Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
80 Strony « < 78 79 80 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Król Stanisław August Poniatowski, Dobry król czy zdrajca?
     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.789
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 10/12/2016, 23:56 Quote Post

CODE
Powstanie Kościuszkowskie było bezsensowną ruchawką ludzi nie mających pojęcia o możliwościach wojennych państwa. Racławice to zwycięstwo przy przewadze liczebnej ale i tak ledwo osiągnięte. Każda bitwa odsuwała nieuchronną klęskę. Trzeba było siedzieć cicho jak radził król i liczyć na zmianę sytuacji międzynarodowej.

Powstanie Kościuszkowskie miało większy sens niż zrywanie z Rosją w czasie sejmu wielkiego. To co zostało po II rozbiorze to kadłubowe państewko, taka kongresówka w zasadzie. A tak chociaż kilku bandytów poczuło sznur na krtani cool.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1186

     
Cyrus I
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 39
Nr użytkownika: 81.133

Zawód: student
 
 
post 14/12/2016, 21:08 Quote Post

Tak byliśmy dużym krajem ale też protektoratem, bez armii sejmu, normalnej gospodarki słabą monetą, zapóźnionym rolnictwem, miastami i beznadziejnie wyedukowanym społeczeństwem.Na wyprowadzenie kraju z tego Sap owi zabrakłoby życia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1187

     
Prawy Książę Sarmacji
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.789
Nr użytkownika: 98.849

 
 
post 15/12/2016, 1:45 Quote Post

QUOTE(Cyrus I @ 14/12/2016, 22:08)
Tak byliśmy dużym krajem ale też protektoratem, bez armii sejmu, normalnej gospodarki słabą monetą, zapóźnionym rolnictwem, miastami i beznadziejnie wyedukowanym społeczeństwem.Na wyprowadzenie kraju z tego Sap owi zabrakłoby życia.
*


I żeby nie musieć babrać się po łokcie w ciężkiej pracy u podstaw elity postanowiły uwalić wszystko od razu i pozbyć się problemu? Prawie jak słynne leczenie przez puszczanie krwi rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1188

     
marek8888
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 526
Nr użytkownika: 99.930

Marek Zatorski
Stopień akademicki: nadprofesor
Zawód: wredny kapitalista
 
 
post 15/12/2016, 12:09 Quote Post

Tak apropo tych co powieszono - ciekawa rzecz, że przynajmniej kilku z nich od lat powtarzało, ze tak skończą... czyżby przywołali własny los? wink.gif Tymczasem taki facet jak Branicki od lat powtarzał, ze jeszcze ujrzy "prawdziwego" króla Polski i też mu się sprawdziło... wink.gif
A tak na serio - czasy SA to niestety ani czas na reformy ani metoda ichnich sensowna. Dużo lepiej radził sobie z tym następca Fryderyka Wielkiego, który w zupełnie bezinwazyjny sposób "ogarnął" swoje ziemie rozbiorowe - tyle tylko, że on z założenia postanowił szlachtę zupełnie zignorować i zapędzić ją do zajęć nie mających z państwem niczego wspólnego... Może tu była metoda? Dać się próżniakom chełpić własną rzekomą pozycją i także rzekomym bogactwem, rządzić obok nich i z pomocą hipotecznych zabezpieczeń robić z nich lumpenproletriat? wink.gif
Wbrew pozorom zadziałało...

Ten post był edytowany przez marek8888: 15/12/2016, 12:10
 
User is offline  PMMini Profile Post #1189

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 7.037
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 15/12/2016, 14:18 Quote Post

QUOTE
Dużo lepiej radził sobie z tym następca Fryderyka Wielkiego, który w zupełnie bezinwazyjny sposób "ogarnął" swoje ziemie rozbiorowe - tyle tylko, że on z założenia postanowił szlachtę zupełnie zignorować i zapędzić ją do zajęć nie mających z państwem niczego wspólnego... Może tu była metoda? Dać się próżniakom chełpić własną rzekomą pozycją i także rzekomym bogactwem, rządzić obok nich i z pomocą hipotecznych zabezpieczeń robić z nich lumpenproletriat? wink.gif
Wbrew pozorom zadziałało...


Postawa naszej szlachty to trochę mi mojego siostrzeńca przypomina - ile moja siostra próbowała go do dyscypliny wdrożyć, kończyło się buntem i postawieniem na swoim z wielokrotnym powoływaniem się na swoje prawa smile.gif Gdy tymczasem ktoś obcy nie miał z tym problemu (oczywiście dopóki pozostawał "obcy"). Oczywiście obecnie jego największy żal do rodziców to właśnie niemożność zdyscyplinowania go.

Nie zamierzam tu oczywiście oceniać metod wychowawczych jego rodziców, tylko przywołuję podobieństwo jego zachowania do naszej szlachty w wieku XVIII. Szlachta pod zaborem pruskim dała się zdyscyplinować, szlachtę pod zaborem rosyjskim należało postraszyć Syberią, zanim to się udało. Szlachta pod zaborem austriackim to sukces wychowawczy Habsburgów - oczywiście to takie uogólnienia.
Wnioskiem jest pytanie: dlaczego szlachta pod zaborami nie próbowała wrócić pod skrzydła RON z jej złotymi wolnościami, dopóki nasz kraj istniał? Dlaczego tak potulnie nikt nie protestował przeciw "kordonowi sanitarnemu", czemu szlachta z ziem zabieranych godziła się na to i nie broniła? Chyba nie dlatego, że Sejm wyraził zgodę? Dlaczego szlachta była mocna tylko wobec własnych królów, a wobec obcych już "wymiękała"? Tak jak w czas Potopu?


QUOTE
Tak apropo tych co powieszono - ciekawa rzecz, że przynajmniej kilku z nich od lat powtarzało, ze tak skończą... czyżby przywołali własny los?


Wiedzieli, że za to, co robią należy im się. I znowuż pytanie: dlaczego więc to robili?

Ten post był edytowany przez Wilczyca24823: 15/12/2016, 14:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #1190

     
marek8888
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 526
Nr użytkownika: 99.930

Marek Zatorski
Stopień akademicki: nadprofesor
Zawód: wredny kapitalista
 
 
post 15/12/2016, 23:15 Quote Post

Było nie było powieszono naprawdę inteligentnych ludzi co tak naprawdę uratowało setki innych bo ich niedoszłe zeznania byłyby bezcenne...
Co do pewnej łatwości z jaką władcom obcym przyszło "spacyfikować" naszych próżniaków to chyba po prostu zadziałała mieszanka kilku elementów. Z jednej strony nowe rządy gwarantowały im większość społeczno-gospodarczych przywilejów z drugiej zaś oczywistą oczywistością było to, że nie ma jak i czym bronić dawnej swobody - zaakceptowano więc to wszystko jako nieuniknione konsekwencje z którymi się nie dyskutuje bo nie ma jak i z kim. Po upływie krótkiego zaś czasu okazało sie, że bardzo wiele obcych rozwiązań jest po prostu wygodnych i korzystnych i to do tego stopnia, że nie było za bardzo podniet do tego aby chcieć powrotu do dawnego bałaganu. Bardzo ciekawie opisał to nie kto inny jak W. Łukasiński w swoim pamiętniku pisząc jak to w Warszawie zupełnie spontanicznie zanoszono w kościołach i to bez kościelnego "prikazu" modły za było nie było heretyckiego ;)króla pruskiego. Ten ostatni zaś musiał działać wyjątkowo dyskretnie bowiem liczba polskich próżniaków w państwie pruskim przewyższyła liczbę niemieckich wink.gif jednak jakoś cicho o tym aby nasza tak zawsze aktywna politycznie szlachta chciała jakoś z tego skorzystać zajęta największymi w swych dziejach imprezami za pożyczone na inwestycje pieniądze... A tymczasem król pruski robił swoje na nieliczne prośby o pracę w administracji z zasady i z bardzo nielicznymi wyjątkami odpowiadając odmownie.
Wbrew pozorom jego rozwiązania z rodzimymi próżniakami były elementem planowego i celowego systemu mającemu raz na zawsze wyrwać im zęby jadowe ale tak by nawet nie zauważyli, że ktokowlwiek coś takiego zamierza... Znać po prostu zawodowstwo w podejściu pro-państowym...
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #1191

80 Strony « < 78 79 80 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej