Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Ku Klux Klan
     
Khorgis
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 5.528

 
 
post 26/04/2005, 20:57 Quote Post

Jesli podobny temat znalazl sie juz na forum to przepraszam, ale szukajac nie znalazlem tongue.gif

Do rzeczy:
No wlasnie Ku Klux Klan moze ktos cos ciekawego wie i chialby sie czyms podzielic... smile.gif
Jakies ciekawostki, fakty byly by mile wdziane.

Hmmm...to moze napisze jakies ogolniki a pozniej mam nadzieje przejsc do szczegolow:
Ku Klux Klan to klan powstaly po wojnie secesyjnej. Klan o ile sie nie myle byl konfederacki. Poczatkowym załozeniem klanu było pomaganie ludziom wracajacym z wojny, znajdowanie im pracy, pomoc obywatelska itp. Po pierwszym zjeździe w 1867r. kiedy dowiedzili sie iz armia z polnocy bedzie stacjonowac na poludniu przez dluzszy czas, aby zapobiec kolejnej wojnie domowej, zminili postanowienia. Zaczeli wstawiac sie i bronic konfederatow i bialych, a niatomiast murzynów, urzednikow i konfederatow wspolpracujacych z poludniem uwazali za wrogow. Zwiazek zalozony zostal przez kilku zolnierzy konfederacji. Ubierali sie w charakterystyczne biale stroje, ze szpiczastym kapturem, maska czy jak by to nazwac...
To sa strasznie ogolniekowe informacje i mam nadzieje ze ktos je rozszerzy rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
KSIĄŻĘ
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 264
Nr użytkownika: 1.097

Zawód: Marechal d'Empire
 
 
post 26/04/2005, 22:01 Quote Post

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3353
i jeszcze jeden niezły artykuł:
TEN OKROPNY KU-KLUX-KLAN

Dawno temu oglądając jakieś jankeskie filmidło, usłyszałem zabawny dialog prowadzony pomiędzy przedstawicielem „rasy kaukaskiej” (czyli białym) a „Afroamerykaninem”. Murzyn rzekł do „białasa”: Harold, skurczybyku, kiedy wreszcie przestaniesz chlać?!”.” Wtedy, kiedy ty, głupi złamasie, zostaniesz <Wielkim Smokiem> Ku-Klux-Klanu”- odrzekł z niezmąconym spokojem pijaczyna . Tak, dworowanie sobie z tej organizacji stało się obecnie modne. Nic dziwnego- dzisiejsi „Klansmeni” sprzątający międzystanowe autostrady, tudzież uciekający przed rozjuszonym tłumem pejsatych starozakonnych na przedmieściach Chicago, wzbudzają tylko drwinę. Ale nie zawsze tak było. Niegdyś potężny KKK wzbudzał skrajne i przeciwstawne uczucia: od autentycznego uwielbienia po równie prawdziwy strach oraz nienawiść.

Narodziny KKK wiążą się z inicjatywą 6 byłych żołnierzy konfederackich, którzy spotkawszy się późną wiosną 1866 r. w Fort Pulaski (Tennessee), postanowili stworzyć fraternistyczną organizację-rodzaj klubu- niosącą pomoc frontowym towarzyszom dzielnej, lecz zwyciężonej Armii Południa. Jej początkowe dwa człony nawiązywały do greckiego słowa „kyklos” (krąg, zgromadzenie) ; ostatni był ukłonem w stronę 2 założycieli, w żyłach których płynęła szkocka krew.

Rok później, na I zjeździe KKK, w jego szeregach nastąpiła zasadnicza reorganizacja. Stworzono zhierarchizowaną strukturę z Wielkim Czarownikiem (Grand Wizard) na czele, który sprawował władzę nad „Niewidzialnym Imperium Południa”. Został nim legendarny kawalerzysta, generał Nathan Bedford Forrest- człowiek, który wygrał wszystkie bitwy... i przegrał wojnę. Wypracowano również program zasadzający się na obronie Konstytucji, byłych żołnierzy Konfederacji oraz- co najważniejsze- ochronie praw białej większości regionu.

Po prawdzie było co i kogo bronić. Jankesi- niepomni umiarkowania i rozwagi Abrahama Lincolna- zaprowadzili na Południu, w ramach tzw. Rekonstrukcji, opresyjny reżim wojskowy będący de facto okupacją wrogiego terytorium. Każdego Południowca, który był członkiem władz cywilnych lub służył w konfederackiej armii (a większość białych ze stanów południowych przeszła przez jej szeregi) pozbawiono prawa wyborczego. Prawo głosu przysługiwało natomiast czarnym- w zdecydowanej większości analfabetom nie mającym najmniejszego pojęcia o rządzeniu, sądzeniu czy prowadzeniu biznesu. W regionie kwitła obrzydliwa, jawna korupcja. Przybywający z Północy administracyjni złodzieje (zwano ich „carpetbaggers”) na potęgę kupowali głosy czarnych. Ich facjaty-pazerne, chciwe- widniejące na karykaturach wręcz prowokują do przywołania historycznego prawidła: dzieje płyną, lecz ryje pozostają. Podobnie postępowali miejscowi kolaboranci („scalawags”). Wysokimi podatkami wykończono całe rodziny. Na wsi i w miastach dawali o sobie znać murzyńscy przestępcy. Gwałcili i rabowali niemal bezkarnie. W razie wpadki „czarne sądy” uwalniały ich od winy.

Właśnie wtedy KKK przeszedł do ofensywy. Stał się czymś w rodzaju tajnego związku walczącego z radykalnymi Republikanami z Północy, rodzimymi zdrajcami i rozwydrzonymi byłymi niewolnikami. Stosował przy tym terror, który dotykał również ludzi niewinnych. Jest kwestią otwartą, czy działania KKK były kontynuacją wojny domowej, czy też była to zupełnie nowa jakość. Myślę, że oba te elementy przenikały się wzajemnie. Wprawdzie Południowcy porzucili myśl o secesji, ale twardo stali na gruncie przedwojennych wolności stanowych. Wierzyli też w unikalność, nadrzędność i dominację cywilizacji białego człowieka. W tym przekonaniu utwierdzali ich pastorzy i duchowni innych wyznań.

Rozwiejmy przy okazji pewien mit. Otóż powszechnie uważa się, że KKK w okresie „Rekonstrukcji”(czyli w latach następujących niemal bezpośrednio po zakończeniu wojny secesyjnej) przybrał już wybitnie antykatolicki albo „paramasoński” charakter. Nie jest to zbyt ścisły sąd. Wprawdzie w Klanie dominowali wszelkiej maści protestanci , ale takie właśnie było Południe: przeważnie anglosasko-protestanckie; ściślej:”nowoprotestanckie”. Jednak w takiej południowej Luizjanie, gdzie swe piętno odcisnęli Francuzi i Hiszpanie, przyłączali się do niego również katolicy. Dopiero na początku XX wieku, w drugiej „Erze” istnienia Klanu (o czym za chwilę), zwyciężyły tendencje wrogie Kościołowi Katolickiemu. Wiązało to się mniej z doktryną, a bardziej z napływem nowych fal katolickich imigrantów zagrażających homogeniczności, odrębności i samoświadomości Południa. W trzeciej natomiast „Erze” Klanu (szczerze mówiąc: wołającej o litość „erce”) rozpoczętej w latach 50-tych XX w. wraz z nasileniem się postulatów zniesienia segregacji rasowej, organizacja (raczej luźne grupy i grupki) porzuciła hasła antykatolickie na rzecz wspólnej walki chrześcijan z nowymi niebezpieczeństwami. Jednym z nich jest-zdaniem Klanu- „supremacja żydowska” w USA. Nie muszę dodawać, że dla amerykańskich Żydów KKK jest bardzo wygodnym przeciwnikiem. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, iż wygodniejszym od p. Wojciechem A. Wierzewskiego- optymistycznego znajomego uwielbianej przeze mnie pani Natalii Dueholm i zwolennika dialogu między żydowskim Goliatem oraz zupełnie bezbronnym (pozbawionym,hmh..., jąder) polskim Dawidem. W każdym razie w ostatnich latach katolicy stojący na czele klanowych organizacji nie wywołują większego zdziwienia. Zresztą w obecnej dobie wszystko jest możliwe- nawet Mulat(i bardzo dobrze!) przewodzący lokalnej prawicowej i antyfederalnej milicji obywatelskiej.

Powróćmy jednak do okresu „Rekonstrukcji”, czyli lat 60-tych i 70-tych XIX w. Szeregi KKK wzrastają lawinowo. Oblicza się, że w tym czasie przyłączyło się do niego 500 tysięcy Południowców (więcej niż liczyła Armia Krajowa w czasie ostatniej wojny, a mówimy o „przaśnym” wieku XIX!). Powstawały gazety, stowarzyszenia, kluby sportowe z „klanem” w nazwie (gdyby w tym czasie żył na Południu amerykański odpowiednik p. Jurka Owsiaka- zapewne byłby aktywistą KKK!). Organizacja zaadoptowała na swoje potrzeby strój nawiązujący do chrześcijańskich ascetyków. Stożkowy kaptur na głowie miał pierwotnie symbolizować... anonimowe czynienie dobra. Wkrótce jednak zabobonni Murzyni zaczęli uważać przebranych „Klansmenów” za duchy konfederackich żołnierzy. Siłą rzeczy więc białe prześcieradła i szaty ( w tej kolejności) stały się godną uwagi bronią psychologiczną.

Jej działanie wyjaśnię na przykładzie szeroko niegdyś dyskutowanego wydarzenia. Otóż Klan „namierzył” Murzyna podpalającego stodoły w pobliżu-jak pech, to pech- kwatery głównej KKK w Pulaski. Szybko złożono mu stosowną wizytę w jasną, księżycową noc. Jeden z jeźdźców miał pod białą szatą gumowy wąż umieszczony końcem w nieprzemakalnej torbie. Rozkazał przerażonemu Murzynowi przynieść wiadro wody, następnie „wychylił je duszkiem” twierdząc, iż po raz pierwszy zaspokoił pragnienie od czasu bitwy pod Shiloh! Od tej pory Murzynowi odechciało się psot. Nikt nie jest na tyle głupi, aby zadzierać ze zjawami.

Jeszcze na przełomie lat 60/70-tych XIX w. na członków KKK spadły okrutne represje ze strony rządu i stanowej administracji. Organizację zdelegalizowano, nastąpiły masowe aresztowania. Nawet za posiadanie klanowego stroju groziła kara śmierci. Forrest- prawdziwy „lisowczyk”- stanął jednak na wysokości zadania. Po uchwaleniu przez Kongres XV poprawki zakazującej pozbawiania kogokolwiek praw politycznych ze względu na kolor skóry, przynależność rasową i poprzedni stan prawny, organizację formalnie rozwiązał, stawiając na lokalne struktury działające w sposób tajny. KKK umarł żeby żyć!

Było to doprawdy znakomite posunięcie. W ciągu 20 lat całe Południe pozbyło się rządów radykalnych Republikanów i czarnych. Usankcjonowane to zostało decyzją Sądu Najwyższego („Plessy versus Ferguson”) z 1896 r. oznaczającą wprowadzenie segregacji rasowej (w największym uproszczeniu: formalnie równi, ale osobno).

W tym miejscu krótka, acz konieczna dygresja. Stosunki między Południowcami a Partią Republikańską były napięte aż do lat 50-tych XX w. Długo pamiętano wyczyny republikańskich radykałów doby ponurej „Rekonstrukcji”. Dlatego też na Południu przez dziesiątki lat głosowano na Demokratów. Odwrócenie przymierzy nastąpiło dopiero pół wieku temu, gdy Republikanie w rodzaju Barry Goldwatera i innych sprzeciwili się, zresztą bezskutecznie, forsowanej przez „siły postępu” integracji rasowej.

W okresie następującym po „Rekonstrukcji” Amerykanie, w tym rząd federalny, zaczęli zmieniać zdanie na temat KKK. Przełomem był film „Narodziny Narodu”, który uznał organizację za symbol ponownego zjednoczenia Północy z Południem w jeden „biały naród”. Duże znaczenie propagandowe odegrało również legendarne „Przeminęło z wiatrem”. Tak oto formowała się druga „Era” Klanu. Do odnowionego KKK wstąpiły miliony Amerykanów- także tych z Północy. Należeli do niego senatorowie, kongresmeni, stanowi gubernatorzy, duchowni, biznesmeni. Po specjalnym pokazie „Narodzin Narodu” w Białym Domu , KKK został osobiście pochwalony przez prezydenta Wilsona. Uznał on, że Klan ocalił cywilizację na Południu, czyli zachował ją dla całej Ameryki. W tych latach „Encyclopaedia Britannica” twierdziła, że KKK doby „Rekonstrukcji” był organizacją rycerską, stworzoną w celach samoobrony przed „rekonstrukcyjnymi zamiarami Kongresu Stanów Zjednoczonych”. Według szacownego wydawnictwa powody powstania KKK były następujące:”... nieobecność stabilnego rządu na Południu przez kilka lat po wojnie secesyjnej... korupcja i tyrańskie rządy obcych, renegatów i czarnych... pozbawienie prawa wyborczego białych... rozbrojenie białych... gwałty na białych kobietach dokonywane przez czarnych mężczyzn...”.

Uczciwie pisząc- jest w tych stwierdzeniach sporo racji. Można i trzeba nawet protestować przeciwko wielu poczynaniom KKK, ale w życiu nie ma skutku bez przyczyny!

Nowy Klan okazał się jednak kolosem na glinianych nogach. Gdy w latach 20- tych XX w. władze wydały akty ograniczające masową imigrację- urok organizacji zmalał. Swoje „trzy grosze” dorzuciły też potężniejące „żydowskie media”, oskarżając KKK o sianie nienawiści, przemoc itd.

Nie było to całkiem zgodne z prawdą. Odnowiony KKK zerwał w zasadzie z rewolucyjnymi praktykami okresu „Rekonstrukcji”, ograniczając się do funkcji czegoś na kształt klubu społecznego. Niektórzy jednak „Klansmeni” reagowali agresywnie na ohydne zbrodnie, a już na pewno te, ofiarą których padały kobiety i dzieci. Pamiętać bowiem należy, że Klan miał swoisty kod honorowy uświęcający kobiecość i macierzyństwo. Na przykład gwałt na kobiecie uważał za najgorszą z najgorszych zbrodni. Złapany „in flagranti” przestępca nie mógł liczyć na miłosierdzie, lecz brutalny lincz. Sprawę załatwiano w gronie lokalnych społeczności. Inna sprawa, że ginęli również niewinni ludzie- ofiary pomyłek, pomówień i rasowych uprzedzeń.

Jak wspomniałem wyżej, trzecia „Era” Klanu narodziła się w późnych latach 50-tych XX w. w związku z żądaniami zniesienia segregacji rasowej. Ale to już inna historia. Pozostawiam ją p. Natalii Dueholm,dla której strach jest naturalnym wrogiem.


zródło:http://www.starwon.com.au/~korey/Ratajczak/ten_okropny_ku.htm
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Mała Marika
 

Asinus Asinorum
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 576
Nr użytkownika: 1.905

Marika Przyby³
Stopień akademicki: Poszukiwacz prawdy
Zawód: Skrzypaczka
 
 
post 27/04/2005, 16:46 Quote Post

Witam,
ja chciałam może taką ciekawostkę wtrącić wink.gif Podobno na opakowaniu papierosów Malboro, widać postać członka Ku Klux Klan. Kiedy spojrzymy na opakowanie z innej perspektywy, nie ujrzymy koni, tylko zakapturzoną postać Ku Klux... Na dodatek, podobno znakiem tego "klubu" są trzy trójkąty. Na górze opakowania, spodzie i po jednym z boków widzimy po jednym trójkącie. Razem trzy.

Nie gwarantuję, że te rzeczy są prawdziwe w 100%, bo sama nie sprawdzałam, aczkolwiek słyszałam od kliku (14) osób.

Pozdrawiam smile.gif


Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Nowhere Woman
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 36
Nr użytkownika: 4.167

Zawód: studentka
 
 
post 27/04/2005, 19:53 Quote Post

Ja czytałam w Kopalińskim ("Słownik mitów i tradycji kultury"), iż KKK zwoływał się za pomoca krzyża, który z jednej strony był spalony, a z drugiej unurzany w krwi ("ogniem i mieczem" biggrin.gif).Był to podobno ukłon w stronę szkockich zwyczajów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
zorro1979
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 322
Nr użytkownika: 5.070

 
 
post 18/08/2005, 20:12 Quote Post

Witam!


Amerykanie często się uważają za humanitarny naród. Tymczasem zapominają, że Stany ZJednoczone nie były nigdy oazą sprawiedliwości i praworządności.

Afery korupcyjne, niewolnictwo (zlikwidowane dopiero 1865 r., kiedy w wielu europejskich koloniahc było dawno zlikwidowane, a niektóre kraje Ameryki Południowe uczyniło to już w I połowie XIX w., przed USA). Wykorzystywanie taniej siły roboczej z Europy i Azji, nietolerancja, sekty religijne, mordowanie Indian, wojna secesyjna, przesiedlanie Indian od rezerwatów, bezprawie na Dzikim Zachodzie, działalność Ku-Klux_klanu (miał b. wielu członków, można ich liczyć w setkach tysięcy a nawet w milionach w poszczególnych okresach), prześladowanie Murzynów (Martin Luther King) i kolorowej ludności, niedopuszczanie ludności kolorowej do władzy publicznej, fałszowanie historii. Oczywiście, w porównaniu do czerwonego imperium Amerykanie nie mają tylu ofiar na sumieniu, ale jednoczeńsnie nie można twierdzić, że w Stanach ZJednoczonych nie zachodziły procesy, które powodowały ww. wydarzenia. Przedstawianie się Amerykanów jako wyjątkowo humanitarnych jest moim zdaniem pozbawione sensu - TYLKO I WYŁĄCZNIE Amerykanie użyli bomby atomowej w celu zniszczenia nieprzyjaciela- nikt nigdy potem nie użył jej w podobnym celu- a przynajmniej takiego faktu dotąd nie stwierdzono. Oczywiście można spekulować, czy nie zrobiliby tego Niemcy, Rosjanie czy ktoś inny, gdyby posiadał taką broń. Z pewnością Hitler an Stalin nie zawahaliby się, ale fakt, że Amerykanie użyli jej (2 razy) z premedytacją i w dodatku byli krajem alianckim, który przecież walczył w imieniu wolnego świata, pozostaje bezsporny.

Czytając hitorię Indian, doszedłęm do wniosku, że niczym się nie różnili od biaych w Australii czy też Rosjan w czasach komunizmu. Opisy erzerwatów, polityka rządu wobec spraw indiańskch czy zachowanie kolonistów oraz wojska doprowadza mnie do wniosku, że pozbycie się ludności indiańskiej z najlepszych terenów i zepchnięcie jej do rezerwatów były tym samym, czym polityka Rosji czy ZSRR wobec podbitych narodów. Wystarczy poczytać literaturę dotyczącą Indian, a można dojść do podobnych wniosków. Indian nie chroniło prawo, można było na nich w pewnych okresach polować jak na dziką zwierzynę, ciągłe okrawanie rezerwatów, niechęć osadników do Indian, zachowanie się armii - to wszystko stanowi plamę na honorze Amerykanów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
POPER
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 103
Nr użytkownika: 8.290

Zawód: student ;)
 
 
post 19/08/2005, 17:12 Quote Post

Każdy naród ma ciemne i niechciane plamy historii więc wiesz trudno mówić że Ci i Ci byli bądź są źli a inni zawsze byli dobrzy. Nie można tego tak rozgraniczać bo na każdego znajdzie sie " haka " biggrin.gif pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Filip II
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.011
Nr użytkownika: 3.493

 
 
post 6/11/2005, 20:35 Quote Post

Polecam prace Jerzego Sobieraja pt. "Ku Klux Klan" chyba jedyna monografia KKK w języku polskim...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Mała Marika
 

Asinus Asinorum
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 576
Nr użytkownika: 1.905

Marika Przyby³
Stopień akademicki: Poszukiwacz prawdy
Zawód: Skrzypaczka
 
 
post 7/11/2005, 9:25 Quote Post

Witam,
sam KKK powstał po wojnie w Ameryce. Po wojnie Południa z Północą i na odwrót. Na początku (1865) był to tajny związek do zwalczania wszelkich swobód Murzynów. Tak naprawdę Ku Klux Klan rozszerzyło się, i zdobyło duże fundusze pod "przywództwem" Nathana Bedforda Forresta, a później...jakoś już poszło. Później był mały rozpad i narodziny drugi raz.
KKK nazywany jest również Bractwem Śmierci.
Pozdrawiam.

user posted image
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Ciołek
 

VI ranga
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 873
Nr użytkownika: 9.200

 
 
post 7/11/2005, 10:08 Quote Post

Chyba nikt jeszcze nie wspomniał, że jako pierwszemu objęcie władzy nad KKK zaproponowano Robertowi E. Lee, ten jednak, odmówił- podobno ze względów zdrowotnych. Wtedy dopiero podobno wybrano Forresta. Równie dobrze jednak generał Forrest "grand wizardem" mógł nie być- nigdy się do tego nie przyznał i niczego mu przed Kongresem nie udowodniono.

Wśród 6 założycieli KKK znajdował się m.in. John B. Kennedy... dziwnie znajome nazwisko, wie ktoś może czy to z tego rodu?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 11/11/2005, 21:37 Quote Post

A czy ktoś potrafi podać jakieś informacje, co do liczby ofiar Ku Klux Klanu? Czy były także przypadki zabijania białych ludzi sprzyjających murzynom?
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Filip II
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.011
Nr użytkownika: 3.493

 
 
post 8/01/2006, 10:08 Quote Post

Jeśli nie zabójstwa to ciężkie pobicia, i gnębienie...
Jaką rolę Ku-Klux-Klan odgrywa teraz w Ameryce ? Jest to tylko organizacja dla tamtejszych neo-nazistów których jednak zbyt wiele nie ma, czy coś poważniejszego ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Królowa-Słońce
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 65
Nr użytkownika: 7.333

Zawód: archeolog
 
 
post 8/01/2006, 15:35 Quote Post

Myślę że ciągle w Usa zywa jest tradycja kkk. Wystarczy w googlach wpisać hasło KU KLux Klan a wyskoczy np strona prowadzona przez kobiety z KKK.......swoją drogą ciekawe maja postulaty.Jak ją odszukam to ja zamieszcze.
A tak nawiasem mowiac zauważyliscie na niektorych polskich samochodach nalepki z flagami KKK? jestem ciekawa czy ci ludzie zdaja sobie z tego sprawe wink.gif
Pozdrawiam K-S

To jest ta strona:

http://www.kkklan.com/

wszystko o współczesnej działalności KKK.
Swoją droga znalazłam coś interesującego. W KKK byli afroamerykanie???????? confused1.gif

Pozdrawiam K-S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
MariuszK
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 13.623

Mariusz K
Zawód: uczen / maturzysta
 
 
post 31/01/2006, 14:53 Quote Post

Witam,

http://gamergun.mine.nu/files/1/amazing-racist-kkk.wmv

Śmieszny filmik, aczkolwiekpokazuje że problem nadal istnieje...
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Jasnogród
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 780
Nr użytkownika: 50

 
 
post 1/02/2006, 8:47 Quote Post

QUOTE
aczkolwiekpokazuje że problem nadal istnieje...

Co pokazuje i jaki problem istnieje ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 1/02/2006, 9:36 Quote Post

QUOTE(Królowa-Słońce @ 8/01/2006, 16:35)
A tak nawiasem mowiac zauważyliscie na niektorych polskich samochodach nalepki z flagami KKK?
*



a jak wygląda flaga KKK? (zakładam, że nie mówisz o fladze Konfederacji)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

8 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej