Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wizerunek z Guadalupe
     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 15/04/2006, 17:03 Quote Post

QUOTE
obraz sam w sobie stanowi niezwykłą zagadkę, której nie sposób rozwiązać nie odwołując się do świata nadprzyrodzonego. Sprawą niewytłumaczalną jest już sam fakt powstania obrazu Matki Bożej na surowych, chropowatych włóknach agawy bez uprzedniego malarskiego przygotowania. Współczesna nauka stwierdza, iż farby nie mają na takim materiale żadnej przyczepności. Dalej, na tym wyobrażeniu Matki Bożej nie można znaleźć choćby jednego pociągnięcia pędzla; żadnych pokładów farby; farby wydają się jakby były wtłoczone. I ostatecznie, laureat nagrody Nobla w dziedzinie chemii, prof. dr Richard Kuhn, analizując szczegółowo farby obrazu, orzekł, że nie można ich zakwalifikować do żadnej kategorii farb: nie są one ani roślinnego, ani mineralnego, ani zwierzęcego rodzaju.

Inną tajemniczą stroną obrazu, którą chciałoby się chętnie tłumaczyć acheiropoietycznym pochodzeniem, jest jego zadziwiająca trwałość. Indiański płaszcz z włókien kaktusowych, który zazwyczaj rozpada się maksymalnie po dwudziestu latach, nie wykazuje nawet dzisiaj żadnych śladów rozkładu. Również farby na obrazie promieniują wciąż świeżością swojego pochodzenia. A przy tym obraz w przeciągu swojej prawie 5-wiekowej historii nie był ani właściwie przechowywany, ani też dostatecznie chroniony. Należy przy tym pamiętać, iż konserwatorskie punkty widzenia według naszych dzisiejszych wyobrażeń jeszcze sto lat temu były czymś całkowicie obcym. Jeszcze 170 lat temu obraz wisiał w wilgotnej, po części otwartej kaplicy w Tepeyac, następne sto lat nie posiadał nawet w wielkim kościele żadnej zabezpieczającej zasłony. Był nieustannie dotykany przez setki tysięcy pielgrzymów i wystawiony na sadzę tysięcy świec. Kiedy zaś w 1971 r. reperowano srebrne ramy obrazu, rozlano przez nieuwagę kwas azotowy na całą prawą stronę, to pozostała po tym jedynie kropla wody! Wcześniej, 14 listopada 1921 r. meksykańscy przeciwnicy religii chrześcijańskiej podłożyli bombę, schowaną w bukiecie róż, położonym bezpośrednio przed obrazem. Eksplozja spowodowała poważne zniszczenia wokół maryjnego wizerunku, jemu samemu nie wyrządzając żadnej szkody. Zaś 19 września 1985 r., kiedy odnotowano w mieście Meksyk trzęsienie ziemi o sile 8,1 w skali Richtera, a miasto uległo 30% zniszczeniu, zginęło 30 tysięcy ludzi, to bazylika z cudownym obrazem pozostała całkowicie nienaruszona!.

Łaskami słynący obraz z Guadalupe oferuje jednak fachowcom wiele innych zagadek, praktycznie nie do rozwikłania. Wymieńmy przynajmniej jeszcze jedną. Fotograf Conzales odkrył w 1929 r. cienie na prawym oku Matki Bożej, które następnie w 1956 r. przez Torija-Lavoignet, specjalistę od oczu, zostały skonkretyzowane. Otóż w prawej źrenicy maryjnego wyobrażenia odbijają się jakieś osoby. W międzyczasie dzięki tzw. zdjęciom cyfrowym można było ten fenomen lepiej wyjaśnić. Dzięki najnowocześniejszym technikom optycznym udało się stwierdzić to, co gołym okiem było nie do wykrycia. W prawym oku Matki Bożej pozwalają się opisać następujące elementy: Indianin rozchyla swój płaszcz przed jakimś franciszkaninem, bardzo młody Indianin stoi obok z osłupiałym wyrazem twarzy, obok jakaś kobieta z kędzierzawymi włosami, w sumie osiem osób. Jest to scena, kiedy Jan Diego przychodzi do biskupa Zumárraga i odkrywa przed nim poły swego płaszcza. Jest to całkowicie wykluczone, aby to wyobrażenie, które niedostrzegalne jest gołym okiem, zostało wykonane przez jakiegoś malarza miniatur. Jeśli natomiast to odbicie znalazłoby się w naturalny sposób na źrenicy oka, to powinno być równocześnie na lewym oku. Szczegółowe studia ikonograficzne pozwalają dzisiaj stwierdzić tożsamość tych osób z portretami biskupa i ludźmi z jego otoczenia.

Tajemnica pochodzenia i wykonania obrazu z Guadalupe potęguje się jeszcze dodatkowo odbiciem gwiazd na płaszczu Matki Bożej. Ta jedyna w swoim rodzaju konstelacja gwiazd, która tworzy kontury postaci Maryi, jest - według obliczeń astronomów - precyzyjnym obrazem układu gwiazd właśnie z dnia 9 grudnia 1531, dnia pierwszego objawienia Matki Bożej. Zadziwiającym jest przy tym sam moment utrwalenia tych gwiazd, gdyż nie zostały one przedstawione z perspektywy ludzi, patrzących z dołu do góry, ale tak jakby patrzono na nich z góry.


Całość

Czytając o Wizerunku z Guadalupe skojarzył mi się Całun z Turynu.
Nie bardzo wiadomo jak powstał.
Posiada sporo właściwości których dzisiaj nie udałoby się uzyskać.

Co sądzicie o tej tajemnicy z przeszłości?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
kaj
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 323
Nr użytkownika: 10.532

Stopień akademicki: mgr honoris causa
Zawód: spory
 
 
post 15/04/2006, 17:48 Quote Post

Wiecej krytycyzmu polecam i poczytanie kilku innych źródeł.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Adrian Mole
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 147
Nr użytkownika: 6.519

Zawód: Kibic
 
 
post 2/05/2006, 11:59 Quote Post

Wiele programów juz temu poświecono. Ja raczej nie wierze w wg wielu prawdziwą historię, że Matka Boska objawiła się Indianinowi.
Podobno nawte jego obraz jest odbity w pewnej czesci tego obrazu.
Nie pamiętam czy w oku Matki Boskiej czy w czymś innym tongue.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
alice
 

Secrètement l'épouse de Louis XIV.
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 530
Nr użytkownika: 22.057

Franciszka d'Augbiné
Zawód: reine
 
 
post 16/12/2007, 15:39 Quote Post

Wczoraj na rekolekcjach ksiądz prowadzący mszę w czasie kazania opowiadał o tym obrazie. Mówił o wszystkim co zawierał zamieszczony powyżej artykuł. Napomknął także o tym, że obraz ten wydaje dźwięk. Na szacie Marii znajduje się wzrór kwiatowy. Jeden z kwiatów na szacie po powiekszeniu okazał się twarzyczką dziecka, z miejsca gdzie się ona znajduje dobiega ogłos bijącego serca.

Tak sobie pomyślałam.. Czy to nie jest naginanie faktów?? W czasie kiedy to wykryto-w Meksyku wydano prawo o zezwoleniu na aborcję. Kościół się temu sprzeciwił wplątując w to sprawę bijące dziecięce serce w obrazie z Guadelupe'y.. O co chodzi z tymi wszystkimi "cudami"??
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 16/12/2007, 15:56 Quote Post

Radzę ściśle trzymać się tematu dyskusji i jej merytoryczności oraz należytego poziomu kultury. Wszelkie dygresje i spamowanie będą usuwane (co już nastąpiło) i surowo karane. Szczególnie zwracam na to uwagę tym, którzy posiadają już ostrzeżenia na koncie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Doberman
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 25
Nr użytkownika: 56.974

 
 
post 23/09/2009, 14:08 Quote Post

Całkiem przypadkiem natrafiłem na ten post i ciekaw jestem jak to wyglądało z historycznego punktu widzenia, bo to że obraz nie jest święty jest oczywiste (był namalowany zwykłą farbą oraz wielokrotnie retuszowany i żadnych cudownych pierwiastków czy obrazków w źrenicy nie zawiera).

Czy konkwista zleciła namalowanie go, po to aby nawrócić Azteków i ułatwić dzięki temu kontrolę nowego lądu?
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 23/09/2009, 14:23 Quote Post

QUOTE(Doberman @ 23/09/2009, 15:08)
to że obraz nie jest święty jest oczywiste (był namalowany zwykłą farbą oraz wielokrotnie retuszowany i żadnych cudownych pierwiastków czy obrazków w źrenicy nie zawiera).


Gdzie jest ta oczywistość, w podanym cytacie tego niema. Gdzie można zapoznać się z badaniami potwierdzającymi że jest to namalowany zwykłą farbą oraz wielokrotnie retuszowany i żadnych cudownych pierwiastków czy obrazków w źrenicy nie zawiera wizerunek?
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 23/09/2009, 15:20 Quote Post

Vitam

Gdzie można zapoznać się z badaniami potwierdzającymi że jest to namalowany zwykłą farbą oraz wielokrotnie retuszowany (Swatek)

O, to-to, dobre pytanie. Gdzie o tym można przeczytać?
Bo jeśli robiono badania, to na pewno gdzieś można. A jeśli nie robiono, to skąd tezy o nadprzyrodzonej naturze obrazu?

Całość (Swatek)

Klikam...

Strona nie znaleziona
The requested page could not be found.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 23/09/2009, 17:05 Quote Post

QUOTE(Coobeck @ 23/09/2009, 16:20)
Strona nie znaleziona
The requested page could not be found.



To jest przypadłość linków do stron - lubią 'wygasać' sad.gif

http://www.guadalupe.opoka.org.pl/obraz.htm
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 23/09/2009, 19:03 Quote Post

Vitam

Tylko że oprócz enigmatycznego
Naukowcy badający obraz Matki Bożej z Guadalupe przyznają, że wyniki badań nie tylko z XX wieku, prowadzą naukowy świat do zgłębiania tajemnic wiary. A Kościół Św., bogaty w Ewangelię i wiarę, może dotrzeć z Ewangelią również do tych osób, dla których rozum stał się "obiektem kultu".
nie ma tu nic więcej o owych naukowcach, którzy obraz rzekomo badali. A już zupełnie nic o wynikach tych badań.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 23/09/2009, 19:32 Quote Post

Polecam

user posted image

http://www.poczytaj.pl/154704



Z podanego linka:

QUOTE
Doktor (fonet.)Mero Hernandez Ileskaz (astronom), otrzymał we Francji odznaczenie za badania nad wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe. Wraz z innymi naukowcami odkrył, że gwiazdy na płaszczu Madonny wskazują na dzień, w którym ukazała się po raz ostatni.
"Układ gwiazd na płaszczu Maryi odzwierciedla zimowy obraz nieba w dniu jej ukazania się, czyli 12 grudnia 1531 roku o godzinie 10.40 rano. Potwierdza to również widoczna na płaszczu północna część nieba, z jasnymi gwiazdami nieba południowego, jeśli popatrzeć od strony twarzy Madonny. Można też zobaczyć wschodniej części nieba. Wszystko zależy od sposobu patrzenia, od ułożenia wizerunku na płaszczu, kiedy patrzymy na niego z zewnątrz. Ponieważ szata jest rozpostarta, nie można zobaczyć gwiazd po jej drugiej stronie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Domowik
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 600
Nr użytkownika: 20.450

T.
Stopień akademicki: dr
Zawód: ...
 
 
post 23/09/2009, 19:51 Quote Post

Temat zaiste ciekawy, jednak w internecie niełatwo znaleźć jakieś naukowe wypowiedz na ten temat.
Z jednej strony trafiłem na tekst wykładu wygłoszonego 14 grudnia 2005 roku przez Rektora Wyższego Seminarium Duchownego Zakonu Paulinów, Przeora Klasztoru na Skałce w Krakowie o. prof. PAT dr. hab. Andrzeja Napiórkowskiego:

http://gu.us.edu.pl/node/229021

QUOTE
4.5. Wizerunek z Guadalupe

W poczet tych świętych acheiropitów, choć całkiem innego typu i nie wywodzących się ze starożytności, lecz z czasów nowożytnych, można również zaliczyć niezwykły wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, narodowego sanktuarium maryjnego w Meksyku. Stanowi go cudowne odbicie postaci Maryi na wykonanym z agawowego płótna płaszczu Jana Diego, gdy w 1531 roku ukazała mu się Nuestra Señora18.

W okresie od 9 do 12 grudnia 1531 r. Janowi Diego ukazała się kilkakrotnie Matka Boża. Ten 57-letni meksykański Indianin, który w 1525 r. przyjął chrzest, u stóp wzgórza Tepeyac otrzymał polecenie, aby na tym miejscu pobudowano małą kaplicę. Ponieważ miejscowy ówczesny biskup hiszpański Zumárraga odniósł się do tego orędzia w pierwszej chwili sceptycznie, Jan Diego otrzymał potrójne potwierdzenie wiarygodności swoich objawień. Na wzgórzu Tepeyac, w środku zimy, na miejscu wskazanym przez Maryję, zebrał on bukiet wspaniałych czerwonych róż. Kiedy zaś te kwiaty zaniósł do biskupa i uchylił poły swego okrycia, okazało się, że na sporządzonym z włókien agawy płaszczu widnieje obraz Matki Bożej, który czczony jest do dzisiaj na tym miejscu łaski w Guadalupe. Trzecim uwiarygodnieniem prawdziwości objawień był kolejny cud. Okazało się, iż wujek Jana Diego został w tej samej godzinie uzdrowiony ze śmiertelnej choroby, a w wizji ów chory został poinformowany, że Najświętsza Dziewica, która przynosi mu zdrowie, chce być przyzywana jako "Santa Maria Virgen de Guadalupe". W ten sposób to meksykańskie miejsce pielgrzymkowe otrzymało nazwę "Najświętszej Maryi Dziewicy z Guadalupe". Jednakże językoznawcy uważają, iż określenie to wynika z błędu czy też przesłyszenia. Uzdrowiony Indianin miał rzekomo powiedzieć - jak to stwierdzili znawcy języka - iż imię Pani, która przyniosła mu zdrowie brzmi "Te Quatlasupe" lub "Te Coatlaxopeuth", co tłumaczyłoby się "Święta Dziewica, która niszczy kamiennego węża". Jednakże hiszpańska hierarchia kościelna zrozumiała to jako "Guadalupe", identyfikując to określenie ze słynnym pielgrzymkowym sanktuarium maryjnym w Hiszpanii, które nazywa się właśnie Guadalupe obok Estremadury. Te wszystkie trzy fenomeny przekonały w końcu biskupa. Polecił na miejscu objawień pobudować małą kaplicę, gdzie zaczęto czcić Maryję w obrazie uwiecznionym na płaszczu Jana Diego Cuauhtlatoatzina (1474-1548), co w języku nahuatl oznacza "ten, który mówi jak orzeł" lub "mówiący orzeł"19 .

Właśnie ów obraz sam w sobie stanowi niezwykłą zagadkę, której nie sposób rozwiązać nie odwołując się do świata nadprzyrodzonego. Sprawą niewytłumaczalną jest już sam fakt powstania obrazu Matki Bożej na surowych, chropowatych włóknach agawy bez uprzedniego malarskiego przygotowania. Współczesna nauka stwierdza, iż farby nie mają na takim materiale żadnej przyczepności. Dalej, na tym wyobrażeniu Matki Bożej nie można znaleźć choćby jednego pociągnięcia pędzla; żadnych pokładów farby; farby wydają się jakby były wtłoczone. I ostatecznie, laureat nagrody Nobla w dziedzinie chemii, prof. dr Richard Kuhn, analizując szczegółowo farby obrazu, orzekł, że nie można ich zakwalifikować do żadnej kategorii farb: nie są one ani roślinnego, ani mineralnego, ani zwierzęcego rodzaju20 .

Inną tajemniczą stroną obrazu, którą chciałoby się chętnie tłumaczyć acheiropoietycznym pochodzeniem, jest jego zadziwiająca trwałość. Indiański płaszcz z włókien kaktusowych, który zazwyczaj rozpada się maksymalnie po dwudziestu latach, nie wykazuje nawet dzisiaj żadnych śladów rozkładu. Również farby na obrazie promieniują wciąż świeżością swojego pochodzenia. A przy tym obraz w przeciągu swojej prawie 5-wiekowej historii nie był ani właściwie przechowywany, ani też dostatecznie chroniony. Należy przy tym pamiętać, iż konserwatorskie punkty widzenia według naszych dzisiejszych wyobrażeń jeszcze sto lat temu były czymś całkowicie obcym. Jeszcze 170 lat temu obraz wisiał w wilgotnej, po części otwartej kaplicy w Tepeyac, następne sto lat nie posiadał nawet w wielkim kościele żadnej zabezpieczającej zasłony. Był nieustannie dotykany przez setki tysięcy pielgrzymów i wystawiony na sadzę tysięcy świec. Kiedy zaś w 1971 r. reperowano srebrne ramy obrazu, rozlano przez nieuwagę kwas azotowy na całą prawą stronę, to pozostała po tym jedynie kropla wody! Wcześniej, 14 listopada 1921 r. meksykańscy przeciwnicy religii chrześcijańskiej podłożyli bombę, schowaną w bukiecie róż, położonym bezpośrednio przed obrazem. Eksplozja spowodowała poważne zniszczenia wokół maryjnego wizerunku, jemu samemu nie wyrządzając żadnej szkody. Zaś 19 września 1985 r., kiedy odnotowano w mieście Meksyk trzęsienie ziemi o sile 8,1 w skali Richtera, a miasto uległo 30% zniszczeniu, zginęło 30 tysięcy ludzi, to bazylika z cudownym obrazem pozostała całkowicie nienaruszona!21 .

Łaskami słynący obraz z Guadalupe oferuje jednak fachowcom wiele innych zagadek, praktycznie nie do rozwikłania. Wymieńmy przynajmniej jeszcze jedną. Fotograf Conzales odkrył w 1929 r. cienie na prawym oku Matki Bożej, które następnie w 1956 r. przez Torija-Lavoignet, specjalistę od oczu, zostały skonkretyzowane. Otóż w prawej źrenicy maryjnego wyobrażenia odbijają się jakieś osoby. W międzyczasie dzięki tzw. zdjęciom cyfrowym można było ten fenomen lepiej wyjaśnić. Dzięki najnowocześniejszym technikom optycznym udało się stwierdzić to, co gołym okiem było nie do wykrycia. W prawym oku Matki Bożej pozwalają się opisać następujące elementy: Indianin rozchyla swój płaszcz przed jakimś franciszkaninem, bardzo młody Indianin stoi obok z osłupiałym wyrazem twarzy, obok jakaś kobieta z kędzierzawymi włosami, w sumie osiem osób. Jest to scena, kiedy Jan Diego przychodzi do biskupa Zumárraga i odkrywa przed nim poły swego płaszcza. Jest to całkowicie wykluczone, aby to wyobrażenie, które niedostrzegalne jest gołym okiem, zostało wykonane przez jakiegoś malarza miniatur. Jeśli natomiast to odbicie znalazłoby się w naturalny sposób na źrenicy oka, to powinno być równocześnie na lewym oku. Szczegółowe studia ikonograficzne pozwalają dzisiaj stwierdzić tożsamość tych osób z portretami biskupa i ludźmi z jego otoczenia22 .

Tajemnica pochodzenia i wykonania obrazu z Guadalupe potęguje się jeszcze dodatkowo odbiciem gwiazd na płaszczu Matki Bożej. Ta jedyna w swoim rodzaju konstelacja gwiazd, która tworzy kontury postaci Maryi, jest - według obliczeń astronomów - precyzyjnym obrazem układu gwiazd właśnie z dnia 9 grudnia 1531, dnia pierwszego objawienia Matki Bożej. Zadziwiającym jest przy tym sam moment utrwalenia tych gwiazd, gdyż nie zostały one przedstawione z perspektywy ludzi, patrzących z dołu do góry, ale tak jakby patrzono na nich z góry23 .


Zupełnie inne stanowisko znaleźć można tutaj:
http://www.racjonalista.pl/kk.php?s=5891&k...lsod464ufmntk93

gdzie autor powołuje się na pracę prof. Jeanette Peterson "Creating the Virgin of Guadalupe: The Cloth, Artist and Sources in 16th century New Spain" (The Americas, 2005) i pisze:
QUOTE
Ikona została namalowana przez indiańskiego artystę o imieniu Marcos. Była to jedna z ważniejszych postaci całkiem licznej artystycznej indiańskiej „bohemy", zajmującej się tworzeniem dewocyjnych dzieł sztuki dla nowej religii w połowie XVI wieku w Nowej Hiszpanii. Ku oburzeniu i zadziwieniu białych kolonizatorów ich prace cieszyły się dużo większą popularnością wśród tubylców, niż dzieła Europejczyków, z tego głównie powodu, że inspirowane były nie tylko sztuką chrześcijańską, ale zawierały też elementy sztuki rodzimej. Prof. Peterson wymienia kilka obrazów, rzeźb, grafik, które najprawdopodobniej zainspirowały Indianina Marcosa przy tworzeniu ikony. Sam obraz wykonany jest techniką tempery na zwykłym zagruntowanym płótnie (składającym się z dwóch zszytych kawałków, który to fakt uwzględnił artysta przy kompozycji obrazu). Gołym okiem na obrazie widać ślady licznych przemalowań (skrócone palce u dłoni, poprawiony obrys twarzy, wyretuszowana korona i wiele innych). Obraz nie oparł się działaniu czasu, liczne są ubytki farby oraz rysy i pęknięcia (jak choćby po dwie poziome równoległe linie pochodzące od poprzeczek drewnianej ramy, na której rozpięty był obraz nim w 1666 r. nie przeniesiono go na srebrną płytę).

Prof. Peterson sprawę przedstawia rzetelnie, opierając się na tekstach z epoki, relacjach z kazań, pamiętnikach, materiałach uzyskanych od Rosalesa.

Legenda o cudownym pochodzeniu wizerunku pierwszy raz pojawiła się w 1649 roku w poetyckim tekście "Nican mopohua", czyli sto lat po rzekomym objawieniu, a przez całe swoje życie biskup Zumarraga nie zająknął się nawet o tym cudownym i niezwykłym wydarzeniu, którego był świadkiem.


Tyle w języku polskim. O wiele więcej informacji (wraz z odwołaniami do źródeł) można znaleźć na: http://en.wikipedia.org/wiki/Our_Lady_of_Guadalupe

QUOTE
Historicity debate and controversies

The historicity of the apparition account has been controversial since the first publications of the apparition accounts in 1647, and a considerable amount of literature has been published discussing the problems that arise when attempting to understand the apparition as a historically accurate account.
An important argument against the historicity of the accounts is that at time of the apparitions in 1531, Zumárraga was in fact not yet bishop of New Spain; he would not be formally consecrated until 1533, and became an Archbishop in 1547. There is no explicit mention of Juan Diego nor the Virgin in any of Zumárraga's writings. Furthermore, in a "catechism" published in New Spain before his death, it was stated: “The Redeemer of the world doesn’t want any more miracles, because they are no longer necessary."[16]

As early as 1556, Francisco de Bustamante, head of the Colony's Franciscans, delivered a sermon before the Viceroy and members of the Royal Audience. In that sermon, disparaging the holy origins of the picture and contradicting Archbishop Alonso de Montúfar's sermon of two days before, Bustamante stated:

    "The devotion that has been growing in a chapel dedicated to Our Lady, called of Guadalupe, in this city is greatly harmful for the natives, because it makes them believe that the image painted by Marcos the Indian is in any way miraculous."[16][17]

Some historians consider that the icon was meant to syncretically represent both the Virgin Mary and the indigenous Mexican mother goddess Tonantzin (Tepeyac is also believed to have been a pre-Columbian worship site for this goddess), providing a way for 16th century Spaniards to gain converts among the indigenous population of early Mexico. It may have provided a method for 16th century indigenous Mexicans to covertly practice their native religion, although the contrary was asserted in the canonization process of Juan Diego.[18]

In 1611, the Dominican Martín de León, fourth viceroy of Mexico, denounced the cult of the Virgin of Guadalupe as a disguised worship of the Aztec goddess Tonantzin.[16] The missionary and anthropologist Bernardino de Sahagún held the same opinion: he wrote that the shrine at Tepeyac was extremely popular but worrisome because people called the Virgin of Guadalupe Tonantzin. Sahagún said that the worshipers claimed that Tonantzin was the proper Nahuatl for "Mother of God"—but he disagreed, saying that "Mother of God" in Nahuatl would be "Dios y Nantzin."[19]

19th-century historian Joaquín García Icazbalceta, an authority on Fray Juan de Zumárraga was also very hesitant to support the story of the apparition and stated, in a confidential report to Bishop Labastida in 1883, that there was never such a character as Juan Diego.[20]

Many historians and some clerics, including the U.S. priest-historian Fr. Stafford Poole and former abbot of the Basilica of Guadalupe, Guillermo Schulenburg, have rejected the historicity of the apparition accounts. Schulenburg in particular caused a stir with his 1996 interview with the Catholic magazine Ixthus, when he said that Juan Diego was "a symbol, not a reality."[21] Schulenburg was not the first to disbelieve the traditional account nor the first Catholic prelate to resign his post after questioning the Guadalupe story. In 1897, Eduardo Sánchez Camacho, the Bishop of Tamaulipas was forced to leave his post after expressing similar disbelief.[22]
In 2002, art restoration expert José Sol Rosales said he examined the icon with a stereomicroscope and that he identified calcium sulfate, pine soot, white, blue, and green "tierras" (soil), reds made from carmine and other pigments, as well as gold. Rosales said he found the work consistent with 16th century materials and methods.[23]
Norberto Rivera Carrera, Archbishop of Mexico, commissioned a 1999 study to test the tilma's age. Leoncio Garza-Valdés, a pediatrician and microbiologist who had previously worked with the Shroud of Turin, claimed, upon inspection of photographs of the image, to have found that it consisted of three distinct layers, at least one of which had initials painted on it. He also stated that the original image showed striking similarities to the original Lady of Guadalupe found in Extremadura Spain, with the second image showing another Virgin with indigenous features. However he could cite no other independent observer who sees the same features.[24] Garza-Valdés also claimed that the fabric on which the icon is painted is made of conventional hemp and linen, not agave fibers as is believed.[23] Gilberto Aguirre, a colleague of Garza-Valdés who took part in the 1999 study, examined the same photographs and stated that, while agreeing the image had been extensively tampered with, he disagreed with Garza-Valdes' conclusions and claims the conditions for conducting the study were inadequate.[25]

Several similar icons have appeared through Mexican history. In the town of Tlaltenango, in the state of Morelos, a painting of Our Lady of Guadalupe is claimed to have miraculously appeared in the inside of a box that two unknown travelers left in a hostel. The owners of the hostel called the local priest after noticing enticing aromas of flowers and sandalwood coming out of the box. The image has been venerated on September 8 since its finding in 1720, and is accepted as a valid apparition of an image by the local Catholic authorities.[26]




Ten post był edytowany przez Domowik: 23/09/2009, 20:12
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 23/09/2009, 20:03 Quote Post

Te sto lat po objawieniu spisanie Nican Mopohua to lekka przesada.

QUOTE
1531 - Objawienia Matki Bożej
1533 - Powstanie pierwszego sanktuarium w miejscu Objawień
1541 - Pierwsze franciszkańskie świadectwa o masowych nawróceniach Azteków.
1548 - Śmierć Juana Diego
1555 - Pierwsze świadectwo biskupa Meksyku Alonso Montufar o prawdziwości Objawień.
1560 ok. - Indianin Antonio Valeriano spisuje dokument znany jako Nican Mopohua.
1573 - Publikacja przez Juana de Tovar Prostego opowiadania o wydarzeniach w Meksyku.


http://www.guadalupe.pl/index.php?page=2


QUOTE
Pełny tekst autorstwa Luysa Lasso de la Vegi z roku 1649, spisany na podstawie relacji Antonia Valeriano, który ponad sto lat wcześniej opisał niewiarygodne wydarzenia z grudnia 1531 roku: a spotkaniu Dziewicy Maryi z pewnym wdowcem


http://www.historiameksyku.pl/7_objawienia...upe-tepcyac.htm

Ten post był edytowany przez swatek: 23/09/2009, 20:25
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej