Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najwybitniejsi wodzowie
     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 18/05/2006, 17:47 Quote Post

Umknął mi...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
k.jurczak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.014
Nr użytkownika: 17.051

BANITA
Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 18/05/2006, 17:53 Quote Post

Zarówno Babur jak i Cortes urodzili się przed wyprawą Kolumba, wiec zyli w średniowieczu :-). Ich osiągnięcia to ledwie kilkanaście lat po jego zakończeniu, co to jest dla epoki trwającej 1000 lat?

QUOTE
2.Hernando Cortes - w kilkuset ludzi podbija 15 milionowe imperium
6.Boemund z Terentu
7.Rajmund z Saint - Gilles
13. Margrabia Geron
15. Ulryk von Jungingen (ciekawe pomysły pod Grunwaldem, ale trafił na lepszego)
16. Harald (za Stamford Bridge i mógł z gorszą armią wygrać pod Hastings gdyby nie jego śmierć)
17. Robert Bruce
Nawet w gronie stu dowódców sredniowiecza bym ich nie wcisnął.

Uważam, że jesteście stanowczo niesprawiedliwi wobec wodzów krzyżowców, Antiochia - to przecież było niesamowite. Podobnie zdobycie Jerozolimy i Askalon!
Geron jest dość daleko, ale w końcu w sej epoce odniósł naprawdę spore sukcesy w trudnym terenie i do tego uzależnił Mieszka "płacił trybut aż po Wartę"
Robert Bruce - to on na dobrą sprawę jako pierwszy zastosował pikinierów, a Bannockburn - miał tam 6 tys ludzi na 20 tys lepiej uzbrojonych Anglików!
I odnośnie Urlyka i Haralda to jesteście niesprawiedliwi, nawet taki Hannibal przegrał pod Zamą!
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 18/05/2006, 18:02 Quote Post

QUOTE(k.jurczak @ 18/05/2006, 18:53)
Zarówno Babur jak i Cortes urodzili się przed wyprawą Kolmba, wiec zyli w średniowieczu :-). Ich osiągnięcia to ledwie kilkanaście lat po jego zakończeniu, co to jest dla epoki trwającej 1000 lat?
*


Termin Średniowiecze dotyczy tylko Europy i po trosze Bliskiego Wschodu. Cortes to już inny sposób postrzegania świata i bez watpienia to nie sredniowiecze.
Tak czy siak na liscie umiesciłes sporo rodzynków, ale to ozywi dyskusje....
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
asceta
 

uczestnik krucjaty
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.472
Nr użytkownika: 15.122

Zawód: prawnik
 
 
post 18/05/2006, 18:11 Quote Post

Rajmundowi St. Gilles i Boemundowi z Tarentu jednak miejsce na liście się należy. Za pierwsza krucjatę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.394
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 18/05/2006, 21:23 Quote Post

Rajmund był zdecydowanie wielkim rycerzem, miał chyba najczystsze intencje spośród krzyżowców, jednak pod względem talentów wojskowych i politycznych moim skromnym zdaniem ustępował Boemundowi z Tarentu.

Nie rozumiem, czemu na przedstawiciela Turków osmańskich (umieszczonego nie wiem czemu na ostatnim miejscu) wybrałeś Bajezida II Błyskawicę, a nie np. Mehmeda Zdobywcę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
k.jurczak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.014
Nr użytkownika: 17.051

BANITA
Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 18/05/2006, 22:05 Quote Post

QUOTE
Rajmund był zdecydowanie wielkim rycerzem, miał chyba najczystsze intencje spośród krzyżowców, jednak pod względem talentów wojskowych i politycznych moim skromnym zdaniem ustępował Boemundowi z Tarentu.

Nie rozumiem, czemu na przedstawiciela Turków osmańskich (umieszczonego nie wiem czemu na ostatnim miejscu) wybrałeś Bajezida II Błyskawicę, a nie np. Mehmeda Zdobywcę.


Dlatego właśnie na mojej liście Boemund zajmuje wyższa pozycję od Rajmunda.


Mehmed Zdobywca - owszem, zdobył Konstantynopol. Z tego co wyczytałem dokonał tego z najwyższym trudem, mając wielokrotną przewagę liczebną i techniczną (artyleria),jego armia ponosiła wówczas kompomitujące porażki, np. przedarcie się okrętów weneckich przez blokadę jego floty. Zdobył miasto, które już umierało, dusiło sięi upadało gospodarczo. Prawdopodobnie w następnym pokoleniu padłoby bez walki. Poza tym nic nie dokonał, a nawet wcześniej nie popisał się, gdy Warneńczyk złamał traktat i ruszył znowu na Turków. Uratował go wtedy ojciec. Jednym słowem - miernota.
Bajazyd poniósł straszna klęskę od Tamerlana, a jego wcześniejsze zwycięstwa były skutkiem (znowu!) przewagi liczebnej, technicznej i organizacyjnej armii którą posiadał. Na jego miejscu i w podobnych warunkach poradziliby sobie i inni.
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.394
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 18/05/2006, 22:38 Quote Post

Zatem czemu nie Osman, twórca dynastii? Albo Orhan, któremu przypisuje się zdobycie Byrsy?

Może nie napisałem tego dość wyraźnie - o ile Boemunda uważam za wodza wybitnego - chyba jednego z najwybitniejszych w swoich czasach - o tyle Rajmund jest militarną miernotą - nie wykazał się niczym błyskotliwym podczas krucjat. Prędzej przypisuywałbym takie talenty Rajmundowi III z Trypolisu, choć nie był on wodzem naczelnym.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
k.jurczak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.014
Nr użytkownika: 17.051

BANITA
Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 18/05/2006, 22:50 Quote Post

Czy myślimy o tym samym Rajmundzie? Pod Doryleum dowodził jedną z dwóch grup krzyżowców i to jego przybycie na pole bitwy w ODPOWIEDNIM momencie i w ODPOWIEDNIM miejscu pozwoliło wygrać tę bitwę. Pod Antiochia wyraźnie ustępuje Boemundowi, ale potem ten zostaje. Pod Jerozolimą to już Rajmund gra pierwsze skrzypce (ciągle pozostaje dla mnie zagadką jak udało im sie zdobyć z tak wycieńczoną i nieliczna już armiajedną z najpotężniejszych twierdz świata) i to on dowodzi pod Askalonem - bardzo błyskotliwe zwyciestwo nad znacznie liczniejszytm przeciwnikiem.

A co do Bajazyda - bądź co bądź łapie się na 25 miejsce w 1000 leciu historii, to przecież też coś jest!
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
stiletto
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 59
Nr użytkownika: 17.404

klezmer
 
 
post 18/05/2006, 23:01 Quote Post

Rajmund St. Gilles był co prawda w poważaniu u Muzułmanów ale wśród najwybitniejszych wodzów okresu z cała pewnościa bym go nie wymienił. Do "100" dorzuciłbym Al-Hadżdżadża. Mimo (podobno) 120 tys. istnień ludzkich na sumieniu, zapisał się się dobrze, prócz uspokojenia wrzącego Hedżazu i Iraku (bunty sekt) włączył w obręb Kalifatu Umajjadów - Afganistan oraz tereny leżace na pn. od Amu-Darii. Ponadto dbał o rozwój rolnictwa, oraz organizację systemu finansowego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 19/05/2006, 8:18 Quote Post

QUOTE(k.jurczak @ 18/05/2006, 23:50)
Pod Jerozolimą to już Rajmund gra pierwsze skrzypce (ciągle pozostaje dla mnie zagadką jak udało im sie zdobyć z tak wycieńczoną i nieliczna już armiajedną z najpotężniejszych twierdz świata)
*



Najpotezniejsza twierdza... dobre.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
k.jurczak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.014
Nr użytkownika: 17.051

BANITA
Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 19/05/2006, 10:09 Quote Post

QUOTE
Najpotezniejsza twierdza... dobre.

Hej, z tego co tam kiedyś czytałem to prawda. Jerozolima była wielkim jak na ówczesne warunki miastem z 60 tys. ludności. W całości otoczona murem z wieżami. Wg mojej opinii owszem, były od niej potężniejsze jak w Konstantynopolu, Antiochii czy Nicei, ale poza nimi? Jakie inne znasz? Może Granada? A inne?
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
stiletto
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 59
Nr użytkownika: 17.404

klezmer
 
 
post 19/05/2006, 10:47 Quote Post

Jerozolima była jak na owe warunki wielkim miastem i faktycznie miała potężne umocnienia. Była przecież świętym miastem tak chrześcijan, żydów jak i muzułmanów więc chociażby z racji tego.. aczkolwiek zastanawiające jest to, iż potężne umocnienia średnio skutecznie dawały opór oblegającym. Fatymidzi w zasadzie nie musieli rozpoczynać regularnego oblężenia, bo miasto padło. To samo później gdy Krzyżowcy stali pod murami.. no ale potęga dynastii egipskiej powoli zmierzchała, więc nawet doświadczony Ad-Dawla nie mógł zapobiec zdobyciu Jerozolimy. Zresztą, na zdrade chyba nie ma sposobu wink.gif

QUOTE
Wg mojej opinii owszem, były od niej potężniejsze jak w Konstantynopolu, Antiochii czy Nicei, ale poza nimi? Jakie inne znasz? Może Granada? A inne?

dorzuciłbym przede wszystkim Tyr, można wspomnieć o Trypolisie, no i Damaszek
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Memfis Project
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 17.796

Diabolis Interium
Zawód: uczeñ
 
 
post 25/05/2006, 20:47 Quote Post

Gryzio typował Saladyna sleep.gif.Ja osobiście nie uznaje Saladyna jako wybitnego wodza,był to poprostu władca posiadajacy dość potężne i rozległe imperium co w cale nie świadczy o jego talencie wojskowym i przywódczym.Taki władca tracąc 20000 żołnierzy nie zrobił nawet kwaśnej miny bo miał w odwodzie 10x tyle(co prawda było to wojsko słabo uzbrojone i wyszkolone w porównaniu do krzyżowców).
Mówie tu o tuszowaniu talentu władcy przez możliwości jego imperium.
Odrzucam stanowczo Saladyna jako kandydata na największego wodza średniowiecza. rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Gryzio
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.078
Nr użytkownika: 60

 
 
post 25/05/2006, 21:22 Quote Post

QUOTE(Memfis Project @ 25/05/2006, 21:47)
Gryzio typował Saladyna sleep.gif.Ja osobiście nie uznaje Saladyna jako wybitnego wodza,był to poprostu władca posiadajacy dość potężne i rozległe imperium co w cale nie świadczy o jego talencie wojskowym i przywódczym.Taki władca tracąc 20000 żołnierzy nie zrobił nawet kwaśnej miny bo miał w odwodzie 10x tyle(co prawda było to wojsko słabo uzbrojone i wyszkolone w porównaniu do krzyżowców).
Mówie tu o tuszowaniu talentu władcy przez możliwości jego imperium.
Odrzucam stanowczo Saladyna jako kandydata na największego wodza średniowiecza. rolleyes.gif
*



Ten władca sam sobie "zbudował" to potężne i rozległe imperium, choć miał trochę szczęścia "podwieszając" się w odpowiednim momencie pod Nur-ad-Dina . Co do talentu wojskowego- można się spierać, co do talentów przywódczych ...nigdy w historii bliskiego wschodu nie było takiej osobowości wśród muzułmanów...umiejętność negocjacji, rozsądek, talen strategiczny, a także proste zalety: skromność, brak ostentacji i wielkoduszność. Poza tym mały drobiazg...potrafił ze zwaśnionych plemion i ludów stworzyć armię , która tak naprawdę złamała potęgę królestw krzyżowych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
asceta
 

uczestnik krucjaty
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.472
Nr użytkownika: 15.122

Zawód: prawnik
 
 
post 25/05/2006, 21:27 Quote Post

Saladyn to ogór rolleyes.gif

Pod Montgisard dał sobie anihilować armię garstce krzyżowców. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej