Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Historyczne katastrofy lotnicze, lotnictwo cywilne
     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 17/04/2011, 22:46 Quote Post

To przypomina sprawę katastrofy Tu-154B węgierskich linii Malev jaka miała miejsce 30 września 1975 roku... również niedaleko Bejrutu.
http://en.wikipedia.org/wiki/Mal%C3%A9v_Flight_240
http://www.airliners.net/aviation-articles/read.main?id=55

Ten post był edytowany przez kris9: 17/04/2011, 22:51
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
gumis107
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 452
Nr użytkownika: 50.573

Piotr Wnuk
Zawód: wolny
 
 
post 4/09/2011, 19:38 Quote Post

QUOTE(pedros @ 28/04/2010, 18:02)
QUOTE(kris9 @ 16/04/2010, 10:57)
Nowe fakty dotyczące tej katastrofy sprzed 30 lat:
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spo...-jantar,55047,1

Jeżeli są prawdziwe to nasuwają się kolejne niewesołe wnioski...
*



Przyznam się szczerze, że przeczytałem z zaciekawieniem. I od razu pierwsza wątpliwość. Skoro samoloty tankowano w PL pod niemalże "korek", celem zaoszczędzenia dewiz na zakup paliwa, to czemu lądowanie w USA wykonywano ponoć "na oparach"? No i jak te samoloty wracały do PL?
Inna sprawa to wspomniane wyżyłowanie resursu silników. W różnych odmian silniki D-30 konstrukcji Sołowjewa wyposażone były zarówno Tu-134, Tu-154 jak i interesujące nas tu najbardziej Ił-62. Nie jestem specem od ruskich silników lotniczych, zwłaszcza cywilnych, więc jeśli się mylę, to mnie proszę poprawcie. Skoro żyłowano resursy i podmieniano, jak sugeruje autor artykułu, sprawne z mocno wyeksploatowanymi, to czemu katastrofy wynikłe z "rozsypania się" jednostki napędowej dotknęły tylko dwa LOT-owskie Iły, a nie wystąpiły na innych samolotach naszego przewoźnika? Masa transkontynenetalnego pasażera wymagała aż takiego ich "kręcenia"?
Jeśli artykuł opisuje prawdziwe praktyki, to Polacy są co najmniej współwinni. Niemniej jednak z jakichś powodów wspomniane łożyska musiały się rozsypać - a tu już strona radziecka nie może się wyprzeć wady konstrukcyjnej.
*


Moze chodzi o to ze samoloty normalnych lini tankowano jeszcze przed przelotem nad Atlantykiem.W 1977 roku lecialem do USA Pan American i w Kopenhadze mielismy ladowanie w celu uzupelnienia paliwa ,zas samoloty Lotoweie tego nie robily.
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.774
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 4/01/2012, 15:07 Quote Post

QUOTE
Z trochę "lżejszych" i zapomnianych katastrof lotniczych - 20 X 1977 rozbiła się niewielka awionetka, zabierając na tamten świat połowę składu słynnego amerykańskiego zespołu Lynyrd Skynyrd (tego od Sweet Home Alabama)
Krzysztof M.

Jeżeli wspominamy katastrofy lotnicze, w których ginęły gwiazdy muzyki to nie można zapomnieć o katastrofie z 1959 roku. W wypadku samolotu Beechcraft Bonanza 3 lutego 1959 roku zginęli piosenkarze Buddy Holly, Jiles Richardson i Ritchie Valens. Była to spora strata dla ówczesnej sceny rock and rolla. Wypadek ten został dzięki piosence "American Pie" Dona McLeana nazwany "Dniem w którym umarła muzyka" ("The day the music die" 1971).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

3 Strony < 1 2 3 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej