Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Glosolalia czyli "mówienie językami", Mity, fakty i aspekt religijny
     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.294
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 19/08/2013, 15:30 Quote Post

http://pl.wikipedia.org/wiki/Glosolalia

Co wiecie o tym zjawisku ? Co o tym myślicie ? Nauka , paranauka ? No i wreszcie pytanie o funkcję "mówienia językami" wśród pewnych religii. Jaką rolę pełni i jakich konkretnie wyznań dotyczy ? Z góry dziękuję za wszelkie informacje (w tym wskazanie nagrań, które mogą być "na sieci" , szczególnie jeśli były weryfikowane przez niezależnych ekspertów). Po cichu liczę, że może ktoś z Was zetknął się ze zjawiskiem osobiście (nie rozstrzygając póki co charakteru tegoż zjawiska) i może napisać krótką relację "z pierwszej ręki".

Pozdrawiam !

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 19/08/2013, 22:42
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
aljubarotta
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.792
Nr użytkownika: 70.958

Marek Sz.
 
 
post 19/08/2013, 16:17 Quote Post

Ostatnio było (trochę) głośno o przypadku 61-letniego Michaela Boatwrighta, który obudził się znając tylko szwedzki, którego wcześniej nie znał, dodatkowo stracił pamięć. Ciekawe czy wymawiał głoskę 'sj'.

PS Niedawno zaś spadł z drzewa staruszek, który nagle stał się po tym wypadku seksoholikiem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.294
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 19/08/2013, 22:42 Quote Post

aljubarotta,19/08/2013, 16:17

QUOTE
Ostatnio było (trochę) głośno o przypadku 61-letniego Michaela Boatwrighta, który obudził się znając tylko szwedzki, którego wcześniej nie znał, dodatkowo stracił pamięć. Ciekawe czy wymawiał głoskę 'sj'.


Znalazłem informacje, że Boatwright przez wiele lat przebywał w Szwecji, co więcej mieszkali tam jego rodzice (oboje już nie żyją). Tak więc ten przypadek raczej odpada.


QUOTE
PS Niedawno zaś spadł z drzewa staruszek, który nagle stał się po tym wypadku seksoholikiem.


Nie słyszałem o tym, ale jest inny dość znany przypadek, który mi się kojarzy - odległy w czasie. W XIX-wiecznej Anglii podczas prac budowlanych ciężkiemu wypadkowi uległ pewien młody mężczyzna. Stalowy pręt przebił mu głowę uszkadzając mózg. Przeżył, ale diametralnie zmienił mu się charakter. M.in. sugerowano, że dość obcesowo zabiega o względy dam. W tym przypadku uszkodzenie płatów czołowych mózgu wpłynęło na jego osobowość i w konsekwencji relacje z innymi ludźmi.

Ale to tym bardziej odległe od zjawiska glosolalii.

Jak do tej pory nie spotkałem się by zjawisko to znalazło potwierdzenia w nauce. Gdy w tej kwestii wypowiadają się językoznawcy to raczej pada argument, że w rzeczywistości artykułowane słowa są przypadkowe i w żadnym razie nie "zachowują się" według wzorca, któremu podlega ludzka mowa . Z drugiej strony "mówienie językami" bywa wymieniane jako jeden z przejawów "opętana demonicznego" ( vide : egzorcyści) jak i pełni dość istotną funkcję w rytuałach Kościoła Zielonoświątkowego.

Pozostając przy tych ostatnich kwestiach : jak (tak dokładniej) podchodzą do tego poszczególne wyznania chrześcijańskie ? Te, które w ogóle to zajmuje.

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 19/08/2013, 22:56
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Jacpi
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 859
Nr użytkownika: 76.416

Jacek Piorecki
 
 
post 19/08/2013, 22:45 Quote Post

QUOTE(aljubarotta @ 19/08/2013, 16:17)
Ostatnio było (trochę) głośno o przypadku 61-letniego Michaela Boatwrighta, który obudził się znając tylko szwedzki, którego wcześniej nie znał, dodatkowo stracił pamięć. Ciekawe czy wymawiał głoskę 'sj'.

PS Niedawno zaś spadł z drzewa staruszek, który nagle stał się po tym wypadku seksoholikiem.
*



Czyż to nie piękny przykład na potwierdzenie Matrixa? W systemie źle zindeksowały się drivery wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
MGora78
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 574
Nr użytkownika: 62.918

 
 
post 20/08/2013, 9:03 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 19/08/2013, 22:42)
Jak do tej pory nie spotkałem się by zjawisko to znalazło potwierdzenia w nauce.
*


I nie znajdziesz. Wg. ludzi "mówiących językami" przemawia przez nich lub/i/czy nawiedza Duch Św, a więc najpierw musiałbyś naukowo udowodnić istnienie Boga.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.294
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 20/08/2013, 9:38 Quote Post

QUOTE(MGora78 @ 20/08/2013, 9:03)
QUOTE(szczypiorek @ 19/08/2013, 22:42)
Jak do tej pory nie spotkałem się by zjawisko to znalazło potwierdzenia w nauce.
*


I nie znajdziesz. Wg. ludzi "mówiących językami" przemawia przez nich lub/i/czy nawiedza Duch Św, a więc najpierw musiałbyś naukowo udowodnić istnienie Boga.
*



No tak, tyle, że z drugiej strony według niektórych relacji chodziło (także) o używanie języków istniejących / wymarłych, które jak najbardziej dałoby się zweryfikować lingwistycznie. Co ciekawe glosolalia (w przeciwieństwie do kilku innych zjawisk "paranormalnych") były relatywnie czesto badane przez naukowców i powstawały nawet na ten temat poważne publikacje. A zajmowali się tym i psychologowie i lingwiści. Wnioski były mocno sceptyczne.

O ile się orientuję - mamy tu dwie podstawowe sytuacje :

1. Wydawanie dźwięków, które nie dają się zidentyfikować jako żaden znany język.
2. Mówienie językami, których dana osoba (racjonalnie na to patrząc) znać nie powinna - w tym operowanie językami wymarłymi.

Ten drugi właśnie przypadek da się łatwiej zanalizować i robiono to. Ale i przyglądano się sytuacji nr 1.

A tu spojrzenie okiem sceptyka : http://czajniczek-pana-russella.blogspot.c...glosolalia.html

fragment :

QUOTE
Skąd w ogóle wiadomo, że "uiuiui" i "dabalahtin namokaresa szibialahti" nie są nieznanymi, wymarłymi językami? Otóż o ile języki różnią się nazewnictwem kota, nieba czy pudełka, o tyle w każdym języku spotkać możemy praktykę nazywania zwierząt, rzeczowniki, czy głoski wybuchowe. Kwestie związane z językiem stanowią 30% wszystkich uniwersaliów Donalda Browna i jego następców - cech występujących w każdej ludzkiej społeczności znanej nam na Ziemi. Tak jak w każdej kulturze dostrzeżemy narzędzia służące do cięcia, tak i nie spotkano się z językiem który nie posiadałby odpowiednika naszego spójnika "i" lub onomatopei. Odlegle od siebie języki, z pozoru zupełnie różne, są w swoich strukturach często wręcz identyczne. Noam Chomski nazwał to universal grammar - funkcjonowanie i uczenie się wszystkich ludzkich języków, to jedynie odmiany pewnych wyższych, nieprzekraczalnych reguł. Dla przykładu, przyimek występuje, tak jak w angielskim, przed rzeczownikiem ("w domu)", albo tak jak w japońskim po rzeczowniku ("domu do"). Jak wyliczono istnieje 128 sposobów ułożenia tzw rdzeni i dopełnień, jednak w 95% z 6 tysięcy znanych nam języków, odbywa się to tak jak w języku angielskim (a także w Polskim), albo w lustrzanym odbiciu tego sposobu - w języku japońskim. Tak daleko idące podobieństwo wydawać się mogą większym cudem niż sama glosolalia. Jak wyjaśnia lingwista i neurolog Steven Pinker, wszystkie języki są w gruncie rzeczy takie same, ponieważ wszyscy ludzie posiadają tak samo zbudowany mózg, zaś język jest odbiciem jego ograniczeń i możliwości. Analizując słowa wyśpiewywane przez zielonoświątkowców, nawet bez ich zrozumienia potrafimy ocenić czy jest to język czy tylko bełkot. Ludzie przekonani o darze obcych języków jaki na nich spłyną, wykradają po prostu sylaby ze swojej ojczystej mowy, łącząc je w nonsensowny, lecz fajnie brzmiący sposób. Cytując największego badacza glosolalii, Williama Samarina "nigdy nie znaleziona jakiegokolwiek przesłanek, aby glosolalie uznać za coś choćby przypominające język. Jakkolwiek nie definiując jej pochodzenia, bez wątpienia nie zawiera ona żadnej treści i żadnego sensownego przekazu".


Ten post był edytowany przez szczypiorek: 20/08/2013, 9:47
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.269
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 20/08/2013, 10:56 Quote Post

Przemawia do mnie cytat szczypiorka-czajniczka.
Dodam jeszcze, że jeśli chodzi o sekty pseudoreligijne to tam wprowadza się tych biednych ludzi w trans, a więc ten bełkot jest stymulowany jakimiś narzuconymi emocjami. Potrzebne to jest oczywiście do dalszych manipulacji.
Testem na wiarygodność przekazu nadprzyrodzonego jest imperatyw zrozumienia go przez odbiorców.
Na razie nie stwierdza się aby ktokolwiek coś z tego rozumiał.
Tak więc wychodzi na to ,że odgórny przekaz posiada zerową skuteczność.
Stąd wniosek, że nie jest to żadne przesłanie z niebios , lecz tylko sposób wytworzenia w osobniku podatnym na manipulacje przekonania o swojej wyjątkowości.
Takie pożałowania godne seanse są niestety podczepiane w taki czy inny sposób pod szyld kościelny co świadczy dobitnie o katastrofalnej sytuacji kościoła posubitowego. Jest to jeszcze jeden argument przeciw przepychanej nadal na siłę wiadomej "kanonizacji"
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
MGora78
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 574
Nr użytkownika: 62.918

 
 
post 20/08/2013, 12:59 Quote Post

Widzę, że temat zmierza w kierunku dokopania pewnej grupie, więc może wrócę do początku i postaram się odpowiedzieć na kilka pytań z postu pierwszego.
QUOTE(szczypiorek @ 19/08/2013, 15:30)
No i wreszcie pytanie o funkcję "mówienia językami" wśród pewnych religii. Jaką rolę pełni i jakich konkretnie wyznań dotyczy  ? 
*


Tak, jak ktoś już napisał jest to jeden z darów Ducha Św. opisywanych przez Pawła w 1 Liście do Koryntian.
Jednak ten sam Paweł, w tym samym liście mówi znamienne słowa "Ten bowiem, kto mówi językiem, nie ludziom mówi, lecz Bogu. Nikt go nie słyszy, a on pod wpływem Ducha mówi rzeczy tajemne." i przestrzega "Bo przypuśćmy, bracia, że przychodząc do was będę mówił językami: jakiż stąd pożytek dla was, jeżeli nie przemówię do was albo objawiając coś, albo przekazując jakąś wiedzę, albo prorokując, albo pouczając?"

Z tych fragmentów (przynajmniej dla mnie) jasno wynika, że dar mówienia językami to rodzaj rozmowy między wierzącym, a Bogiem i bardziej należy to traktować jako specyficzną formę modlitwy, która w niezrozumiałej formie występuje w wielu religiach/wierzeniach, także tych niechrześcijańskich.
QUOTE(szczypiorek @ 19/08/2013, 15:30)
jakich konkretnie wyznań dotyczy  ?
*


Wg. mojej wiedzy mówienie językami jest powszechnie stosowaną praktyką w charyzmatycznych kościołach protestanckich, które zazwyczaj wywodzą się z denominacji Zielonoświątkowców, z których największy w Polsce to Kościół Boży w Chrystusie.

Tyle wiem. O aspektach naukowych wypowiadać się nie będę, bo jako człowiek wierzący (aczkolwiek nie związany z żadnym charyzmatycznym kościołem) negować słów zapisanych w Biblii nie chcę i nie mogę. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
XenomorphNostromo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 231
Nr użytkownika: 78.742

 
 
post 20/08/2013, 13:53 Quote Post

http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/...ent-German.html

13-letnia Chorwatka po wybudzeniu się ze śpiączki zaczęła płynnie władać językiem niemieckim.

News podany ponad trzy lata temu przez Daily Telegraph, dowodów naukowych/innych źródeł brak. Raczej można to włożyć między bajki, bo gdyby taki przypadek faktycznie miał miejsce, naukowcy jakieś badania by już podjęli. Umieszczam wyłącznie z kronikarskiego obowiązku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.712
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 20/08/2013, 14:08 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 19/08/2013, 22:42)

Jak do tej pory nie spotkałem się by zjawisko to znalazło potwierdzenia w nauce.

To znaczy, że jak jest taka informacja podana, jak wymieniona wyżej o tej dziewczynce z Chorwacji, która obudziła się z comy i zaczęła mówić niemieckim, to żaden naukowiec nie pojechał tam, żeby potwierdzić?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.294
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 20/08/2013, 15:10 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 20/08/2013, 14:08)
QUOTE(szczypiorek @ 19/08/2013, 22:42)

Jak do tej pory nie spotkałem się by zjawisko to znalazło potwierdzenia w nauce.

To znaczy, że jak jest taka informacja podana, jak wymieniona wyżej o tej dziewczynce z Chorwacji, która obudziła się z comy i zaczęła mówić niemieckim, to żaden naukowiec nie pojechał tam, żeby potwierdzić?
*



Nie wiem. Wiadomości o tym w necie , które na szybko przejrzałem były wszystkie z 2010 roku. Jaki był finał nie mam pojęcia. Wiem natomiast, że były weryfikowane inne takie doniesienia. Przy czym glosolalia to niekoniecznie fakt, że ktoś mówi danym językiem - nie wszystko pod to podpada. Bo wiele takich zdarzeń z czasem dało się wyjaśnić całkiem prozaicznie (często : kaczką dziennikarską) a inne przypisuje się nadal nie do końca poznanym zdolnościom i funkcjom naszego mózgu. O badanich nad zjawiskiem można poczytać choćby na angielskiej wiki : http://en.wikipedia.org/wiki/Glossolalia , sekcja "Scientific explanations".

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 20/08/2013, 15:11
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
MGora78
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 574
Nr użytkownika: 62.918

 
 
post 20/08/2013, 15:29 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 20/08/2013, 15:10)
Bo wiele takich zdarzeń z czasem dało się wyjaśnić całkiem prozaicznie (często : kaczką dziennikarską) a inne przypisuje się nadal nie do końca poznanym zdolnościom i funkcjom naszego mózgu.
*


Wybacz, ale nie mogę się powstrzymać. Brak mi konsekwencji w Twoim dociekaniu do prawdy.

Z tego co piszesz jasno wynika, że ingerencję sił nadprzyrodzonych (w tym i Bożą) odrzucasz a priori. Nawet niezrozumiałe i niewyjaśnione przypadki zwalasz na karb dziennikarskiej kaczki lub bliżej nieokreślonej wiedzy, którą być może kiedyś poznamy. Jeżeli jesteś w stanie uwierzyć i tłumaczyć sobie dziwne zjawiska "nadal nie do końca poznanym zdolnościom i funkcjom naszego mózgu", to dziwie się dlaczego tak trudno pojąć, że istnieje ktoś taki jak Bóg wink.gif

Przecież dla Ciebie, albo obie interpretacje powinny być do przyjęcia, albo obie czystą fantasmagorią. Opierasz się wszak na dowodach naukowych wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.294
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 20/08/2013, 15:35 Quote Post

Ja tu prawie w tym temacie o bogu i swoim stosunku do wiary nie piszę. Skąd zarzut ? Piszę tylko o tym co znajduję w źródłach. Nie jestem specem od tematyki. Po prostu szukam wyjaśnień i sam się podpytuję.

A co do mózgu - nic nie poradzę na to, że wiele jego funkcji jest powoli wyjaśnianych i nadal kryją sporo tajemnic. To w sumie fascynujące. Przykład : http://pl.wikipedia.org/wiki/Sawant

Nie dorabiaj do tego ideologii.



Ten post był edytowany przez szczypiorek: 20/08/2013, 15:39
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.712
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 20/08/2013, 16:20 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 20/08/2013, 15:10)
Bo wiele takich zdarzeń z czasem dało się wyjaśnić całkiem prozaicznie (często : kaczką dziennikarską) a inne przypisuje się nadal nie do końca poznanym zdolnościom i funkcjom naszego mózgu.

Temu wytłuszczonemu, to wszystko można przypisać. To zupełnie tak, jak kiedyś się mówiło: wola boska...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.294
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 20/08/2013, 16:54 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 20/08/2013, 16:20)
QUOTE(szczypiorek @ 20/08/2013, 15:10)
Bo wiele takich zdarzeń z czasem dało się wyjaśnić całkiem prozaicznie (często : kaczką dziennikarską) a inne przypisuje się nadal nie do końca poznanym zdolnościom i funkcjom naszego mózgu.

Temu wytłuszczonemu, to wszystko można przypisać. To zupełnie tak, jak kiedyś się mówiło: wola boska...
*



Nie od razu Kraków zbudowano. Nauki badające funkcje mózgu rozwijają się i pewnie jeszcze wiele rzeczy nas zadziwi i zaskoczy. Swoją drogą coś takiego znalazłem (mały bryk z historii) : http://www.kognitywistyka.net/mozg/historia.html

( BTW pod rokiem 1848 jest opisany przypadek Phineasa Gage’a o którym pisałem w poście # 3 - za cholerę nie mogłem sobie przypomnieć wtedy tego nazwiska ) .

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 20/08/2013, 16:55
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej