Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wasza ulubiona brygada
     
C. M. Wilcox
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 78
Nr użytkownika: 40.644

T.A.S
Zawód: student
 
 
post 29/03/2008, 17:49 Quote Post

Witam.

Od kilku miesięcy interesuje się wojną secesyjną i zmaganiami na jej frontach.Ciekawi mnie szczególnie jaka jednostka (z Północy lub Południa)jest waszą ulubioną (tzn. niekoniecznie najlepszą).Która brygada/pułk zasługuje na ten zaszczytny tytuł i za co (za ogół albo za poszczególne kampanie).

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 29/03/2008, 19:44 Quote Post

Oczywiście brygada generała Hooda składająca się z żołnierzy z Teksasu i Arkansas. Ich dokonania pod Gaines Mill, Antietam oraz Gettysburgiem są legendarne smile.gif.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
C. M. Wilcox
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 78
Nr użytkownika: 40.644

T.A.S
Zawód: student
 
 
post 29/03/2008, 20:18 Quote Post

Mi też oni imponują ale moja skromna wiedza nt. tej brygady kończy się pod Gettysburgiem sad.gif Jaki był los tej jednostki w następnych latach?
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
miste
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 42.555

 
 
post 29/03/2008, 20:22 Quote Post

Organizacja i skład brygad konfederackich zmieniały się w trakcie trwania wojny. "Mieszane" pułkami z różnych stanów brygady piechoty pod koniec 1863 nabrały bardziej jednorodnego charakteru.

Absolutnie pierwsze miejsce w mojej gablotce zajmuje brygada Ramseur'a (Cox'a) złożona z następujących pułków z Pół.Karoliny: 2nd, 4th, 14th, 30th.

To NC złożyła proporcjonalnie największą daninę krwi ze wszystkich stanów Południa.

Chłopcy z NC, tzw. "Tar heel" stanowili, obok żołnierzy z VA, podstawową siłą uderzeniową Army of Nothern Virginia... podstawową, ale dyskryminowaną, ze względu na panujący w prasie i wśród wyższych dowódców kult VA.

Brygada Ramsuera była jedną z mniejszych w AoNVA, ale młody dowódca stworzył z niej świetnie zdyscyplinowaną i zorganizowaną jednostkę.
Brygada pokazała swój pazur pod Chancellorsville gdzie, o ile pamiętam, straciła ok. 60% stanu idąc do boju w sile ok. 1400 ludzi.
Dużo by wymieniać: Antietam (!), Chancellorsville (!!!), Gettysburg (!), Wilderness (!!), Cold Harbour (!!!), bitwy w Dolinie Shenandoah (!!!).

Przypuszczam, że Nico określi tą brygadę mianem średniej, ale to mój typ.

Prosiłeś o jedną, dlatego napisałem tylko o tej.








 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
miste
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 42.555

 
 
post 29/03/2008, 20:29 Quote Post

QUOTE(C. M. Wilcox @ 29/03/2008, 21:18)
Mi też oni imponują ale moja skromna wiedza nt. tej brygady kończy się pod Gettysburgiem sad.gif Jaki był los tej jednostki w następnych latach?
*



Brygada była na gościnnych występach już we wrześniu 1863 pod Chickamaugą, gdzie uczestniczyła w praniu skóry Federalnym - pod wodzą Longstreeta. Przełom 1863/1864 to stracone miesiące w kampanii pod Knoxville. Powrót do Virginii i walka w I Korpusie AoNVA aż do końca wojny na froncie wschodnim.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 29/03/2008, 20:47 Quote Post

QUOTE(miste @ 29/03/2008, 20:22)
To NC złożyła proporcjonalnie największą daninę krwi ze wszystkich stanów Południa.


Każdy stan składał to co miał najlepszego do zaoferowania smile.gif. Floryda, choć mała i mało rekrutów dała, miało coś równie ważnego jak wiele tysięcy rekrutów - produkował sól.

http://fcit.usf.edu/Florida/lessons/cvl_war/cvl_war1.htm

To taka dygresja tylko.

QUOTE(miste @ 29/03/2008, 20:22)
Przypuszczam, że Nico określi tą brygadę mianem średniej, ale to mój typ.


Przyznam szczerze, że brygady dobrze nie znam, ale dowódcę tak i z tego co pamiętam z książek był on bardzo dobrze opisywany tym samym nie dziwię się, że jego brygada była 'niezła' smile.gif.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
miste
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 42.555

 
 
post 29/03/2008, 21:35 Quote Post

Rzeczywiście, Floryda miała bardzo duże znaczenie gospodarcze. Dowódcy unijni (X Korpus) dostawali białej gorączki walcząc bez większych sukcesów z nieregularnymi jednostkami Południa (głównie kawalerii) na terenie Florydy.

Florydzie udało się sformować łącznie bodajże 11 pułków piechoty. Pierwsza brygada z Florydy walczyła w AoNVA, druga - w AoT.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 30/03/2008, 0:10 Quote Post

QUOTE(miste @ 29/03/2008, 21:35)
Florydzie udało się sformować łącznie bodajże 11 pułków piechoty. Pierwsza brygada z Florydy walczyła w AoNVA, druga - w AoT.


A nawet ciut więcej smile.gif.

http://en.wikipedia.org/wiki/Florida_Civil...nfederate_Units

http://www.civilwararchive.com/Confedreg/confedfl.htm

Co do generała Ramseura to zginął nieszczęśliwie pod Cedar Creek w 1864 chyba nie mając okazji zobaczyć swojego właśnie-co-narodzonej córki sad.gif .

---

A pro po generała:

"I consider its brigade and regimental commanders as among the best of their respective grades in the army, and in the battle of Chancellorsville, where the brigade was much distinguished and suffered severely, General Ramseur was among those whose conduct was especially commended to my notice by Lieutenant General Jackson, in a message sent to me after he was wounded."

– Robert E. Lee, Official Report on Chancellorsville
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
miste
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 42.555

 
 
post 30/03/2008, 8:51 Quote Post

Nico, ja liczyłem tylko oddziały regularne, a nie dziadków i młodzieńców, który stoczyli potyczkę pod Natural Bridge (1865). wink.gif

O ile pamiętam raport po bitwie pod Cedar Creek to generał dywizji Stephen D. Ramsuer ocalił resztę sił Early'ego. Za ten kontratak na przeważające siły federalne młodziutki Ramsuer'a i wielu żołnierzy zapłaciło cenę najwyższą.

Oj Ci niedoceniami, w popularnym przekazie, oficerowie Army of Northern Virginia...

pozdrawiam

miste
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 30/03/2008, 9:05 Quote Post

QUOTE(C. M. Wilcox @ 29/03/2008, 18:49)
Od kilku miesięcy interesuje się wojną secesyjną i zmaganiami na jej frontach.Ciekawi mnie szczególnie jaka jednostka (z Północy lub Południa)jest waszą ulubioną (tzn. niekoniecznie najlepszą).
*


Jeśli mają być ulubione to niech będą te:

USA: Brygada z Vermont – 2, 3, 4, 5, 6 pułki piechoty z Vermont i później jeszcze 11 pułk (zwany także 1 pułkiem ciężkiej artylerii z tego stanu), VI Korpus Armii Potomaku.
Jako brygada doszli z McClellanem w 1862 pod bramy Richmond, Antietam, Fredericksburg, Chancellorsville, pod Gettysburgiem stawili się za późno aby coś zdziałać, następnie w 1864 r. walczyli pod generałem Grantem w Wirginii, Dolina Shenandoah, Petersburg (m.in. poprowadzili rozstrzygający atak 2 kwietnia 1865 r.). Ze wszystkich brygad Unii to oni ponieśli największą ilość ofiar – 1172 żołnierzy tej jednostki straciło życie podczas wojny.

CSA: Brygada z Missouri - 1, 2, 3, 4, 5 i 6 pułki piechoty z Missouri oraz 1 i 3 pułku spieszonej kawalerii z tego stanu. Dużo by o nich trzeba było pisać więc lepiej podam linka:
http://zbigkurzawa.cyberdusk.pl/missouri.html
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
C. M. Wilcox
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 78
Nr użytkownika: 40.644

T.A.S
Zawód: student
 
 
post 30/03/2008, 10:33 Quote Post

Szkoda tylko że tak mało było gości z Missouri w szeregach południa-to byłby przykład dla innych-ich stan okupują Jankesi ale oni walczą nadal i ani myślą o dezercji!
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.516
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 30/03/2008, 14:09 Quote Post

Nico!
Brygada Teksaska z Armii Północnej Wirginii w różnych fazach wojny secesyjnej posiadała w swoim składzie różne regimenty. Wspomniałeś chłopaków spod znaku Jednej Gwiazdy i tych z Arkansas, ale przecież pod Sharpsburgiem wojowali w jej ramach także Georgijczycy i Karolińczycy z Palmowego Stanu. O wspomnianej jednostce, jak również o innych sławnych brygadach (choćby Stonewall Brigade po stronie CSA i Iron Brigade pod stronie USA), będzie można poczytać w książce, którą napisałem. Na koniec ze zdziwieniem jeszcze odnotuję, że... czołowy admirator Konfederacji na tym Forum używa jankeskich nazw pól bitewnych. Nico! Żołnierze Texas Brigade nie walczyli pod Gaines Mill i nad Antietam, lecz pod Cold Harbor i Sharpsburgiem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Nico
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.938
Nr użytkownika: 3.969

 
 
post 30/03/2008, 16:54 Quote Post

QUOTE(C. M. Wilcox @ 30/03/2008, 10:33)
Szkoda tylko że tak mało było gości z Missouri w szeregach południa-to byłby przykład dla innych-ich stan okupują Jankesi ale oni walczą nadal i ani myślą o dezercji!


Pamiętaj, że sporo Missourańczyków walczyło w szeregach nieregularnych oddziałów partyzanckich CSA. Nie wiem czy 'liczono' ich jakkolwiek po wojnie wyliczając siły Południa.

QUOTE(C. M. Wilcox @ 30/03/2008, 10:33)
Na koniec ze zdziwieniem jeszcze odnotuję, że... czołowy admirator Konfederacji na tym Forum używa jankeskich nazw pól bitewnych. Nico! Żołnierze Texas Brigade nie walczyli pod Gaines Mill i nad Antietam, lecz pod Cold Harbor i Sharpsburgiem.


Stonewallu, nie ważna forma, ważna treść! wink.gif Najważniejsze, że "czołowy admirator Konfederacji" cool.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
miste
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 49
Nr użytkownika: 42.555

 
 
post 30/03/2008, 18:38 Quote Post

Po południowym Missouri grasowało mnóstwo bojówek deklarujących walkę za Konfederację. Często jednak niepokój i zawierucha czasów wojny, a także brak mężczyzn walczących na frontach rozsianych po całym dorzeczu dolnego Mississippi sprawiało, że "bojownicy" zmnieniali się w zwyczajnych rzezimieszków i rewolwerowców. Myślę, że w Missouri ludności cywilnej żyło się znacznie gorzej niż mieszkańcom podzielonego (ideowo) Kentucky i Tennessee.

Niemniej, oddziały z Missouri były awangardą departamentu Pembertona a później Army of Tennessee. Nie inaczej rzecz się miała w Dept. of Trans-Mississippi.

Wracając do głównego wątku, dodam, że wyśmienitą markę w Army of Tennessee miały wszystkie brygady piechoty składające się z pułków z Arkansas i Texasu.

Nico i Stonewall, nie wiem jak Wy, ale łatwiej wyróżnić mi brygady z C.S.A., niż U.S.A. Nie jest to chyba kwestia sentymentów i resentymentów. Po prostu brygady południowe dokonywały tego co dywizje Północy, choć jeden Southerner na pewno nie był w stanie pobić 10 Jankesów (i jak pokazała historia, tak w rzeczy samej było).
Zaś Iron Brigade - osławiona głównie Gettysburgiem - w późniejszym okresie wojny, po tak istotnym osłabieniu osobowym, jakie miało miejsce w dniu 1 lipca 1863, przestała wyróżniać się w raportach pobitewnych. Brygada Irlandczyków - zredukowana do (małych) kilkuset żołnierzy?

Pamiętamy elitarne dywizje w AoNVA, a zapominamy o oddziałach, które dołączyły do Armii w drugiej połowie 1864 - dywizja Roberta F. Hoke'a, Bushrod'a R. Johnson'a. Brygady wchodzące w skład tych dywizji także przyczyniły się do budowy legendy Armii i Gen. Lee.

Czy ktoś przypomina sobie o brygadzie weteranów N G. Evans'a, złożonąej z 4 pułków z Karoliny Południowej, którą los (a raczej Departament Wojny) miotał po różnych teatrach działań?
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
The General
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.970
Nr użytkownika: 19.808

 
 
post 30/03/2008, 19:37 Quote Post

QUOTE(miste @ 30/03/2008, 19:38)
Nico i Stonewall, nie wiem jak Wy, ale łatwiej wyróżnić mi brygady z C.S.A., niż U.S.A. Nie jest to chyba kwestia sentymentów i resentymentów. Po prostu brygady południowe dokonywały tego co dywizje Północy choć jeden Southerner na pewno nie był w stanie pobić 10 Jankesów (i jak pokazała historia, tak w rzeczy samej było).
*


Nie no to jest przesada smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej