Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
9 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> III Rzesza: stan ekonomii w przededniu II WŚ, Czy Rzesza żyła "na kredyt"???
     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 29/07/2013, 21:37 Quote Post

Analiza binarna?
Co to takiego?
Spróbuję inaczej;
Im wiecej podbijesz, tym wiecej nagrabisz.
Fajnie.
Każdy kij ma jednak dwa końce.
Grabić też musi być z czego i lepiej owcę strzyc, niż zarzynać.
Schaht zdawał sobie z tego sprawę.
Todt i Speer również.
Późniejsza gadka tego drugiego to jedynie wykręty norymberskie.
Gadka tego pierwszego to dla mnie przykład wykończenia nerwowego.
Spójrzmy na państwa alianckie;
Tam oczywiście ludności władza nie grabiła.
Dlaczego?
Ahaa - Bo swoja i dlatego tym pojęciem nie można określać wojennych ograniczeń konsumpcji dla własnej ludności.
Czyli tak;
- W podbitych przez Rzeszę krajach była grabierz.
- W państwach alianckich były wyrzeczenia.
Dla mnie to wychodzi na jedno.

Ten post był edytowany przez poldas372: 30/07/2013, 1:45
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.239
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 29/07/2013, 21:39 Quote Post

Baszybuzuk
QUOTE
Formalnie przy zbrojeniach jest trochę lepiej, bo pojawiają się nowe technologie które można wykorzystać w gospodarce cywilnej, ale Niemcy postanowili jednocześnie budować autarkię, a więc zamiast skupiać się na tym co robią najlepiej i handlować tym ze światem, zaczęli ponownie "wynajdować koło". Stąd wspaniałe technologie sztucznej benzyny i gumy, które produkowały te surowce po kosztach wielokrotnie wyższych, niż rynkowe. Ale były własne. Hurra.

I porównaj to z obecnymi wydatkami Niemiec na elektrownie słoneczne...a wyjdzie Ci to samo.
Także produkują prąd po cenach wielokrotnie wyższych niż rynkowe choćby z taniego węgla z Australii.

A dzisiaj z czego robi się opony ? Z żywic, lateksu - czy z ropy ?

Podobnie autarkicznym rozwiązaniem było wprowadzenie do uprawy buraka cukrowego.
Nie zawsze to co zgodne z teorią kosztów komparatywnych D. Ricardo jest opłacalne w dłuższej perspektywie, nie mówiąc już o warunkach wojennych.

QUOTE
Po wojnie zwycięska Wielka Brytania zaliczyła potężny kryzys gospodarczy. Przypadek?

Po pierwszej wojnie św. Japonia zaliczyła kryzys gospodarczy. Po drugiej wojnie św. USA zaliczyło kryzys... Przypadek ?

Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz tą wypowiedzią.

Ten post był edytowany przez marc20: 29/07/2013, 21:48
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.372
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 29/07/2013, 21:46 Quote Post

QUOTE(Alexander Malinowski2 @ 29/07/2013, 21:27)
Oczywiście rabowali, nawet złote zęby(...)


Ale widzisz, własnie kiedy ludzie myślą o rabunku, to przychodzą im do głowy takie rzeczy. A ile Niemcy narobili zysku dla swojej gospodarki na manipulowaniu kursami pomiędzy terytoriami podbitymi a Rzeszą? Na zaniżaniu ceny towarów produkowanych przez kraje podbite (szczególnie zachodnie, bo na wschodzie dominował rabunek "klasyczny") i legalnym wykupie ich do Niemiec?

Niemcom udało się podtrzymać wysoki poziom produkcji w Rzeszy wyłącznie kosztem dobicia gospodarek państw podbitych. Złote zęby to przy tym pikuś.

QUOTE(marc20 @ 29/07/2013, 21:39)
QUOTE
Po wojnie zwycięska Wielka Brytania zaliczyła potężny kryzys gospodarczy. Przypadek?

Po pierwszej wojnie św. Japonia zaliczyła kryzys gospodarczy. Po drugiej wojnie św. USA zaliczyło kryzys... Przypadek ?

Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz tą wypowiedzią.


Do kwestii działania gospodarki w czasie wojny i w czasie pokoju. Czas wojny to okres kiedy zwykłe zasady działania gospodarki nie obowiązują - Poldas dziwił się, dlaczego UK w 1941 bankrutowała (w rzeczywistości nie, ale zostawmy to na razie), więc dlaczego nie miało to wpływu na wojnę?

Analogicznie Niemcy stały przed alternatywą rozpoczęcia wojny, lub głębokiego kryzysu gospodarczego (raczej nie bankructwa, ale czegoś w rodzaju naszych lat 80-tych).

QUOTE(poldas372 @ 29/07/2013, 21:37)
- W podbitych przez Rzeszę krajach była grabierz.
- W państwach alianckich były wyrzeczenia.
Dla mnie to wychodzi na jedno.


No tak, zupełnie ta sama skala. W Wielkiej Brytanii rozebrali metalowe płoty i kazali sadzić ziemniaki w ogródku, ograniczyli też racje czekolady. To zupełnie to samo co realia okupacji w Polsce (ba, nawet i w Holandii czy Francji). rolleyes.gif

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 29/07/2013, 22:09
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Jones777
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 323
Nr użytkownika: 18.375

Kamil
Zawód: Student
 
 
post 10/12/2013, 1:08 Quote Post

QUOTE
Analiza binarna?
Co to takiego?

Zerojedynkowa wink.gif .
QUOTE
Grabić też musi być z czego i lepiej owcę strzyc, niż zarzynać.

Kojarzy kolega komunizm wojenny i rekwizycje żywności? Czasem bieżące potrzeby są tak duże, że trzeba sprzedać tą wędkę aby na dziś mieć chleb... Szczególnie w stanie wojny, kiedy jutra może wcale nie być…
QUOTE
Niemcom udało się podtrzymać wysoki poziom produkcji w Rzeszy wyłącznie kosztem dobicia gospodarek państw podbitych.

Przykładem jest Grecja, zrobiło się o tym głośno podczas kryzysu zadłużeniowego w Grecji, kiedy przypomniano sobie o gigantycznych pożyczkach wojennych zaciągniętych w Grecji przez III Rzeszę.
QUOTE
Jakoś reżim Korei Północnej trzyma się od pół wieku mimo monstrualnych wydatków na armię.

Przy głodującym społeczeństwie i na kroplówce pt. międzynarodowa pomoc żywnościowa. Wszystkie wyskoki Kimów związane z bronią A to właśnie narzędzie negocjacyjne.
QUOTE
Spróbuję wobec tego inaczej;
Pisuje się o tym, że Albion był w 1941 roku bankrutem.
Sugeruje się, że z Reichem było podobnie 2 lata wcześniej.
Skąd to wiadomo?
Bo ktoś coś takiego napisał i się to bezkrytycznie powiela?

Ktoś tutaj chyba nie rozumie "subtelnej" różnicy pomiędzy gospodarką rynkową czasu pokoju i gospodarką wojenną (będącą prototypem gospodarki centralnie sterowanej). W tej drugiej nie istnieje możliwość bankructwa z kilku prostych powodów:
- Nie reguluje się długów podczas wojny, odkłada się to na czas po wojnie, bo jak wysyłać pieniądze wrogowi, lub osłabiać sojusznika odbierając swoje?
- Pewne zasady ekonomiczne po prostu się administracyjnie zawiesza. Takie jak prawo podaży i popytu . Wysyłasz stal pancerną do fabryki i robisz czołgi, pracownicy dostają kartki na żywność którą na kontrakty muszą oddawać rolnicy, nie istnieje realny pieniądz. Nie ma na coś pieniędzy to się je drukuje, ceny są brane z sufitu urzędu. Rząd na czas „W” praktycznie dysponuje wszelkimi środkami produkcji, więc płacenie jest rzeczą wtórną wobec potrzeb. Powrót do normalnej gospodarki jest długi i bolesny. Urynkowienie cen batoników np. wywołało w 1947 roku zamieszki w Kanadzie.
- Dzięki mobilizacji ludności, propagandzie, strachowi i działaniom administracyjnym drastycznie ogranicza się potrzeby i wydatki na cele konsumpcyjne. Polecam np. popularno-historyczny serial BBC „Wartime Farm” (po polsku „Farma w czasach II wojny światowej”).
QUOTE
Czyli tak;
- W podbitych przez Rzeszę krajach była grabierz.
- W państwach alianckich były wyrzeczenia.
Dla mnie to wychodzi na jedno.

Niby tak, ale jednych zmuszała własna administracja, propaganda i poczucie obowiązku a drugich okupant/kolaborant, groźba szubienicy i strach.

Do tego nie należy zapominać o Lend-Lease Act, który pełnił podobną rolę w utrzymywaniu gospodarki wojennej (kuriozalnej z ptk. widzenia tzw. normalnej) jak żyłowanie krajów podbitych przez III Rzeszę.

 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Alexander Malinowski2
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 80.416

Alexander Malinowski
 
 
post 10/12/2013, 7:17 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 29/07/2013, 21:37)
Czyli tak;
- W podbitych przez Rzeszę krajach była grabierz.
- W państwach alianckich były wyrzeczenia.
Dla mnie to wychodzi na jedno.
*



Grasz rolę adwokata diabła.

Niemcy byli bardzo skuteczni w prawdziwym, zorganizowanym rabunku. Zostawiali ludziom, w zależności od statusu tyle, żeby przeżyć, albo i mniej. Nie przejmowali się za bardzo prawem, w tym prawem własności. Podobnie zresztą było w trakcie I WŚ, kiedy Kongresówka była tak wyrabowana, że chłopi umierali z głodu. O tym się teraz nie pisze dużo, bo ważniejszy był postęp w kierunku niepodległości.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 10/12/2013, 17:33 Quote Post

Rabunku złota na przykład - Prawda?
W marcu 1938 roku "łyknęli" Austriakom 80 ton złota, a już we wrześniu Shacht beczał do Adolfa że się finanse sypią. Dlaczego? Bo to złoto wartało zaledwie ok. 240 mln. RM (Reichs Mark).
Gdy sobie to porównamy z niemieckimi wydatkami na zbrojenia, to wychodzi nam w latach 1935-1939 ok. 60 mld. RM.
To było jedynie 30% wydatków budżetowych Rzeszy.
W Czechach pozyskano złoto warte ok. 120 mld. RM.
Czyli - Szału nima.

Odnośnie tego przeżycia;
Gadałem z pewnym pszczelarzem, którego ojciec również nim był za okupacji. Mówił, że obowiązkowy kontyngent był egzekwowany bezwzględnie. Resztę miodu, wosku, kitu, zostawiano i w zamian dostarczano cukier, który był przed wojną towarem deficytowym.
Bydło i trzodę chlewną kolczykowano. Nie jest to współczesny wynalazek unijny. Jednak polska Wieś mimo tego obowiązku dostaw i tak była w stanie doprodukować poza ewidencją mięcho, które dostarczano do miast.

Baszybuzuk pisze iż gospodarka Rzeszy rozwijała się kosztem gospodarek państw podbitych. Czyli niby jak?
Silniki do Me-323 i Hs-129 produkowano niby gdzie? W Rzeszy?
Była też francuska fabryka produkująca gumę syntetyczną na niemieckiej licencji.
Tamtejsze zakłady metalurgiczne nie wygasili Niemcy, lecz Francuzi i to długo po wojnie.
Po okupacji Włoch, tamtejsze samoloty Fiat CR-42 i czołgi P-40 produkowano nadal.
W radomskim Łuczniku kontynuowano za okupacji produkcję broni palnej, acz lufy do nich pochodziły z Austrii, bo Niemcy nie byli tacy głupi.
Przykładów miałbym wiecej, ale dobra.

Na początku wątku była jeszcze dyskusja o paliwach syntetycznych.
Niemcy mocno się sprężyli aby się uniezależnić od obcych źródeł paliw płynnych. Co prawda podpisali z Rumunią w marcu 1940 roku korzystny kontrakt na dostawę tegoż, ale nie zaniechali inwestycji w zakłady przerabiające węgiel kamienny na syntetyczną benzynę i olej napędowy.

Rok /produkcja paliw mineralnych / syntetycznych/ udział procentowy tych ostatnich:
1939 /8200 /2200 /27
1940 /7600 /3348 /44
1941 /10000 /4116 /41
1942 /9500 /4920 /52
1943 /11300 /5748 /51
1944 /6830 /3830 /56

Źrodło: Dietrich Eichholtz - "Geschichte der Deutschen Kriegswirtschaft" Berlin 1985, Strona 354.
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.372
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 10/12/2013, 18:01 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 10/12/2013, 17:33)
Baszybuzuk pisze iż gospodarka Rzeszy rozwijała się kosztem gospodarek państw podbitych. Czyli niby jak?
Silniki do Me-323 i Hs-129 produkowano niby gdzie? W Rzeszy?(...)


Przedstawiłeś właśnie całą serię przykładów ilustrujących to, o co się pytasz. Bo teraz zadaj sobie pytanie - a czym płacono za taki silnik Me-129? Ile dostawał francuski robotnik? Przedsiębiorca? Kto kontrolował przepływ towaru? I gdzie lądował finalny produkt?

I najważniejsze - czy możesz mi wyjaśnić po jakiego czorta francuskiej gospodarce był silnik do Hs-129, na którym w dodatku została finansowo przewalona przez "zamawiających" produkt Niemców, a pracownicy dostali za to grosze, podczas gdy rynek żywności kontrolowali ci sami Niemcy?

Taka produkcja silnika nie rożni się wiele od kontrybucji żywności - tyle, że producent (i gospodarka narodowa) są okradani w białych rękawiczkach.

Przejrzyj sobie dane o produkcji w krajach podbitych w czasie wojny - w stosunku do okresu przedwojennego wszystkie one zanotowały potężny spadek. Wszystkie tereny podbite pracowały na korzyść Rzeszy i tylko tam produkcja, tak rolna jak i przemysłowa utrzymały (i przekroczyły) poziom z lat 30-tych. Chyba nawet Czechy wychodziły lekko na minus (nie mówiąc o Francji czy Holandii).

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 10/12/2013, 18:02
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 10/12/2013, 18:35 Quote Post

Czym się różnią kraje od terenów podbitych?
Proszę sprecyzować.
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.372
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 10/12/2013, 20:41 Quote Post

Użyłem ich zamiennie, choć dla precyzji podbite kraje to te, które zostały zajęte przez Niemców w całości, a tereny - fragmenty krajów niepodbitych w całości. Dla podanego przykładu - bez znaczenia.

Czy możesz wyjaśnić, do czego zmierzasz tym pytaniem?
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
Delwin
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.533
Nr użytkownika: 30.421

 
 
post 10/12/2013, 21:35 Quote Post

Jeszcze jeden "detal" - dewizy. Wartość zrabowanego złota w Austrii i Czechosłowacji to przede wszystkim wartość wymienialna - za jaką można kupić surowce (których Rzesza za bardzo nie miała). Gospodarka Niemiec nie mogła "zarobić" dewiz ponieważ zamiast eksportować produkowała "na skład" armaty (w dużym uproszczeniu). Produkcja militarna wtedy by musiała stanąć - bo nie da się pewnych rzeczy bez dewiz robić (np. rudy żelaza szły co do zasady ze Szwecji). Niemcy (aby nie wpaść w kryzys gospodarczy - który mógłby faktycznie zatrząść sytuacją wewnętrzną - bo to były 3 kryzys w ciągu 20 lat) musiałyby pospiesznie ciąć wydatki militarne i przestawiać gospodarkę na cele cywilne - a w międzyczasie i tak byli doganiani przez potencjalnych przeciwników w zbrojeniach: niezależnie od "widma" gospodarki USA na horyzoncie.

A jak się rabuje kraje podbite? Poza ordynarną rekwizycją (typu żywność w Polsce) daje się zamówienie na towar X za zaniżoną cenę. Proste?
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 10/12/2013, 22:40 Quote Post

Na wstępie proszę o uściślenie;
Me-129 to... Hs-129?

Przejdźmy do obszarów podbitych.
Takim na pewno była część Francji do listopada 1942 roku.
Gnome et Rhone była firmą prywatną i tę prywatność Niemcy uszanowali.
Siedzibę miała w Paryżu. Za okupacji kontynuowano tam produkcję silników dwugwiazdowych, oraz motocykli i części zamiennych do nich.
Citroen kontynuował produkcję cięzarówek, przerywając wytwarzanie pojazdów osobowych, ale to nie powinno dziwić.
Peugeot osobówki produkował nawet do 1942 roku.
W ten sposób Francuzi zachowali własną technologię, oraz umiejętnosci pracowników i mogli kontynuować dalsze badania.
Francuskie firmy budowlane miały podpisane kontrakty na budowę Wału Atlantyckiego i schronów, oraz doków dla U-bootów.
Za kasiorę, a nie za friko.
Później Niemcy się pokapowali, że Francuzi informują przeciwnika o tym, co warto zbombardować, ale Organizacja Todta nie był z gumy i trza było w tej materi pójść na kompromis.
Jako ciekawostkę podam iż w 1944r. w okupowanej Polsce powoływano okoliczną ludność do kopania rowów przeciwczołgowych i transzei.
O dziwo - Oprócz żarcia płacono tym ludziom.
Ale nie ustaliłem czy w rajch-smarkach, czy gg-owskich "dymarkach" wink.gif
Teraz Polska;
A właściwie obszary polskie.
U Lilpopa w dalszym ciągu składano osobowe Chevrolety. Oczywiście dla rasy panów.
W Rzeszowie (była WS-2) nauczono Polaków jak się robi nowoczesne pompy wtryskowe do benzynioków lotniczych.
W Mielcu produkowano kadłuby i jeszcze jakieś elementy płatów do niemieckich bombowców.
Czyli w sumie podobnie jak i obecnie.
W Ursusie, czyli PzInż remontowano te mniejsze niemieckie czołgi.
Ciekawe czy Polacy nauczyli się wreszcie spawać stal pancerną, ale chyba nie mieli innego wyjścia.

Czechy, czyli Protektorat Czech i Moraw.
Wszystkie tamtejsze firmy zbrojeniowe zostały przeciążone zamówieniami z Rzeszy i zabroniono im produkować na eksport do innych państw.
W Efekcie zakładom Skoda pozwolono jedynie sprzedać licencję Węgrom na czołg średni, czyli - Turan.
ĆKD - Wiadomo;
Produkcja PzKpfw-38(t), a potem Hetzer. Wytwarzano go jeszcze po wojnie.
Tatra i Hans Ledwinka;
Niemcy dofinansowali tę firmę i w rezultacie uzyskali doskonały, chłodzony powietrzem motor Tatra 103.
Powojenne konstrukcje czeskie prawie że się nie różnią od tego pierwowzoru. No i serie różnych typów ciężarówek wytwarzanych dla Rzeszy.
Avia;
Taką bazę po Niemcach Czesi uzyskali, że byli w stanie składać odrzutowe Jaskółki i nawet to to latało.
Me-109 też po wojnie budowali.
Oczywiście wszystko pod nowymi nazwami.

Na razie mam dość, Ale potem jeszcze coś napiszę jak to Niemcy "grabili" ziemie podbite i o co tu dokładnie chodziło.

Delwin - Tobie też odpowiem, ale później.
Niech się inni wypowiedzą.

 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Alexander Malinowski2
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 80.416

Alexander Malinowski
 
 
post 10/12/2013, 22:54 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 10/12/2013, 22:40)
*



Proponuję ustalić co konkretnie płacili tym firmom. Bo, że im się to bardzo opłacało, w to nie wierzę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Jacek Zet
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 147
Nr użytkownika: 69.953

Jacek Zaborowski
Zawód: mechanik
 
 
post 11/12/2013, 0:32 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 10/12/2013, 22:40)
Na wstępie proszę o uściślenie;
Me-129 to... Hs-129?

Przejdźmy do obszarów podbitych.
Takim na pewno była część Francji do listopada 1942 roku.
Gnome et Rhone była firmą prywatną i tę prywatność Niemcy uszanowali.
Siedzibę miała w Paryżu. Za okupacji kontynuowano tam produkcję silników dwugwiazdowych, oraz motocykli i części zamiennych do nich.
Citroen kontynuował produkcję cięzarówek, przerywając wytwarzanie pojazdów osobowych, ale to nie powinno dziwić.
Peugeot osobówki produkował nawet do 1942 roku.
W ten sposób Francuzi zachowali własną technologię, oraz umiejętnosci pracowników i mogli kontynuować dalsze badania.
Francuskie firmy budowlane miały podpisane kontrakty na budowę Wału Atlantyckiego i schronów, oraz doków dla U-bootów.
Za kasiorę, a nie za friko.
Później Niemcy się pokapowali, że Francuzi informują przeciwnika o tym, co warto zbombardować, ale Organizacja Todta nie był z gumy i trza było w tej materi pójść na kompromis.
Jako ciekawostkę podam iż w 1944r. w okupowanej Polsce powoływano okoliczną ludność do kopania rowów przeciwczołgowych i transzei.
O dziwo - Oprócz żarcia płacono tym ludziom.
Ale nie ustaliłem czy w rajch-smarkach, czy gg-owskich "dymarkach" wink.gif
Teraz Polska;
A właściwie obszary polskie.
U Lilpopa w dalszym ciągu składano osobowe Chevrolety. Oczywiście dla rasy panów.
W Rzeszowie (była WS-2) nauczono Polaków jak się robi nowoczesne pompy wtryskowe do benzynioków lotniczych.
W Mielcu produkowano kadłuby i jeszcze jakieś elementy płatów do niemieckich bombowców.
Czyli w sumie podobnie jak i obecnie.
W Ursusie, czyli PzInż remontowano te mniejsze niemieckie czołgi.
Ciekawe czy Polacy nauczyli się wreszcie spawać stal pancerną, ale chyba nie mieli innego wyjścia.

Czechy, czyli Protektorat Czech i Moraw.
Wszystkie tamtejsze firmy zbrojeniowe zostały przeciążone zamówieniami z Rzeszy i zabroniono im produkować na eksport do innych państw.
W Efekcie zakładom Skoda pozwolono jedynie sprzedać licencję Węgrom na czołg średni, czyli - Turan.
ĆKD - Wiadomo;
Produkcja PzKpfw-38(t), a potem Hetzer. Wytwarzano go jeszcze po wojnie.
Tatra i Hans Ledwinka;
Niemcy dofinansowali tę firmę i w rezultacie uzyskali doskonały, chłodzony powietrzem motor Tatra 103.
Powojenne konstrukcje czeskie prawie że się nie różnią od tego pierwowzoru. No i serie różnych typów ciężarówek wytwarzanych dla Rzeszy.
Avia;
Taką bazę po Niemcach Czesi uzyskali, że byli w stanie składać odrzutowe Jaskółki i nawet to to latało.
Me-109 też po wojnie budowali.
Oczywiście wszystko pod nowymi nazwami.

Na razie mam dość, Ale potem jeszcze coś napiszę jak to Niemcy "grabili" ziemie podbite i o co tu dokładnie chodziło.

Delwin - Tobie też odpowiem, ale później.
Niech się inni wypowiedzą.
*


Do 1944 roku Skoda dostarczała Szwedom 240 mm armaty dla artylerii nadbrzeżnej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
koko36911
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 145
Nr użytkownika: 84.135

Adam Zunski
 
 
post 11/12/2013, 6:00 Quote Post

Ciekawy temat.
Tak na szybko.

Po zajeciu Francji Niemcy wymusili na Francji oplaty za okupacje.
Poczatkowo bylo to okolo 400 milionow frankow dziennie (wzroslo do 500 milionow w 1943).
Pieniadze te nie wplywal do Rzeszy ale byly wymieniane walute okupacyjna Reichskreditkassenschein I byly w wiekszosci uzywane na pokrycie kosztow okupacji, zakup towarow, surowcow francuskich, oplate robotnikow itp.
How Occupied France Financed its own Exploitation in World War II
or Squeezing the Capital Market for the Nazis (http://www.cepr.org/meets/wkcn/1/1628/papers/White.pdf )


(I) Rok
(II) Francuski PKB(w miliardach frankow)
(III)Oplaty za okupacje
(IV) udzial procentowy w PKB


(I) (II) (III) (IV)
1939 433
1940 419 81.6 19.5
1941 392 144.3 36.8
1942 424 156.7 36.9
1943 493 273.6 55.5
1944 739 206.3 27.9
Carré, Dubois and Malinvaud (1972) provide the GDP data, Milward
(1970), p. 271 gives the French payments to Germany.

W latach nastepnych wymusili tez na Francji zgode na pobor przymusowych robotnikow.
766 000 robotnikow zostalo deportowanych do Rzeszy. Do tego trzeba dodac 198 000 francuskich jencow wojennych, ktorzy tez byli uzywani jako robotnicy przymusowi.
Bettelheim, Charles, Bilan de l’économie française, 1919-1946 (Paris: Presses
Universitaires de France, 1947.

W czasie trwana wojny dochod jaki Niemcy czerpali z okupowanych terenow wynosil sie okolo 40 dochodu jaki uzyskiwali z podatkow na terenie Rzeszy.
Milward, Alan S., The New Order and the French Economy (Oxford: Clarendon Press,
1970).

Ten post był edytowany przez koko36911: 11/12/2013, 6:08
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Alcarcalimo
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.757
Nr użytkownika: 43.461

 
 
post 11/12/2013, 7:52 Quote Post

QUOTE
Wszyscy wiemy, że Niemcy nie przestawili gospodarki na tory wojenne i nie wiedzieli, że niektóre rzeczy trzeba sobie odpuścić. Oczywiście rabowali, nawet złote zęby, ale robili planowe remonty mostów, co mogliby sobie spokojnie odpuścić do 1950 roku.


Uroki gospodarki centralnie planowanej. Chyba jeszcze w 44 roku produkcja radioodbiorników na potrzeby cywilne byłą na poziomie 8 mln sztuk. Po prostu ktoś zapomniał przestawić wajchę.

QUOTE
Odnośnie tego przeżycia;
Gadałem z pewnym pszczelarzem, którego ojciec również nim był za okupacji. Mówił, że obowiązkowy kontyngent był egzekwowany bezwzględnie. Resztę miodu, wosku, kitu, zostawiano i w zamian dostarczano cukier, który był przed wojną towarem deficytowym.
Bydło i trzodę chlewną kolczykowano. Nie jest to współczesny wynalazek unijny. Jednak polska Wieś mimo tego obowiązku dostaw i tak była w stanie doprodukować poza ewidencją mięcho, które dostarczano do miast.


To dlaczego mój dziadek za okupacji trzymał świnie "w dołach", z dala od domu aby przeżyć?
Może dlatego, że za nierejestrowany handel można było zginąć?

QUOTE
Jako ciekawostkę podam iż w 1944r. w okupowanej Polsce powoływano okoliczną ludność do kopania rowów przeciwczołgowych i transzei.
O dziwo - Oprócz żarcia płacono tym ludziom.


Zaś obozach zagłady karmiono ludzi.

Poldas jak dalej pójdzie będziesz nam tu udowadniał, że okupacja niemiecka była korzystna dla gospodarek krajów podbitych.

EDIT
QUOTE
766 000 robotnikow zostalo deportowanych do Rzeszy. Do tego trzeba dodac 198 000 francuskich jencow wojennych, ktorzy tez byli uzywani jako robotnicy przymusowi.


Nawet więcej. Wielu robotników francuskich a nawet polskich dobrowolnie wyjeżdżało do pracy w Niemczech. Musieli to robić bo w kraju nie było za co przeżyć.

Ten post był edytowany przez Alcarcalimo: 11/12/2013, 7:55
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

9 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej