Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Gwałty Armii Czerwonej w Polsce 1944/45, Co o nich wiadomo?
     
marcin 1018
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 353
Nr użytkownika: 48.941

marcin ch
Zawód: BANITA
 
 
post 13/08/2011, 20:53 Quote Post

[QUOTE][quote=polpatr,13/08/2011, 20:40]
[quote=Recoil,13/08/2011, 20:33][/QUOTE]
polpatr,Recoil,też mam takie wrażenie odnośnie kolegów: Małego i Białego. W następnych postach napiszą, że czerwonoarmiści byli tak przystojni , że głupie baby same się na nich rzucały i ich gwałciły, po czym opiszą jakiś gwałt dokonany niedawno przez żołnierzy us army
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Samuel Łaszcz
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.202
Nr użytkownika: 57.477

 
 
post 13/08/2011, 20:58 Quote Post

(...)plagą były gwałty popełniane przez sowieckich maruderów, przede
wszystkim ofiarami były Niemki, ale gwałcono także Polki. W sierpniu 1945 r. właściciel majątku Kotliska w Kutnowskiem skarżył się, iż żołnierze sowieccy z koszar w Skleczkach „co noc, a nieraz i w dzień włamują się na teren folwarku i gwałcą zatrudnione tam Niemki, próbowali także zgwałcić jego żonę. Poza jednostkowymi
aktami gwałtów, zdarzały się ekscesy na skalę masową. Starosta powiatu
łódzkiego informował wojewodę, iż 3 lipca 1945 r. „żołnierze sowieccy z transportu
stacjonującego w 2-ch pociągach na stacji Olechów dokonali większymi
grupami napadu z bronią w ręku na wsie: Zalesie, Olechów, Feliksin i Hutę
Szklaną, rabując gospodarzom ich dobytek i dopuszczając się gwałtów na kobietach
polskich. W obozie dla Niemców w Olechowie zgwałcono 50 kobiet
Niemek. Ludność w panicznym strachu uciekała z domów, porzucając wszystko na
pastwę losu”. Konieczna była interwencja polskich sił bezpieczeństwa z okolicznych
miejscowości i z Łodzi, ale na niewiele się to zdało, skoro następnego dnia
żołnierze sowieccy zaatakowali inne wsie, gdzie znowu dopuścili się gwałtów
i rabunków.
Nierzadko napady dokonywane przez żołnierzy sowieckich kończyły się strzelaniną. Podczas napadu rabunkowego w gm. Radogoszcz, w końcu lipca 1945 r., żołnierze sowieccy postrzelili dziecko. W miesiąc później w podłódzkich Łagiewnikach
znaleziono zamordowaną bestialsko kobietę. Dochodzenie wykazało, iż zabili ją żołnierze sowieccy.


(Janusz Wróbel, Wyzwoliciele czy okupanci? Żołnierze sowieccy w Łódzkiem 1945-1946,[w:] Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej, nr 7/2001, str.41)

Nie odbiegało to jednak zasadniczo od zachowania innych armii wyzwoleńczych w czasie II wojny światowej. Podobne incydenty zdarzały się również wojskom amerykańskim czy angielskim w trakcie wyzwalania Europy Zachodniej.

Mam w posiadaniu relację, z której wynika że wyzwoliciele-żołnierze radzieccy w okolicach Radomska zachowywali się niemalże wzorowo i nie dokonywali gwałtów na okolicznych mieszkańcach. Oczywiście nie należy tego uogólniać.

Ten post był edytowany przez Samuel Łaszcz: 13/08/2011, 21:02
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Muszynianin
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 164
Nr użytkownika: 73.015

 
 
post 13/08/2011, 21:24 Quote Post

QUOTE(polpatr @ 13/08/2011, 12:07)
Jednym słowem troglodyci. Gwałty akceptował sam Stalin, oto jego zdanie na temat gwałtów w Jugosławii, urywek rozmowy Stalina z Miloanem Dżilasem: "(...)I cóż jest tak odrażającego w tym, że po takich okropnościach - żołnierz - zabawi sie z kobietą? Wyobrażaliście sobie, że Armia Czerwona jest idealna. Trzeba rozumieć żołnierza. Czerwona Armia nie jest idealna. Ważne jest, że bije się z Niemcami - i bije się dobrze a reszta nic nie znaczy". I jeszcze zdanie Stalina odnośnie sytuacji w Prusach Wschodnich" "Za dużo udzielamy naszym żołnierzom pouczeń, pozwólcie im mieć trochę inicjatywy". Cytaty pochodzą z artykułu Marcina Zaremby.
*



W książce Dzilasa, na podstawie której powstał ten artykuł wymienia on 121 (słownie: sto dwadzieścia jeden) gwałtów (w 111 morderstw) w Jugosławii, które stały się przyczyną interwencji komunistów jugosłowiańskich (w tym Dżilasa) na najwyższym szczeblu. Oczywiście to nie Polska, ale pojawiają się jakieś liczby.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.822
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 13/08/2011, 21:38 Quote Post

QUOTE(Recoil @ 13/08/2011, 17:56)
Ciekawi mnie osobiście jedna kwestia - z tego czego dowiedziałem się w obrębie własnej rodziny, to żołnierze Armii Czerwonej okradali polską ludność cywilną, okradali ją bezwstydnie i masowo. Nie usłyszałem jednakże nic o gwałtach, co wydaje mi się w sumie dość dziwne, bo ja osobiście podejrzewałbym, że żołnierze dokonujący bezwstydnych i nachalnych rabunków mieli też skłonność do gwałtów...

Ciekawa kwestia:
Punkt 6 tajnego rozkazu Stalina nr 220172 z 9 sierpnia 1944 roku (miał obowiązywać na terenie Polski przedwojennej):

Surowo karać, włącznie do przekazywania sprawy sądowi wojennemu wszystkie osoby, niezależnie od ich stopnia i stanowiska służbowego, którym udowodniono bezprawną i samowolną konfiskatę mienia miejscowej ludności. Do odpowiedzialności pociągać również poszczególnych dowódców i przełożonych, którzy nie zapobiegli wypadkom samowoli lub je tolerowali.

Teraz pozostaje pytanie: Czyżby olano ten rozkaz generlissimusa czy jednak rabunki dokonywane przez pojedynczych żołnierzy na Polakach niekoniecznie były masowe i powszechnie tolerowane?

Ten post był edytowany przez kris9: 13/08/2011, 21:41
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.424
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 13/08/2011, 22:19 Quote Post

QUOTE
Ciekawi mnie osobiście jedna kwestia - z tego czego dowiedziałem się w obrębie własnej rodziny, to żołnierze Armii Czerwonej okradali polską ludność cywilną, okradali ją bezwstydnie i masowo. Nie usłyszałem jednakże nic o gwałtach, co wydaje mi się w sumie dość dziwne, bo ja osobiście podejrzewałbym, że żołnierze dokonujący bezwstydnych i nachalnych rabunków mieli też skłonność do gwałtów...

Ciekawi mnie to, czy nie jest to po prostu temat tabu, rzecz masowo przemilczana przez ofiary w imię ochrony własnej godności.

Osobiście znam pana o nazwisku Porzucek który urodził się w listopadzie 1945 roku (wyzwolenie nastąpiło w lutym 1945). W rubryce matka/ojciec - NN.
Prawdopodobnie jest to namacalny "owoc" wyzwolenia i przemarszu ACz.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 13/08/2011, 22:25 Quote Post

gtsw: czytając różne książki o wydarzeniach, w tle których był masowy przemarsz wojsk, jakoś tak często było, że ok 9 miesięcy po takim przemarszu na świat przychodzili nowi obywatele... To zasada stara jak świat nie dotyczy tylko tej jednej i konkretnej armii...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.739
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 13/08/2011, 22:38 Quote Post

To, że się dziecię rodziło, niekoniecznie świadczy o tym, że było ono owocem gwałtu.
"Rozwala" mnie taki poziom dyskusji, że po 9 miesiącach po przechadzce jakiejś armii rodzą się dzieci. "Przecież one nie powinny się rodzić". Skoro tak się stało; No to cóż - Gwałt był.

Pozdrawiam
poldas
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Recoil
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.123
Nr użytkownika: 13.511

 
 
post 13/08/2011, 22:40 Quote Post

QUOTE(kris9 @ 13/08/2011, 21:38)
Teraz pozostaje pytanie: Czyżby olano ten rozkaz generlissimusa czy jednak rabunki dokonywane przez pojedynczych żołnierzy na Polakach niekoniecznie były masowe i powszechnie tolerowane?
*



Rabunki zdecydowanie były masowe - na tyle masowe, że w pamięci społeczeństwa utrwalił się obraz rabującego żołnierza Armii Czerwonej, w szczególności zaś "ruskiego rabującego zegarki". Zwróć uwagę na to, że o mimo wszystko bardziej znienawidzonych Niemcach nie ma zbyt wiele tego typu opowieści.

Np. według relacji mojej śp. babci, Ruscy kradli wszystko co przedstawiało jakąkolwiek większą wartość - zegarki, rowery, etc etc. I było to masowe i jaskrawo widoczne, nie było mowy o jakimkolwiek karaniu kogokolwiek, bo nie było to coś co odbywało się po cichu, odbywało się w świetle dnia, na widoku wszystkich, w tym także innych żołnierzy. I możesz podważać to jako mało wiarygodną relację, ale prawda jest taka, że wielu, wielu starych ludzi miało właśnie takie wspomnienia.

W wątku http://www.historycy.org/historia/index.php/t21548.html

NetSkater przedstawia relację z Niemiec:

Kiedy 3 maja 1945 r. rano Mohnke siedzial w rosyjskiej ciezarowce transportowany z Berlina do Strausberga, po drodze widzial nastepujacy obraz:
... Na sam koniec mijalismy jednostki kwatermistrzostwa (Armii Czerwonej). Widowisko jak za czasow Wojny Trzydziestoletniej. Wszystkie te ciezarowki, wozy, najrozniejsze pojazdy byly zapakowane najrozniejszym lupem - biurka, lozka z baldachimami, miski, ubikacje, beczki, parasolki, koldry, dywany, drabiny, rowery. W klatkach: gesi, kaczki, kury, Czesto za pojazdem dreptaly uwiazane krowy lub kozy. Ludzie na tych pojazdach czesto byli ubrani w najdziwniejsze cywilne ciuchy, czesto wygladalo to tak, jakby obrabowano garderobe jakiegos teatru. My, Niemcy patrzelismy na to w oslupieniu i bez slow.

Zrodlo: J.P. O'Donnell, The Bunker


Ten obraz totalnego, bezwstydnego rabunku pasuje idealnie do tego co opowiadała babcia (mieszkająca na Mazowszu) i do tego co opowiadało w Polsce wielu starszych ludzi.

Pasuje tu też ta wzmianka o osłupieniu - wg. relacji babci, miejscowa ludność widziała już dwie armie - polską i niemiecką, spodziewała się więc, że Armia Czerwona będzie przypominać te dwie poprzednie, a później przyszedł szok - żołnierze Armii Czerwonej byli brudni, obszarpani i rabowali wszystko co się dało, co było dla miejscowych szokiem kulturowym.



 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
polpatr
 

Wielki Mistrz Jedi
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 771
Nr użytkownika: 53.851

Stopień akademicki: imperator
Zawód: obroñca imperium
 
 
post 13/08/2011, 22:47 Quote Post

QUOTE
Pasuje tu też ta wzmianka o osłupieniu - wg. relacji babci, miejscowa ludność widziała już dwie armie - polską i niemiecką, spodziewała się więc, że Armia Czerwona będzie przypominać te dwie poprzednie, a później przyszedł szok - żołnierze Armii Czerwonej byli brudni, obszarpani i rabowali wszystko co się dało, co było dla miejscowych szokiem kulturowym.

Moja babka, również mówiła, że ci "Moskale" to straszne brudasy były, bez ogłady.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Sarim
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 814
Nr użytkownika: 67.804

 
 
post 13/08/2011, 22:49 Quote Post

Przypomnę kilku trollom, że temat dotyczy gwałtów Armii Czerwonej w Polsce w latach 1944-45. Gwałty te był ohydną zbrodnią, skala zjawiska była dość powszechna, gdyż żołnierz radziecki chciał sobie odreagować po walce, zaś kobieta była świetnym "narzędziem" (jakkolwiek to brzmi dla prymitywnego przybysza z krańców Rosji Radzieckiej tak właśnie przedstawiała się sytuacja). Dowództwo armii czerwonej nie potrafiło w żaden sposób [o ile w ogóle chciało co jest bardzo wątpliwe] zapobiec tej zbrodni. Z opowieści pewnej starszej pani, która w czasie wojny mieszkała niedaleko Warszawy wynika, że w czasie pochodu "wyzwolicieli" uciekała ona wraz z innymi kobietami do lasu, aby przypadkiem nie zostać "wyzwoloną" przez jakiegoś bohatera...
Dodam, że po przejściu ACZ jej wieś została praktycznie "wyczyszczona" ze wszystkiego co przedstawiało najmniejszą wartość.

Ten post był edytowany przez Sarim: 13/08/2011, 22:51
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.739
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 13/08/2011, 23:02 Quote Post

QUOTE
Przypomnę kilku trollom,

Przypomnę Koledze Sarim pewną rzecz;
QUOTE
Dodam, że po przejściu ACZ jej wieś została praktycznie "wyczyszczona" ze wszystkiego co przedstawiało najmniejszą wartość.
Czyli - mam rozumieć, że zastosowali tam grabież, jasyr i metodę spalonej ziemi?

Pozdrawiam
poldas
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Recoil
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.123
Nr użytkownika: 13.511

 
 
post 13/08/2011, 23:06 Quote Post

Fragmenty z linku: http://kobieta.wp.pl/kat,26251,page,4,titl...,wiadomosc.html

Wyobrażenie, jak wyglądały tego typu napaści, daje skarga z Pińczowa: „Donoszę, że w nocy z dnia 26 na 27 bm. [19]45 r. wtargnęło dwóch żołnierzy rosyjskich do mego domu przy ulicy Bednarskiej Nr 47. Po wtargnięciu żołnierze ci sterroryzowali mnie, przykładając mi broń do głowy i grożąc wywozem do Rosji, zarzucając mi nieprzychylne ustosunkowanie się do nich, dlatego, że gdy oni żądali mych córek, ja się sprzeciwiłem. Żołnierze ci twierdzili, że walczą trzeci rok o Polskę, więc mają prawo do wszystkich Polek i że przyszli tu z polecenia komendanta. Córkę zaś młodszą, która na widok terroryzowania mnie poczęła płakać, uderzyli pasem, dlatego, że się ich bała. Natomiast starszą chcieli zmusić, by im się oddała, lecz w obronie jej stanął syn sześcioletni, który krzyczał i płakał oraz żona. Wówczas poczęli terroryzować żonę, przykładając jej rewolwer do ust, kopiąc, ciągnąc za włosy i żądając przy tym kategorycznie oddania córek. Kiedy żona oświadczyła, że absolutnie nie odda córek, wtedy ciągnąc ją za włosy, wyciągnęli na podwórko z mieszkania, gdzie w bestialski sposób, rzucając ją o ziemię, zgwałcili. Przy czym nadmieniam, że żona w owym czasie była chora, gdyż przechodziła grypę, liczy 52 lata mimo tego tak postąpili”.

- czyli wiedzieli doskonale, że gwałcą Polkę.

Kilka suchych doniesień tylko z czerwca 1945 r.: „Dnia 25 VI br. o godz. 2-ej dwaj nieznani osobnicy w mundurach wojsk radzieckich uzbrojeni w broń automatyczną zamordowali przez zastrzelenie B. Ludwika, córkę Helenę lat 3 oraz zgwałcili jego żonę B. Agnieszkę, poczem pobili ją, wybijając jej oczy. Osobnicy poza tym zrabowali garderobę i zbiegli” (woj. krakowskie).

„W nocy 25 VI br. o godz. 2-ej do mieszkania K. Wincentego w pow. krakowskim wtargnęło dwóch żołnierzy sowieckich, którzy dopuścili się gwałtu na 4-letniej dziewczynce, a potem zrabowali garderobę”.

„Dnia 3 VI [19]45 r. na powracających z Niemiec do wsi Wersale ob. Jakubowskiego wraz z żoną i sąsiadami napadło 4-ch jadących żołnierzy sowieckich, w tym Komendant Wojenny w Żydkowie. Ob. Jakubowskiego zamordowali w bestialski sposób (wykłuli oczy), ob. Raczydło pokroili nożem policzki, postrzelili i następnie powiesili. Po dokonanym morderstwie żołnierze zrabowali 3 konie, 3 wozy i odjechali w kierunku Gołdapi” (woj. białostockie).


Z linku: http://archiwum.polityka.pl/art/przemarsz-...mii,391167.html

"Plaga myszy i przemarsz Czerwonej Armii przyczyniły się do dalszego zubożenia ludności w terenach zniszczonych. To też pomoc dla tych ofiar wojny będzie nadal potrzebna w jeszcze większych rozmiarach". Oto fragment meldunku - z lipca 1945 - starosty powiatu stopnickiego do wojewody kieleckiego.

W sprawozdaniu starosty radomskiego z lipca 1945 r. znajduje się informacja, że "Oficerowie i żołnierze Armii Czerwonej dokonali 5-ciu zabójstw o charakterze rabunkowym i 13 napadów rabunkowych" oraz że: "Stosunek społeczeństwa do Armii Czerwonej jest miejscami nadal niechętny, spowodowany częstszymi, niż w ubiegłych miesiącach wypadkami wykroczeń dokonywanymi przez powracających żołnierzy z frontu". Prezydent miasta Częstochowy tak relacjonuje stanowisko żołnierzy i oficerów Armii Czerwonej w tej sprawie: "Armia Czerwona nie po to walczyła i krwawiła się o wyzwolenie Polski spod okupacji hitlerowskiej, ażeby obecnie miała spotkać się z odmową względnie biernym oporem tam, gdzie żąda ona dla siebie świadczeń osobistych i rzeczowych od ludności".



Protokół spisany dnia 4 lipca 1945 r. w kancelarii Zarządu Gminnego w Cianowicach.
(...)
Od 20 kwietnia 1945 r. do dziś codziennie wpadają do naszej wsi Przybysławice z okolic Krakowa żołnierze sowieccy i zabierają od poszczególnych gospodarzy co się tylko da, jak: mąkę, zboże, jaja, masło, mleko, słoninę, pasze dla inwentarza i różne inne artykuły żywnościowe, jak ostatnio wiśnie itp. Z tego też powodu gromada Przybysławice bardzo źle się czuje, brak jest żywności i drobiu.
(...)
Przy każdej takiej bytności żołnierze sowieccy żądają od poszczególnych gospodarzy wódki, względnie pieniędzy na wódkę, postępując przy tym tak rygorystycznie, że trudno się jest wytłumaczyć, przy czym najczęściej grożą użyciem broni, wobec czego ludność jest bezbronna i uległa.


Ten post był edytowany przez Recoil: 13/08/2011, 23:21
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.822
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 13/08/2011, 23:25 Quote Post

QUOTE(Recoil @ 13/08/2011, 22:40)
Rabunki zdecydowanie były masowe - na tyle masowe, że w pamięci społeczeństwa utrwalił się obraz rabującego żołnierza Armii Czerwonej, w szczególności zaś "ruskiego rabującego zegarki".

Przez Polskę przewinęły się miliony żołnierzy radzieckich. Wobec tego dziesiątkom tysięcy rabunków (a nawet większej ilości) nawet jakby chciano nie zdołanoby zapobiec.

Szczególnie, że regularnemu wojsku towarzyszyło mnóstwo wyjętych spod prawa maruderów którzy nie mieli żadnych skrupułów w rabowaniu (i robieniu gorszych rzeczy). A to kolejne dziesiątki tysięcy przypadków rabunków i gwałtów.

No i nie należy zapominać, że rozkaz Stalina dotyczy rabunków indywidualnych, a częste zorganizowane rekwizycje również dotykały ludność. I tak np. z zaopatrzeniem w ACz było na ogół kiepsko i to często na głowie poszczególnych kucharzy było aby znaleźc coś do upichcenia. A głodni towarzysze z jednostki nie mieli zamiaru czekać.

Wątpię aby masowo olano rozkaz Stalina, tak więc pozostaje kwestia ile było tych gwałtów i rabunków i jak to się ma do milionów żołnierzy którzy przeszli przez Polskę.
Jeżeli takich przypadków było np. dziesiątki tysięcy to bardzo łatwo znaleźć relacje, ale czy było to zjawisko masowe wobec milionów żolnierzy?

Np. wg. Embracing Defeat: Japan in the Wake of World War II w okresie koniec sierpnia 1945-wiosna 1946 amerykańscy żolnierze byli sprawcami do 40 ataków i gwałtów na japońskich kobietach dziennie. Wiosną 1946 liczba ta wzrosła do 330 przypadków dziennie.
Czy to było już zjawisko masowe czy nie?

QUOTE(Recoil @ 13/08/2011, 22:40)
NetSkater przedstawia relację z Niemiec:

Należy oddzielić zachowanie się Sowietów na terenach IIRP i III Rzeszy (połowa dzisiejszej Polski to była III Rzesza), to dwie różne sprawy (tam cytowany rozkaz Stalina nie obowiązywał)

QUOTE(Recoil @ 13/08/2011, 22:40)
Np. według relacji mojej śp. babci, Ruscy kradli wszystko co przedstawiało jakąkolwiek większą wartość - zegarki, rowery, etc etc. I możesz podważać to jako mało wiarygodną relację, ale prawda jest taka, że wielu, wielu starych ludzi miało właśnie takie wspomnienia.
[...]
Ten obraz totalnego, bezwstydnego rabunku pasuje idealnie do tego co opowiadała babcia (mieszkająca na Mazowszu) i do tego co opowiadało w Polsce wielu starszych ludzi.

Co najmniej dyskusyjne: Relacje są różne i z wielu wyłania się obraz poprawnego zachowania żołnierzy ACz.

Jeżeli już mowa o relacjach rodzinnych: Wg mojej babci Sowieci zachowywali się poprawnie, umizgiwali się do dziewcząt, ale na tym się skończyło. Za to niedaleko rzeczywiście zgwałcono dziewczynę, bodaj jej ojciec poszedł z tym do sowieckiego oficera. Gwałciciele zostali rozstrzelani.

Tak więc relacje jak widać są różne.

Ten post był edytowany przez kris9: 14/08/2011, 0:17
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Recoil
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.123
Nr użytkownika: 13.511

 
 
post 13/08/2011, 23:47 Quote Post

QUOTE(kris9 @ 13/08/2011, 23:25)
Jeżeli takich przypadków było np. dziesiątki tysięcy to łatwo znaleźć relacje ale czy było to zjawisko masowe wobec milionów żolnierzy?


To już kwestia ustawiania standardów. Na pewno było to czymś masowym względem Wehrmachtu, który nie zapisał się w zbiorowej pamięci Polaków jako armia rabusiów.

QUOTE
Należy oddzielić zachowanie się Sowietów na terenach IIRP i III Rzeszy (połowa dzisiejszej Polski to była III Rzesza), to dwie różne sprawy (tam cytowany rozkaz Stalina nie obowiązywał)


Tak, zrozumiałem za pierwszym razem, ale to nadal jest pewna poszlaka, ukazanie pewnej mentalności. Bo ta relacja z Niemiec pasuje idealnie do obrazu sytuacji jaki przedstawiła moja babcia z Mazowsza.


QUOTE
Co najmniej dyskusyjne: Jest bardzo wiele relacji z których wyłania się obraz poprawnego zachowania żołnierzy ACz.


Dla mnie to jest coś dziwnego, miażdżąca większość tych które ja słyszałem była negatywna.

QUOTE
Jeżeli już mowa o relacjach rodzinnych: Wg mojej babci Sowieci zachowywali się poprawnie, umizgiwali się do dziewcząt, ale na tym się skończyło. Za to niedaleko rzeczywiście zgwałcono dziewczynę, bodaj jej ojciec poszedł z tym do sowieckiego oficera. Gwałciciele zostali rozstrzelani.


A zachowywali się poprawnie jeżeli chodzi o gwałty i rabunek, czy tylko jeżeli o gwałty?

Bo moja babcia mówiła o powszechnym, bezczelnym i nachalnym rabunku, ale nie wspomniała nic o gwałtach. I ciekawi mnie to, czy faktycznie był rabunek, ale nie było gwałtów, czy też były i gwałty, ale ta część opowieści została pominięta w imię obyczajowości.




 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.822
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 14/08/2011, 0:12 Quote Post

QUOTE(Recoil @ 13/08/2011, 23:47)
To już kwestia ustawiania standardów. Na pewno było to czymś masowym względem Wehrmachtu, który nie zapisał się w zbiorowej pamięci Polaków jako armia rabusiów.

Z tą zbiorową pamięcią Polaków bym nie przesadzał, chyba że dysponujesz jakimiś badaniami na ten temat (Polacy jak zwykle byliby pewnie podzieleni) smile.gif
Są różne obliczenia, ale wg jednego z nich Amerykanie w Japonii dokonali 10.000 gwałtów i ataków na kobiety. Czy to były gwałty na skalę masową czy nie?

QUOTE(Recoil @ 13/08/2011, 23:47)
Tak, zrozumiałem za pierwszym razem, ale to nadal jest pewna poszlaka, ukazanie pewnej mentalności. Bo ta relacja z Niemiec pasuje idealnie do obrazu sytuacji jaki przedstawiła moja babcia z Mazowsza.

No tak, ale teraz pozostaje pytanie: Czy relacja Twojej babci to była norma zachowania czy też relacja mojej (pomijając kwestię czy dany przypadek to dzieło np. dezerterów). I teraz ważne byłoby ustalić ile było tych gwałtów i rabunków:
Jeżeli np. kilkadziesiąt tysięcy to -jeżeli uzmysłowimy sobie że przez Polskę przewineły się miliony Sowietów- skłaniałbym się, że normą była raczej relacja mojej babci. Co absolutnie nie znaczy że te ewentualne kilkadziesiąt tysięcy przypadków to nie rzeczy, które należy zdecydowanie potępić.

QUOTE(Recoil @ 13/08/2011, 23:47)
Dla mnie to jest coś dziwnego, miażdżąca większość tych które ja słyszałem była negatywna.

Pozytywne relacje na ten temat nie są raczej na czasie. dry.gif

QUOTE(Recoil @ 13/08/2011, 23:47)
A zachowywali się poprawnie jeżeli chodzi o gwałty i rabunek, czy tylko jeżeli o gwałty?

Z relacji wynika że zachowywali się poprawnie i pod jednym i pod drugim względem (było to pod Częstochową). Oczywiście umizgi były, np. próbowali brać dziewczyny na kolana (niektórym się to udawało dry.gif ) i tak dalej.
Bodaj w sasiedniej miejscowości doszło do gwałtu tyle, że gwałciciele szybko zostali rozstrzelani.

Ten post był edytowany przez kris9: 14/08/2011, 0:20
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

6 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2021 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej