Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
64 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zbrodnie religii w dziejach ludzkości
     
Tiso
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 9.664

Tiso
Zawód: Zbanowany klon GOTFRYDLA
 
 
post 27/01/2010, 12:52 Quote Post

Mieszkoch i Godfrydl, tu jest ciekawy artykuł choc Mieszkocha na pewno nie przekona:
http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiew...adowany,1278161
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
Ambioryks
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.309
Nr użytkownika: 57.567

Stopień akademicki: magister
Zawód: animator kultury
 
 
post 27/01/2010, 13:30 Quote Post

CODE
Oczywiście, są barbarzyństwem z dzisiejszego punktu widzenia. Dawniej, w społeczeństwie plemiennym były to normy i z dręczeniem nie miały nic wspólnego. Były ściśle uzasadnione charakterem społeczności koczowniczej Izraela.

Ale dziś Kościół traktuje księgi, w których były zapisane te zasady zacytowane na początku przez mieszkocha, jako księgi święte, natchnione przez Boga, których nie wolno odrzucać. Czyli według nauczania Kościoła to faktycznie Bóg kazał Żydom składać ofiary całopalne ze zwierząt, mordować wszystkich mieszkańców Jerycha bez względu na wiek i płeć, zabijać apostatów itd.

Co innego, gdyby Kościół oficjalnie uznał, że księgi Starego Testamentu nie są święte i nie mają nic wspólnego z objawieniem. Że nie należy brać za wzór do postępowania Księgi Wyjścia, Księgi Kapłańskiej, Księgi Powtórzonego Prawa ani Księgi Jozuego.

Niestety, Kościół nie potępił zbrodni Abrahama, zbrodni Jeftego ani zbrodni Jozuego.
CODE
Największych zbrodni w historii dokonał wojujący ateizm.

No i co z tego? Ateizm był tylko jedną z wielu części składowych - nie najważniejszą - ideologii komunistycznej. Zbrodnie komunistów motywował nie ateizm, tylko żądza władzy i kontrolowania wszelkich aspektów życia ludzkiego tłumaczona nienawiścią klasową i walką klas. Komuniści dokonywali zbrodni nie w imię ateizmu, tylko w imię walki klas. Ateizm to tylko dodatek - zresztą wielu funkcjonariuszy UB, zwłaszcza krótko po wojnie, deklarowało jako wyznanie rzymskokatolickie. Tak samo wielu KGB-istów jako wyznanie deklarowało prawosławne. I co począć z tym fantem?
Można jeszcze dodać, że przecież komuniści sami ustanawiali boski i quasi-religijny kult przywódców - kult Stalina, Mao, Czojbalsana, Pol Pota, Ceausescu, Nkrumaha itd. Walcząc z jedną religią, de facto tworzyli drugą. Pisma Marksa i Lenina były w ZSRS traktowane jak Biblia w krajach chrześcijańskich, a "Czerwona książeczka" Mao w ChRL też jak święta księga - jak słowo objawione.
A tak na marginesie, to komuniści byli na ogół bardzo niechętni prostytucji, pornografii, publicznym ukazywaniu nagości i homoseksualizmowi; nie przywrócili też bigamii ani poligamii. W PRL-u prostytucja i pornografia były tępione przez władze. A w ZSRS karano również za homoseksualizm (w Polsce o "pedałach" niechętnie wypowiadali się Gierek i Kiszczak). Czyli w sumie można powiedzieć, że komuniści to tak naprawdę zacofany ciemnogród pod łatką postępu. (choć z drugiej strony nie można zaprzeczyć, że rozrywki takie jak prostytucja i pornografia były niezwiązane z polityką ani ideologią partyjną)
W Korei Północnej homoseksualizm jest tępiony (nie wiem, jak sprawa wygląda tam z prostytucją i pornografią).
Robert Mugabe wprowadził w Zimbabwe karę 10 lat więzienia za homoseksualizm - a obnosi się ze swoim katolicyzmem. Jednocześnie jest komunistą. Sprzeczność, bo brak ateizmu?
Socjalizm arabski był ściśle związany z islamem. Też sprzeczność?
Korea też nie była państwem ateistycznym przed 1948 rokiem.

Zgadnij, co ukształtowało taką mentalność komunistów, w związku z którą ci komuniści byli tak niechętni swobodzie seksualnej. Nie religia czasem?
Co z tego, że komuniści oficjalnie odcinali się od religii, skoro pewne przyzwyczajenia i nawyki ukształtowanej pod wpływem tejże religii pozostały u nich bez zmian?
Zmiana poglądów politycznych i społecznych może być mniej lub bardziej głęboka. W dużej mierze zależy to od mentalności - a ta zależy od tradycji, kultury i... wpajanych wartości religijnych.

Natomiast zbrodnie w imieniu Boga i Chrystusa jak najbardziej były motywowane religią. Krzyżowcy, krzyżacy, kawalerowie mieczowi, konkwistadorzy i inkwizytorzy głosili, że działają w imię Boga. Tak samo obecnie talibowie.

Ale o inkwizycji i krucjatach jest osobny temat. O indeksie ksiąg zakazanych też.
CODE
udowodnij mi,że jest dokładnie odwrotnie. Bo tak nauczał katecheta, zatem jest to kłamstwo ex officio?

Przecież miszkoch to wyjaśnił:
CODE
Jeśli dobrze rozumiem, to uważasz, że cząteczka wirusa jest w stanie sobie swobodnie przejść przez ściankę prezerwatywy. W takim razie cząteczka wody, znacznie mniejsza od wirusa, tez powinna swobodnie przejść. Spróbuj zrobić w domu eksperyment: nalej do prezerwatywy wody i zobacz, czy będzie przeciekać. Zgodnie z Twoim rozumowaniem powinno.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 27/01/2010, 14:53 Quote Post

Mieszku, dziękuję Ci za interesuący naprawdę wywód, tylko chyba nadal nie odpowiedziałeś na moje pytanie: po czym wnosisz, że ludzie, którzy, kolokwialnie mówiąc, niewiele sobie robią ze wskazań Kościoła w sprawie wstrzemięźliwości seksualnej czy też ogólnie pojętej moralności, tak wielką wagę przywiązują do Jego zaleceń odnośnie stosowania bądź niestosowania prezerwatyw? Naprawdę myślisz, że zmiana stanowiska Kościoła coś by tutaj zmieniła? Roma locuta causa finita? Osobiście mocno w to wątpię...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Grocal
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.483
Nr użytkownika: 13.002

Stopień akademicki: student
 
 
post 27/01/2010, 16:50 Quote Post

QUOTE("Ambioryks")
Co innego, gdyby Kościół oficjalnie uznał, że księgi Starego Testamentu nie są święte i nie mają nic wspólnego z objawieniem. Że nie należy brać za wzór do postępowania Księgi Wyjścia, Księgi Kapłańskiej, Księgi Powtórzonego Prawa ani Księgi Jozuego.

Niestety, Kościół nie potępił zbrodni Abrahama, zbrodni Jeftego ani zbrodni Jozuego.

Odsyłam do moich wcześniejszych postów w tym temacie, myślę, że znajdziesz tam wytłumaczenie, dlaczego Kościół nie uważa ST za bezwartościowy, ale za przykładem Jezusa poleca poznawać Biblię kompleksowo, bo ST wypełnia tudzież modyfikuje się w NT.

QUOTE("Ambioryks")
Natomiast zbrodnie w imieniu Boga i Chrystusa jak najbardziej były motywowane religią. Krzyżowcy, krzyżacy, kawalerowie mieczowi, konkwistadorzy i inkwizytorzy głosili, że działają w imię Boga. Tak samo obecnie talibowie.

Ale czy to postępowanie jest zgodne ze Źródłem, z tym, do czego nawoływał Chrystus? Nie jest. Czy jeśli ja zabiję człowieka i oddam jego organy innej potrzebującej osobie to będzie do dyskwalifikowało piękno oddawania organów zmarłych chorym? Itp itd. Parafrazując Reagana: być może krzyżowcy, konkwistadorzy czy inni przeczytali fragmenty Biblii/ST (choć pewien tego nie jestem, podejrzewam, że po prostu "wycierali" religią partykularne, w pełni świeckie interesy), a święci/gorliwi wyznawcy Chrystusa przeczytali i ZROZUMIELI Biblię.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
mieszkoch
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 973
Nr użytkownika: 37.201

mieszko ch.
Zawód: bezrobotny zawodowy
 
 
post 27/01/2010, 17:44 Quote Post

QUOTE(rycymer @ 27/01/2010, 14:53)
Mieszku, dziękuję Ci za interesuący naprawdę wywód, tylko chyba nadal nie odpowiedziałeś na moje pytanie: po czym wnosisz, że ludzie, którzy, kolokwialnie mówiąc, niewiele sobie robią ze wskazań Kościoła w sprawie wstrzemięźliwości seksualnej czy też ogólnie pojętej moralności, tak wielką wagę przywiązują do Jego zaleceń odnośnie stosowania bądź niestosowania prezerwatyw? Naprawdę myślisz, że zmiana stanowiska Kościoła coś by tutaj zmieniła? Roma locuta causa finita? Osobiście mocno w to wątpię...
*


Alez odpowiedziałem na to. W wielu rejonach świata ci, którzy nauczają wstrzemięźliwości nauczają tez nieprawdziwych informacji, że prezerwatywa, nawet uzyta, jest nieskuteczna. I ta informacja dociera do tych, którzy niewiele sobie robią z nauczania o wstrzemięźliwości, ale nie mają innych źródeł rzetelnej informacji nt. prezerwatyw. A papież i arcybiskup powtarzają, że prezeratywy nie tylko nie chronią, ale przyczyniają się do rozprzestrzeniania się STD.
Napisałem o tym jasno w poprzednim poście, ale dla pewności - której nigdy dość - powtórzyłem jeszcze raz.
Zmiana stanowiska Kościoła zmieniła by bardzo wiele, co do tego nie ma żadnej watpliwości.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
mieszkoch
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 973
Nr użytkownika: 37.201

mieszko ch.
Zawód: bezrobotny zawodowy
 
 
post 27/01/2010, 17:54 Quote Post

QUOTE(Tiso @ 27/01/2010, 12:52)
Mieszkoch i Godfrydl, tu jest ciekawy artykuł choc Mieszkocha na pewno nie przekona:
http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiew...adowany,1278161
*


Tekst p. Ziemkiewicza można skwitować słowami pewnego mędrca: tum podex carmen extulit horridulum. Żadnych faktów, żandych konkretów. Jedynie jakieś mgliste bzdury. Akurat znałem i znam zwyczaje "murzynków" z RPA i większość z nich nie ma żadnego oporu wobec stosowania prezerwatywy (o ile nie skłonił ich do tego Kościół) z powodu pragnienia płodzenia potomstwa. Ziemkiewicz wyssał sobie te głupoty z palca. Kwestia epidemii HIV dotyczy nie tylko Afryki, ale także Ameryki Łacińskiej czy Indii. Widać ludzie jego pokroju każde kłamstwo uznają, byle bronić papieża przed słusznym zarzutem obskurantyzmu.

QUOTE
a przecież plemnik jest od wirusa HIV o parę rzędów wielkości większy

JAsne, a cząteczka wody o parę rzędów mniejsza. Wlej tedy, panie Ziemkiewicz, wodę do balona. Wyleci? Takiej durnoty (powtarzam: durnoty) mógłbym sie spodziewać po jakimś podróżnym kaznodziei z Alabamy, a tu pan Ziemkiewicz, który zdaje sie skończył uniwersytet i napisał książkę.... Średniowiecze.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 27/01/2010, 17:54 Quote Post

W porządku, Twoja opinia jest teraz dla mnie nader jasna, z tym że nadal nie przestaje mnie zadziwiać fakt, iż ci, którzy w głębokim poważaniu mają wytyczne Kościoła w sprawie wstrzemięźliwości, tak wielką wagę przywiązują do Jego zdania akurat odnośnie stosowania bądź niestosowania prezerwatyw. Myślę jednak, iż dalsza polemika między nami w tej kwestii jest zbyteczna. Pozwolę sobie natomiast skomentować tę oto Twoją wypowiedź:
QUOTE
Zmiana stanowiska Kościoła zmieniła by bardzo wiele, co do tego nie ma żadnej watpliwości.

Otóż nie - to Ty nie masz żadnej wątpliwości. Wydaje mi się, iż nic nie uprawnia Cię do tego, by wydawać tego typu arbitralne opinie. Kościół zaś na taką zmianę stanowiska po prostu nie może sobie pozwolić: ufam, iż to pojmujesz.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 27/01/2010, 20:18 Quote Post

Vitam

Nie, nie uważam, żeby jednostki utożsamiające się z KK ponosiły odpowiedzialność moralną za zbrodnie Kościoła sprzed lat. Ponosi je Kościół jako organizacja i jako idea/ideologia, a dla jednostek może to być powód aby od Kościoła trzymać się z dala. (Mieszko)

Pominę dość oczywisty fakt, że każda organizacja z jednostek się właśnie składa. Zapytam tylko - dlaczego nie odniosłeś się do mojej uwagi, że gatunek Homo Sapiens ponosi odpowiedzialność za zbrodnie, a dla jednostek może to być powód aby od tego gatunku trzymać się z dala.

Mieszkoch i Godfrydl, tu jest ciekawy artykuł choc Mieszkocha na pewno nie przekona:
http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiew...adowany,1278161 (Tiso)


Akurat Ziemkiewicz to tytanem intelektu nie jest. No, względnie może się na takiego stylizuje. Więc może dajmy sobie spokój z jego wypocinami.

Zmiana stanowiska Kościoła zmieniła by bardzo wiele, co do tego nie ma żadnej watpliwości. (Mieszko)

Dowody. Twarde, namacalne dowody proszę. Twoje zapewnienie to za mało.

Ten post był edytowany przez Coobeck: 27/01/2010, 21:30
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Ryszard Lwie Serce
 

الشيطان
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.405
Nr użytkownika: 24.473

Zaurak
Stopień akademicki: magister iuris
Zawód: Mlot na Fiskusa
 
 
post 27/01/2010, 21:20 Quote Post

QUOTE
Akurat znałem i znam zwyczaje "murzynków" z RPA i większość z nich nie ma żadnego oporu wobec stosowania prezerwatywy (o ile nie skłonił ich do tego Kościół) z powodu pragnienia płodzenia potomstwa.

Po pierwsze, w RPA jest mniejszość katolików (ledwie 8,5% za wikipedią), po drugie, RPA jest najlepiej rozwiniętym krajem Afryki niearabskiej, więc, to, że "znasz kogoś" stamtąd jest odrobinę niereprezentatywne dla całości populacji Afryki.

Sam chciałbym wiedzieć, skąd p. Ziemkiewicz ma swoje rewelacje i jakiego regionu dotyczą, ale nie wykluczam, że taka mentalność, jaką przedstawił, może gdzieś istnieć. Z tym że publicystyka nie jest żadnym argumentem w naukowej dyskusji, tym bardziej, że p. redaktor o źródłach swoich historyj nie wspomniał.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 27/01/2010, 23:31 Quote Post

Odnośnie epidemii HIV w Afryce - bo widzę, że ten temat jest tu poruszany:
Rozdawanie prezerwatyw to modny ostatnio sposób walki z nią, ale, przyznajmy szczerze, nieskuteczny. I nie tyle dlatego, że papież zabrania, ale też dlatego, że jest kosztowny, niepopularny w Afryce (kwestie kulturowe) oraz słabo rozpowszechniony. Poza tym - jak to ma wyglądać w przyszłości? Za każdym razem, jak Murzyna wypatrzy sobie panienkę, ma latać to "ateistycznych misjonarzy" po kondoma? Czy może wydawać na niego pieniądze, za które pewnie mógłby się żywić przez tydzień?
Uganda potrafiła opanować epidemię, postępuje tam od lat 90. wyraźny spadek zachorowań. Wyjątkowo sprawnie, jak na Afrykę, działał w tej kwestii rząd, propagując akcję "Zero Grazing". Chodziło o uświadamianie obywateli i przekonanie ich do ograniczania liczby przypadkowych seksualnych partnerów. Groźba zachorowania powstrzymuje młodzież przed głupimi zagrywkami. Organizuje się też "marsze dziewictwa" i tym podobne imprezy. No i zakazano homoseksualizmu, co może nam się wydawać zbytnią ingerencją w wolność obywateli - ale, jak widać, poskutkowało.
Ten przykład pokazuje chyba, która metoda jest lepsza w Afryce - promocja wstrzemięźliwości czy "zabezpieczania". U nas ugandyjskie metody oczywiście się nie przyjmą, ale w Afryce, gdzie problem jest tak olbrzymi... Ma ktoś może przykład z drugiej strony, kraju, w którym aktywna promocja prezerwatyw przyniosła spadek procentu zakażonych na poziomie od 15 do 5%?
QUOTE

Po pierwsze, w RPA jest mniejszość katolików (ledwie 8,5% za wikipedią), po drugie, RPA jest najlepiej rozwiniętym krajem Afryki niearabskiej, więc, to, że "znasz kogoś" stamtąd jest odrobinę niereprezentatywne dla całości populacji Afryki.
BTW, RPA ma wskaźnik 12% i nie zapowiada się, żeby miał spaść. Mieszkoch, możesz znać paru "oświeconych", ale epidemia dziesiątkuje mieszkańców wioseczek, nieuświadomionych, prostych ludzi. Nie zdziwiłbym się, gdyby taki ktoś miał opory przed wkładaniem na swój sprzęt czegoś gumowego. Niekoniecznie natury religijnej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Ryszard Lwie Serce
 

الشيطان
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.405
Nr użytkownika: 24.473

Zaurak
Stopień akademicki: magister iuris
Zawód: Mlot na Fiskusa
 
 
post 28/01/2010, 0:34 Quote Post

QUOTE
Uganda potrafiła opanować epidemię, postępuje tam od lat 90. wyraźny spadek zachorowań. Wyjątkowo sprawnie, jak na Afrykę, działał w tej kwestii rząd, propagując akcję "Zero Grazing". Chodziło o uświadamianie obywateli i przekonanie ich do ograniczania liczby przypadkowych seksualnych partnerów.

Ale równolegle odbywa się ta promocja kondomów. Wg mnie, tylko współdziałanie tych elementów, jakimi są racjonalny seks i dodatkowe zabezpieczenie, odnosi w ogóle skutek. To zaś, że misjonarze mówią, że prezerwatywa przepuszcza wirusa, jest wg mnie głupotą. Może specjalnie tamtym ludziom nie szkodzi, ale na pewno nie pomaga.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 28/01/2010, 10:22 Quote Post

QUOTE
Mieszkoch i Godfrydl, tu jest ciekawy artykuł choc Mieszkocha na pewno nie przekona:
http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiew...adowany,1278161

Dzięki przyjacielu, pamiętałem że gdzieś jest ten felieton.
QUOTE
Akurat Ziemkiewicz to tytanem intelektu nie jest. No, względnie może się na takiego stylizuje. Więc może dajmy sobie spokój z jego wypocinami


Podaj mi innych tytanów, ktorzy są dla ciebie wiarygodni (oprócz samego siebie). Nie lubisz go, bo prezentuje inne poglądy niż ty. Ale sam się nie może bronić, chyba że dołączy do forum smile.gif .
QUOTE
a przecież plemnik jest od wirusa HIV o parę rzędów wielkości większy

JAsne, a cząteczka wody o parę rzędów mniejsza. Wlej tedy, panie Ziemkiewicz, wodę do balona. Wyleci? Takiej durnoty (powtarzam: durnoty) mógłbym sie spodziewać po jakimś podróżnym kaznodziei z Alabamy, a tu pan Ziemkiewicz, który zdaje sie skończył uniwersytet i napisał książkę.... Średniowiecze.

Rozumiem, wyssał sobie z palca... a skąd twoje rewelacje? Rzecz w tym, że woda to cząsteczki połączone chemicznie i tworzące ciecz, więc z natury twór bardziej homogeniczny (niech poprawi mnie jakiś chemik, jeśli nie mam racji). Więc jak to jest: plemnik się nie przedostanie, a wirus tak?
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Ryszard Lwie Serce
 

الشيطان
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.405
Nr użytkownika: 24.473

Zaurak
Stopień akademicki: magister iuris
Zawód: Mlot na Fiskusa
 
 
post 28/01/2010, 10:48 Quote Post

QUOTE
Ale sam się nie może bronić, chyba że dołączy do forum

Mógłby się bronić, gdyby w załączonym artykule podał źródło swoich rewelacji. A tak to jest po prostu zwykłe ględzenie dziennikarza.

QUOTE
Więc jak to jest: plemnik się nie przedostanie, a wirus tak?

Nie przedostanie się ani jedno, ani drugie. Zarażenia i zapłodnienia związane z używaniem kondoma nie wynikają z tego, że "przecieka", ale że jest źle stosowany, uszkodzony, pękł itp.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 28/01/2010, 11:46 Quote Post

Zostaje więc doświadcznie empiryczne: kto decyduje się na ochotnika? Kto wierząc w nieprzepuszczalność prezerwatywy zdecyduje się na stosunek z osobą zarażoną HIV? Ja nie wierzę, więc dla mnie problemu nie ma, ale ktoś może... ze swoja silną wiarą, z poparciem "różowego salonu"?
QUOTE
Mógłby się bronić, gdyby w załączonym artykule podał źródło swoich rewelacji. A tak to jest po prostu zwykłe ględzenie dziennikarza.

Nie widzę, aby ktos podal sensowne żródła w "drugą stronę". Jedynym argumentem jest to, że Ziemkiewicz jest głupi i ksiądz tak mówił, więc nie może to być prawdą.
Ambioryksie, mieszasz pojęcia. Ateizm był oficjalną wykładnią marksizmu-leninizmu. Żądza władzy, rozprawy z przeciwnikami politycznymi - to sprawy znane od początku ludzkości, ale jakoś nie prowadziły do tak totalnych zbrodni jak w systemach, które za jedną z podstawowych zasad uznały wrogość do chrześcijaństwa (nie tylko, ale o tym akurat mówimy)- komunizmie i hitleryzmie. A propos, wielu SSmanów i zbrodniarzy wojennych było katolikami i protestantami, czy to oznacza że ich czyny to wykładnia ich wiary? W takim razie czy każdy ateista odpowiada za zbrodnie komunizmu? Tworzenie quasi-religijnego kultu przywódców to też nie najlepszy przykład - choć może on religię przypominać, religią nie był w żadnym razie. Czy Lenin był kiedyś uznzany za zjawisko nadprzyrodzone? Czy oczekiwano jego zmartwychwstania albo powtórnego przyjścia? Czy Mao uznano za wcielenie bóstwa? Nie, sławiono ich jako genialne i nieomylne jednostki ludzkie!
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Ryszard Lwie Serce
 

الشيطان
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.405
Nr użytkownika: 24.473

Zaurak
Stopień akademicki: magister iuris
Zawód: Mlot na Fiskusa
 
 
post 28/01/2010, 11:56 Quote Post

QUOTE
Nie widzę, aby ktos podal sesowne żródła w "drugą stronę"? jedynym argumentem jest to, że Ziemkiewicz jest głupi i ksiądz tak mówił, więc nie może to być prawdą.

Argumentem jest to, że jego historie są nieudokumentowane, a zatem mogą być po prostu wyssane z palca. A zatem, o ktoś nie jest w stanie udokumentować rewelacji Ziemkiewicza (jeśli się z nim zgadzasz, to to zrób ), to jego wypociny są zupełnie nieistotne i w niczym nie posuwają dyskusji do przodu.

QUOTE
Zostaje więc doświadcznie empiryczne: kto decyduje się na ochotnika? Kto wierząc w nieprzepuszczalność prezerwatywy zdecyduje się na stosunek z osobą zarażoną HIV? Ja nie wierzę, więc dla mnie problemu nie ma, ale ktoś może... ze swoja silną wiarą, z poparciem "różowego salonu"?

Empiryczne doświadczenie nic nam nie powie i niesie ze sobą zawsze ryzyko, bo prezerwatywa nie broni przed zarażeniem w 100% i to wszyscy przyznają. Ale nie dzieje się tak dlatego, że kondom jest sitkiem, a z przyczyn, których część wymieniłem powyżej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

64 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej