka to nieprzystojna, śpiewana przez żaków. Całość tutaj: Cantilena Inhonesta

Sami zobaczcie, czy to jest zrozumniałe dla laika. Moim zdaniem byłoby ciężko.

QUOTE
Rozżży, panno, świecyczku,
Przysuczywa dratwiczku,
Jako pirwe było.

Rozżży, panno, kahaniec,
Ohledawa hned wianiec,
Jeszczeli je cał.

A ktorak może cał byci,
Dałaś z tym ji starhaci,
Kto pirwe przybiehł.


 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.976
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 13/08/2015, 16:37 Quote Post

A po jakiemu to właściwie jest? Bo fonetyka jest mocno czeskawa. To na pewno nie jest po prostu polski z epoki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
stomatologus
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 93.904

Zawód: lek. dent.
 
 
post 14/08/2015, 9:52 Quote Post

Fonetyka rzeczywiście mocno czeska. Mimo wszystko ogólny sens da się wyrozumieć: o panience, która straciła wianek (cnotę) z pierwszym lepszym.
Ponieważ jest to wiersz, do tego niepewnej proweniencji nie nadaje się on za bardzo do rozstrzygania, czy język prapolski byłby dzisiaj zrozumiały. Mowa wiązana jest w ogóle trudniejsza do interpretacji od prozy. Język poetycki jest ozdobny, używa metafor, wyrazów rzadkich oraz inwersji. Wielu licealistów ma problemy ze zrozumieniem Sonetów krymskich, czy Pana Tadeusza. Natomiast z prozą Mickiewicza, gwarantuję, że nie będzie miał problemu średnio rozgarnięty 12-latek.

Dlatego, żeby odpowiedzieć na pytanie o zrozumiałość mowy Polan należy sięgnąć do najstarszego zabytku języka polskiego pisanego prozą. Są to Kazania świętokrzyskie, powstałe prawdopodobnie w II poł. XIII w. zatem około 300 lat po czasach Mieszka.
Fragment kazania na dz. św. Katarzyny:
QUOTE
Surge, propera, amica mea, et veni. Ta słowa pisze mądry Salomon a są słowa Syna Bożego tę to świętą dziewicę Katerzynę w sławę krola niebieskiego wabiącego. Wstań, prawi, pośpiej się, miluczka moja, i pojdzi! I zmowił Syn Boży słowa wielmi znamienita, jimiż każdą duszę zbożną pobudza, ponęca i powabia. Pobudza, rzeka: Wstań!, ponęca, rzekę ta: Pośpiej się!, powabia, rzeka: I pojdzi! I mowi Syn Boży: Wstań, otbądź, prawi, stadła grzesznego, pośpiej się w lepsze z dobrego, po[s]jdzi tamoć do krolewstwa niebieskiego! I mowi Syn Boży: Wstań! Ale w Świętem Pisani cztwiorakim ludziem, pobudzaję je, mowi Bog wszemogący: Wstań!, pokazuję, iż są grzesznicy cztwioracy; bo mowi to słowo albo siedzącym, albo śpiącym, albo leżącym, albo umarłym (...)

Tekst gorzej lub lepiej zrozumie każdy współczesny Polak o jako takiej kulturze języka. Oczywiste, że nie znamy do końca fonetyki i nie wiemy jak byłoby z ówczesną mową.

Na podstawie powyższego fragmentu, oddalonego od czasów Mieszka o 300 a od naszych o 700 lat, wnoszę, że język prapolski byłby zrozumiały dla współczesnego Polaka bez jakichś ogromnych trudności.
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.976
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 14/08/2015, 11:23 Quote Post

CODE
Tekst gorzej lub lepiej zrozumie każdy współczesny Polak o jako takiej kulturze języka. Oczywiste, że nie znamy do końca fonetyki i nie wiemy jak byłoby z ówczesną mową.

W przypadku prozy niezupełnie sensowna stylizacja też jest możliwa (to nie był okres jakiejś wybitnej kultury piśmienniczej), ludowa polszczyzna z tego okresu może być jeszcze prostsza.
CODE
Na podstawie powyższego fragmentu, oddalonego od czasów Mieszka o 300 a od naszych o 700 lat, wnoszę, że język prapolski byłby zrozumiały dla współczesnego Polaka bez jakichś ogromnych trudności.

A to pełna zgoda. Zwłaszcza że z tej epoki to idzie całkiem nieźle inne słowiańskie teksty zrozumieć, oczywiście pod warunkiem że zna się cyrylicę, albo są w łacińskiej transkrypcji. Taka kronika Nestora łacińskimi literami to przecież nie jest żaden kosmos.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.377
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 14/08/2015, 11:43 Quote Post

Ja jednak będę trochę bardziej sceptyczny, co do rozumienia tekstu, i to nie, że języka polańskiego. Tutaj przytaczacie teksty, tyle że trzeba pamiętać o tym, że nawet dla polszczyzny XVII w. jednak przeprowadza się w zależności od rodzaju wydania danego utworu szereg zabiegów edytorskich - transkrypcję/transliterację, dostosowanie interpunkcji itd. Jednak trzeba jakiegoś przygotowania, bo nawet jeśli mamy do czynienia z tekstem już przygotowanym przez wydawcę, to nie wiem, czy spora część słownictwa jest taka zrozumiała - a weźmy sobie z polszczyzny epoki Wujka - wiem, że szybko można sobie znaleźć na necie znaczenie, ale jak dla mnie rozumienie takich sformułowań jak np. "bierze mnie tęsknica", czy "miejsce niebywałe" dla obecnego nawet dość dobrze posługującego się polskim człowieka nie jest takie czytelne.
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
stomatologus
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 53
Nr użytkownika: 93.904

Zawód: lek. dent.
 
 
post 14/08/2015, 19:05 Quote Post

QUOTE(kmat @ 14/08/2015, 12:23)
W przypadku prozy niezupełnie sensowna stylizacja też jest możliwa (to nie był okres jakiejś wybitnej kultury piśmienniczej), ludowa polszczyzna z tego okresu może być jeszcze prostsza.

Jest możliwa, ale akurat Kazań świętokrzyskich z pewnością nie dotyczy. Ich autor był człowiekiem o wybitnej kulturze piśmienniczej. Kilka lat temu przeczytałem dosyć wnikliwie Kazania... i zrobiły na mnie ogromne wrażenie pod względem stylistyki. Jest to najwyższa półka - niejeden współczesny pisarz mógłby się czegoś nauczyć od ich autora.

Co do polszczyzny ludowej - pewnie zależy od regionu, w którym byśmy się znaleźli i od poziomu intelektualnego rozmówcy. smile.gif

@szapur II
QUOTE
Tutaj przytaczacie teksty, tyle że trzeba pamiętać o tym, że nawet dla polszczyzny XVII w. jednak przperowadza się w zależności od rodzaju wydania danego utworu szereg zabiegów edytorskich - transkrypcję/transliterację, dostosowanie interpunkcji itd.

Chodzi tutaj jednak tylko o dostosowanie zasad ortografii i interpunkcji oraz kroju pisma do potrzeb współczesnego odbiorcy. Dla zrozumienia języka mówionego - powyższe kwestie są bez znaczenia.
QUOTE
Jednak trzeba jakiegoś przygotowania, bo nawet jeśli mamy do czynienia z tekstem już przygotowanym przez wydawcę, to nie wiem, czy spora część słownictwa jest taka zrozumiała

Pewnie, że nie zrozumielibyśmy wszystkiego dokładnie, co do tego nie mam wątpliwości. Sądzę jednak, że z dogadaniem się nie byłoby problemu. Z dawnym językiem jest też ten problem, że występują w nim powszechnie nazwy zjawisk dzisiaj już nie występujących lub posiadających marginalne znaczenie. Np. nawet dzisiejsza fachowa terminologia zduńska jest dla większości osób niezrozumiała.
Na marginesie to samo tyczy się języka, którym posługują się np. programiści komputerowi. Jak nie znasz żargonu i terminologii to nic nie zrozumiesz z ich bełkotu. wink.gif

Ten post był edytowany przez stomatologus: 14/08/2015, 19:07
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

3 Strony < 1 2 3 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej