Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony « < 2 3 4 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Pikinierzy średniowiecza, skuteczność pikinierów w walce z jazdą
     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 23/07/2008, 14:54 Quote Post

Piechota francuska mogła być np. uzbrojona w różnego rodzaju bron drzewcową (gizarmy, poartyzany itp), podobnie jak w znacznej części piechota angielska w czasie wojny stuletniej (poza oczywiśćie łucznikami), piechota uzbrojona w zwykłą ręczną broń jak miecze i topory dość szybko straciła racje bytu, choć walczyło tak np spieszone rycerstwo (teraz się zacznie wink.gif ).Do tego oczywiście strzelcy w razie potrzeby walczący wręcz. Ci ężka dwóręczna broń miecz dwóręczny czy poleaxe to broń pojedyńczych żołnierzy walczących jako osłony dowódców i sztandarów poza główną formacją lub później u lancknechtów dopelseldner przed pikinierskim szykiem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #46

     
Rauss
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 587
Nr użytkownika: 44.426

Adam
Stopień akademicki: magister
 
 
post 23/07/2008, 15:40 Quote Post

QUOTE
Teoretycznie jest to możliwe, tyle, że mocno niepraktyczne...

Chyba nawet nie teoretycznie.
Czytałem gdzieś, że rycerstwo, które "spieszało" się, "skracało kopię".
Nie pamiętam, przed którą bitwą dokonano owego wybiegu.
Mogę sobie jednak wyobrazić widok pospiesznie zsiadających z koni rycerzy, przycinających swoje kopie do rozmiaru powiedzmy włóczni. Delikatnie mówiąc, niepraktyczne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #47

     
Drwal
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 470
Nr użytkownika: 40.655

Stopień akademicki: Nierob smierdzacy
Zawód: len patentowy
 
 
post 23/07/2008, 15:58 Quote Post

QUOTE
Mogę sobie jednak wyobrazić widok pospiesznie zsiadających z koni rycerzy, przycinających swoje kopie do rozmiaru powiedzmy włóczni. Delikatnie mówiąc, niepraktyczne.

bo jak wiemy rycerstwo było dość biedne i nie stać go było na wożenie ze sobą np włóczni czy glewii w taborach na wszelki wypadek... A rycerstwo walczyło spieszone choćby pod Azincourt w drugiej części bitwy
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #48

     
Victor
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 782
Nr użytkownika: 4.617

 
 
post 23/07/2008, 21:40 Quote Post

QUOTE
Na przykład pod Courtrai podobno początkowo Francuzi rzucili przeciw Flamandom swoją piechotę, która sobie nawet nieźle radziła. Odwołali ją jednak, przestraszeni, że 'chamy' im laur zwycięstwa zawiną.

Ta piechota francuska czym mogła być? Mieszanymi oddziałami kuszników, łuczników i włóczników?

Akurat pod Courtrai w skład piechoty francuskiej miało wchodzić ok. 6000 ludzi m.in. 1000 najemnych kuszników i 2000 lekkozbrojnej piechoty najętej w północnej Hiszpanii uzbrojonej w duże tarcze (targiez) i oszczepy do miotania.

Co do rdzennej francuskiej piechoty była ona wystawiana przez komuny miejskie czy to z mieszkańców czy też byli to najemnicy opłacani przez daną komunę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #49

     
Rauss
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 587
Nr użytkownika: 44.426

Adam
Stopień akademicki: magister
 
 
post 23/07/2008, 21:49 Quote Post

QUOTE
bo jak wiemy rycerstwo było dość biedne i nie stać go było na wożenie ze sobą np włóczni czy glewii w taborach na wszelki wypadek... A rycerstwo walczyło spieszone choćby pod Azincourt w drugiej części bitwy


Raczej nie w ubóstwie widziałbym powody braku innego "sprzętu" niż rycerskiego. Rycerstwo Francuskie było wręcz legendarne jeśli chodzi o niedocenianie przeciwnika. Wydaje mi się raczej, że nie zabrali, bo bo co, skoro plebejstwo "i tak pierzchnie przed naszą szarżą niczym zające".

A propos zajęcy:

- W 1338 r. przed starciem rycerstwa francuskiego z siłami Anglii pod Vironfosse wybuchła panika, ponieważ wewnątrz francuskich szyków biegał zając. Powstało zamieszanie i chaos. Spowodowało to wrażenie nagłego ataku wroga. Niezwłocznie zatem przystąpiono do szybkiego pasowania 14 giermków, aby mogli przystąpić do walki jako rycerze, i w wypadku swej śmierci odejść z honorami i w blasku sławy rycerskiej. Gdy przyczyna niepokojów została wyjaśniona nowo pasowani wojowie uzyskali niezbyt chlubny przydomek rycerzy zająca.

Dygresyjka taka.

Nie ma jak Francuzi smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #50

     
distudios
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 10
Nr użytkownika: 99.885

 
 
post 6/04/2019, 23:12 Quote Post

QUOTE(mikolajS @ 11/02/2008, 21:06)
Husaria akurat spotykała się ze Szwedami walczącymi według nowej taktyki holenderskiej o bardzo spłyconych szeregach pikinierów, w dodatku słabo wyszkolonych. A batalia pikinierów szwajcarskich to kwadrat 100x100 chłopa z pikami, halabardami, dwuręcznymi mieczami i niewielką ilością kuszy. Pod koniec średniowiecza kawaleria (zachodnia) bez pomocy własnych pikinierów nie mogła poradzić sobie z gwałtownie atakującą piechotą.
*



I w XVII w. skuteczność ognia na przykład artylerii regimentowej zmiotłaby taką szwajcarską batalię. Dlatego nowa taktyka piechoty miała płytsze szeregi. Ale przeciwko kawalerii było to gorsze rozwiązanie. Coś za coś.
 
User is offline  PMMini Profile Post #51

4 Strony « < 2 3 4 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej