Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Świat odwróconego dekalogu, Totalitaryzmy XX wieku
     
emila4
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 7
Nr użytkownika: 32.721

Emila Kamola
Zawód: student
 
 
post 10/06/2008, 20:20 Quote Post

TEMAT BIERZE UDZIAŁ W WIELKIM KONKURSIE HISTORYCY.ORG! - przyp. Rothar

Emila Kamola
Kierunek filozoficzno-historyczny

Świat odwróconego dekalogu.

Wstęp.

Od zarania dziejów Dekalog jako zbiór dziesięciu podstawowych przykazań wyznacza ludzkości oś moralnego postępowania i traktowania bliźniego. W dążeniu do organizowania indywidualnego i zbiorowego życia ludzie kierują się ku wartościom najwyższym, ku sacrum, aby mieć doskonały wzorzec, punkt odniesienia i ostoję. Zgodnie z przekazem biblijnym oryginalny tekst dekalogu zapisany jest Księdze Wyjścia , słowo po słowie został podyktowany przez Boga Mojżeszowi na górze Synaj Według Biblii, treść Dekalogu i innych słów Boga wygłoszonych na górze została spisana przez Mojżesza, natomiast to Bóg - nie Mojżesz - wyrył przykazania na kamiennych tablicach. Tekst dekalogu musiał zostać wyryty na kamiennych tablicach dwukrotnie, gdyż pierwsze tablice z dekalogiem Mojżesz rozbił w gniewie widząc, jak jego lud zaczął pod jego nieobecność czcić złotego cielca. Zgodnie z przekazem biblijnym drugie tablice z dekalogiem były przechowywane w Arce przymierza aż do czasu zburzenia pierwszej Świątyni Jerozolimskiej. W Kościele katolickim oprócz pełnej wersji biblijnej używana jest także wersja katechetyczna (tą zamierzam zająć się w mojej pracy):
Jam jest Pan Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną
2. Nie będziesz brał imienia Boga twego nadaremno
3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił
4. Czcij ojca swego i matkę swoją
5. Nie zabijaj
6. Nie cudzołóż
7. Nie kradnij
8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu
9. Nie pożądaj żony bliźniego swego
10. Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest
Rdz.1.Rys historyczny
Od czasów II wojny światowej świat zmienił się niewyobrażalnie. Przemianie uległ nie tylko podział Europy, ale przede wszystkim zmieniła się mentalność ludzi. Tylko dzięki przetrwaniu wybitnych dzieł pisarzy XX wieku możemy poznać prawdę dotyczącą życia w tamtych czasach-życia na skraju cierpienia.
Każde sformalizowane instytucje a takimi niewątpliwie były obozy koncentracyjne i sowieckie łagry miały swoje odrębne przepisy a zbiegiem czasu wykreowały nawet własny kodeks postępowania. Wszystkie zasady funkcjonowania, cała etyka wraz z moralnością opierały się tam na odwróconym dekalogu gdzie „święte przykazania” były w istocie świętymi, ale świętość ta odnosiła się do " atmosfery obozu do tego, co się w nim działo

Osoby, które znalazły się w obozie, aby przetrwać musiały przyjąć nowy nieludzki kodeks, jednocześnie wyrzekając się części własnej godności i człowieczeństwa. To jak szybko więźniowie wyzbywali się swoich postaw moralnych zależało od:

• Kondycji psychicznej
• Pewnych cech charakteru i
• Wrodzonych umiejętności dostosowania się do trudnych warunków
• Szczęścia

Pamiętnikarska proza doskonale uświadamia czytelnikowi, co dzieje się z człowiekiem postawionym w świetle nieobliczalnego sowieckiego lub niemieckiego systemu politycznego a także tłumaczy zasadę działania mechanizmów asymilacyjnych i obronnych więźniów.
Losy „wrogów ludu”, (bo tak byli postrzegani przez sowietów) oskarżonych i sądzonych w Rosji, począwszy od samego aresztowania poprzez śledztwo aż po tragiczny koniec, są tak irracjonalne, że łatwo dostrzec w nich nie tylko tragizm, ale i pewną groteskowość.
Pierwsze stadium „przeistaczania” to aresztowanie. Stwarzało ono sposobność do odwrócenia się od przykazań Bożych a spełnienia przykazań odwróconego dekalogu. Oskarżanie człowieka o coś, czego nie uczynił a do czego musi się przyznać pod groźbą utraty życia, nie wydaje się chyba normalne dla żadnej zwykłej osoby a co dopiero dla chrześcijanina, który musi skłamać, (czyli złamać przykazanie).Zatem chwilę po aresztowaniu, które trwa jeszcze, co najmniej parę miesięcy jest wyczerpująca zarówno fizycznie jak i psychicznie skazany zostaje odesłany karetką więzienną na dworzec kolejowy, a następnie pociągiem do obozu pracy. Tam praca w najmniejszym stopniu nie jest zgodna z pierwotnymi, świętymi wręcz założeniami swej definicji. Przeciwnie, jest ona tylko i wyłącznie korzyścią oraz stanowi ona siłę destrukcyjną. Praca ma „nawrócić” złoczyńcę. W praktyce jednak „nawrócenie” oznaczało dokonanie tego, że człowiek raz na zawsze miał zniknąć z powierzchni ziemi.

Rdz.2. Przykazanie pierwsze: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”
Jednak w czasach dyktatury to przykazanie zostaje całkowicie zniekształcone. Należy zastanowić się, co znaczy mieć innego Boga. Mieć innego boga to oddawać najwyższą cześć komukolwiek lub czemukolwiek innemu niż Bóg. Przedmiotem największego zainteresowania i miłości, najwyższej czci przesłaniającej człowiekowi Boga może stać się:
a) Inny człowiek. Rządy Stalina i Hitlera, a także innych przywódców systemów totalitarnych wprowadziły na świecie t o t a l n y chaos w rozumieniu hierarchii wartości ważnych dla człowieka. Dyktator sam siebie uznaje za Boga i pana ludzkich istnień. Wydaje okrutne wyroki, likwidując całe narody. Skazuje na piekło, choć obiecuje raj. Niestety, wielu ludzi uwierzyło w obietnice i łatwe hasła, uznało prawo do decydowania o życiu i losie innych, podporządkowało się obłędnej idei uszczęśliwiania ludzkości na siłę. Działacze partii bolszewickiej czy faszystowskiej rozwijali kult wodza, chcąc zapewnić sobie władzę i posłuszeństwo w społeczeństwie. Osobę dyktatora wywyższano i czczono ponad miarę, niczym Boga, natomiast pojedynczy człowiek w oczach bolszewików lub faszystów nie znaczył nic, chyba, że był im potrzebny do wykonania doraźnych zadań.
cool.gif Inny przedmiot. W warunkach obozowych mogła być to kromka chleba. Relikwią stawały się listy otrzymywane od bliskich lub zachowane zdjęcia. Więzień oddawał tym przedmiotom cześć,czcił je niczym Boga stanowiły one nić łączącą go ze światem, który znajdował się za bramą obozu
Osoby znajdujące się w obozie popełniali także grzechy przeciwko czci dla Boga. Grzech ten łączy się z pierwszym przykazaniem. W obozie objawiał się on kultem nie biblijnych świąt. Takim świętem był na przykład dzień, w którym można było spotkać się z bliską osobą. Starający się o widzenie musieli wykazać się wielki heroizmem, by w końcu uzyskać zgodę. Obie strony zobowiązywały się do milczenia na temat warunków życia w obozie. Więźniowie spotykali się z bliskimi ostrzyżeni, umyci, czysto ubrani. Barak, w którym dochodziło do spotkania był odpowiednio przygotowanym: umeblowany, z firankami, czysta pościel. W przeważającej większości były chwile bardzo oczekiwane (na przykład tak bardzo jak Boże Narodzenie), po których trudno było znowu wrócić do przerażającej obozowej rzeczywistości.
Rdz.3. Przykazanie drugie:” Nie będziesz brał imienia Boga twego nadaremno”
Powody zakazu są bardzo jasne i klarowne. Ten, kto znieważa imię, znieważa osobę noszącą to imię. Imię Bóg jest symbolem, znakiem. Oznacza Jego istotę, godność, charakter, osobowość. Zlekceważenie lub uszanowanie imienia Bożego jest poszanowaniem lub zlekceważeniem samego Boga. Biblia uczy, że imię Boga jest wielkie święte tajemnicze i Grzechy przeciwko imieniu Boga ujawniały się w obozie na każdym kroku. Więźniowie często lekkomyślnie posługiwali się imieniem Boga. Nagminnie i machinalnie wzywali Boga w mowie potocznej. Spowodowane było to ciężkimi warunkami panującymi w obozie. Osoby tam przebywające bardzo często posługiwali się Jego imieniem przy złorzeczeniu i przekleństwie. Prosili o to by śmierć zabrała współwięźniów SS-manów i blokowych po to by im żyło się lepiej, by zdobyć ubranie lub pożywienie.
Bluźnierstwo, czyli urąganie Bogu i Jego czci obecne było codziennie. Więźniowie mieli pretensje do Boga, że znaleźli się w obozie. Na Niego zrzucali odpowiedzialność za to, co się działo w tamtych czasach, za cierpienie, jakiego musieli doświadczać. Krzywoprzysięstwo obecne było już podczas aresztowania. Zatrzymany zaklinał się na Boga, że nie dokonał zarzucanych mu czynów na Boga prosił o zakończenie tortur i powrót do domu.
Grzechem przeciwko i mieniu Boga jest też naganne życie jego wyznawców. Gustaw Herling – Grudziński pisał: „Tu otwierał się inny, odrębny świat, do niczego nie podobny: tu panowały inne odrębne prawa, inne obyczaje, inne nawyki i odruchy: tu trwał martwy za życia dom, a w nim życie jak nigdzie i ludzie nawykli”1 Ludzie zabijali się nawzajem kradli złorzeczyli Z powodu doskwierającego głodu fizycznego i seksualnego więźniowie zapominali o zasadach moralnych z czasów wolności. W tych skrajnych warunkach kobiety uciekały się do prostytucji, by zapewnić sobie pożywienie lub lżejszą pracę.Życie w obozie było bardzo naganne, ale prawda jest taka, że musiało takie być.

Rdz.4. Przykazanie trzecie: „Pamiętaj abyś dzień święty święcił”

W obozie istniała możliwość czczenia półoficjalnie dwóch świąt: Wielkanocy i Bożego narodzenia. Półoficjalnie, dlatego że święta te były obchodzone i przez Niemców. Stąd brała się osłabiona czujność, z czego więźniowie doskonale potrafili skorzystać. W literaturze istnieje wiele opisów pokazujących, w jaki sposób więźniowie obchodzili święta, ale ja oddam w tym miejscu głos jednej z więźniarek: „Nie urządzałyśmy żadnego nabożeństwa – przychodziłyśmy po dwie lub trzy – klękałyśmy i modliłyśmy się cicho, w skupieniu i odchodziłyśmy. Po nas przychodziły inne. Co w tych krótkich modlitwach było – pozostanie tajemnicą dla każdej z nas?2
Więźniowie nie mogli przestrzegać soboty jak dnia świętego. Spowodowane to było tym, iż pracowali siedem dni w tygodniu. Praca była podstawowym obowiązkiem. Spełniała podwójny cel: przede wszystkim stanowiła jeden z czynników wyniszczających siły więźniów, a ponadto z racji minimalnych kosztów była poważnym źródłem dochodów SS i podstawą rozwoju przemysłu wojennego. Każdy dzień bez pracy powodował, zatem duże straty dla SS oraz gospodarki niemieckiej.
Grzechem przeciwko czwartemu przykazaniu było także święcenie innego dnia zamiast soboty. Jak wspomniałam wcześniej do takiej sytuacji dochodziło bardzo często w obozie? Więźniowie traktowali jak święto dzień wolny od pracy, dzień, w którym wręczano paczki czy też dzień, w którym mogli spotkać się z bliskimi osobami.

Rdz.5. Przykazanie czwarte: „Czcij ojca swego i matkę swoją”

Rodzicom należy się więcej miłości i szacunku, niż komukolwiek na ziemi. Pan Bóg postanowił, aby w pierwszych latach życia dziecka, rodzice zastępowali mu Boga. Dzieci, które odrzucają autorytet rodzicielski, odwracają się też od autorytetu Bożego. Rodzicom nie wolno nadużywać swojego autorytetu.

Czcić rodziców to znaczy:
• Kochać ich i poważać
• Być im posłusznym
• Pomagać w trudach codziennego życia
• Dbać o ich dobre imię
• W chorobie i starości troszczyć się o nich

Sens tego przykazania w warunkach obozowych był podwójnie wypaczony. Po pierwsze synowie sprzeniewierzali się swoim ojcom i zdradzali ich w imię narzuconej idei, po drugie zniekształcony został topos matki. O zatraceniu uczucia miłości i przede wszystkim szacunku dziecka wobec rodzica świadczy postawa Saszy, walczącego w Armii Czerwonej, wobec swojego ojca Pamfiłowa. Syn rzadko pisywał do cierpiącego, zamęczonego starego Pamfiłowa, uznając za słuszne jego zamknięcie w obozie. Dopiero, gdy sam się tam znajdzie, pojedna się z ojcem. Nawet, wydawać by się mogło, najtrwalsza z wartości - miłość macierzyńska - nabierała w obozie zupełnie innego znaczenia. Matkami w obozie zostawały kobiety, zgwałcone na przykład podczas "nocnych łowów" lub poddające się prostytucji w celu przetrwania. Ich dzieci były bękartami i tak też je traktowano. Podczas ciąży i jakiś czas po urodzeniu dziecka kobiety żyły w trochę lepszych warunkach niż pozostałe więźniarki, później ich dzieci były wywożone w nieznanym kierunku. Zatem okres macierzyństwa, który na wolności nazywamy stanem błogosławionym, kojarzył się w obozie raczej z możliwością odpoczynku, chwilą wytchnienia i zregenerowania sił niż z radosnym oczekiwaniem matki na swe dziecko.

Rdz.6.Przykazanie piąte: „Nie zabijaj”

Życie jest własnością Boga, człowiek jest tylko jego szafarzem. Dlatego zobowiązany jest cenić życie, troszczyć się o nie i właściwie je przeżyć.

Grzechy przeciwko szóstemu przykazaniu to:
• Zabójstwo
• Samobójstwo
• Lekkomyślne narażanie życia
• Okaleczenie(zranienie kogoś innego lub siebie)
• Uderzenie(naruszenie nietykalności)
• Zaniedbanie troski o chorych
• Nienawiść
• Okaleczenie psychiczne(zniewaga obraza),przymus psychiczny, psychiczne znęcanie się
• Ludobójstwo

Moim zdaniem szóste przykazanie było najczęściej łamane. Spowodowane to było słabą kondycją psychiczną więźniów i ich przyzwyczajeniem do wszechobecnej śmierci. Nie stosowali się do niego SS-mani ale także ogromna większość blokowych i kapów.
W obozie każdy mógł znęcać się nad więźniem, a nawet pozbawiać go życia beż obawy przed jakąkolwiek odpowiedzialnością. Niezależnie od tego istniał cały system oficjalnych kar i szykan stosowanych pod pozorem utrzymania w obozie dyscypliny. Najczęściej była to kara chłosty. Wymierzano ją na gołe ciało specjalnym kijem i pejczem. Bardzo często skutkiem takiego pobicia była śmierć. Więźniów schwytanych na próbie ucieczki skazywano na śmierć. Kary oficjalne ustalane przez w. Władze obozu to tylko część prześladowań, jakie na każdym kroku czekały więźniów. Wszystkie normalne czynności jak na przykład kąpiel stanowiły dodatkowe udręki często przeobrażały się w tortury psychiczne.
W obozach koncentracyjnych masowa eksterminacja bezpośrednia obejmowała rozstrzeliwania i uśmiercanie w komorach gazowych. Rozstrzeliwanie więźniów było sposobem mordowania więźniów chorych, więźniów skazanych wyrokami sądów specjalnych, pojmanych uciekinierów. Poza tym poszczególni SS-mani strzelali do więźniów nawet za błahe naruszenie regulaminu lub bez żadnych powodów. W tym miejscu także oddaje głos byłemu więźniowi panu Szymonowi Fechnerowi: „Chodziłem po zakamarkach getta, którym już nikogo nie było. Zauważył mnie ktoś z OD(Żydowskiej Policji). Aresztowali mnie i zamknęli w celi z Żydami złapanymi na aryjskich papierach. Ta grupa miała być rozstrzelana(…)Kazali nam rozebrać się do naga i stanąć przy takim dużym dole. Ja tylko patrzyłem jak poruszały się lufy automatów. Jak doszło do mojego szeregu zanim lufa została skierowana na mnie odskoczyłem i upadłem do dołu? Spadła na mnie jedna a potem druga warstwa trupów(…) W nocy wyszedłem z tego dołu i poszedłem do najbliższego baraku.”3
Poprzez gazowanie zabijano osoby, które były niezdolne do pracy fizycznej oraz chorych. Więźniowie w komorach zatruwani byli tlenkiem węgla i cyklonem B. Cyklon znany był już wcześniej jako silny środek owadobójczy po udanych próbach zaczął być stosowany do uśmiercania więźniów.
Grzechem przeciwko temu przykazaniu jak już wspomniałam wyżej jest także zaniedbanie troski o chorych. W rewirze nie było prawie żadnego wyposażenia medycznego żadnej aparatury a ilość i rodzaj medykamentów wydawanych przez władze obozowe pozbawiały lekarzy możliwości leczenia. Dysponowali oni minimalną ilością bandaży maści oraz ligniny. W baraku szpitalnym na jednej pryczy często leżało dwóch chorych z różnymi dolegliwościami. Bielizny pościelowej nie było zaś kocy i sienników nigdy nie prano. Nawet najciężej chorzy dostawali takie same porcje pożywienia jak pozostali więźniowie. O przyjęciu do rewiru decydowała wysoka gorączka nawet, jeżeli więzień był w agonii, ale nie miał temperatury przekraczające 38 stopni nie miał szans by znaleźć się w rewirze. Żaden z lekarzy obozowych nie interesował się potrzebami szpitala a tym bardziej potrzebami pacjentów. Co pewien czas przeprowadzali selekcje wybierając osoby ciężko chore lub wymagające długotrwałego leczenia do komór gazowych? Lekarze dokonywali eksperymentów medycznych na więźniach.
W obozie bardzo często dochodziło do samobójstw. Więźniowie „szli na druty” wieszali się. Samobójstwo stawała się w jakimś sensie aktem wolności. Działo się tak, ponieważ dzięki temu więzień sam wybierał moment śmierci. Osoby przebywające w obozach okaleczały się po to by nie iść do pracy obcinali sobie palce. Bohater „Innego świata”, Herlinga – Grudzińskiego Misza Kostylew nie godził się na to by traktowano go jak przedmiot i narzędzie pracy, dlatego co wieczór przypalał sobie rękę tak żeby nie móc pracować.

Rdz.7. Przykazanie szóste: „Nie cudzołóż”

Współżycie seksualne między kobietą i mężczyzną jest nie tylko dozwolone, ale nawet uświęcone postanowieniem Bożym. Jednak odnosi się to tylko i wyłącznie do małżeństwa.
Jakikolwiek seks pozamałżeński lub przedmałżeński jest grzechem.
Los kobiet w łagrach, był wyjątkowo okrutny, gdyż w ich przypadku niewola oznaczała nie tylko utratę duszy, lecz również wystawienie na sprzedaż własnego ciała. Herling - Grudziński opisuje zbiorowy gwałt dokonany przez grupę urków, (którzy mogli poruszać się swobodniej niż reszta więźniów) na nowo przybyłej do obozu Marusi, która bagatelizując ostrzeżenia wyszła w nocy poza zonę. Później Marusia przychodziła, co noc do Kowala, jednego, z urków. Po pewnym czasie jednak koledzy Kowala pozazdrościli mu kochanki i zażądali prawa do współżycia z nią w ramach grupowej solidarności. Kowal pozwolił im na to. Po tym wydarzeniu Marusię przeniesiono do innego obozu.
W obozach istniały domy publiczne potocznie nazywane puffami. Rekrutacje kobiet odbywały się już na placu apelowym. Kobietom proponowano „awans” w hierarchii obozowej oraz stawiano pytanie czy chcą służyć Trzeciej Rzeszy jako prostytutka i poprawiać humor niemieckim żołnierzom. Kolejnym etapem był okres wzmożonej dbałości o stan zdrowotny i wygląd tych kobiet. Wizyta w obozowym domu publicznym stała się w pewnym momencie jedną z form premii mających podnosić wydajność więźniów.
Do dnia dzisiejszego bardzo mało jest relacji i świadectw, które mówiłyby łamaniu szóstego przykazania w obozach. Jest to temat wstydliwy. Już od ponad piętnastu lat wiele osób walczy by prostytutkom z obozów nadać miano ofiar, ponieważ do tej pory kobiety te nie są traktowane jako ofiary, ale jako współtwórczynie obozowej machiny. Muzeum Auschwitz-Birkenau dopiero od lipca 2007 r. przyznaje się do tego, że puff rzeczywiście w obozie istniał. Ale poprzestaje na tej szczątkowej informacji. Nie ma żadnej tablicy upamiętniającej ofiary z 24 bloku, nie ma debaty, nie ma prawdziwej dyskusji publicznej

Rdz.8. Przykazanie siódme: „ Nie kradnij”

Nie kradnij" to nakaz szacunku dla mienia drugiego człowieka, wobec którego opanowani szałem głodowym współwięźniowie nie potrafili się zastosować nawet w stosunku do swych przyjaciół.
Obozy koncentracyjne poza masowym mordowaniem więźniów posiadały jeszcze jeden cel. Było nim pomnażanie dochodów Rzeszy. W dziedzinie grabieży mienia powięźniarskiego władze SS były doskonale wyszkolone. Przedmiotem grabieży było wszystko cokolwiek więzień przywiózł ze sobą do obozu a ponadto włosy złote i srebrne zęby a nawet zwłoki. Po przybyciu do obozu więzień musiał oddać cały posiadany majątek. Wszystkie te przedmioty przechodziły na własność Trzeciej Rzeszy. Niedopalone w krematorium kości mielone były w młynku elektrycznym stojącym przed budynkiem dużego krematorium(Majdanek) a następnie służyły jako nawóz sztuczny di użyźniania ogrodów obozowych.
Kradzież odbywała się także miedzy więźniami. Często kradli oni odzież, ale największy rozmiar miała kradzież żywności. Jedzenie więźniowie kradli od współwięźniów oraz kuchni bardzo często przepłacali to życiem. Prawa i obyczaje, jakie panowały w obozach doprowadzały do tego, że to, co w normalnym świecie uważane było za kradzież tu było czymś normalnym nie nosiło miana kradzieży. Często takie postępowanie mogło uratować komuś życie. Kradzież zmieniała „imię” w obozie mówiło się o wynoszeniu jedzenia z kuchni czy środków pierwszej pomocy z rewiru.
Zmiany, jakie zachodziły w psychice więźnia w dużej mierze powodowały zatracenie moralność i odwrócenie tego przykazania w obozie brzmiało:kradnij, aby przeżyć!. To przykazanie było jednym z najbardziej wypaczonych.

Rdz.9. Przykazanie ósme: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”

Donosicielstwo było w obozie czymś codziennym. Dzięki niemu można było uniknąć kary lub zostać w pewien sposób nagrodzonym. Donosicielstwo było na porządku dziennym zarówno za bramą obozu jak i w „normalnym” świecie. Ludzie często trafiali do obozu lub aresztu właśnie przez to, że ktoś doniósł na daną osobę. Donosicielstwo było powszechne – czasami mogło być sposobem na przetrwanie lub nawet uratowanie sobie życia. Rozbudowany system donosicielstwa miał sprawiać, że człowiek stawał się dla człowieka wilkiem.
Bardzo trudno opisać jest łamanie tego przykazania w obozach, ponieważ istnieje bardzo mało relacji na ten temat. Donosicielstwo była czynem na tyle haniebnym i strasznym zarazem, (bo przecież wielu ludzi straciło przez to życie), że nie jest opisywane. Pewne jest, że zjawisko to miało miejsce.
Jest wiele grzechów przeciwko temu przykazaniu. Moim zdaniem jest to jedno z najbardziej nieprzestrzeganych i zniekształconych przez obozową rzeczywistość przykazań.

Przykazanie to było łamane w przypadku:
• Fałszywego świadectwa (kłamliwe zeznanie)
• Niesłusznego podejrzenia
• Oszczerstwa
• Kłamstwa z obawy
• Krzywoprzysięstwa
• Szyderstwa
• Obelgi

SS- mani szydzili z więźniów na każdym kroku. Przytoczę w tym miejscu historie pewnego muzyka który więziony był w Oświęcimiu – Ota Sattler. Był to skrzypek pochodzący z Pragi. SS-mani kazali mu grać „Hot a Jid a Wiebele” (Żyd maił żonę), gdy na jego oczach do gazu prowadzono jego żonę i trzech synów. Muzycy byli w obozach osobami, z których najczęściej szydzono ze względu na to, co robili.

Rdz.10. Przykazanie dziewiąte: „Nie pożądaj żony bliźniego swego”

Przykazanie to odnosi się do psychiki człowieka, czyli między innymi do myśli emocji i pragnień. Uderza ono w pragnienia, które powodują grzeszne czyny. Przykazanie to zabrania przystawania na egoistyczne pragnienia. Chodzi tutaj o poskromienie pragnień i naturalnych popędów. W warunkach obozowych było to bardzo trudne. Za drutami wytwarzało się bardzo specyficzne środowisko. Chociaż można by było sądzić, że łamanie tego przykazanie nie miało miejsca w obozach to jednak należy uświadomić sobie, że te najbardziej pierwotne instynkty są najtrudniejsze do opanowania. Dlatego w obozach bardzo często dochodziło do gwałtów i istniały tam domy publiczne. Także można śmiało napisać, że przykazanie to było notorycznie łamane. Przykazanie to było zniekształcone nie tylko poprze to, że między dwojgiem ludzi dochodziło do zbliżenia fizycznego. Bardzo często dochodziło do tego, że pożądanie miało charakter czysto psychiczny, myślowy.
Rdz.11.Przykazanie dziesiąte: „Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest”
W obozie właściwie wszyscy zazdrościli sobie nawzajem. Pożądali lepszego jedzenia lepszej pozycji w hierarchii obozowej. Bardzo trudno było żyć zgodnie z tym przykazaniem, ponieważ system zarówno łagrów jak i lagrów działał dzięki temu, że między innymi to przykazanie było łamane. Psychicznie i fizycznie wyczerpany człowiek zazdrościł drugiemu właściwie wszystkiego. Powodowało to budowanie się nienawiści do drugiego człowieka a to napędzało machinę obozową i ułatwiało pracę SS-manom.

Zakończenie.

Na koniec pracy chciałabym odwołać się do współczesności. Fakt istnienia obozów jest przerażający. Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, jakie warunki tam panowały i że zmuszały one człowieka do zmiany swojego kodeksu postępowania a także tworzyły nowe dekalogi.
W dzisiejszych czasach także mamy do czynienia z obozami koncentracyjnymi. Istnieją one w Korei Północnej. Północnokoreański archipelag koncentracyjny wzorowany jest na radzieckim Gułagu. Większość więźniów, jest ich ok. 200 tys., nie została oskarżona o nic. Obciążona jest też rodzina, nawet dalecy krewni, jeżeli więzień podejmie próbę ucieczki wtedy rodziny są rozstrzeliwane. My ludzie XXI wieku niby bardziej wykształceni i cywilizowani pozwalamy na to by historia tak okrutna zataczała krąg powtarzała się.
Ostatnio obchodziliśmy 63 rocznicę wyzwolenia obozu w Oświęcimiu przy takiej okazji można zobaczyć jak wielkie piętno w ludzkiej psychice odciska takie przeżycie nie możemy pozwolić na to by to wszystko znowu miało miejsce.
Grudziński wyraźnie podkreśla, że "człowiek jest ludzki w ludzkich warunkach" jest to bardzo trafne stwierdzenie, które powinno uświadomić tym wszystkim, którzy potępiają osoby przebywające w obozach (za łamanie przykazań i stworzenie odwróconego dekalogu), dlaczego postępowali tak a nie inaczej.
W obliczu współczesnych systemów totalitarnych należałoby zastanowić się czy przyniosą one coś nowego czy doprowadzą do sytuacji takiej, jaka miała miejsce podczas II wojny światowej. Czy przyniosą one coś lepszego? Odpowiedz na to pytanie brzmi na pewno nic lepszego to nie przyniesie miejmy nadzieje żeby nie maiło miejsca jeszcze coś gorszego niż obozy koncentracyjne i holocaust.
Totalitaryzmy, z jakimi May obecnie doświadczenie odchodzą od uniwersalnych wartości. Jest to jeden z symptomów, które powinny nas zaniepokoić. Systemy te odchodzą od testamentowego Dekalogu. Należałoby zastanowić się czy tym samym nie oddalają się od Boga czy nie zapominają o nim.
Niech w naszej pamięci pozostaną słowa napisane przez Zofię Nałkowską: „Ludzie ludziom zgotowali ten los”


Bibliografia:
Gustaw Herling Grudziński :’Inny Świat’
W.Białoskórski „Ci którzy przeżyli”
T. Mendel ‘Majdanek 1941-1944’
Aleksandr Sołżenicyn, Jeden dzień Iwana Denisowicza,
Ann Aplebaum „Gułag’’
Zofia Nałkowska „Medaliony”
Stanisław Grzesiuk ‘Pięć lat kacetu”
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Edward Sułek
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 44
Nr użytkownika: 55.514

edward sulek
Stopień akademicki: hobbysta
Zawód: fotograf
 
 
post 2/01/2012, 21:24 Quote Post

Moje obserwacje sprawy dotyczącej Dekalogu zaprowadziły mnie do Synagogi. Będąc gościem zaproszonym do środka zauważyłem 10 Słów na Rodałach Tory, precyzyjnie, na Sukience osłaniającej. Te same słowa są na szafie, gdzie przechowywane są Zwoje Tory.
Zapytałem po modlitwie co tam jest napisane i otrzymałem odpowiedź, że wielu o to pyta, ale nawet Rabin z Nowego Jorku nie wie i dodał ten życzliwy człowiek, że może to było czytelne w innym języku?
Minęło sporo lat, mieszkam w Gateshead w UK, czasami bywam wśród najbardziej ortodoksyjnych Żydów na świecie - to tu oni mieszkają.
Chcę opublikować Dekalog, rekonstrukcję pierwotnej Jego wersji, ponieważ ok 2000 lat temu zaczęto zapisywać słowa we współczesnym kształcie a przed tym okresem był inny alfabet. Nazywany bywa aramejskim, lub staro hebrajskim - to moje hobby.
Ten Dekalog ukazuje nam charakter naszych dążeń, czyli przyczyny zła w świecie - to efekt braku wiedzy i przeciwnie harmonia, gdy rozpocznie się edukację owych 10 Prostych Słów - to z Księgi Wyjścia Rozdział 34 wiersz 28. Proszę uwzględnić, że nie mam nic do Prawa Mojżeszowego, które Pani tak pięknie przedstawiła i gratuluję profesjonalnej formy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej