Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Henryk Dembiński
     
Zibi90
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Nr użytkownika: 41.026

Micha³ Szczucki
Zawód: uczeñ
 
 
post 17/03/2008, 15:50 Quote Post

proszę o jakiekolwiek informacje o generale Dembińskim podczas powstania
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Andrzej80
 

powstaniec
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.321
Nr użytkownika: 16.934

Andrzej
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk archiwista
 
 
post 17/03/2008, 19:09 Quote Post

W powstaniu listopadowym najpierw organizator straży bezpieczeństwa potem został dowódcą brygady kawalerii w korpusie gen.K.Skarżyńskiego. Walczył pod Iganiami, Dębem Wlk.Podczas wyprawy na gwardię dowodził lewą kolumną. W bitwie ostrołęckiej osłaniał artylerie. Potem wysłany na czele korpusu na Litwę. Wszedł w skład dużego korpusu Giełguda i wziął udział w bitwie pod Rajgrodem i Wilnem. Po naradzie w Kirszanach podajże na czele małego korpusu wyruszył i przez mieszkocie, Liguny,Poniewieżę, Pobrodzie, Puszczę Białowieską, Orle,Nur ,Białowieżę i Ciechanów wszedł do Warszawy. Przez cały czas zwalczał oddziały rosyjskie goniące go pod dowództwem gen. Sawiniego. Wyniku tego wyczyny był krótko wodzem naczelnym oraz pełnił też funkcję gubernatora Warszawy. Nowe dowództwo na czele z Krukowieckim nie słuchało jego rad co do ewakuacji i walki na prawym brzegu Wisły. Bronił jednak Warszawy. Po jej upadku z Korpusem Rybińskiego uszedł do Modlina a potem złożył broń z tym korpusem na granicy Pruskiej. Potem przebywał na emigracji we Francji
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.504
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 17/03/2008, 19:20 Quote Post

Wielkpolska Biblioteka Cyfrowa - tutaj można znaleźć jego pamiętniki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.181
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 8/04/2010, 20:02 Quote Post

Polecam pracę Bartłomieja Szyndlera Henryk Dembiński 1791-1864, Warszawa 1984; Eugeniusz Wawrzkowicz, PSB, t. V.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
ziuk76
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 641
Nr użytkownika: 70.783

Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 17/04/2011, 18:56 Quote Post

M. Tarczyński opracował ciekawą zasadę punktacji, która pozwoliła ocenić i porównać umiejętności i doświadczenie poszczególnych generałów okresu powstania. Brał pod uwagę m.in. wykształcenie wojskowe, lata służby na poszczególnych stanowiskach oficerskich, lata pracy nad teoretyczną wiedzą wojskową, udział w bitwach itp. Gen. Dembińki wypadł dosć słabo w tym "rankingu"- zdobył 17 pkt, gdy Chłopicki- 91, Krukowiecki- 106, Skrzynecki- 50, Rybiński- 61, Radziwiłł- 45. Każdy z nich wypada jednak słabo w porównaniu do dowódców rosyjskich: Dybicz- 171, Paskiewicz- 130. Nota wystawiona Dembińskiemu może być zaskakująca, ale na jej wymiar mają wpływ funkcje wojskowe pełnione przez tego dowódcę- generałem dywizji został dopiero latem 1831 r., a funkcję naczelnego wodza pełnił tylko kilka dni.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Ammianus_Marcellinus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 855
Nr użytkownika: 50.193

Zawód: student
 
 
post 17/04/2011, 19:28 Quote Post

Dużo informacji o gen. H. Dembińskim jest w książce Legion Polski na Węgrzech 1848-1849- Eligiusz Kozłowski.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
jancet
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 762
Nr użytkownika: 52.484

Stopień akademicki:
Zawód: BANITA
 
 
post 17/04/2011, 21:53 Quote Post

Przedpowstańczą karierę wojskową rozpoczął w 1807 roku (w Austrii) i zakończył bodajże w stopniu kapitana armii KW. W wojsku KP nie służył. Generałem został 29 kwietnia. Wbrew temu, co pisze Andrzej, nie był wysłany na Litwę na czele odrębnego korpusu, lecz ze swoją brygadą miał dołączyć do Giełguda i tak się stało. Korpus, z którym przedarł się z Litwy do Warszawy też miał z grubsza siłę samodzielnej brygady. Choć 4 sierpnia awansował na gen. dywizji, nic nie wiem, żeby jakąś dywizja dowodził, więc w przeciągu niecałych 2 tygodni z dowódcy brygady stał się naczelnym wodzem. Stąd ta liczba punktów wg metody Tarczyńskiego.

Poza sławnym odwrotem z Litwy niczym szczególnym się nie wykazał. Co skłoniło Węgrów, by w 1849 uczynić go swym naczelnym wodzem - trudno powiedzieć. W każdym razie jedyną większą bitwę, w której dowodził, pod Kápolną, przegrał i Madziarzy mu stanowczo podziękowali. Nie cieszy się on u nich zbyt dobrą pamięcią, w odróżnieniu od Bema.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Ammianus_Marcellinus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 855
Nr użytkownika: 50.193

Zawód: student
 
 
post 17/04/2011, 23:14 Quote Post

W powstaniu węgierskim kilkakrotnie był wybierany na dowódcę wojsk polskich na Węgrzech (chciał stworzyć odrębną samodzielną formację polską Legion pod własnym dowództwem) gen. H. Dembińskim, od sukcesów w ofensywie wiosennej do letniej 1849r. był dowódcą armii północnej z siedzibą w Koszycach miał za zadanie nie dopuścić do przejścia wroga przez północną granicę Węgier. Ale Henio nie słuchał rozkazów i chciał ruszyć do Galicji gdzie by doprowadził do powstania oraz większego napływu Polaków do wojska co było mało prawdopodobne i mogło się zakończyć tragicznie. Ogólnie w obozie polskie generalicji nie cieszył się poszanowaniem (uznawany za nieostrożnego, pochopnie oceniającego sytuację oraz "w gorącej wodzie kąpanego", pyskatego), według której nie miał talentu do dowodzenia wojskiem (tylko protekcja Lajosa Kossutha utrzymywała go przy dowództwie). Z tego co pamiętam to Kápolną podał się do dymisji. Piszę z pamięci ale warto przeczytać książkę E. Kozłowskiego nie tylko z powodu relacji polskich dowódców ale dla tego że to jedyna monografia polska o formacjach polskich w powstaniu (poza tymi J.Bema z Siedmiogrodu).
Pozdr
P.s. Co to znaczy "dymisja za reformą" czyli przeniesienie czy pospolita dymisja?!
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
ziuk76
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 641
Nr użytkownika: 70.783

Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 18/04/2011, 13:47 Quote Post

QUOTE
Co skłoniło Węgrów, by w 1849 uczynić go swym naczelnym wodzem - trudno powiedzieć.


Powstańcy węgierscy potrzebowali doświadczonych i lojalnych dowódców (a za takich polscy dowódcy, jak Bem, Dembiński, czy Wysocki uchodzili)- duża część ich kadry dowódczej pochodzenia arystokratycznego pozostała lojalna wobec Habsburgów. Poza tym także duża część generalicji węgierskiej (m.in Gorgey) cechowała się brakiem wiary w możliwość pokonania Habsburgów i myśląc o kapitulacji prowadziła wojnę ospale (sytuacja ta mocno przypomina stosunek polskiej generalicji do powstania listopadowego). Zmusiło to Kossutha do szukania oparcia w Polakach- Dembińskim, a potem Bemie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
jancet
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 762
Nr użytkownika: 52.484

Stopień akademicki:
Zawód: BANITA
 
 
post 18/04/2011, 21:52 Quote Post

QUOTE(Ammianus_Marcellinus @ 17/04/2011, 23:14)
P.s. Co to znaczy "dymisja za reformą" czyli przeniesienie czy pospolita dymisja?!

Składnia jakaś dziwna, ale "być na reformie" oznaczało de facto urlop od czynności wojskowych. Pozostawało się w wykazach, obowiązywała złożona przysięga, pobierało się pewną pensję (zdecydowanie mniejszą, niż czynnego oficera, zdaje się 1/2, ale nie jestem pewny), miało się prawo noszenia munduru z dystynkcjami stopnia, ale nie munduru pułku czy broni, z której się pochodziło (w wojsku KP mundury oficerów na reformie były granatowe z karmazynowymi kołnierzami). Trzeba było się liczyć z ponownym powołaniem do służby czynnej. Na reformę udawało się najczęściej z przyczyn zdrowotnych, ale także rodzinnych lub majątkowych.

A dymisja, to dymisja - stajesz się cywilem (choć czasem też dawano przywilej noszenia munduru) bez pensji, ale z emeryturą, jeśli nabyłeś do niej prawo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.181
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 19/04/2011, 10:14 Quote Post

No cóż, jak pokazało powstanie listopadowe, a potem powstanie na Węgrzech,Dembiński nie był urodzonym wodzem naczelnym. Brak talentu próbował nadgonić silnym zaangażowaniem. Mam nie odparte wrażenie, że Dembiński musiał czuć się współwinnym powstania listopadowego i to właśnie dlatego tak gorączkowo działał dla sprawy polskiej. Przypomnijmy, gdzie działał generał: Francja, Turcja, Hiszpania, Cypr, Węgry.

P.S.
Ammianusie
Dzięki za nową lekturę smile.gif Mam nadzieję, że da się to gdzieś dostać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Ammianus_Marcellinus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 855
Nr użytkownika: 50.193

Zawód: student
 
 
post 19/04/2011, 13:22 Quote Post

Dzięki jancet.
Waleczne Serce
Jó olvasást węg.(Miłego czytania)
smile.gif

Co do tej lektury mam tylko jedno poważne zastrzeżenie, że nie uwzględnia wszystkich Polaków (z Legionu J.Bema w Siedmiogrodzie) ale ogólnie to najlepsza polska książka o działaniach Polaków w powstaniu węgierskim (świadczy o tym bogata bibliografia, tylko mało źródeł węgierskich). Szkoda, że nie ma żadnego Polskiego hungarysty zajmującym się (wydającego książki)stosunkami polsko-węgierskimi w XIX w. z szczególnością powstaniem 1848-1849r. jednie Kovacs Istvan. A przecież mamy wiele organizacji przyjaźni polsko-węgierskich z wieloma siedzibami i wspólnym świętem 23 marca uznanym przez oba rządy (bez żadnego głosu przeciw lub wstrzymującego się po obu stronach). Czyżbyśmy zapomnieli o sobie (przywołuję na świadka dzisiejsze stosunki i Pana Komorowskiego).

Pozdrawiam

Ten post był edytowany przez Ammianus_Marcellinus: 19/04/2011, 13:23
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 19/04/2011, 13:30 Quote Post

A jak oceniacie biografię generała pióra Szyndlera?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.181
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 19/04/2011, 18:19 Quote Post

Nie czytałem dokładnie całej książki, lecz głównie okres z życia Dembińskiego do końca powstania listopadowego oraz życie na emigracji. Na powstanie węgierskie nie starczyło mi czasu. Mnie podobała się praca Szyndlera, bez jakiś jakby osobisto-poglądowych animozji.

Ten post był edytowany przez mobydick1z: 19/04/2011, 18:21
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej