Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
12 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kusza - technika i strategia użycia,
     
BlackRaven
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 405
Nr użytkownika: 68.778

 
 
post 9/02/2011, 17:15 Quote Post

takiej kuszy jakiej używano w Xll - Xlll szczerze to nie wiem jakie wtedy były dostępne z chęcią bym się dowiedział jakie wtedy były kusze i jaki był ich zasięg
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.515
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 9/02/2011, 17:26 Quote Post

Ralph Payne Gallway wystrzelił bełt z kuszy na 350 metrów, dla przykładu.

Nie podał zbyt wielu danych na jej temat, niestety, ale była to zabytkowa, kusza naciągana windą angielską, z dosyć grubym stalowym łukiem, "jedna z najlepszych i najcieższych" testowanych.

Kusze z XIII wieku nie miewały tak dużych naciągów, z drugiej strony nie miewały tak masywnych łuczysk (kompozyt róg/drewno/ścięgna itd. zamiast stalowych), więc mogły być szybsze.

Generalnie maksymalny zasięg bojowego bełtu (raczej lekkiego) z tych ram czasowych na potrzeby dyskusji możnaby zostawić na, powiedzmy, 300 m.

Może ktoś zaproponuje coś lepszego. wink.gif

Ten post był edytowany przez Spiryt: 9/02/2011, 17:27
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 9/02/2011, 17:38 Quote Post

QUOTE
W takim razie sens strzelania do wroga zza pleców tarczowników był tylko wtedy jak wrogie jednostki były dosyć daleko gdyż nie trzeba było strzelać pod zbyt dużym kontem

A co ma do tego konto (bankowe)?
Wracając do meritum - zza pleców pawężników strzelano również z broni palnej, z której prowadzenie ognia pośredniego w ogóle mija się z celem. Jak to robiono? Proponuję obejrzeć sobie obraz Bitwa pod Orszą.
QUOTE
bo strzelanie do wroga celując w niebo to niezbyt dobry pomysł

Twoje zdanie przegrywa ze zdaniem ówczesnych ludzi, którzy widzieli w tym sens i nazwali to "strzelaniem nawiją".
QUOTE
Ralph Payne Gallway wystrzelił bełt z kuszy na 350 metrów, dla przykładu.

A ja czytałem o 490 jardach (~450 m).
QUOTE
Kusze z XIII wieku nie miewały tak dużych naciągów, z drugiej strony nie miewały tak masywnych łuczysk (kompozyt róg/drewno/ścięgna itd. zamiast stalowych), więc mogły być szybsze.

Ale za to wystrzeliwały lżejsze bełty, które szybciej wytracały prędkość.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.515
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 9/02/2011, 17:50 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 9/02/2011, 17:38)

A ja czytałem o 490 jardach (~450 m).

Ale za to wystrzeliwały lżejsze bełty, które szybciej wytracały prędkość.
*



Mam przy sobie tylko jakiś Google skrót w którym nic o 450 metrach nie znalazłem. wink.gif

Można założyć, że przy jakiś bełtach przystosowancyh "do latania" jak najbardziej byłoby to możliwe.

Przy 350 m zdaje się mówić o bardziej praktycznych, bojowych pociskach.

Co do lżejszych bełtów, to tzw. tyż prawda.

 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 9/02/2011, 20:48 Quote Post

Powtarzam, nasi strzelcy (piesi i konni) stosowali nawiję, czyli strzelanie zza pierwszych szeregów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
BlackRaven
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 405
Nr użytkownika: 68.778

 
 
post 9/02/2011, 21:25 Quote Post

Mógłby mi ktoś podać jakiś obraz z epoki na którym w taki sposób strzelają kusznicy? Albo jakiś tekst poświęcony nawiji ( czy jak to się tam pisze)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 9/02/2011, 21:42 Quote Post

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=52601&st=30 Trochę dysput na temat tutaj.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
BlackRaven
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 405
Nr użytkownika: 68.778

 
 
post 9/02/2011, 22:15 Quote Post

Dobra a teraz pytanie o skuteczność takiej kuszniczej nawijii. Duże zadawała straty? Czy była celna ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
bator35
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 165
Nr użytkownika: 65.749

 
 
post 9/02/2011, 22:23 Quote Post

Jeżeli chodzi o celność kuszniczej nawiji to raczej nie była większa niż nawija łuczników.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
BlackRaven
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 405
Nr użytkownika: 68.778

 
 
post 9/02/2011, 22:24 Quote Post

a skuteczność takiego ostrzału ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/02/2011, 8:00 Quote Post

QUOTE
jeżeli chodzi o celność kuszniczej nawiji to raczej nie była większa niż nawija łuczników.
Albowiem?
QUOTE
a skuteczność takiego ostrzału ?
Za pewne wystarczająco skuteczny, skoro stosowano go przez dłuższy czas.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Rauss
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 587
Nr użytkownika: 44.426

Adam
Stopień akademicki: magister
 
 
post 10/02/2011, 12:05 Quote Post

No trochę zeszło ale zawsze coś. Nie mam bladego pojęcia, z jakiego źródła to jest. Kojarzyłem tylko, że gdzieś to widziałem. A propos w terminologii łuczniczej nawija to nie strzelanie nad głowami kogokolwiek, a strzał wielu łuczników/kuszników jednocześnie. Tzw. shower shooting. zaznaczam, że to nie moje zdanie, a cudza terminologia. Na razie nie komentuję.

http://images2.fotosik.pl/28/zh3w8ob0w9if9lcsgen.jpg

QUOTE
Więc jak ? leżeli czy coś w tym stylu ?
Wystarczyło, aby pierwsze szeregi uklękły i pochyliły lekko włócznie. Skoro kusznik i tak musi strzelić do góry, to wystarczy aby widział ową kupę woja, w które musi trafić. A klęczący w pierwszych szeregach spełniają zadanie muru. Taką interpretację widziałem w książce Thomasa Dunne "Fighting Techniques of the Medieval World", gdzie na stronie 23 opisuje właśnie tak formację piechoty krzyżowców. Ne umiem wklejać obrazków z PDFa, jak ktoś ma dostęp do owej pozycji niech zajrzy. Niewykluczone też, że ów Thomas Dunne to taki nasz polski Michałek:) Nie wiem, na ile jest rzetelny. Również nasza nawija w szyku kolumnowo-klinowym pod Grunwaldem np, to może być dokładnie taki sam Michałek. Mam inną interpretację, ale może poczekam aż dyskusja się rozwinie.

Dodam jeszcze, że w późnym średniowieczu, gdzie piechota strzelcza(najpierw kusznicy, potem strzelcy z bronią palną) współdziałała z pikinierami i inną ciężką piechotą, również nie strzelali jej nad głowami, tylko operowali dokoła formacji, wspierając ją tam, gdzie zachodziła potrzeba. Można też przestudiować bitwy z masowym wykorzystaniem strzelców w Europie (Wojna Stuletnia), gdzie strzelcy również nie strzelali zza pleców kogokolwiek.

Patrząc na przedstawienia bitew XVw nigdzie nie można znaleźć strzelca stojącego w tylnym szeregu, strzelającego zza pierwszych szeregów i żadnych pocisków spadających w sposób sugerujący strzał z dalszego szeregu. Przypadek? Może ma ktoś źródłowy opis takiego strzału zza pierwszego szeregu?

Ten post był edytowany przez Rauss: 10/02/2011, 12:42
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.468
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 10/02/2011, 12:35 Quote Post

Czy w kuszach można było stosować zróżnicowanie siły naciągnięcia?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.515
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 10/02/2011, 12:41 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 10/02/2011, 12:35)
Czy w kuszach można było stosować zróżnicowanie siły naciągnięcia?
*



O ile wiem, nie bardzo.

Ciężko mi to sobie wyobrazić, żeby w ogóle znałożyć bełt, trzeba najpierw mieć cięciwę na orzechu. wink.gif

 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.468
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 10/02/2011, 12:44 Quote Post

To parę rzeczy w takim razie.
Nie podano mi tu średniego zasięgu maksymalnego kuszy.
Czy zgodzimy się, że był o wiele (powiedzmy dwa razy większy) od łuku? Refleksyjny zostawmy na razie w spokoju....
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

12 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej