Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najwybitniejsi wodzowie
     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.298
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 8/10/2005, 23:07 Quote Post

Być może kiedys był juz taki temat - ja w każdym razie jestem tu od miesiąca i chciałbym i o tym podyskutować.

Moje typy to:

- Aecjusz Flawiusz
- Belizariusz
- AEthelstan
- Robert Guiscard
- Ryszard Lwie Serce
- Edward I Długonogi
- Bernard du Guesclin
- Jan Żiżka z Trocnowa
- Jan Hyunady
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 9/10/2005, 7:06 Quote Post

Moje typy to:

- Stylichon
- Aecjusz
- Belizariusz
- Narses
- Bazyli II
- Robert Guiscard
- Ryszard Lwie Serce
- Czyngis Chan
- Bernard du Guesclin
- Jan Żiżka z Trocnowa
- Jan Hyunady
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Gryzio
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.078
Nr użytkownika: 60

 
 
post 9/10/2005, 9:00 Quote Post

Ja bym chętnie podyskutował, ale jakieś ramy epoki ustalmy, bo jeśli widzę u Was np. Stylichona czy Ogór-Acjusza, a nie widzę Atttyli, to jestem głęboko poruszony. Nie mniej ja przyjmuję ramy średniowiecza od symbolicznego 476r-1453r i moje kandydatury zawierają wodzów/dowódców/władców żyjących/działających w tych ramac czasowych.

będą to w chronologicznej kolejności:

-Chlodwig
-Belizariusz
-Omar/Umar
-Karol Wielki
-Otton I
-Robert Guiscard + Roger Wielki Hr.+ Wilhelm Zdobywca +...Bolesław Chrobry
-Saladyn
-Czyngis-Chan
-Tamerlan
-no niech bedzie Jan Żiżka z Trcnowa ;-)

starałem się dawać po jednym dowódcy na jedno stulecie....wyjatek XIw.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 9/10/2005, 10:35 Quote Post

QUOTE(Gryzio @ 9/10/2005, 10:00)
Ja bym chętnie podyskutował, ale jakieś ramy epoki ustalmy, bo jeśli widzę u Was np. Stylichona czy Ogór-Acjusza, a nie widzę Atttyli, to jestem głęboko poruszony. Nie mniej ja przyjmuję ramy średniowiecza od symbolicznego 476r-1453r i moje kandydatury zawierają wodzów/dowódców/władców żyjących/działających w tych ramac czasowych.

*


Racja ramy czasowe. Myslę że te symboliczne podane przez Gryzia sa jak najbardziej do przyjęcia.
Nie umiesciłem Attyli bo mimo ze był nie złym taktykiem to strateg wielki z niego nie był i nawet nie umywa się do Czyngis Chana.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Tkapi
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 16
Nr użytkownika: 9.690

T.K
Zawód: uczen
 
 
post 11/10/2005, 19:35 Quote Post

Mysle że mogli byc to:
Czyngis-Chan
Wilchelm Zdobywca
Joanna d'Arc
Salladyn
Lwie serce
W.Jagieło
Attyla
Czemu nie wspomnieliscie o św Joannie d'Arc
Należy się już jej chwała za to ,że była wodzem i kobietą


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.298
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 11/10/2005, 20:26 Quote Post

Bo Joanna d'Arc była przywódczynią duchową a nie taktykiem. A już na pewno nie strategiem smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.298
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 12/10/2005, 23:04 Quote Post

Jako że się temat urwał, postaram sie go ożywić (w końcu to ja go założyłem, więc mi zależy smile.gif )

Widzę, że w miarę solidarnie popieramy Belizariusza smile.gif
MikoOba dorzucił jeszcze Narzesa. Nad nim bym sie zatrzymam.

Nie uważam go za wybitnego wodza, z kilku powodów:

- Przede wszystkim ten stary kastrat był dworskim intrygantem i dyplomatą. To szło mu świetnie - vide Powstanie Nica. Zrobienie z niego wodza naczelnego "frontu gockiego" niezbyt dobrze świadczy o Justynianie - kto wysyła do tak ważnego zadania faceta z praktycznie zerowym doświadczeniem??

- Busta Gallorum (nie lubię tej bitwy tongue.gif), największa bitwa naszego Eunucha to też żaden powód do chwały - przy takiej przewadze...

- Ogólnie ostateczne zwycięstwo nad Gotami nie było trudne, bo Konstantynopol w końcu sypnął kasą i Narzes miał kolosalne środki, mógł prowadzić prawdziwą wojnę totalną.

Nie twierdzę, że był ZŁYM wodzem. Zły wódz by tą okazję zmarnował. Ale nie był też specjalnym talentem zdaje mi się...
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.298
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 15/10/2005, 23:36 Quote Post

Nikt nie podejmie tematu? Nikt nie jest wielkim fanem Narzesa? Szkoda smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Subutai
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 225
Nr użytkownika: 12.560

Zawód: student
 
 
post 4/01/2006, 0:21 Quote Post

Moim zdaniem nikt nie mógł w średniowieczu dorównać mongolskim dowódcom z XIII wieku. Nalezy wymienić Czyngis-chana, Subotaia ba'atura, Dżebego, Kubiłaja (jeden z "psów gończych Czyngis, nie mylić z Kubiłaj-chanem, Tołuja, Uriangkadaja, Bajana. Wszyscy oni wyprzedzali swoje czasy. Taki poziom dowodzenia, osiągnięto dopiero w XIX wieku i nawet nie pod każdym względem. Z tych wodzów szczególne miejsce należy się Czyngisowi i Subotaiowi. Pierwszego uważam za najlepszego stratega i lidera w historii. Drugi to najlepszy dowódca polowy w dziejach świata. Pewnie wielu nie zgadza się z ta opinią, dlatego zapraszam do polemiki. smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
rozan
 

V ranga
*****
Grupa: Moderatorzy
Postów: 636
Nr użytkownika: 3.261

Lukasz Rozycki
Stopień akademicki: doktor
 
 
post 4/01/2006, 12:33 Quote Post

to ja pobronie Narsesa bo szanowni koledzy nie przedstawili argumentów przeciw... jak doskonale wiemy Narses sprawdził się w Italii a zastąpił geniusza jaki był Belizariusz poradził sobie z konfliktami w łonie generalskim i przeszedł do kontrofensywy na co nie mogł się zdobyć Belizarius

Co z tego że Narses miał nikłe doświadczenie obok niego byli wodzowie pełniący role doradców z wielkim doświadczeniem no i Justynian udowodnił że zna się na ludziach wybierając tego enucha. Złą prasę zrobił Narsesowi prokopiusz i ciągnie się ona za nim już od setek lat smile.gif


swoją listę kiedyś podałem więc się nie będę powtarzał
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Oda Nabunaga
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 12.516

Michal
Zawód: uczen
 
 
post 4/01/2006, 14:29 Quote Post

Osobiście trudno wybrać wodzów najlepszych z okresu ponad 1000 lat!!! Jednak gdybym miał taką listę tworzyć znalezliby się na niej :

Belizariusz
Saladyn
Czyngis Chan
Tamerlan(Timur)
Żiżka
i nasz polski Bolesław Chrobry nie znam opisów bitew jego ale mistrzostwo w polityce zagranicznej przyłączenie licznych terytoriów i oblężenie Kijowa który uważany był za twierdze nie do zdobycia czynią Bolesława godnego tego miejsca
Bazyli II Bułgarobójca (mino że nie podoba mi się co zrobił z jeńcami) sad.gif

----- łączenie postów ------

Wiedziałem że o kimś zapomniałem smile.gif Jan Hyunady i jego syn w końcu to ojciec towarzyszył Warneńczykowi pod Warną a potem zabezpieczył Wegry od napaści Turków czym niestety przyczynił się do upadku Bizancjum sad.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.904
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 27/01/2006, 6:32 Quote Post

dodał bym jeszcze Edwarda I i III, Henryka V, Czarnego Rycerza, Aleksandra Newskiego i dla przekory Williama Wollace za Stirling
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Patryk_MC
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 32
Nr użytkownika: 14.567

Zawód:
 
 
post 21/02/2006, 21:57 Quote Post

Ja bym zaliczył

-Lwie Serce
-Salladyn
-Chrobry
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 22/02/2006, 19:21 Quote Post

QUOTE(Subutai @ 4/01/2006, 1:21)
Moim zdaniem nikt nie mógł w średniowieczu dorównać mongolskim dowódcom z XIII wieku. Nalezy wymienić Czyngis-chana, Subotaia ba'atura, Dżebego, Kubiłaja (jeden z "psów gończych Czyngis, nie mylić z Kubiłaj-chanem, Tołuja, Uriangkadaja, Bajana. Wszyscy oni wyprzedzali swoje czasy. Taki poziom dowodzenia, osiągnięto dopiero w XIX wieku i nawet nie pod każdym względem. Z tych wodzów szczególne miejsce należy się Czyngisowi i Subotaiowi. Pierwszego uważam za najlepszego stratega i lidera w historii. Drugi to najlepszy dowódca polowy w dziejach świata. Pewnie wielu nie zgadza się z ta opinią, dlatego zapraszam do polemiki. smile.gif
*


Wg mnie mongolscy przywódcy z tego okresu mieli wielkie talenty i szczęście znaleść się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu mając takia armie w takiej sytuacji geopolitycznej. Jednak największymi wodzami wg mnie nie byli. Stawiam na starożytnych, mających większe osiągnięcia taktyczne. Choćby kampania dacka Trajana pokazuje geniusz taktyczny i strategiczny cesarza. Takich przykładów jest więcej. Mongolskie armie które już zostały sformowany toczyły się jak kula śniegowa. Nie było też akurat rónożędnych przeciwników. Chiny nie były już taką potęgąjak kiedyś. Indie zjednoczone nie były. Na bliskim wschodzie nie było też wtedy jednej władzy jak podczas pierwszych wieków rozwoju islamu. Gdyby mongołowie trafili na bliski wschód w okresie zjednoczonego kalifatu mogliby się nieźle przejechać. Jednak jak już napisałem trafili w swój czas. To oczywiście nie ma ujmować im geniuszu indywidualnego, który zaprezentowali.

http://www.mojeforum.net/adiutrix/

http://www.adiutrix.za.pl
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Subutai
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 225
Nr użytkownika: 12.560

Zawód: student
 
 
post 22/02/2006, 23:12 Quote Post


[/quote]
Wg mnie mongolscy przywódcy z tego okresu mieli wielkie talenty i szczęście znaleść się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu mając takia armie w takiej sytuacji geopolitycznej. Jednak największymi wodzami wg mnie nie byli. Stawiam na starożytnych, mających większe osiągnięcia taktyczne. Choćby kampania dacka Trajana pokazuje geniusz taktyczny i strategiczny cesarza. Takich przykładów jest więcej. Mongolskie armie które już zostały sformowany toczyły się jak kula śniegowa. Nie było też akurat rónożędnych przeciwników. Chiny nie były już taką potęgąjak kiedyś. Indie zjednoczone nie były. Na bliskim wschodzie nie było też wtedy jednej władzy jak podczas pierwszych wieków rozwoju islamu. Gdyby mongołowie trafili na bliski wschód w okresie zjednoczonego kalifatu mogliby się nieźle przejechać. Jednak jak już napisałem trafili w swój czas. To oczywiście nie ma ujmować im geniuszu indywidualnego, który zaprezentowali.

http://www.mojeforum.net/adiutrix/

http://www.adiutrix.za.pl
*

[/quote]

Osłabienie przeciwników Mongołów dotyczyło jedynie kalifatu. Chorezm znajdował się ówcześnie w zenicie swojej potęgi, również Sungowie byli bardzo potężni.
Rzeczywiście dowodcy mongolscy wiele zawdzięczali zorganizowanej już armii. Jednak nie dotyczyło to Sube'eteja ba'atura. Dowódca ten przez około 50 lat zwycięsko walczył z Najmanami, Merkitami, Dżurdżenami, Chorezmem, Gruzją, Kipczakami, Alanami, Rusinami, Węgrami. Żaden wódz starożytny nie może mu dorównać w ilości zwycięstw (to, że był długowieczny i jako starzec porafił dowodzić nie umiejsza przeciez jego zasług), ani w biegłości taktycznej. Bitwy nad Kałką, Sitą, Mohią, czy zdobycie Kajfengu to prawdziwe "perełki" sztuki wojennej. Jego przewaga nad wodzami starożytnymi polega na tym, że w przeciwieństwie do nich zwyciężał przeciwników o zupełnie różnych sposobach walki (Trajan np. walczył "jedynie" z Partami i Dakami). Na uwage zasługuje rowniez wyjątkowa wierność Sube'eteja w stosunku do chanów, jego praworządność (ponoć nigdy nie wykroczył przeciwko Jassie) oraz niezrównana charyzma i autorytet wśród innych wodzów mongolskich.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

6 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej