Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Inny rok 1812, Napoleon prowokuje Aleksandra
     
tellchar
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 390
Nr użytkownika: 100.061

Stopień akademicki: dr
Zawód: nauczyciel
 
 
post 16/06/2019, 0:12 Quote Post

Austrii raczej by nie ruszył, natomiast próba podporządkowania Turcji jest jak najbardziej realnym wariantem na sprowokowanie Rosji.
Co do wymiany Galicji na Śląsk, zamiast na Illirię - zgoda. Najwyżej "odszkodowanie" saskie będzie mniejsze.
Co do możliwości wygrania wojny przez Napoleona - czyli cesarz powinien pójść na Petersburg i po drodze zająć porty bałtyckie, odtwarzając księstwo Kurlandii i Semigalii (jak OTL) oraz Inflant i Estonii i przekazać je marszałkom. Albo Polsce Hieronima. Dodatkowo porozumieć się ze Szwecją i zadbać o zwrot Finlandii, a Petersburg uczynić prowincją francuską. Tylko wtedy będzie miał pewność, że blokada będzie przestrzegana. Chociaż zostaje Archangielsk...
Czyli uważasz, że zawarcie pokoju bez rzucenia Rosji na kolana (najlepiej poprzez rozbicie jej głównych sił i schwytanie Aleksandra) jest mało prawdopodobne?

@jkobus
zgoda co do ubóstwa Litwy, to akurat smutna prawda. Tym niemniej wariant "poczekania nad Dnieprem" wynika nie tylko z marzeń polskich historyków, ale też wspomnień Metternicha z rozmów z Napoleonem w Dreźnie, cytowanych przez D. Nawrota w pracy "Litwa i Napoleon w 1812 roku". Inna sprawa, że sam autor uważa, że była to zasłona dymna, gdyż plan cesarza był taki: albo poczekać na atak Aleksandra, albo samemu zaatakować i rozbić armię rosyjską na Litwie, a potem podyktować pokój. Więc ten wariant jest chyba mało prawdopodobny.
Co do wielkości Wielkiej Armii - oprócz IV korpusu nie będzie korpusów pruskiego (X) i austriackiego, zawsze może też zostawić Bawarczyków (VI) i Sasów (VII) do pilnowania Brandenburgii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.885
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 16/06/2019, 7:38 Quote Post

Metternich nie był wojskowym, a Bonaparte notorycznie różne rodzaje rzeczy różnym ludziom mówił. Nawrota zmęczyłem, choć to ciężkostrawne danie, ale polecam Zamoyskiego: tak naprawdę przy tym wyposażeniu technicznym jakie istniało, Bonaparte nie mógł pokonać Rosji tak samo, jak nie mógł pokonać Wielkiej Brytanii. Rozbicie armii rosyjskiej w Polsce (czy na Litwie) i wzięcie do niewoli Aleksandra też niczego nie gwarantuje. Aleksander nie był niezastąpiony. Choćby jego siostra Katarzyna Pawłowna, gdyby bracia zawiedli, parcie na władzę miała niemałe. Zniszczenie armii też nie czyni Rosji bezbronną, bo broni ją sama przestrzeń. Nim Bonaparte dojdzie do Uralu, jeszcze ze dwie takie same armie będzie musiał pokonać! A nie dojdzie: nie starczy mu koni, rekrutów, pieniędzy...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Pimli
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 461
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 17/06/2019, 12:36 Quote Post

QUOTE(tellchar @ 16/06/2019, 0:12)
Czyli uważasz, że zawarcie pokoju bez rzucenia Rosji na kolana (najlepiej poprzez rozbicie jej głównych sił i schwytanie Aleksandra) jest mało prawdopodobne?

Uważam, że nawet po wygranej przez Francję wojnie, konflikt interesów między oboma mocarstwami nie zniknie, bo jest warunkowany ekonomicznie. No chyba że Bonaparte daruje sobie wreszcie blokadę, albo umrze.
QUOTE(jkobus @ 16/06/2019, 7:38)
Metternich nie był wojskowym, a Bonaparte notorycznie różne rodzaje rzeczy różnym ludziom mówił. Nawrota zmęczyłem, choć to ciężkostrawne danie, ale polecam Zamoyskiego: tak naprawdę przy tym wyposażeniu technicznym jakie istniało, Bonaparte nie mógł pokonać Rosji tak samo, jak nie mógł pokonać Wielkiej Brytanii. Rozbicie armii rosyjskiej w Polsce (czy na Litwie) i wzięcie do niewoli Aleksandra też niczego nie gwarantuje. Aleksander nie był niezastąpiony. Choćby jego siostra Katarzyna Pawłowna, gdyby bracia zawiedli, parcie na władzę miała niemałe. Zniszczenie armii też nie czyni Rosji bezbronną, bo broni ją sama przestrzeń. Nim Bonaparte dojdzie do Uralu, jeszcze ze dwie takie same armie będzie musiał pokonać! A nie dojdzie: nie starczy mu koni, rekrutów, pieniędzy...

Tylko że Napoleonowi nijak nie zależało na podboju Rosji, tylko na zmuszeniu jej do posłuszeństwa. Bez armii nie da się prowadzić wojny, więc po klęsce na ziemiach Polski Aleksander jakiś pokój, choćby czasowy, będzie MUSIAŁ zawrzeć.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
tellchar
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 390
Nr użytkownika: 100.061

Stopień akademicki: dr
Zawód: nauczyciel
 
 
post Wczoraj, 22:31 Quote Post

Czyli wniosek jest raczej jednoznaczny. Nawet jeżeli Napoleon by wygrał bitwę z Rosjanami, to w krótszej lub dłuższej perspektywie czasowej wojnę z Rosją by przegrał.
W tej sytuacji najciekawsze jest, co stanie się z powiększonym KP na Kongresie. Skoro OTL Austriacy zadowolili się zwrotem Podgórza i Wieliczki oraz statusem Wolnego Miasta dla Krakowa, to czy w tej ATL pogodzą się ze stratą całej Galicji (czy tam 3/4 Galicji)? Czy oddadzą Śląsk, jeżeli go dostaną w 1812?
Pewnie ostatecznie Metternich się zgodzi, jeżeli dostaną odpowiednią rekompensatę... całe Królestwo Italii? Papież nie będzie zadowolony. Gdzieś w Niemczech, w Turcji? Ale co dokładnie i kto ma stracić, żeby Austria "wyszła na 0"?

Ten post był edytowany przez tellchar: Wczoraj, 22:33
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
MaG11
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 155
Nr użytkownika: 102.530

Stopień akademicki: lek.stom
Zawód: lekarz stomatolog
 
 
post Dzisiaj, 10:51 Quote Post

QUOTE
  Ponadto nieprawdą jest, iż Wielka Armia zatrzymywała się dla furażowania. Nie zatrzymywała się. Robiono to w marszu. Furażerzy odłączali się od swoich kolumn, a po wykonaniu zadania - próbowali dogonić towarzyszy, a gdy było to niemożliwe, przyłączali się do najbliższej kolumny, gdzie witano ich z otwartymi ramionami.

Dzięki temu Bonaparte mógł poruszać się z szybkością szokującą dla jego przeciwników, wychowanków tradycyjnej, XVIII-wiecznej szkoły.

Niestety: praktyka wykazała, że sposób ten zawodzi, jeśli gęstość zaludnienia spada poniżej 40 osób na kilometr kwadratowy. Jak na przykład w ówczesnej Polsce. Co powodowało trudności już w 1807


Czyli ów sposób sprawdzał się tylko pod warunkiem gdy każdy batalion,szwadron lub bateria mógł mieć niemal pewność że wieczorem znajdzie pełną stodołę,gdzie nakarmi konie i jeszcze zabierze sobie zapasy na następny dzień. Pozostanie przez kilka tygodni w okolicach bramy smoleńskiej i zapełnienie przez ten czas magazynów dobrami z owej okolicy rozwiązałoby problem niedostatków w czasie odwrotu. Aha w roku 1812 furażerom często nie bardzo chciało się wracać do jakiejkolwiek kolumny...
QUOTE
Nawet wtedy jednak - prawdziwa katastrofa zaczęła się po przejściu Berezyny...


Bo zimą trudno furażować.Zwłaszcza jeśli na furażerów na każdym kroku czają się kozacy. I znów- magazyny.

QUOTE
Zniszczenie armii też nie czyni Rosji bezbronną, bo broni ją sama przestrzeń. Nim Bonaparte dojdzie do Uralu, jeszcze ze dwie takie same armie będzie musiał pokonać!


A po co?Odbudowanie Rzeczypospolitej w granicach z roku 1772 wypycha Rosję z europejskiej polityki tak samo.W dodatku powstaje kraj skazany na sojusz z Francją. Z francuską pomocą zdolny do przeciwstawienia się Rosji. Bez niej nie. Przy okazji- w co Aleksander wyposażyłby owe dwie armie po ewentualnym zniszczeniu zakładów w Tule ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
orkan
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.293
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Dzisiaj, 12:35 Quote Post

Jeszcze ma zakłady w Omsku i w Iżewsku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej