Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
10 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polacy służący w obcych armiach w XIXw., Prusy, Austria, Rosja, Wielka Brytania
     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 20/01/2006, 11:24 Quote Post

Znalazłem świetny artykuł, wyczerpujący właściwie ten temat:

http://www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=181
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.516
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 6/03/2006, 10:21 Quote Post

Niniejszym postem pragnę rozpocząć dyskusję na temat służby Polaków w armiach państw zaborczych. Chodzi mi przy tym o rzeczową dyskusję, a nie głupawe wypowiedzi w stylu "Zdrajcy!" itp. Jest to temat złożony i jak dotąd w naszym kraju mało znany. Chciałbym, aby nasza dyskusja dotyczyła okresu od I rozbioru po wybuch I wojny światowej (ta ostatnia z wojen wymaga bowiem osobnego spojrzenia).
Na początek chciałbym przypomnieć pewien fakt, niegdyś szeroko znany na ziemiach dzisiejszej południowej Polski, dziś niemal kompletnie zapomniany. Otóż w jednej z Waszych dyskusji, tej o wartości bojowej armii włoskiej, często wymienialiście bitwę italsko-austriacką, stoczoną pod Custozzą 24 czerwca 1866 roku. Z bitwą tą wiąże się ciekawy wątek polski. Wyróżnił się w niej bowiem złożony z Polaków 13 galicyjski pułk ułanów. Dowodził nim płk Maksymilian Rodakowski, brat znanego malarza Henryka (tego od portretu gen. H. Dembińskiego). Pułk ten przeprowadził śmiałą szarżę na czworoboki włoskiej piechoty, której następstwa sztabowcy austriaccy ujęli w słowach: "Bezsprzecznie przyczynił się niesłychanie gwałtowny atak tego walecznego pułku do wielkiego przerażenia, a po części zupełnej paniki nieprzyjaciela na cały dzień bitwy". W ataku tym polski ułan, Władysław Brzuchowiecki, zranił włoskiego następcę tronu, ks. Humberta. Blisko czterdziestotysięczny korpus królewskiego syna, spanikowany szarżą, nie odegrał już większej roli w bitwie.
Tymczasem 13 galicyjski pułk ułanów zyskał ogromną sławę i stał się oczkiem w głowie polskich Galicjan. Jego przewagi spod Custozzy wymieniano na równi z tymi spod Kircholmu i Somosierry. W przededniu wybuchu I wojny światowej, szczególnie wobec spodziewanej wojny między Rosją a naddunajskim mocarstwem, obchody ku czci tego pułku osiągnęły swoje apogeum. Sam płk Rodakowski uważał, iż pułk jego "przyczynił się nadzwyczajnie do podniesienia sławy rycerskiej Polaków i ułanów austriackich". Polski żurnalista zaś pisał o żołnierzach owego regimentu, iż "przypomnieli światu najwspanialsze porywy bohaterstwa polskiego" i zasługują na szacunek "chociaż nie za Ojczyznę, ale bodaj za sławę polskiego imienia krew przelewali".
To ważne słowa w kontekście braku własnej państwowości.
Warto nadmienić, iż wspomnianą szarżę uwiecznił na płótnie nie kto inny jak Juliusz Kossak, piewca polskiego czynu zbrojnego. Obraz ten znajduje się obecnie w zbiorach Heeresgeschichtliche Museum w Wiedniu.
I jeszcze jeden wątek, na który chciałbym zwrócić uwagę. W pułku tym pełniło służbę dla Franciszka Józefa wielu niedawnych powstańców styczniowych - jeden z nich, por. Zygmunt Longchamps de Berier (Polak, nie Francuz), który ocalił podczas szarży życie dowódcy pułku, został potem generałem Niemiec kajzerowskich.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.516
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 15/04/2006, 10:37 Quote Post

Zapraszam do zapoznania się z moim postem dotyczącym gen. Józefa Kargego, uczestnika wojny secesyjnej.
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=13521

Drodzy Forumowicze!
Zapraszam Was do zapoznania się z moim postem o udziale Polaków w wojnie francusko-niemieckiej z lat 1870-1871. Zachęcam także do rzucenia nowego światła na zagadnienia w nim zawarte.
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=11627&st=15
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Andrzej80
 

powstaniec
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.321
Nr użytkownika: 16.934

Andrzej
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk archiwista
 
 
post 16/05/2006, 16:03 Quote Post

wielu polaków służyło w armii Belgijskiej po 1831 na czele z gen Skrzyneckim. Jesli ktos chce wiecej proszę napisac a ja napisze o tym na forum

Polacy służyli w armii belgijskiej w latach 1832-53. W wojsku słyżyło ok 50-56 polskich żołnierzy. Pierwsi polacy wstapili do armii belgijskiej juz na pocz. 1832r. Pierwszym wyższym oficerem który wstąpił do armii belgijskiej był pułkownik Ignacy Kruszewski objął on dowódctwo nad 2psk w Kermpt. Jego zdolności wojskowe cenił król belgii Leopold I który był zwolennikiem służenia polaków w armii belgiskiej. W 1836 Kruszewski dostał obywatelstwo belgijskie a 1842 mianowany na gen-mjr i został dow. ułanów w Malines. Na okres Wiosny Ludów zwolnił sie z armii ale powrócił do niej i pod koniec 1848 zostaje dow Dlart. 1853 ze wzgledu na sprawy polityczne opuścił szeregi armii belgijskiej i wyjechał do Krakowa. Zm 1879r w Gogolowie
W 1839 do armii belgijskiej wstapił gen Jan Z. Skrzynecki nieszczesny wódz naczelny w powstaniu listopadowym. Wreście król doczekał sie tak upragnionego generała. Wraz z nim służbe rozpoczą pułkownik Ludwik Bystrzonowski. Skrzynecki słuzył w armii jako instruktor do 1857 kiedy opuszcza belgie i osiada w Krakowie. Innym oficerem wyzszym słuzącym był podpułkownik Feliks Prot-Prószyński. Był m. in szefem sztabu XII korpusu belgijskiego w Luksemburgu, potem zostaje szefem sztabu 1 DP. Również w armii tej służył pułkownik Władysław Zamoyski. Słuzuł w SG. Uczestniczył w 1832 w wojnie z Holendrami. Słuzył aż do dymisji w 1839r. Oprócz wyżej wymienionych wyższych oficerów służyło również wielu innych Polaków.Odsyłam do takiego artykułu prof. Ruszarda Bendera w czasopismie Polska w Europie Studia Historyczne pod red.H. Zinsa z 1968r a artykuł nosi tytuł Polacy w armii Belgijskiej w latach 1830-53.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.516
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 23/05/2006, 12:49 Quote Post

Drodzy Forumowicze!
Dziękując Andrzejowi za rys historyczny służby Polaków pod sztandarami belgijskimi zapraszam do zapoznania się z moim postem na temat udziału naszych rodaków w wojnie meksykańskiej u boku cesarza Maksymiliana. Treści zawarte w owym poście zamierzam poszerzyć w kolejnych odcinkach przedstawianych na tym forum dziejów polskiego wkładu wojskowego w działania zbrojne w dalekim Meksyku.
Oto link do wspomnianego postu, a także, jak mniemam, do kolejnych traktujących na ten temat:
http://www.historycy.org/index.php?showtop...=0&#entry148923
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Andrzej80
 

powstaniec
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.321
Nr użytkownika: 16.934

Andrzej
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk archiwista
 
 
post 2/06/2006, 12:11 Quote Post

Wielu a niewiem czy najwiecej słuzyło w armii carskiej, gdzie niektórzy zrobili wielkie kariery. Może to haniebne że polak służył w armii zaborczy ale wtedy takie czasy były. Ciekawa pozycją o polakach słuzących w innych armiach jest 2-tomowa książka H. Koska "Generalicja Polska". Przedstawia on tam biogramy ludzi służących nie tylko w armii carskiej,ale tez tych co służyli w armii pruskiej, austriackiej,amerykańskiej no i oczywiście w armii Polskiej w czasie powstań, ksiestwa Warszawskiego,królestwa polskiego, na emigracji oraz po 1918r.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.516
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 13/08/2006, 16:29 Quote Post

Drodzy Forumowicze!
Ze swej strony i ja chciałbym coś dorzucić do prezentowanej w niniejszym temacie bibliografii prac tyczących się służby Polaków w obcych armiach w wieku XIX.
Na początek odnośnie sił zbrojnych Austrii i Austro-Węgier polecam niniejsze książki krakowskich historyków:
Michał Baczkowski "W służbie Habsburgów: polscy ochotnicy w austriackich siłach zbrojnych w latach 1772-1815" (Kraków 1998)
Tenże, Pod czarno-żółtymi sztandarami: Galicja i jej mieszkańcy wobec austro-węgierskich struktur militarnych 1868-1914" (Kraków 2003)
Jan Rydel "W służbie cesarza i króla: generałowie i admirałowie narodowości polskiej w siłach zbrojnych Austro-Węgier w latach 1868-1918" (Kraków 2001)
Piotr Mikietyński, Generał hrabia Stanisław Szeptycki: między Habsburgami a Rzecząpospolitą: okres 1867-1918" (Kraków 1999)
Zachęcam także do zapoznania się z następującą garścią artykułów:
Piotr Mikietyński, Uhlanen Regiment - polski pułk w c. k. armii 1784-1918, "Studia Historyczne", R. 37, 1994, z. 1
Tadeusz Łękawski, Polacy w austriackim 13 pułku ułanów, "Przegląd Kawalerii i Broni Pancernej" (Londyn) 1973, nr 71
Jerzy Grobicki, Polacy-kawalerzyści w armii austriackiej, "Przegląd Kawalerii i Broni Pancernej" (Londyn) 1968, nr 52
Michał Baczkowski, Żołnierze narodowości polskiej w podboju i okupacji Bośni i Hercegowiny przez Austro-Węgry (1878-1914), (Kraków) 2000, Zeszyty Naukowe UJ, Prace Historyczne, z. 127
Odnośnie dalszej bibliografii zachęcam do wykazów lektur zamieszczonych przez autorów wyżej wymienionych książek i artykułów.
Ze swej strony zachęcam także do zapoznania się z moim dzisiejszym postem zamykającym dzieje Polaków walczących u boku cesarza Maksymiliana w Meksyku:
http://www.historycy.org/index.php?showtop...15&#entry154635
a także wcześniejszym postem o stosunku Galicjan do austriackich tradycji wojskowych związanych z wojną z Prusami w roku 1866:
http://www.historycy.org/index.php?showtop...15&#entry132208
O Polakach w pozostałych wojskach zaborczych, a także innych armiach świata, w przyszłości.

===

Drodzy Forumowicze!
O pewnych aspektach służby Polaków i osób polskojęzycznych w siłach zbrojnych Austrii pisałem ostatnio w niniejszym miejscu:
http://www.historycy.org/index.php?showtop...=0&#entry158252

===

Drodzy Forumowicze!
Wszystkich zainteresowanych zapraszam do zapoznania się z moim najnowszym postem o służbie Polaków w austriackich siłach zbrojnych (z dnia 4 sierpnia).
http://www.historycy.org/index.php?showtop...st=15&p=183245&

===

Drodzy Forumowicze i Drogie Forumowiczki!
Zapraszam Was do zapoznania się z moim postem z 9 sierpnia przedstawiającym polski wkład w dziewiętnastowieczny czyn zbrojny... Peru!
http://www.historycy.org/index.php?showtop...15&#entry185943

[Edycja: łączenie postów - proszę nie pisać wiadomości jedna pod drugą w tym samym temacie, tylko edytować poprzednią - przyp. Rothar]
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.516
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 14/08/2006, 13:25 Quote Post

Szanowny Moderatorze!
Nie byłoby problemu, gdyby ktokolwiek oprócz mnie zechciał jeszcze zabierać głos w tym miejscu. Poza tematem o Tadeuszu Kościuszce, ruch na forum niewielki, a moje pytania o gwardię carską w roku 1831 - skierowane do Waszmości oraz Noszącego Włócznię - ciągle bez odpowiedzi (to tak gwoli przypomnienia oraz dla podkreślenia nierychliwości forumowiczów w dziale "Polska w niewoli"). O Polakach służących pod obcymi sztandarami w wieku XIX możnaby pisać bardzo wiele, ale ostatnimi czasami poza mną jakoś nikt głosu nie zabiera. Chętnie bym zamieścił tu więcej tekstów o, dajmy na to, 13 galicyjskim pułku ułanów, bo to rzecz mało ogółowi znana - nawet dla osób interesujących się dziejami Polaków w okresie zaborów. Nie wiem jednak, czy wogóle kogoś to interesuje, wszak lepiej pisywać o powstańcach, niż o tych co te powtania tłumili. Odnoszę zresztą wrażenie, iż wiek XIX, jak powiada profesor Mariusz Kulczykowski, wciąż pozostaje najbardziej zakłamanym stuleciem w dziejach Polski i Polaków. Dominuje nadal spojrzenie martyrologiczno-powstaniowe, gdyby nie Wsagan, to raczej nikt poważnie nie podyskutowałby na temat naszych powstań narodowych. Dyskutuje się dużo, jak należałoby zrobić powstanie, a mało o tym, jakie inne działania zamiast powstańczych należało przedsięwziąć. Stawia się na piedestale ludzi, którzy nie mieli żadnych wyobrażeń o świecie polityki i wojskowości, którzy często terroryzowali własny naród i podrzynali gałąź na której sami siedzieli.
Rotharze! Wybacz, że to, co piszę, może Ci się wydać off topic, ale jestem nieco w opozycji wobec oficjalnej wykładni historii polskiej z lat 1795-1918. Myślę jednak, że potrzeba głębszej dyskusji nad naszym wiekiem XIX, w tym również nad rodakami w pruskich, autriackich i rosyjskich mundurach. Tak naprawdę bowiem unikamy spojrzenia prawdzie w oczy - wszystkie powstania narodowe Polaków były w większym czy mniejszym stopniu walką bratobójczą. Zbyt łatwo ferujemy też ocenami moralnymi. Poza tym tak naprawdę mało wiemy na ogół o tym, co myśleli i czuli ludzie XIX wieku. Większość z nich nie pozostawiła pisanej spuścizny. Znamy opinie garstki ludzi, przy czym niejednokrotnie pomijamy jedne, aby wyeksponować drugie.
Dużo się pisze i mówi w dzisiejszych czasach o Ojcu Świętym, Janie Pawle II. Co i rusz się wspomina postać jego ojca, Karola Wojtyły staszego. Milczy się jednak o tym, że był on oficerem 56 galicyjskiego pułku piechoty - wojskową jego historię zaczynając w Odrodzonej Polsce. Dlaczego? Czy to wstyd? On się nie wstydził, gdy w Odrodzonej Polsce trzymając na kolanach malutkiego przyszłego papieża fotografował się w austriackim mundurze. W jego rodzinnych Wadowicach mieszkańcy miasta szczycili się chłopcami z 56 regimentu, hucznie obchodzili jego dwusetny jubileusz, w tamtejszym kościele wystawili pomnik ku czci poległych pod Sadową w roku 1866 z postacią poległego pułkownika, austriackiego Niemca, na postumencie. Czy należy to przemilczać? Chować w ukryciu? Czy to zbrodnia? To nie zbrodnia, zbrodnią było natomiast całonocne gwałcenie żony urlopowanego żołnierza rosyjskiego przez grupę powstańców styczniowych, chłopa polskiego, oskarżonej o szpiegostwo na rzecz wojsk carskich - po całonocnej "zabawie" nad ranem "dzielni ułani" kobietę powiesili, o czym po latach wspominał ich dowódca.
Rotharze! Dyskutujmy, spierajmy się, ale róbmy to, bo inaczej wiek XIX nadal pozostanie jedynie wiekiem wzniosłych powstańców , natchnionych poetów oraz krwiożerczych zaborców. Byli niewątpliwie i przedstawiciele każdej z wymienionych grup, ale nie byli oni jedynymi ludźmi wieku XIX.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Hieronim Lubomirski
 

Hetman Wielki Koronny
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.581
Nr użytkownika: 1.410

Zawód: Kawaler Maltanski
 
 
post 14/08/2006, 19:35 Quote Post

QUOTE
zbrodnią było natomiast całonocne gwałcenie żony urlopowanego żołnierza rosyjskiego przez grupę powstańców styczniowych, chłopa polskiego, oskarżonej o szpiegostwo na rzecz wojsk carskich - po całonocnej "zabawie" nad ranem "dzielni ułani" kobietę powiesili


Mógłbyś Stonewallu napisac coś więcej na temat tej bulwersującej sprawy, nigdy o niej nie słyszałem
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
chomik
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 485
Nr użytkownika: 7.754

Zawód: rysownik
 
 
post 15/08/2006, 3:11 Quote Post

QUOTE(Stonewall @ 14/08/2006, 14:25)
O Polakach służących pod obcymi sztandarami w wieku XIX możnaby pisać bardzo wiele, ale ostatnimi czasami poza mną jakoś nikt głosu nie zabiera. Chętnie bym zamieścił tu więcej tekstów o, dajmy na to, 13 galicyjskim pułku ułanów, bo to rzecz mało ogółowi znana - nawet dla osób interesujących się dziejami Polaków w okresie zaborów. Nie wiem jednak, czy wogóle kogoś to interesuje,
*



Nie załamuj się, Twoja heroiczna praca u podstaw nie idzie na marne, przynajmniej w moim przypadku - przeczytałem wszystko w tym wątku i dużo się dowiedziałem. Dziękuję!
Tyle, że napisać od siebie cokolwiek sensownego niełatwo, bo takie informacje spoza głównego nurtu historii kryją się po różnych zakamarkach i niełatwo je znaleźć. Ale szukam, szukam i jeśli znajdę to napiszę.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.516
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 15/08/2006, 13:29 Quote Post

Hieronimie!
Temat niniejszy nie jest z definicji poświęcony działaniom partyzantów roku 1863, dlatego nie wchodząc w szczegóły napiszę tylko, iż drastyczna historia przeze mnie przedstawiona pochodzi ze "Wspomnienia z polskiego powstania", pióra Józefa Oxińskiego, dowódcy jednej z partii powstańczych. Samą postać Oxińskiego i jego barwne oraz szczere aż do bólu pamiętniki przypomniał w styczniu 2003 roku na łamach "Mówią Wieki" Tomasz Łubieński.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
chomik
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 485
Nr użytkownika: 7.754

Zawód: rysownik
 
 
post 16/08/2006, 4:34 Quote Post


Przykład 13 galicyjskiego pułku ułanów, opisanego przez Stonewalla, pokazuje że Polacy pod zaborami nie musieli na Polaków w mundurach zaborców patrzeć jak na zdrajców. Są także przykłady z czasów późniejszych, pokazujące, jak różna pamięć po takich żołnierzach przetrwała.

Cezary Leżeński i Lesław Kukawski, w książce "O kawalerii polskiej XX wieku" (Ossolineum 1991) piszą o tradycjach, kultywowanych w kawalerii polskiej II RP.

Jak piszą - za monografią 8 Pułku Ułanów (Kornel Krzeczunowicz, "Ułani księcia Józefa" Londyn 1960) - ów pułk z dumą datował swoje powstanie na rok 1784! Wg. Krzeczunowicza 8 Pułk Ułanów Księcia Józefa Poniatowskiego powstał w odrodzonej Polsce w 1918 roku przez przejście w całości na służbę Polsce 1-go pułku ułanów austriackich. Ten wypadek miał poważne uzasadnienie. Pierwszy dywizjon owego austriackiego pułku zorganizował 134 lata wcześniej książe Józef Poniatowski, wówczas major austriacki. Pułk przez cały ten okres zachował nieprzerwanie swój czysto polski charakter. Miał polską nazwę - "pierwszy pułk" - wypisaną po polsku na swojej austriackiej odznace pułkowej. Był pierwszym poza granicami Polski pułkiem (w odróżnienieu od przejściowych formacji) o polskiej nazwie, polskim mundurze i uzbrojeniu i jako taki stał się wzorem dla innych armii europejskich - twierdzi Krzeczunowicz.

A jeśli o armiach zaborczych mowa, oto kilka nazwisk z książki Leżeńskiego i Kukawskiego:

- Tadeusz Komorowski (1895-1966), w czasie II wojny światowej generał "Bór", dowódca Armii Krajowej, ukończył przed I wojną światową oficerską szkołę kawalerii i piechoty w Wiener Neustadt.
- Tadeusz Rozwadowski (1866-1928), w czasie zamachu majowego dowódca wojsk wiernych rządowi. Przed I wojną oficer artylerii armii austriackiej (dosłużył się tam stopnia generała podporucznika).
- Aleksander Radwan-Pragłowski (1895-1974), w II RP m.in. dowódca 17 Pułku Ułanów, we wrześniu 1939 szef sztabu Armii "Łódź". Ukończył przed I wojną szkołę oficerów kawalerii Wojskowej Akademii w Wiedniu.
- Szkołę w Wiener Neustadt ukończył i służył jako oficer zawodowy w armii austriackiej także Jerzy Grobicki (1891-1972), który wcześniej - w latach 1906-1907 - służył w Legii Cudzoziemskiej, a w 1908 roku walczył jako serbski partyzant w Macedonii przeciwko Turkom. W II RP m.in. dowodził 1 Pułkiem Szwoleżerów, 16 i 22 Pułkiem Ułanów, VI Samodzielną Brygadą Kawalerii. Jako pułkownik dyplomowany był attache wojskowym w Teheranie, Stambule, Bejrucie, Atenach i Madrycie. Wzięty do niewoli przez Sowietów. Służył w Armii Polskiej w ZSSR i na Bliskim Wschodzie.
- Tę samą uczelnię w Wiedniu ukończył Stefan Dembiński (1887-1972), który służył w austriackim 1 pułku ułanów. W II RP m.in. dowódca 9, 18 i 8 Pułku Ułanów. We wrześniu 1939 jako generał brygady dowodził grupą Operacyjną "Stryj".
- Tę samą szkołę austriacką oficerów kawalerii ukończył w 1891 roku Stefan de Castenedolo Kasprzycki (1870-1936). Służył zawodowo w armii austriackiej. W II RP m.in. komendant Centralnej Szkoły w Grudziądzu. Generał dywizji od 1924.
- Kazimierz Raszewski (1864-1941) - służył w armii niemieckiej. W 1901 awansowany na rotmistrza, w 1913 na majora i zastępcę dowódcy 16 Pułku Huzarów. W II RP m.in. dowódca 6 Dywizji Piechoty w wojnie polsko-bolszewickiej. Od 1925 generał broni.
- Eugeniusz Śląski (1873-1935). Ukończył w 1895 r. rosyjską szkołę oficerów kawalerii w Elisawietgradzie. Służył zawodowo w armii rosyjskiej. W II RP m.in. dowódca Tatarskiego Pułku Ułanów, później 13 Pułku Ułanów. Generał brygady od 1923.
- Szkołę oficerów kawalerii w Elisawietgradzie ukończył też Stanisław Sochaczewski (1877-1953). W 1902 mianowany podporucznikiem kawalerii, służył w armii carskiej jako oficer zawodowy. W lutym 1918 organizuje 5 Pułk Ułanów, dowodzi nim w walce z Niemcami, a w czasie wojny z bolszewikami dowodzi ponownie sformowanym 5 Pułkiem Ułanów. W II RP m.in. dowódca V i VII Brygady Kawalerii. Od 1927 generał brygady.
- Aleksander Karnicki (1869-1937) ukończył w 1890 roku rosyjską szkołę kawalerii w Twerze. W latach 1910-1917 był dowódcą 2 Zaamurskiego Pułku Konnego, a później Brygady Zaamurskiej. W II RP m.in. Generalny Inspektor Jazdy jako generał dywizji, później dowódca VIII Brygady Kawalerii.
- Juliusz Kleeberg (1890-1970) - [nie mylić z Franciszkiem Kleebergiem, w 1939 r. dowódcą Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie", który też był oficerem armii austriackiej]. Juliusz Kleeberg ukończył Akademię Wojskową w Wiener Neustadt jako oficer kawalerii w 1910 roku i służył w armii austriackiej jako oficer zawodowy. W Legionach Polskich oficer sztabowy. W II RP m.in. dowódca 5 Pułku Strzelców Konnych, VI Brygady Kawalerii. Generał bygady od 1937. Po upadku Francji konspiracyjny dowódca Wojska Polskiego we Francji.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.516
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 16/08/2006, 11:17 Quote Post

Drodzy Forumowicze!
Kornel Krzeczunowicz położył wielkie zasługi dla promowania dziejów 1 galicyjskiego pułku ułanów vel 8 pułku kawalerii Wojska Polskiego. Jego dzieło wydano raz jeszcze w Londynie w roku 1984 jako "Księgę 200-lecia Ułanów Księcia Józefa". Niestety jak dotąd brak edycji krajowej pracy pana Kornela, pracy tym cenniejszej, iż nie tylko omawiającej dzieje rzeczonego regimentu, ale także genezę i rozwój formacji ułańskich w Europie na przestrzeni wieku XVIII i XIX.
Z nowszych prac poświęconych 1 pułkowi austriackich ułanów warto wspomnieć artykuł Piotra Mikietyńskiego (jego tytuł oraz lokalizację można znaleźć w jednym z moich poprzednich postów) oraz książkę jednego z moich mistrzów uniwersyteckich, Michała Baczkowskiego, "W służbie Habsburgów", w której czytelnik znajdzie historię powstania rzeczonej jednostki oraz jej szlak bojowy do roku 1800.
Ze znanych mi pozycji służbę księcia Józefa w armii austriackiej najszerzej przedstawia jego biografia napisana przez Szymona Askenazego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
chomik
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 485
Nr użytkownika: 7.754

Zawód: rysownik
 
 
post 17/08/2006, 4:51 Quote Post

Ojojoj. Chciałem rzucić garść anegdot z książki przedwojennego oficera sztabowego Mariana Romeyki, ale kiedy przyszło do wybrania czegoś smakowitego, kompletnie nie mogłem się zdecydować. O oficerach polskich, pochodzących z armii zaborczych, jest tam jeden cały specjalny rozdział i mnóstwo wzmianek w innych miejscach. Nie sposób tego wszystkiego przepisać - więc polecam całą książkę: Marian Romeyko "Przed i po maju" wyd. MON 1967 (nie mam pojęcia, czy była wznawiana).

Dla zanęcenia, kilka fragmentów o oficerach z byłych armii zaborczych [mowa o pierwszych latach II RP]:

Organizująca się i rozwijająca od samych podstaw - i to bardzo szybko - armia polska, już na samym początku, w latach 1918-1919, miała trudności z obsadzeniem licznych stanowisk w sztabach różnych szczebli. [...] Legiony, rzecz prosta, takich oficerów mieć nie mogły. Choć z byłej armii rosyjskiej do armii polskiej przeszło stosunkowo najwięcej oficerów, było wśród nich zaledwie kilku oficerów Sztabu Generalnego (np. generał Dowbór-Muśnicki i de Henning-Michaelis) oraz około 10-15 oficerów po skróconym kursie wojennym Akademii Sztabu Generalnego w Piotrogrodzie (m.in. ppłk Romuald Wolikowski, Radosław Dzierżykraj-Stokalski, Jarosław Okulicz-Kozaryn, Władysław Anders, Ludwik Lichtarowicz i inni). Jedyny poważny narybek dostarczyła armia austriacko-węgierska, z której odziedziczono około 50-70 oficerów Sztabu Generalnego i około 30 generałów.
[...]
...dzieliło ich wszystko; łączył legalizm - wyczucie ducha wojskowego i... nadzieja wysłużenia emerytury. Bynajmniej nie oznacza to, że nie czuli się dobrymi Polakami. Byli nimi na pewno mimo licznych naleciałości językowych. Może też z tej racji ci najwyźsi dowódcy, współdziałający w tworzeniu armii polskiej, nie mogli znaleźć wspólnego języka. Istotnie, jakże różnili się oni przede wszystkim w codziennym życiu wojskowym zasadami, w których zostali wychowani i tradycjami, jakimi byli przesiąknięci, regulaminami, wyglądem, ubiorem, zachowaniem się, poglądami na taktykę, wyszkoleniem itd.
[...]
Generałowie polscy z armii austriackiej tradycyjnie nosili luźno zapięty pas, opuszczony na biodra pod ciężarem bagnetu, w dodatku ze sprzączką przesuniętą na bok. Taki wygląd mógł doprowadzić do wsciekłości starszego oficera z armii rosyjskiej.
[...]
W armii rosyjskiej, składając meldunek lub rozmawiając z przełożonym, salutowało sie cały czas, nie odejmując ręki od daszka czapki. Było to uciążliwe, toteż wsród wyższych wojskowych rosyjskich przyjęło się, że salutowano w sposób "wiszący", trzymając rękę w powietrzu i nie przykładając palców do daszka. Tak robił były pułkownik gwardii rosyjskiej, a generał polski, Daniel Konarzewski, podczas przeglądów na defiladzie. Tak też uczynił będąc wezwany do ministra spraw wojskowych na jakąś odprawę, którą prowadził wiceminister generał Stefan Majewski z armii austriackiej. Przechodząc koło generała Konarzewskiego i widząc jego rękę "wiszącą" w powietrzu, Majewski zwrócił mu uwagę:
- Mógłby wreszcie pan generał nauczyć się salutować.
Na co otrzymał natychmiastową replikę:
- Tylko bez głupich dowcipów, panie generale.
W rezultacie - konflikt."
[...]
"Stary, poczciwy i bojowy generał Eugeniusz Śląski, szef Departamentu Kawalerii, spędził swe życie w rosyjskiej kawalerii. Służył w kozackich pułkach, był entuzjastą kawaleryjskiego szkolenia żołnierza i konia w przestrzeni, w polu. Kawalerzyści z armii austriackiej byli zwolennikami szkolenia, zwłaszcza koni, w ujeżdżalni, w zaprawie do jazdy prawie cyrkowej. Toteż gdy generał Śląski przeprowadzał inspekcję w Szkole Kawalerii w Grudziądzu, gdzie słynny jeździec, raczej Chorwat nić Polak, pułkownik Franciszek Adamovich, przedstawił mu swój "cyrk maneżowy", stary kozak nie wytrzymał i w gronie niezupełnie mu oddanych oficerów wyszeptał zbyt głośno: "Nu, a ja by go, raba bożego, z konia i po mordzie, i po mordzie".
Konflikt... poważny konflikt - ustąpienie Śląskiego."


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
Stonewall
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.516
Nr użytkownika: 15.117

Marcin Suchacki
Stopień akademicki: magister
Zawód: pisarz
 
 
post 17/08/2006, 18:18 Quote Post

Drodzy Forumowicze!
Jeszcze raz przejrzałem zebrane przez siebie materiały na temat służby księcia Józefa w szeregach armii austriackiej i muszę stwierdzić, iż książka Askenazego nie zawiera wielu szczegółów, które można odnaleźć w wydanej w Krakowie w roku 1878 pracy Franciszka Paszkowskiego zatytułowanej "Książę Józef Poniatowski". Myślę, że jeszcze kiedyś przyjdzie mi na niniejszym forum poruszyć problematykę obecności polskiego bohatera narodowego w wojskach habsburskich. Jest to temat dla mnie ważny również z powodów osobistych, wszak zagadnienie służby w siłach zbrojnych naddunajskiego mocarstwa bratanka króla polskiego było jednym z głównych podczas mojego egzaminu magisterskiego. W tamten pochmurny listopadowy dzień musiałem ze swadą i błyskiem w oku opowiadać o księciu Pepim, skoro twarz mojego promotora tak wówczas jaśniała.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

10 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej