Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Ludzka żądza wiedzy a teoria ewolucji
     
Rafadan
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 282
Nr użytkownika: 8.256

 
 
post Wczoraj, 16:41 Quote Post

QUOTE(misza88 @ 20/10/2017, 16:42)
Człowieka od innych organizmów na tej planecie odróżnia przede wszystkim rozwój historyczny, przekazujemy wiedzę z pokolenia na pokolenie, delfiny z tego co wiem tego nie robią, pomimo że potrafią się komunikować.


A w jaki sposób spisać czy w inny sposób utrwalić wiedzę, skoro nie mamy możliwości "manipulowania otoczeniem"? Delfinim nosem na piasku dna? Raczej nie przetrwa to zbyt długo.

QUOTE
to trudno mi sobie wyobrazić szczególny rozwój inteligencji analitycznej/technicznej bez możliwości precyzyjnego manipulowania otoczeniem.[/code]
Do inteligencji lepiej podchodzić jednostkowo a nie społecznie. Historia zna jak najbardziej wielu wybitnych naukowców, którzy nie potrafili "manipulować otoczeniem". Robił za nich to ktoś inny.


A kto miałby "manipulować otoczeniem" za takiego delfiniego mędrca? Inny delfin? Jak? wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.510
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post Dzisiaj, 08:29 Quote Post

Umieszczenie tego tematu w tym dziale to jakis nowy rekord absurdu moderatora forum.


Niedawno skończyłem czytać książke "Umysł matematyczny" która w dużym stopniu łączy się z tym tematem. Zamiast streszczać zacytuje wnioski autorów (kognitywiści):

PO pierwsze nasza matematyka, stworzone przez nas teorie i dowiedzione twierdzenia tak jak i cała kultura jest produktem ewolucji, po prostu nie może być inaczej. (...)
Mówiąc ogólniej to co nazywamy matematyką, jest stosunkowo nowym wynalazkiem ewolucyjnym-rozwija się ona ledwie kilka czy kilkanaście tysięcy lat, a zatem umiejętność wykonywania najprostszych operacji arytmetycznych-nie mówiąc już o umiejętności dowodzenia twierdzeń jest wynikiem ewolucji kulturowej nie biologicznej, choć oczywiście ewolucja kulturowa jest możliwa dzięki pewnym (ale "niematematycznym") przystosowaniom biologicznym.
(...)
Po drugie istnieją pewne wrodzone, biologicznie warunkowane zdolności, takie jak umięjetność szacowania liczby widzianych przedmiotów, które można określić mianem protomatematycznych.(...) Wolimy zatem mówić nie o wrodzonej matematyce, a raczej o pewnych wrodzonych mechanizmach szacowania wielkości, które niewątpliwe odgrywają zasadniczą, choć nie wyłączną rolę w rozwoju ludzkich zdolności matematycznych.
(...)
Trzecim elementem obrazu poznania matematycznego który wyłania się ze współczesnych nauk kognitywnych jest to co okresśliliśmy mianem matematyki ucieleśnionej, kojarzonej głównie-i słusznie z pracami Lakoffa. Lakoff i jego zwolennicy twierdzą że kluczem do świata abstrakcyjnych pojęć matematycznych-ale i szerzej wszystkich abstrakcyjnych pojęć które są budulcem kultury-jest mechanizm metaforyzacji. Człowiek którego ciało wchodzi w interakcje z środowiskiem jest zdolny wytwarzać pojęcia konkretne, które z kolei- a dokładniej ich formalna struktura-służą do konstruowania pojęć abstrakcyhjnych, w tym matematycznych.
(...)
Po czwarte, wydaje się że gdyby matematyka była tylko ucieleśniona nie mogłaby być tym czym jest: nie byłaby wystarczająco stabilna ani precyzyjna. Uważamy zatem że matematyka jest osadzona w interakcjach społecznych. Podobnie inne wytwory kultury, wiedza matematyczna przekazywana jest z pokolenia na pokolenia dzięki naszej zdolności do imitacji. Mechanizm ten, określany przez Tomasella mianem zapadki kulturowej, umożliwa kumulatywny rozwój kultury, a dzięki temu i matematyki. Oznacza to jednak iż podstawy wiedzy i poznania matematycznego są w zasadniczym zrębie tożsame z podstawami wiedzy i poznania w każdej innej dziedzinie naszego życia.

 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Elfir
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 486
Nr użytkownika: 80.708

OK
Zawód: ogrodnik
 
 
post Dzisiaj, 17:25 Quote Post

Wiele zwierząt ma zdolność szacowania przedmiotów. Kruki i szympansy bez problemu wybierają w testach na inteligencję elementy, dzięki którym dostają więcej przysmaków. Nawet, jeśli droga do uzyskania przysmaków nie jest prosta na zasadzie "wybierz kupkę gdzie więcej", ale skomplikowana, związana z planowaniem i wyobraźnią przestrzenną.

***
Misza - ponieważ część populacji szympansów nie posługuje się narzędziami a część tak, to można założyć pewny rozwój przekazywanej wiedzy. Niestety nie wiem, od jak dawna szympansy używają patyczków do łowienia termitów i kamieni do rozbijania orzechów.

Miejskie krukowate używają samochodów do rozbijania orzechów - czyli musiałby nauczyć się tego stosunkowo niedawno.

Ten post był edytowany przez Elfir: Dzisiaj, 18:12
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej