Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> "Nie, jam nie Byron !", Michaił Lermontow
     
Fafciu
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 250
Nr użytkownika: 72.591

Libertarianski socjalista
Stopień akademicki:
Zawód: Lokalny goszysta
 
 
post 29/06/2011, 21:27 Quote Post

Myślę, iż drugi najważniejszy twórca rosyjskiego romantyzmu zasługuje na osobny temat.

W mojej opinii jest to jeden z największych poetów wszechczasów. Gdy zapoznałem się z kalendarium jego twórczości, zdziwiło mnie, że jako nastolatek pisał takie gorzkie i piękne zarazem wiersze. Obawiam się, czy to nie świadczy o mnie czasem źle, że upodobałem sobie szczególnie te liryki młodzieńcze, ale czy w przypadku twórczości człowieka, który żył ledwo 26 lat można stosować to określenie? wink.gif
Weltschmerz jaki objawia się w tych pesymistycznych utworach nie ma charakteru czułostkowości sentymentalizmu, egoizmu i masochizmu Wertera czy Renego- jest to raczej taka piękna, refleksyjna, słowiańska melancholia.

W dojrzałym okresie (jedni datują od 1832, inni od 1836) jest spokojniej (chociaż wciąż mamy takie utwory jak I smutno, i nudno...)- ale czy romantycy mogą być spokojni? wink.gif Właśnie, czy Lermontow był jeszcze w ogóle romantykiem? To pytanie sobie zadaję ostatnimi czasy. Dlaczego?

Weźmy takiego Bohatera naszych czasów, jedyną powieść i najsłynniejsze dzieło tego pisarza. W temacie o najwybitniejszych poetach romantycznych Europy wybierano Lermontowa między innymi za to- a może to jednak nie ma zbytnio sensu, gdyż jest to powieść... antyromantyczna?

Tytułowy bohater to Pieczorin, rozczarowany rzeczywistością nihilista i cynik, dziecko swojej epoki. Choć wzbudza on pewną sympatię czytelnika (a niektórzy, jak np. ja, w pewnym sensie się z nim utożsamiają tongue.gif), nie jest zbyt pozytywną postacią. Lermontow, znany ze swego sarkazmu, w gorzkiej przedmowie pisze, jaki jest cel tej powieści- nie jest to jego autoportret, jest to portret jego pokolenia i wskazanie toczącej go choroby (czy nie brzmi to jak słowa wojującego klasyka?).
W posłowiu/komentarzu w jednym z wydań tej powieści jakiś znawca stwierdził, że Lermontow pod koniec życia porzucił romantyzm i podryfował w stronę realizmu i skrytykował filozofię życiową Pieczorina, co ma świadczyć o jakiejś, cytuję, dojrzałości ideowej, co dla mnie zabrzmiało strasznie tendencyjnie.
Z kolei w przedmowie do starego zbioru jego wierszy i dramatów Seweryn Pollak, który jest chyba większym autorytetem w kwestii literatów rosyjskich, stwierdził, że Lermontow trochę też skrytykował sam siebie, opisując Pieczorina.

To jak to w końcu było?
Bohater naszych czasów to krytyka romantyków w ogóle, czy bezczynności rosyjskiego młodego pokolenia, która, wg Pollaka, denerwowała poetę Kaukazu?



 
User is offline  PMMini Profile Post #1

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej