Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Spadek po Imperium Brytyjskim - Czarna Ameryka
     
courso
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 67.971

Davy Shine
Stopień akademicki: Wy¿szy
 
 
post 24/05/2012, 22:50 Quote Post

Imperium Brytyjskie jak niektórzy mówią było imperium, nad którym "Słońce nie zachodzi", bądź jak stwierdził Jeremy Paxman w swoim najnowszym dokumencie pod tytułem "Empire" była to potęga na ziemiach, której "Krew nigdy nie wysycha".

Historia Wielkiej Brytanii i jej kolonii zdominowała ostatnie 200 lat historii naszego świata, a dzisiejsze konflikty na Bliskim Wschodzie, pomiędzy Pakistanem, a Indiami są bezpośrednim produktem Brytyjskiego "wtykania nosa w nie swoje sprawy".

Brytyjczycy stworzyli pierwsze imperium rozciągające się na siedem kontynentów i pomiędzy jego enklawami ustanowili globalną sieć handlową, która rozpoczęła zbliżać do siebie tak odmienne kultury jak Afrykańska i Środkowo Amerykańska, czy Chińska i Europejska, jednak wraz z ostatecznym upadkiem imperium wywołane konflikty nie rozwiązały się same, a ich następstwa trwają po dziś dzień.

Czarne Niewolnictwo

W historii Wielkiej Brytanii wyróżnia się różne okresy, między innymi dzieli się je na formy prowadzenia polityki zagranicznej w koloniach i miejsca, na którym Brytyjczycy skupiali swoją uwagę. Nawiązując do sposobu działania machiny imperialnej, w niektórych koloniach Brytyjczycy rządzili ludnością tubylczą, inne regiony sami zasiedlali, natomiast jeszcze inne obejmowali swoim protektoratem. Okres osiedlania się w Ameryce Północnej określa sie mianem "Pierwszego Imperium Brytyjskiego”, które trwało pomiędzy 1583, a 1783 rokiem, a jego koniec przypada na uzyskanie niepodległości przez USA. Drugie imperium zaczyna się, kiedy Brytyjczycy przenoszą swoje interesy do Indii traktując to poniekąd, jako zadość uczynienie za stracone ziemie w Ameryce.

Brytyjczycy z czasem stawali się coraz bardziej odważni w pojmowaniu tego, co później nazwali misją cywilizacyjną jednak pod płaszczem szczytnych celów zawsze ukrywał się jeden, ten najważniejszy - zysk. Zanim USA uzyskało niepodległość główna wymiana handlowa w Imperium skupiała się na handlu Atlantyckim, pomiędzy koroną i koloniami, a dla kolonii charakterystycznym było to, że osadnicy na północnych terytoriach musieli przede wszystkim skupiać się na pewnego rodzaju wytwórstwie, polowaniu ze względu na to, że obfitość ziemi i klimatu był znacznie mniejszy niż na południu Ameryki gdzie dzięki ogromnej opłacalności a także zapotrzebowaniu w związku z rewolucją przemysłową) na bawełnę, uprawianie jej było bardzo rentowne.

W koloniach panował pewien zwyczaj, a mianowicie taki, że ludzi dzielono na cywilizowanych "białych" oraz niecywilizowanych "dzikusów". Chrześcijanie uważali, że dzikusy nie są ludźmi, dlatego nie przysługują im żadne prawa w związku z tym panował tam dosłownie autorytarny system w relacjach biały - czarny kolor skóry.

Jako, że Indianie zamieszkiwali terytoria jeszcze nieskolonizowane, zaczęto odczuwać zapotrzebowanie na siłę roboczą idąc w ślad za portugalskimi i hiszpańskimi kolonistami zwrócono się ku Afryce. Plemiona czarne były uważane za dzikich podludzi, którzy byli naturalnie gorsi i mniej rozwinięci intelektualnie, niż biały człowiek, dlatego też, należało ich traktować jak dzieci oraz wykorzystywać jak dzieci (w tamtym czasie dzieci masowo pracowały, były wykorzystywane i skazane na łaskę starszych osób ).

Brytyjscy "przedsiębiorcy" szybko podłapali okazję lukratywnego handlu i zaczęli masowo wywozić czarnych do Ameryki na plantacje, gdzie byli wykorzystywani, zagładzani, bici, wykorzystywani seksualnie, a średnia życia po przybyciu z Afryki z reguły nie przekraczała dwóch lat.

Ta kolonialna samowolka trwała przez dziesięciolecia, aż do początku XIX wieku, upowszechnienia się prasy, większych swobód obywatelskich w Wielkiej Brytanii i ruchu abolicyjnego. Oburzona opinia publiczna wymogła na rządzie brytyjskim zakaz handlu niewolnikami i tak rozpoczął się upadek jednego z najohydniejszych procederów w historii.

Napięcia nuklearne na linii Indie - Pakistan

Brytyjczycy po utraceniu kolonii Amerykańskich zwrócili swoją uwagę w kierunku Indii, gdzie dzięki niejakiemu Robertowi Clive i Kompanii Wschodnio Indyjskiej, która była de facto przedsiębiorstwem z prawem do wypowiadania wojen, zdominowała subkontynent Indyjski. Brytyjczycy prowadzili w Indiach politykę politycznego kamuflażu wiedząc jak twierdzi Paxman, że kiedy władca wygląda na władcę to ludzie uważają go za władcę. (Stąd władcze miny na zdjęciach z epoki). Hindusi próbowali sie buntować przeciwko Anglikom, ale w drugiej połowie XIX wieku zdławiono "Bunt Indyjski" lub jak wolą Hindusi "Pierwszą Wojnę o Niepodległość Indii" wymierzając okrutną karę.

Okrucieństwo nie miało na celu tylko i wyłącznie ukaranie buntowników, ale danie przykładu na to, co czeka kolejnych, którzy ośmielą się zbuntować. Ponoć jeden oficer egzekucyjny szczycił się ścięciem, aż 3, 500 tysiąca głów Hindusów tylko i wyłącznie samemu. Aż do wybuchu II wojny światowej Indie nie były wstanie uzyskać niepodległości, jednak w końcu została ona im obiecana o ile wesprą Brytyjski wysiłek wojenny.

Zgodzili się, układ z Ghandim i Neru został przypieczętowany i potem uhonorowany w 1946 roku Indie zostały podzielone na dwa kraje, muzułmański Pakistan i hinduistyczne, buddystyczne, sikhowskie ect. Indie. Brytyjczycy zgodzili się na masowe przesiedlenie ludności z terenów przez wieki zamieszkałych przez ich przodków i tym samym przystali na stworzenie konfliktu na linii Pakistan - Indie, który im bardziej kraje te stają się istotne na arenie międzynarodowej tym bardziej pogłębiają konflikt pomiędzy sobą. Jest to konflikt ideologiczny tak samo jak polityczny.

Konflikt na Bliskim Wschodzie

Pewien Brytyjski żołnierz wywiadu o nazwisku Lawrence podczas trwania pierwszej wojny światowej służył na Bliskim Wschodzie. Miał za zadanie zjednać sobie ludy Arabskie i ocenić na ile mogą stać się pomocne w walce z Tureckimi siłami zbrojnymi na ówczesnych rubieżach Imperium Otomańskiego, które było sprzymierzone z Cesarskimi Niemcami. Lawrence tak skutecznie wcielił się w wyznaczoną mu rolę, że Arabowie się dosłownie w nim zakochali, a sam oficer został okrzyknięty "Lawrence z Arabii" i przekonał Arabów do działań ofensywnych w stosunku do Turków obiecując im, własne niepodległe państwo. Jednak swoim zwyczajem imperialnym po zakończeniu działań wojennych Brytyjczycy danego słowa nie dotrzymali, wbrew przeciwnie zrobili coś zupełnie innego. Po zakończeniu "Wielkiej Wojny" Imperium Brytyjskie dostało mandat Ligi Narodów nad rejonem Bliskiego Wschodu w celu zaprowadzenia tam porządku i przygotowania ludów do samo rządzenia. Była to oczywiście w pewnym sensie forma kolonii Brytyjskiej, mimo, że oficjalnie nie były za takie uznawane (podobnie zresztą jak Egipt, który był protektoratem). Brytyjczycy wtedy jeszcze bardzo Chrześcijańscy uznali, że Jerozolima to święte miasto, nie tylko dla nich, dla arabów, ale także dla Żydów, a Żydom należy się dostęp do ziemi świętej, więc zaproszono ich, żeby zaczęli się osiedlać w rejonie dzisiejszego Izraela grając na nosie swoim niedawnym sojusznikom. Niestety konflikty pomiędzy Arabami, a Izraelitami narastały, odżyły dawne napięcia, a coraz większa liczba semitów w rejonie zaczęła przeszkadzać Arabom, co doprowadziło do konfliktu. Brytyjczycy starali się zaprowadził tam porządek za pomocą armii, jednak uświadczyli zamachów zarówno ze strony Izraelitów jak i Arabów, aż w końcu uznali, że zrobiło się trochę zbyt "gorąco" i poddali swój mandat w rejonie, przyznając niepodległość Izraelowi i wycofując się z regionu. Potem jeszcze był Synaj, Wojna sześciodniowa, ale to już późniejsze efekty tej polityki.

Tak dochodzę do końca mojego wywodu o tym, co dobrego Brytyjczycy narobili nam na świecie. Dla nas Polaków tym złym jest Hitler i Stalin, dla wielu ludzi na świecie natomiast tymi złymi są Ci, których my czasem nieświadomie podziwiamy.

Źródła:

Artykuł został opracowany na podstawie najnowszego cyklu BBC prowadzonego przez Jeremy Paxman'a pod tytułem "Empire".

Uważasz, że czegoś tu brakuje? Masz coś do dodania? Nie zgadzasz sie ze mną? Komentarze są dla tych którzy mają coś do powiedzenia.

---------------------------

Autor David Rodenko

Artykuł pochodzi z serwisu Historia AngliiTwojeUK.info przedruki, wykorzystywanie, publikowanie dozwolone pod warunkiem umieszczenia w stopce linku i autora.

Wiecej: http://www.eioba.pl/a/3t06/spadek-po-imper...e#ixzz1vpIKywsq

Ten post był edytowany przez courso: 24/05/2012, 22:52
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 25/05/2012, 3:53 Quote Post

QUOTE
Brytyjscy "przedsiębiorcy" szybko podłapali okazję lukratywnego handlu i zaczęli masowo wywozić czarnych do Ameryki na plantacje, gdzie byli wykorzystywani, zagładzani, bici, wykorzystywani seksualnie, a średnia życia po przybyciu z Afryki z reguły nie przekraczała dwóch lat.

Dwa lata ? I już się niewolnik amortyzował ? wliczając czas potrzebny do przystosowania do pracy , nauki kilku podstawowych slow , to czas jeszcze krótszy , mam wątpliwości - wygląda to na absurd ekonomiczny .
 
Post #2

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.913
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 25/05/2012, 6:33 Quote Post

W artykule mnóstwo uogólnień, dość zabawnych tez (W koloniach panował pewien zwyczaj, a mianowicie taki, że ludzi dzielono na cywilizowanych "białych" oraz niecywilizowanych "dzikusów"), stwierdzeń pozbawionych sensu (e względu na to, że obfitość ziemi i klimatu był znacznie mniejszy niż na południu Ameryki), półprawd (Brytyjscy "przedsiębiorcy" szybko podłapali okazję lukratywnego handlu i zaczęli masowo wywozić czarnych do Ameryki na plantacje), twierdzeń dyskusyjnych jak np przyczyny konfliktu między Pakistanem a Indiami (czemu Brytyjczycy, a nie Ghaznawidow Mahmud i Babur?), aż po rzeczy, o których nie wiem, co powiedzieć (Niestety konflikty pomiędzy Arabami, a Izraelitami narastały, odżyły dawne napięcia, a coraz większa liczba semitów w rejonie zaczęła przeszkadzać Arabom, co doprowadziło do konfliktu).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
courso
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 67.971

Davy Shine
Stopień akademicki: Wy¿szy
 
 
post 25/05/2012, 9:42 Quote Post

QUOTE
Dwa lata ? I już się niewolnik amortyzował ? wliczając czas potrzebny do przystosowania do pracy , nauki kilku podstawowych slow , to czas jeszcze krótszy , mam wątpliwości - wygląda to na absurd ekonomiczny .


Artykuł jest oparty na stwierdzeniach podanych w BBC Empire, także to jest okres podany przez BBC jeżeli mam być szczery to skoro podają to w brytyjskiej telewizji publicznej to musza być to badania poparte akademicko. Trzeba wziac pod uwage, ze jest to okres wyliczony najprawdopodobniej na podstawie średniej.




---------------------------------------------

QUOTE
półprawd (Brytyjscy "przedsiębiorcy" szybko podłapali okazję lukratywnego handlu i zaczęli masowo wywozić czarnych do Ameryki na plantacje)


Mówi Pan, że handel niewolnikami dla zysku to półprawda. Więc jakie Pana zdaniem handel niewolnictwem miał podłoże, może ideologiczne?.

QUOTE
stwierdzeń pozbawionych sensu (e względu na to, że obfitość ziemi i klimatu był znacznie mniejszy niż na południu Ameryki)


Sensu to stwierdzenie może pozbawiać jedynie brak litery "a" na końcu "był". Uważa Pan, że warunki do chodowania bawełny w Nowej Anglii są lepsze niż na południu USA?

QUOTE
twierdzeń dyskusyjnych jak np przyczyny konfliktu między Pakistanem a Indiami (czemu Brytyjczycy, a nie Ghaznawidow Mahmud i Babur?)


Ja tam wyczytałem, że Brytyjczycy nie przeciwstawili się podziałowi Indii, co jest podłożem następujących po podziale konfliktów pomiędzy Pakistanem i Indiami. Więc co tu jest dyskusyjnego? Gdyby Pakistan nie istniał, nie było by konfliktu na linii Pakistan - Indie czy źle dedukuje?

Panie Carantuhill łatwo jest wytykać krytyczne uwagi, trudniej je uzasadnić, jeżeli jednak się Pan podejmie to chętnie poczytam.

Ten post był edytowany przez courso: 25/05/2012, 9:46
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 25/05/2012, 9:51 Quote Post

QUOTE
Ja tam wyczytałem, że Brytyjczycy nie przeciwstawili się podziałowi Indii

Owszem, ale to bynajmniej nie oznacza, że byli tego podziału pomysłodawcami. Idea jednego wielkiego hindusko-muzułmańskiego państwa na Subkontynencie Indyjskim była już w 1949r. kompletnym anachronizmem, zwłaszcza zważywszy na rozbudzone nacjonalizmy po obydwu stronach (zwłaszcza indyjskiej). Podział Indii Brytyjskich był niezmiernie krwawy, ale zarazem uchronił je przed jeszcze krwawszą serią wojen domowych. Notabene, we współczesnych Indiach mieszka circa 70 mln muzułmanów (ta liczba systematycznie rośnie) - już teraz fakt ten jest źródłem poważnych niepokojów i waśni, za kilka dekad zaś może się okazać kluczowym problemem całego Państwa Indyjskiego...


PS: widzę, że ten dokument BBC to niezła "agitka" propagandowa... Typowe lewackie autochłostanie się zachodnich "intielektualistów". Nic to, że Żydzi byli przez wieki mordowani także przez muzułmanów (XIX-wieczne pogromy w Damaszku, Bagdadzie; antysemickie fragmenty w tekstach Mahoteta), indyjskie wdowy smażyły się na stosach w ramach "lokalnych tradycji", a handel niewolnikami rozkręcali głównie Arabowie tudzież czarni "bracia" sprzedawanych w niewole. Za wszystko co złe i tak odpowiadać wstrętna biała człowiek...

Ten post był edytowany przez Travis: 25/05/2012, 10:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
courso
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 67.971

Davy Shine
Stopień akademicki: Wy¿szy
 
 
post 25/05/2012, 9:59 Quote Post

QUOTE(Travis @ 25/05/2012, 9:51)
QUOTE
Ja tam wyczytałem, że Brytyjczycy nie przeciwstawili się podziałowi Indii

Owszem, ale to bynajmniej nie oznacza, że byli tego podziału pomysłodawcami. Idea jednego wielkiego hindusko-muzułmańskiego państwa na Subkontynencie Indyjskim było już w 1949r. kompletnym anachronizmem, zwłaszcza zważywszy na rozbudzone nacjonalizmy po obydwu stronach (zwłaszcza indyjskiej). Podział Indii Brytyjskich był niezmiernie krwawy, ale zarazem uchronił je przed jeszcze krwawszą serią wojen domowych. Notabene, we współczesnych Indiach mieszka circa 70 mln muzułmanów (ta liczba systematycznie rośnie) - już teraz fakt ten jest źródłem poważnych niepokojów i waśni, za kilka dekad zaś może się okazać kluczowym problemem całego Państwa Indyjskiego...
*



Panie Travis możemy się zgodzić.
Z tym, że gdzie Pan wyczytał w tym artykule, że brytyjczycy byli "pomysłodawcami" podziału !?

Jest to forum historyczne drodzy koledzy bazujmy na faktach.

QUOTE
Nic to, że Żydzi byli przez wieki mordowani także przez muzułmanów (XIX-wieczne pogromy w Damaszku, Bagdadzie; antysemickie fragmenty w tekstach Mahoteta)


Artykuł:
"Niestety konflikty pomiędzy Arabami, a Izraelitami narastały, odżyły dawne napięcia, a coraz większa liczba semitów w rejonie zaczęła przeszkadzać Arabom, co doprowadziło do konfliktu"

Jeszcze raz proszę...

Ten post był edytowany przez courso: 25/05/2012, 10:06
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 25/05/2012, 10:19 Quote Post

QUOTE
Dwa lata ? I już się niewolnik amortyzował ? wliczając czas potrzebny do przystosowania do pracy , nauki kilku podstawowych slow , to czas jeszcze krótszy , mam wątpliwości - wygląda to na absurd ekonomiczny .
A czy nie chodzi może o średnią życia dwa lata od "złapania i załadowania"? Do Ameryki trzeba ich jeszcze dowieźć, a w drodze, zarówno na lądzie, jak i przede wszystkim na statku, umierali na skutek głodu, chorób i działań oprawców. To musiało drastycznie zaniżać średnią długość życia.
Oprócz tego, że utrata nawet połowy stanu osobowego wychodziła taniej niż urządzenie każdemu transportowanemu wygodnej kajuty i trzech pełnowartościowych posiłków dziennie - decydował też chyba fakt "odsiewu" przez transport. Dzięki temu, że "najsłabsze ogniwa" ginęły, do Ameryki przypływali najsilniejsi i najbardziej odporni na choroby.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 25/05/2012, 14:36 Quote Post

QUOTE
odżyły dawne napięcia, a coraz większa liczba semitów w rejonie zaczęła przeszkadzać Arabom, co doprowadziło do konfliktu"

Jedynie w kwestii porządkowej - Arabowie jakby na to nie patrzeć są Semitami wink.gif
Ad Rem ,
QUOTE
A czy nie chodzi może o średnią życia dwa lata od "złapania i załadowania"? Do Ameryki trzeba ich jeszcze dowieźć, a w drodze, zarówno na lądzie, jak i przede wszystkim na statku, umierali na skutek głodu, chorób i działań oprawców. To musiało drastycznie zaniżać średnią długość życia.
Oprócz tego, że utrata nawet połowy stanu osobowego wychodziła taniej niż urządzenie każdemu transportowanemu wygodnej kajuty i trzech pełnowartościowych posiłków dziennie - decydował też chyba fakt "odsiewu" przez transport. Dzięki temu, że "najsłabsze ogniwa" ginęły, do Ameryki przypływali najsilniejsi i najbardziej odporni na choroby.

Raczej nie autor "artykułu "pisze bowiem :
QUOTE
Brytyjscy "przedsiębiorcy" szybko podłapali okazję lukratywnego handlu i zaczęli masowo wywozić czarnych do Ameryki na plantacje, gdzie byli wykorzystywani, zagładzani, bici, wykorzystywani seksualnie, a średnia życia po przybyciu z Afryki z reguły nie przekraczała dwóch lat.

po przybyciu z Afryki - mozliwe , choć IMHO ekonomiczny absurd sleep.gif może któryś z Kolegów ma więcej danych na ten temat z chęcią się z nimi zapoznam

Ten post był edytowany przez lancaster: 25/05/2012, 14:39
 
Post #8

     
courso
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 67.971

Davy Shine
Stopień akademicki: Wy¿szy
 
 
post 25/05/2012, 15:55 Quote Post

QUOTE
Jedynie w kwestii porządkowej - Arabowie jakby na to nie patrzeć są Semitami  wink.gif


Żydzi też jak by nie patrzeć...

QUOTE
po przybyciu z Afryki - mozliwe , choć IMHO ekonomiczny absurd  sleep.gif  może któryś z Kolegów ma więcej danych na ten temat z chęcią się z nimi zapoznam


Ekonomiczny absurd? Mierząc handel niewolnikami pod względem dzisiejszej produktywności ekonomicznej napewno, z tym, że w XVIII wieku rewolucja przemysłowa sie jeszcze dobrze nie zaczęła, adam smith nie przyszedl na świat a niewolnikami handlowalo wielu. Jezeli mówisz, ze ktos liczyl ich czas pracy pod wzgledem oplacalnosci ekonomicznej, to mozesz byc w bledzie.

Zreszta nie mozna mowic o wszystkich 100% nowo przybylych, osobiscie twierdze ze moglo to byc ok 1/3 lub 1/4 ktorzy przybywali do Ameryki i to pewnie zalezy tez od okresu, rejonu ect. Gdyby gineli wszyscy to dzisiaj nie bylo by "afroamerykanów" czy sie myle?

Ten post był edytowany przez courso: 25/05/2012, 15:59
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.913
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 25/05/2012, 15:56 Quote Post

CODE
Mówi Pan, że handel niewolnikami dla zysku to półprawda. Więc jakie Pana zdaniem handel niewolnictwem miał podłoże, może ideologiczne?.


Nie przekręcaj mojej wypowiedzi, nigdzie tak nie pisałem, co mi sugerujesz. Po prostu półprawdą jest Twoje stwierdzenie. Niewolnikami handlowali wszyscy, od Europejczyków na samych czarnych skończywszy. To złożona sprawa, a przyczyn można się doszukiwać w różnych rzeczach, również w ideologii.

CODE
Sensu to stwierdzenie może pozbawiać jedynie brak litery "a" na końcu "był". Uważa Pan, że warunki do chodowania bawełny w Nowej Anglii są lepsze niż na południu USA?


Nawet jak dasz "a" to zdanie i tak nie ma sensu, bo co ono oznacza? Że klimat na południu był, a na północy go już nie było? Co najwyżej klimat na południu był bardziej sprzyjający uprawie bawełny, zaś klimat rozumiany jako wszystkie zjawiska pogodowe był i na południu, jak i na północy smile.gif .

CODE
Gdyby Pakistan nie istniał, nie było by konfliktu na linii Pakistan - Indie czy źle dedukuje?


Za to moglibyśmy mieć w tych "mega Indiach" gigantyczną wojnę domową i konflikt religijny na skalę niewyobrażalną, "mega Nigerię", a za stosunki religijne Brytyjczycy nie odpowiadają, pretensje do Ghaznawidowa Mahmuda i do następców. Zaś po roku 45 siły brytyjskie słabły, jak i ich wpływy, nic nie zrobiliby by, jeśli główni przedstawiciele muzułmanów i hindusów nie chcieli żyć razem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
courso
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 67.971

Davy Shine
Stopień akademicki: Wy¿szy
 
 
post 25/05/2012, 16:07 Quote Post

CODE
Nie przekręcaj mojej wypowiedzi, nigdzie tak nie pisałem, co mi sugerujesz. Po prostu półprawdą jest Twoje stwierdzenie. Niewolnikami handlowali wszyscy, od Europejczyków na samych czarnych skończywszy. To złożona sprawa, a przyczyn można się doszukiwać w różnych rzeczach, również w ideologii.


Proszę zachowajmy poziom dyskusji bez wycieczek osobistych...
Myslę, że sam "przekreciles" swoja wypowiedz bo w artykule wyraznie jest napisane:

CODE
"[b]idąc w ślad za portugalskimi i hiszpańskimi kolonistami zwrócono się ku Afryce.[/b] Plemiona czarne były uważane za dzikich podludzi, którzy byli naturalnie gorsi i mniej rozwinięci intelektualnie, niż biały człowiek, dlatego też, należało ich traktować jak dzieci oraz wykorzystywać jak dzieci (w tamtym czasie dzieci masowo pracowały, były wykorzystywane i skazane na łaskę starszych osób ). Brytyjscy "przedsiębiorcy" szybko podłapali okazję lukratywnego handlu i zaczęli masowo wywozić czarnych do Ameryki na plantacje, gdzie byli wykorzystywani, zagładzani, bici, wykorzystywani seksualnie, a średnia życia po przybyciu z Afryki z reguły nie przekraczała dwóch lat. "


W takim razie, nikt tu nie zaprzeczył temu co napisałeś, obawiam się, że poprostu trochę Cię poniosła wyobraźnia co do moich stwierdzen wink.gif

CODE
Sensu to stwierdzenie może pozbawiać jedynie brak litery "a" na końcu "był". Uważa Pan, że warunki do chodowania bawełny w Nowej Anglii są lepsze niż na południu USA?

Nawet jak dasz "a" to zdanie  i tak nie ma sensu, bo co ono oznacza? Że klimat na południu był, a na północy go już nie było? Co najwyżej klimat na południu był bardziej sprzyjający uprawie bawełny, zaś klimat rozumiany jako wszystkie zjawiska pogodowe był i na południu, jak i na północy  :).


No to zastanówmy się nad tym zdaniem, bo mysle, ze trochę Cię poniosły emocje.
"obfitość ziemi i klimatu był znacznie mniejszy niż na południu Ameryki"

Dla mnie to zdanie wyraźnie mówi, że klimat na południu był bardziej obfity jezeli chodzi o to co dala matka natura, pod względem takich zajec jak uprawa ziemi, hodowla bawełny, na północy zaś nie kolego.


CODE
[B]Gdyby Pakistan nie istniał, nie było by konfliktu na linii Pakistan - Indie czy źle dedukuje?[/B]

Za to moglibyśmy mieć w tych "mega Indiach" gigantyczną wojnę domową i konflikt religijny na skalę niewyobrażalną, "mega Nigerię", a za stosunki religijne Brytyjczycy nie odpowiadają, pretensje do Ghaznawidowa Mahmuda i do następców. Zaś po roku 45 siły brytyjskie słabły, jak i ich wpływy, nic nie zrobiliby by, jeśli główni przedstawiciele muzułmanów i hindusów nie chcieli żyć razem.


To już gdybanie nie ma nic wspólnego z tym o czym wnosi artykuł...
Historia polega na bazowaniu na faktach, nie na gdybaniu w moim skromnym przekonaniu?

Ten post był edytowany przez courso: 25/05/2012, 16:15
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Ammianus_Marcellinus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 865
Nr użytkownika: 50.193

Zawód: student
 
 
post 25/05/2012, 19:16 Quote Post

[QUOTE]a dzisiejsze konflikty na Bliskim Wschodzie, pomiędzy Pakistanem, a Indiami są bezpośrednim produktem Brytyjskiego "wtykania nosa w nie swoje sprawy".[/QUOTE]
Te wtykanie nosa w nie swoje sprawy miało podłoże (konflikty dyplomatyczne o wpływy) i inne problemy, w które brały udział w "Great Race" w którym konkurowały największe i najbardziej znaczące państwa na świecie. Co do konfliktów w Azji Środkowej to UK prowadziło je z Rosją "Great Game" jak również z Francją (kolonie indyjskie), co do Bliskiego Wschodu to UK aktywniej zaangażowała się tam w I WŚ, bo wcześniej to był tylko niebezpieczny cierń zagrażający (należący do słabnącego państwa Ottomańskiego w którego politykę wmieszała się UK i próbowała leczyć tego "chorego człowieka Europy", który jednak zwrócił się przeciw niej) przecięciem drogi do Indii na Kanale Sueskim między Egiptem a Indiami. Co do wtykania nosa to USA dawno prześcignęła UK, a Niemcy i Rosja wcale gorsza w tym nie była od UK, ich rezultaty do dziś są aktualne.
[QUOTE]Brytyjczycy stworzyli pierwsze imperium rozciągające się na siedem kontynentów i pomiędzy jego enklawami ustanowili globalną sieć handlową, która rozpoczęła zbliżać do siebie tak odmienne kultury jak Afrykańska i Środkowo Amerykańska, czy Chińska i Europejska, jednak wraz z ostatecznym upadkiem imperium wywołane konflikty nie rozwiązały się same, a ich następstwa trwają po dziś dzień. [/QUOTE]
Nic w tym niezwykłego, skoro ma się tak szerokie spektrum i sięga się poza horyzonty, zawsze jest niebezpieczeństwo zachowania wpływów na tak wielki zasięg, to spora odpowiedzialność za którą trzeba odpowiadać. Jednak zwracam uwagę, że zdobywanie i tworzenie nowych rynków i sieci handlowych (faktorii handlowych) były sprawką prywatnych inwestorów brytyjskich, którzy w razie zagrożenia utraty monopolu lub wpływów prosili o protekcje rządu o wysłanie wojsk brytyjskich (o ile państwo miało w tym interes i mogło niezły % z podatku lub cła osiągnąć by mieć zysk) by "stanąć w obronie swoich obywateli" (tak jak teraz USA) jak było z pewnym ograbionym kupcem brytyjskim w Grecji, w obronie którego wysłano flotę grożąc wojna.
[QUOTE]Okres osiedlania się w Ameryce Północnej określa sie mianem "Pierwszego Imperium Brytyjskiego”, które trwało pomiędzy 1583, a 1783 rokiem, a jego koniec przypada na uzyskanie niepodległości przez USA. Drugie imperium zaczyna się, kiedy Brytyjczycy przenoszą swoje interesy do Indii traktując to poniekąd, jako zadość uczynienie za stracone ziemie w Ameryce.
[/QUOTE]
No to w końcu ile było tych brytyjskich imperiów smile.gif
Nie bierz przykładów z tych mądrości amerykańskich naukowców, bo metoda ta przypomina podział na republiki francuskie, dlatego stosuj normalnie termin "okres historyczny", bo nikt Ci nie uwierzy, że było kilka imperiów brytyjskich, tak samo jak rzymskich itp.
Z tym "zadość uczynieniem" mam rozumieć, że wcześniejsze zainteresowanie się UK koloniami w Ameryce zmieniło się po ich utracie, więc od tego czasu UK zmieniło zainteresowanie na rzecz kolonizacji Indii, Absurd! Kolonizacja tych terenów miała inny charakter lecz podobne przeznaczenie jednak to dyskusja na inny temat, jednak była równo brana pod uwagę (w tym samym czasie). UK działało jednocześnie w każdym zakątku swoich interesów, nie uznała np. kolonii amerykańskich za priorytetowe, ważniejsze od indyjskich. Poza tym UK bardziej perfidnie rozwiązywali te problemy- Władcy indyjscy rywalizowali i kłócili się między sobą, a Anglicy zgodnie z zasadą divide et impera podsycali te waśnie. Taką politykę UK od zawsze prowadziło wchodząc w sojusze czy koalicje wykorzystując i konfliktując jednych z drugimi by ostatecznie wygrać lecz sojusznicy wychodzący z koalicji byli bardziej skonfliktowani niż przedtem, dlatego taką sytuację i słabość UK wykorzystywało by mniejszym kosztem wyjść najlepiej z wojny pozostawiając pobitego wroga i wykrwawionych sojuszników jak to było w okresie napoleońskim.
O kolonizacji Indii musisz się podszkolić więc tu masz:
http://www.indiaguide.pl/mieszkancy/anglicy_w_indiach.html
Główny zarzut przeciw gubernatorom generalnym było zamiast koncentrować wysiłki na pomnażaniu dochodów np. Kompanii, wydawał pieniądze na rozszerzanie dominacji angielskiej. Tego Kompania tolerować nie mogła.
[QUOTE]Zanim USA uzyskało niepodległość główna wymiana handlowa w Imperium skupiała się na handlu Atlantyckim, pomiędzy koroną i koloniami, a dla kolonii charakterystycznym było to, że osadnicy na północnych terytoriach musieli przede wszystkim skupiać się na pewnego rodzaju wytwórstwie, polowaniu ze względu na to, że obfitość ziemi i klimatu był znacznie mniejszy niż na południu Ameryki gdzie dzięki ogromnej opłacalności a także zapotrzebowaniu w związku z rewolucją przemysłową) na bawełnę, uprawianie jej było bardzo rentowne.[/QUOTE]
Te zdanie nic nie uzasadnia (jakieś dowody) i jest niepoprawne gramatycznie (styl).
[QUOTE]W koloniach panował pewien zwyczaj, a mianowicie taki, że ludzi dzielono na cywilizowanych "białych" oraz niecywilizowanych "dzikusów". Chrześcijanie uważali, że dzikusy nie są ludźmi, dlatego nie przysługują im żadne prawa w związku z tym panował tam dosłownie autorytarny system w relacjach biały - czarny kolor skóry.[/QUOTE]
Nie ludźmi, a kim kosmitami. Nawet w Robinsonie Crusoe uznaje się ich za inną cywilizację ludzką (nie rzadko prymitywną lecz jakoś cywilizowanych z Europy ciągnęło do nich, nie tylko po złoto). Co do czarnego lądu to trochę inaczej to wygląda.
[QUOTE]Jako, że Indianie zamieszkiwali terytoria jeszcze nieskolonizowane, zaczęto odczuwać zapotrzebowanie na siłę roboczą idąc w ślad za portugalskimi i hiszpańskimi kolonistami zwrócono się ku Afryce. Plemiona czarne były uważane za dzikich podludzi, którzy byli naturalnie gorsi i mniej rozwinięci intelektualnie, niż biały człowiek, dlatego też, należało ich traktować jak dzieci oraz wykorzystywać jak dzieci (w tamtym czasie dzieci masowo pracowały, były wykorzystywane i skazane na łaskę starszych osób ).[/QUOTE]
Niby czemu się tu dziwisz. Czy to jest wina białych, że czarni nie potrafili się obronić czy stworzyć równie rozwiniętej cywilizacji jak europejska (mieli tyle samo czasu na rozwój)?!
Wprost przeciwnie czarni sami sobie są temu winni, szczególnie, że sami siebie tępili, a nawet niektóre "królestwa" specjalnie dla białych sprzedawali czarnych niewolników za byle jakie nagrody. Mimo, że biali mogli by wytępić większość czarny lecz wykorzystali ich do praktyczniejszych celów, a że byli niewolnikami to mogli robić z nimi co chcieli (niektórzy mieli to szczęście, że zasymilowali się w rozwiniętej cywilizacji i mieli szanse na lepszą przyszłość).
[QUOTE]Brytyjscy "przedsiębiorcy" szybko podłapali okazję lukratywnego handlu i zaczęli masowo wywozić czarnych do Ameryki na plantacje, gdzie byli wykorzystywani, zagładzani, bici, wykorzystywani seksualnie, a średnia życia po przybyciu z Afryki z reguły nie przekraczała dwóch lat.[/QUOTE]
No straszne i niespotykane. Nie rozśmieszaj mnie, bo nawet pomiędzy cywilizowanymi społeczeństwami do tego dochodziło i dochodzi.
[QUOTE]Ta kolonialna samowolka trwała przez dziesięciolecia, aż do początku XIX wieku, upowszechnienia się prasy, większych swobód obywatelskich w Wielkiej Brytanii i ruchu abolicyjnego. Oburzona opinia publiczna wymogła na rządzie brytyjskim zakaz handlu niewolnikami i tak rozpoczął się upadek jednego z najohydniejszych procederów w historii.[/QUOTE]
Prasa miała ciekawsze tematy do pisanie niż użalanie się nad losem "jakiś" czarnych braci, nawet USA z Lincolnem na czele nie polepszyły jakości życia czarnych (mam nadzieję że nie należysz do tych co uznawają wojna secesyjna za walkę o wolność czarnych). A ten proceder nie tyczy się tylko UK lecz innych państw plus niewolnictwo w porównywalnej skali mamy wśród innych cywilizacji, gdzie niewolono tysiące białych.
[QUOTE]Brytyjczycy po utraceniu kolonii Amerykańskich zwrócili swoją uwagę w kierunku Indii, gdzie dzięki niejakiemu Robertowi Clive i Kompanii Wschodnio Indyjskiej, która była de facto przedsiębiorstwem z prawem do wypowiadania wojen, zdominowała subkontynent Indyjski. Brytyjczycy prowadzili w Indiach politykę politycznego kamuflażu wiedząc jak twierdzi Paxman, że kiedy władca wygląda na władcę to ludzie uważają go za władcę. (Stąd władcze miny na zdjęciach z epoki). Hindusi próbowali sie buntować przeciwko Anglikom, ale w drugiej połowie XIX wieku zdławiono "Bunt Indyjski" lub jak wolą Hindusi "Pierwszą Wojnę o Niepodległość Indii" wymierzając okrutną karę.[/QUOTE]
Dobra nie musisz dziękować za podrzucony przeze mnie artykuł:
http://www.mowiawieki.pl/index.php?page=artykul&id=486
[QUOTE]Pewien Brytyjski żołnierz wywiadu o nazwisku Lawrence podczas trwania pierwszej wojny światowej służył na Bliskim Wschodzie. Miał za zadanie zjednać sobie ludy Arabskie i ocenić na ile mogą stać się pomocne w walce z Tureckimi siłami zbrojnymi na ówczesnych rubieżach Imperium Otomańskiego, które było sprzymierzone z Cesarskimi Niemcami. Lawrence tak skutecznie wcielił się w wyznaczoną mu rolę, że Arabowie się dosłownie w nim zakochali, a sam oficer został okrzyknięty "Lawrence z Arabii" i przekonał Arabów do działań ofensywnych w stosunku do Turków obiecując im, własne niepodległe państwo. Jednak swoim zwyczajem imperialnym po zakończeniu działań wojennych Brytyjczycy danego słowa nie dotrzymali, wbrew przeciwnie zrobili coś zupełnie innego. [/QUOTE]
Rozumie,jeśli Chciałbyś skrótowo jako temat poboczny to w kilku zadaniach opisać to spoko lecz to ma być do artykuł, więc szerzej i bardziej profesjonalnie z kilkoma cytatami się nie obejdzie. Poza tym zbyt ogólnie to przedstawiłeś i płytko to przedstawiłeś. Sprawa jest bardziej skomplikowana i zawiła, bo tu Bliski Wschód na początku stał się jednym z wielu frontów brytyjskich I WŚ, potem mandatem oraz areną walk niepodległościowych (od Turków do Izraelitów). Radził bym to bardziej przestudiować, szczególnie ofensywę Edmunda Allenbyego, który potem stał się "dyrektorem" Administracji Zajętych Terytoriów Wrogich w Palestynie. Również zmiany społeczne na terytoriach np. rewolucja Młodoturków, dążenia żydów i arabów do niepodległości (kwestia działalności Legionu Żydowskiego i Arabskiego), Protektoraty francuski i brytyjski na Bliskim Wschodzie, Deklaracja Balfoura.
[QUOTE] Brytyjczycy wtedy jeszcze bardzo Chrześcijańscy uznali, że Jerozolima to święte miasto, nie tylko dla nich, dla arabów, ale także dla Żydów, a Żydom należy się dostęp do ziemi świętej, więc zaproszono ich, żeby zaczęli się osiedlać w rejonie dzisiejszego Izraela grając na nosie swoim niedawnym sojusznikom. Niestety konflikty pomiędzy Arabami, a Izraelitami narastały, odżyły dawne napięcia, a coraz większa liczba semitów w rejonie zaczęła przeszkadzać Arabom, co doprowadziło do konfliktu. Brytyjczycy starali się zaprowadził tam porządek za pomocą armii, jednak uświadczyli zamachów zarówno ze strony Izraelitów jak i Arabów, aż w końcu uznali, że zrobiło się trochę zbyt "gorąco" i poddali swój mandat w rejonie, przyznając niepodległość Izraelowi i wycofując się z regionu. Potem jeszcze był Synaj, Wojna sześciodniowa, ale to już późniejsze efekty tej polityki.[/QUOTE]
WTF!
Bardziej Chrześcijańscy Brytyjczycy (powrót do Krucjat Rysia Lwie Serce i Świętego Grala), zaproszono Żydów by chcieli się tam osiedlać (Wiesz żydzi w Jerozolimie już byli i nie musieli się nikogo prosić), gra na nosie swoim sojusznikom (prędzej oni nim, bo potrzebowali ich dobrej woli i pomocy by zaistniał Izrael), odżyły dawne napięcia, a coraz większa liczba semitów w rejonie zaczęła przeszkadzać Arabom, co doprowadziło do konfliktu (raczej niewypełnianie warunków i niejasne porozumienia plus rozpychanie się łokciami przez kraj Izrael prędzej doprowadziło do wojny niż aspekty różnic kulturowych), uświadczyli zamachów zarówno ze strony Izraelitów jak i Arabów (jakoś nie wieżę by Brytyjczycy byli wspólnym wrogiem dla żydów i arabów by mieli razem z nim walczyć niż przeciw sobie- jakieś dowody), aż w końcu uznali, że zrobiło się trochę zbyt "gorąco" i poddali swój mandat w rejonie, przyznając niepodległość Izraelowi i wycofując się z regionu (tak najlepiej, dali drapaka i co złego to nie my to wasz problem lecz akurat niepodległość dali Izraelowi0 ciekawe rolleyes.gif).
[QUOTE]Tak dochodzę do końca mojego wywodu o tym, co dobrego Brytyjczycy narobili nam na świecie. Dla nas Polaków tym złym jest Hitler i Stalin, dla wielu ludzi na świecie natomiast tymi złymi są Ci, których my czasem nieświadomie podziwiamy.[/QUOTE]
Zastanawiam się jaki jest prawdziwy cel twojego artykułu: zainteresowanie czytelników ciekawym tematem czy agitka uświadamiająca Nas, że USA i UK jest imperium zła itp. Według mnie nie tędy droga sleep.gif No cóż, skoro porównujesz UK do III Rzeszy lub ZSRS dry.gif .
Przestań patrzeć na to z dzisiejszej perspektywy ponieważ ludzie nie znali przyszłości i nie wiedzieli co się wydarzy, czy Brytyjczycy zdawali sobie wtedy sprawę, że np. kolonie amerykańskie uzyskają niepodległość i USA stanie się czołowym krajem na świecie. Łatwo z takiej pozycji krytykować lecz trudniej stawić się na ich miejscu, zrozumieć tok działania i wyciągnąć prawidłowe wnioski.
[QUOTE]PS: widzę, że ten dokument BBC to niezła "agitka" propagandowa... Typowe lewackie autochłostanie się zachodnich "intielektualistów". Nic to, że Żydzi byli przez wieki mordowani także przez muzułmanów (XIX-wieczne pogromy w Damaszku, Bagdadzie; antysemickie fragmenty w tekstach Mahoteta), indyjskie wdowy smażyły się na stosach w ramach "lokalnych tradycji", a handel niewolnikami rozkręcali głównie Arabowie tudzież czarni "bracia" sprzedawanych w niewole. Za wszystko co złe i tak odpowiadać wstrętna biała człowiek...[/QUOTE]
Travis za to Cie kocham wink.gif

Może stąd te mądrości Kolegi o rasizmie?!
http://zakazanahistoria.nowyekran.pl/post/...ruga-rasa-panow
pozdr

Ten post był edytowany przez Ammianus_Marcellinus: 25/05/2012, 20:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
courso
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 67.971

Davy Shine
Stopień akademicki: Wy¿szy
 
 
post 25/05/2012, 22:08 Quote Post

CODE
WTF!
Bardziej Chrześcijańscy Brytyjczycy (powrót do Krucjat Rysia Lwie Serce i Świętego Grala), zaproszono Żydów by chcieli się tam osiedlać (Wiesz żydzi w Jerozolimie już byli i nie musieli się nikogo prosić), gra na nosie swoim sojusznikom (prędzej oni nim, bo potrzebowali ich dobrej woli i pomocy by zaistniał Izrael), odżyły dawne napięcia, a coraz większa liczba semitów w rejonie zaczęła przeszkadzać Arabom, co doprowadziło do konfliktu (raczej niewypełnianie warunków i niejasne porozumienia plus rozpychanie się łokciami przez kraj Izrael prędzej doprowadziło do wojny niż aspekty różnic kulturowych), uświadczyli zamachów zarówno ze strony Izraelitów jak i Arabów (jakoś nie wieżę by Brytyjczycy byli wspólnym wrogiem dla żydów i arabów by mieli razem z nim walczyć niż przeciw sobie- jakieś dowody), aż w końcu uznali, że zrobiło się trochę zbyt "gorąco" i poddali swój mandat w rejonie, przyznając niepodległość Izraelowi i wycofując się z regionu (tak najlepiej, dali drapaka i co złego to nie my to wasz problem lecz akurat niepodległość dali Izraelowi0 ciekawe  ).


Tu sobie poczytaj dla mnie mimo wszystko, Harvard, Cambridge, Oxford i nawet BBC jest wiarygodne, gdybanie i dedukowanie juz nie, niewiem gdzie studiujesz historie jednak mnie uczono bazowac na faktach nie gdybac, faktami sa tylko i wylacznie zrodla, a na zrodlach opieraja sie publikacje tych wydawnictw - BBC wspolpracuje z Cambridge i Oxfordem, praktycznie kazdy prezenter ktory opracowuje te programy ukonczyl jedno z nich, a Ty?

Harvard University Press nt. imigracji zydowskiej na bliski wschód pod mandatem brytyjskim

http://books.google.pl/books?id=wfGvCnn0AL...ozolima&f=false

CODE
Zastanawiam się jaki jest prawdziwy cel twojego artykułu: zainteresowanie czytelników ciekawym tematem czy agitka uświadamiająca Nas, że USA i UK jest imperium zła itp. Według mnie nie tędy droga   No cóż, skoro porównujesz UK do III Rzeszy lub ZSRS   .
Przestań patrzeć na to z dzisiejszej perspektywy ponieważ ludzie nie znali przyszłości i nie wiedzieli co się wydarzy, czy Brytyjczycy zdawali sobie wtedy sprawę, że np. kolonie amerykańskie uzyskają niepodległość i USA stanie się czołowym krajem na świecie. Łatwo z takiej pozycji krytykować lecz trudniej stawić się na ich miejscu, zrozumieć tok działania i wyciągnąć prawidłowe wnioski.


Gdybys uwazniej czytal to bys wiedzial ze cel artykulu to przedstawienie pogladu proponowanego przez BBC i przedyskutowanie go, nie moje osobiste wywody tylko potraktowanie programu BBC jako zródla.

Troche wiecej skromnosci to wtedy mysle ze zrozumiesz oco w nim chodzilo. To nie kwestia krytykowania tylko przedstawienia zdarzen, nie wyciagam wniosków co by bylo "gdyby" albo dlaczego tak "moglo byc" i nie przewiduje przyszlosci jak co poniektórzy tylko podaje jakie zdarzenie mialo miejsce, co obecnie wynika z tej sytuacji i pozostawiam to do interpretacji czytelnikowi na bazie jego wlasnej wiedzy dlatego artykul w wielu aspektach jest ogolnikowy.

Gdyby chciec opisac handel niewolnikami ze wszystkich stron na przyklad to musiala by powstac ksiazka , artykul przedstawia jak na to patrza bardziej historycy brytyjscy z perspektywy dokonan ich narodu.

Jezeli natomiast chodzi o Pierwsze Imperium, Drugie Imperium, to podzial ustalony przez historykow, tak jak bedzie zapewne w przyszlosci ustalony podobny podzial dla wojen w iraku czy waki z terroryzmem, takze troche mi brzmisz demagogia, bo artykul wcale tego nie sugeruje, ja proponuje trzymac sie faktow i nie uprawiac tutaj nadinterpretacji.

Liczylem na to, ze osoby wypowiadajace sie raczej popra argumenty jakimis rzetelnymi zrodlami a nie "mowia wieki". Chociaz czytajac ten ton dyskusji jaki sie rodzi to pewnie zaraz sie znajdzie ktos kto nazwie "zachodnia" propagandá wydawnictwa uniwersyteckie jednych z glebiej badajacych ten temat uczelni na swiecie brawo.

Ten post był edytowany przez courso: 25/05/2012, 22:22
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 25/05/2012, 22:35 Quote Post

QUOTE
Jedynie w kwestii porządkowej - Arabowie jakby na to nie patrzeć są Semitami  wink.gif


Żydzi też jak by nie patrzeć...

Wiec nie widzisz sprzeczności w swojej wypowiedzi ? napisałeś :...coraz większa liczba semitów w rejonie zaczęła przeszkadzać Arabom.... , to tak jakby napisać coraz większa liczba Słowian zaczęła Polakom przeszkadzać sleep.gif
QUOTE
Ekonomiczny absurd? Mierząc handel niewolnikami pod względem dzisiejszej produktywności ekonomicznej napewno, z tym, że w XVIII wieku rewolucja przemysłowa sie jeszcze dobrze nie zaczęła, adam smith nie przyszedl na świat a niewolnikami handlowalo wielu. Jezeli mówisz, ze ktos liczyl ich czas pracy pod wzgledem oplacalnosci ekonomicznej, to mozesz byc w bledzie.

Zreszta nie mozna mowic o wszystkich 100% nowo przybylych, osobiscie twierdze ze moglo to byc ok 1/3 lub 1/4 ktorzy przybywali do Ameryki i to pewnie zalezy tez od okresu, rejonu ect. Gdyby gineli wszyscy to dzisiaj nie bylo by "afroamerykanów" czy sie myle?

Zapewniam cie ze przed Adamem Smithem ludzie potrafili kalkulować opłacalność produkcji , lecz do rzeczy przedstawisz jakiekolwiek źródła dotyczące tego zagadnienia :
QUOTE
...a średnia życia po przybyciu z Afryki z reguły nie przekraczała dwóch lat.

A nie jedynie ze dokumenty kręcone przez BBC mają " podstawy akademickie " , BTW czy pisząc ten "artykuł "opierałeś się jedynie na takim "źródle "

 
Post #14

     
Ammianus_Marcellinus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 865
Nr użytkownika: 50.193

Zawód: student
 
 
post 26/05/2012, 0:23 Quote Post

QUOTE
Tu sobie poczytaj dla mnie mimo wszystko, Harvard, Cambridge, Oxford i nawet BBC jest wiarygodne, gdybanie i dedukowanie juz nie, niewiem gdzie studiujesz historie jednak mnie uczono bazowac na faktach nie gdybac, faktami sa tylko i wylacznie zrodla, a na zrodlach opieraja sie publikacje tych wydawnictw - BBC wspolpracuje z Cambridge i Oxfordem, praktycznie kazdy prezenter ktory opracowuje te programy ukonczyl jedno z nich, a Ty?

Boje się Ciebie zapytać jaką Ty ukończyłeś uczelnie, że takie błędy robisz (kto to przeczyta).
QUOTE
Gdybys uwazniej czytal to bys wiedzial ze cel artykulu to przedstawienie pogladu proponowanego przez BBC i przedyskutowanie go, nie moje osobiste wywody tylko potraktowanie programu BBC jako zródla.

Czyli jak dobrze rozumiem, jedynym "źródłem" Twojego artykułu (na którym opierałeś się pisząc go) są własne uwagi z tego programu z audycji kanału BBC. Brawo, więcej takich "publicystów", a poziom wartości intelektualnych się zwiększy, niczym monsun sleep.gif
Od tego momentu nie będę się pytał co do artykułu bo to zbędne rolleyes.gif
QUOTE
Dzięki od tego momentu nie mam więcej pytań i chyba mieć nie będę w tej kwestii. 
Jezeli natomiast chodzi o Pierwsze Imperium, Drugie Imperium, to podzial ustalony przez historykow, tak jak bedzie zapewne w przyszlosci ustalony podobny podzial dla wojen w iraku czy waki z terroryzmem, takze troche mi brzmisz demagogia, bo artykul wcale tego nie sugeruje, ja proponuje trzymac sie faktow i nie uprawiac tutaj nadinterpretacji.

Nic nie rozumiem z tego bełkotu (dosłownie). Właśnie trzymam się faktów lecz od Ciebie jakoś nie otrzymuje tych prawidłowych (niby skąd je bierzesz- jakiś przypis).
QUOTE
Liczylem na to, ze osoby wypowiadajace sie raczej popra argumenty jakimis rzetelnymi zrodlami a nie "mowia wieki". Chociaz czytajac ten ton dyskusji jaki sie rodzi to pewnie zaraz sie znajdzie ktos kto nazwie "zachodnia" propagandá wydawnictwa uniwersyteckie jednych z glebiej badajacych ten temat uczelni na swiecie brawo.

Nie miałem zamiaru argumentować tego źródła lecz uzyskiwać od Ciebie odpowiedzi, których się nie doczekałem, nie mówiąc o źródłach (poza tym programem- proszę link). Wiesz anglosaskie środowisko naukowe to nie pępek świata nauki, oni też mają swoje kwiatki.
pozdr

Ten post był edytowany przez Ammianus_Marcellinus: 26/05/2012, 0:27
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej