Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
> Seleucydzi
     
Exarsithlord
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 151
Nr użytkownika: 80.161

 
 
post 30/12/2013, 14:17 Quote Post

Były już nieco podobne tematy, ale tutaj idzie o nieco inne rozważania.
Republika rzymska dysponowała przewagą nad monarchiami hellenistycznymi; nie były to tylko prostsze w obsłudze wojska-jak już wykazano w innych tematach- ale przede wszystkim system rekrutacji i koszty utrzymania, gdzie Rzymianie za porównywalne sumy byli w stanie utrzymać więcej żołnierzy.
Jednocześnie wiemy, że państwo Seleucydów np za Antiocha III dysponowało bardzo dużym potencjałem demograficznym i biedne też nie było. Na forum podano, że mogło mieć ponad 30 milionów mieszkańców, a do tego co najmniej nie ustępowało Republice w zamożności. Konfrontacja zakończyła się oczywiście katastrofalnie pod Magnezją gdzie nawet przeszło dwukrotna przewaga liczebna niewiele pomogła
Podstawowym problemem każdego państwa walczącego w tamtym czasie z Rzymem była dużo gorsza organizacja, mniejsze możliwości odtwarzania sił. Jedyny wyjątek jaki przychodzi mi do głowy to Kartagina, która stawiła długi i bardzo zaciekły opór, jednak musiała ulec. W szczytowym momencie miała jednak-znów za tym co ustalono w innych tematach-ponad 150 tysięcy żołnierzy ( II wojna punicka), co jest większą liczbą, albo podobną do sił posiadanych przez Antiocha III ( pewnie razem z garnizonami), a przecież nie da się porównać potencjału Kartaginy do Seleucydów- zwłaszcza demograficznie, co wskazuje na znacznie lepsze zorganizowanie Kartaginy.


Teraz pozostaje pytanie: Czy Antioch III znając dobrze przebieg i wynik dwóch wojen punickich i rozumiejąc na czym polega potęga Rzymu- Hannibal też mógł mu co nieco wytłumaczyć-czy był w stanie stworzyć odpowiedni system organizacji-rekrutacji we własnym państwie?


Władca opierał się na Grekach, którzy stanowili mniejszość w państwie, przez co ze stabilnością nie było najlepiej-większość nie miała interesu w obronie państwa, a samych Greków było za mało żeby w razie niepowodzeń szybko odbudowywać armię na wzór rzymski.
Czy była szansa na wciągnięcie do rządzenia zdecydowanie większej części ludzi, do oparcia się w dużym stopniu na elemencie miejscowym? Grecy nie byliby oczywiście zadowoleni, ale państwo mogło dużo zyskać. Nie zakładam raczej wprowadzenia systemu "obywatelskiego" na wzór rzymski-chociaż zwycięska Republika mogła by być do pewnego stopnia inspiracją. Zakładając jednak, że Antiochowi III udało by się stworzyć coś takiego ( w końcu Kartagina też miała wojska sojusznicze) mógłby się okazać przy kilkakrotnym wzroście liczebności swych wojsk zbyt silny dla Republiki i może byłby pat na wschodzie. Czy coś takiego było realne?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1


 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Odpowiedzi
     
gotfryd_de
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 317
Nr użytkownika: 4.837

Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 1/11/2014, 21:26 Quote Post

QUOTE
Antioch III Wielki odniósł wiele sukcesów, przegrał tylko dwie bitwy: Rafie i Magnezję. Obydwie przez głupi błąd.


Tyle, że z w starożytności a i często później wystarczała jedna "głupio" przegrana bitwa by ze sławy i poważania wlk. wodza niewiele się ostało. Antioch przegrał 2 najważniejsze bitwy w swoim panowaniu w identyczny sposób i o ile za pierwszym razem można mu ewentualnie wybaczyć (choć historia często nie wybacza) o tyle kolejny identyczny i zarazem decydujący błąd po 27 latach od Rafii u wodza z ogromnym doświadczeniem dyskwalifikuje go jako wybitnego taktyka (nie przesądzając, iż mógł mieć niezły zmysł strategiczny).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2



 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej