Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Norman Davies: spojrzenie krytyczne
     
mentalista23
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 71.559

sefwefsf
Zawód: sdfsdf
 
 
post 26/08/2012, 18:42 Quote Post

Jest takie pismo "Zdanie", w najnowszym numerze zamieszczono długi wywiad z Januszem Tazbirem. Wyraża się on z pewną pogardą o Normanie Daviesie, który popełnia masę błędów. Np. miał napisać, że magnateria polska wystawiała w walkach wewnętrznych w XVII w. "oddziały uzbrojonych czarownic". Tazbir niestety nie podał źródła.
Czy to możliwe, aby ND pisał takie brednie? Czy ktoś zna ten cytat?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 26/08/2012, 18:45 Quote Post

ciekawy wpis z forum recenzji innej pracy Daviesa:
QUOTE
Norman Davies strzelił sobie w stopę. Na domiar złego - z grubaśnej rury panzerschrecka. W warstwie faktograficznej zatrważająco liczne błędy jeżą włos na głowie czytelnika jako tako oczytanego w literaturze dotyczącej drugiej wojny światowej. Prof. Davies z sobie tylko znanych powodów twierdzi, iż polski wywiad wykradł Enigmę z niemieckiej fabryki. Tymczasem polski sukces był natury matematyczno-kryptologicznej, a nie a la Bond. Dlaczego N. Davies powiela tezy fikcji literackiej nie najwyższego lotu, z prawdą historyczną nieposiadające nic wspólnego? Dobre pytanie. Bardzo szerokim łukiem omija też autor prawdę historyczną napomykając o katapultowaniu się alianckich pilotów z płonących bombowców. Ten system opuszczania samolotów wynaleziono wprawdzie już w 1938 r. i zastosowano podczas drugiej wojny światowej, lecz uratować się w taki sposób można było (w 1944 r.) tylko z jednego "bombowca" - Dorniera Do 335 Pfeila. Płatowiec ten latał wszakże w barwach Luftwaffe, więc katapultowanie się z niego musiałoby sprawiać alianckim pilotom ogromne problemy. W innym miejscu profesor stwierdza, iż zarówno niemieccy komuniści jak i faszyści uznawali dowódców armii z roku 1918 za zdrajców. Nein! Komuniści mówiąc o roku 1918 nie posługiwali się terminem "Dolchstoss" - samych siebie musieliby oskarżać. Hitler zaś obsesyjnie pilnował, by żadne oskarżenia nie spadały na armię (przed 1939 r.). Już samo pojęcie "ciosu nożem w plecy" powinno w tym kontekście wiele autorowi powiedzieć, gdyż - trzymając się nazistowskiej wykładni (choćby w „Mein Kampf”) - polegał on na tym, że "zażydzeni socjaldemokraci wbili ostrze w plecy zwróconej twarzą do nieprzyjaciela niepokonanej armii cesarskiej”. Podobnych przykładów pośpiechu (?) autora można by przytoczyć jeszcze multum, ale w świetle kalibru powyższych jest to zbędne. Ma chyba rację prof. M. Kula twierdząc, iż Walijczyk „stosunek do źródeł miewa nader swobodny”. Nikt do tej pory nie kwestionował narracyjnych kwalifikacji Daviesa. Tymczasem również pod względem konstrukcyjnym książka kuleje, a to głownie "z winy" tzw. sprawy polskiej. Fragmenty te sprawiają wrażenie dopisanych na kolanie i doklejonych do treści zasadniczej. Nie można też nie podkreślić pojawiających się podczas lektury sporych wątpliwości co do wartości pracy tłumacza (i redaktora), choćby z tego powodu, że Enigma nie była kodem, lecz maszyną szyfrującą. Cóż… Zdarzyło się kiedyś, że pewien znany poeta proszony przez swego monarchę o ocenę wiersza rzekł: Wasza Wysokość chciała napisać złe strofy i zamiar ten powiódł się jej doskonale. Trudno podejrzewać, żeby profesor zamiary miał identyczne, jak książę z anegdoty. Jeśli jednak tak było, to się, niestety, powiodły. Dla mnie, wiernego czytelnika książek Normana Daviesa, to przykra niespodzianka.

http://merlin.pl/Europa-walczy-1939-1945-N...t/1,609852.html
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.357
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 26/08/2012, 19:36 Quote Post

Muszę powiedzieć, ze pierwszy raz spotykam sie z taką oceną warsztatu i książek Davisa...
Na dodatek z tekstu recenzji wynika, że to nie pierwszy raz w jego twórczości. Mam na myśli ten fragment:
Ma chyba rację prof. M. Kula twierdząc, iż Walijczyk „stosunek do źródeł miewa nader swobodny”.
Ciekawa sprawa...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 26/08/2012, 19:38 Quote Post

Emigrancie, a to znasz?
http://www.panstwo.net/254-list-pawla-zyza...normana-daviesa


PS a może zmienić nazwę wątku na szerszą "Krytycznie o Normanie Daviesie"???

Ten post był edytowany przez Travis: 26/08/2012, 20:52
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
mentalista23
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 71.559

sefwefsf
Zawód: sdfsdf
 
 
post 26/08/2012, 20:15 Quote Post

Ludzie kompetentni twierdzą, że ND jest raczej "pisarzem historycznym" niż historykiem. Czytałem o zamieszczonej wiele lat temu na łamach "Przeglądu Historycznego" naukowej recenzji "Bożego Igrzyska". Autor na 20 stronach wykazywał błędy merytoryczne właściwie na każdej stronie owego dzieła.

No ale żeby pisać o "oddziałach uzbrojonych czarownic na żołdzie polskiej magnaterii"? Wierzyć mi się nie chce.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.619
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 26/08/2012, 20:43 Quote Post

Witam!
QUOTE(mentalista23 @ 26/08/2012, 21:15)
No ale żeby pisać o "oddziałach uzbrojonych czarownic na żołdzie polskiej magnaterii"? Wierzyć mi się nie chce.
*


A mnie i owszem. Jakiś magnat w XVIII stuleciu miał harem, zbudował sobie seraj itd. Może jakieś królewiątko miało jakąś kompanię kobiecą wśród straży przybocznej, ot taka egzotyka? A Davies to zniekształcił przypadkowo lub celowo?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
aljubarotta
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.791
Nr użytkownika: 70.958

Marek Sz.
 
 
post 26/08/2012, 20:44 Quote Post

QUOTE(Travis @ 26/08/2012, 19:38)

PS a może zmienić nazwę wątku na szerszą "Krytycznie o Normanie Daviesie"???
*



Popieram. smile.gif

Szczerze mówiąc nigdy nie lubiłem Daviesa, ani jego stylu pisania, ani tego jak po macoszemu traktował średniowiecze. ( rolleyes.gif ). Nie czytałem go przeto poza fragmentami Bożego Igrzyska i Europy - z ciekawości. Ale też znalazłem parę nieścisłości czy błędów w jakiejś jeszcze innej jego książce (Zaginione Królestwa) i to mnie trochę odrzuciło, choć książka zdawała się obiecująca.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 26/08/2012, 20:46 Quote Post

I jeszcze jeden głos krytyczny. Tym razem wobec poglądów Daviesa na dzieje Polski współczesnej:
http://podlupa.nowyekran.pl/post/7298,norm...nba-historyczna
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Lord Mich
 

Capitaine
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.148
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 26/08/2012, 20:52 Quote Post

Krytycznie o Daviesie:
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=149&...Davies#p1337363
Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
master86
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.738
Nr użytkownika: 67.202

Robert
 
 
post 26/08/2012, 20:53 Quote Post

Tym listem Pawła Zyzaka jestem autentycznie zaskoczony, a "ripostą" adresata... powalony. Co jak co, ale nie spodziewałbym się po ND takiej buty...


Ten post był edytowany przez master86: 26/08/2012, 20:54
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 26/08/2012, 21:02 Quote Post

QUOTE
Nie można też nie podkreślić pojawiających się podczas lektury sporych wątpliwości co do wartości pracy tłumacza (i redaktora), choćby z tego powodu, że Enigma nie była kodem, lecz maszyną szyfrującą.

To akurat świadczy o recenzencie.
Niejaki "JotKol", w tym przypadku jest w błędzie. Nie było kodu o nazwie "Enigma". Natomiast była maszyna kodująca o tej nazwie. Szyfrującą nie była, gdyż posiadała algorytm powtarzalności.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.357
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 26/08/2012, 21:28 Quote Post

Nie, nie znałem tego. Profesor jawi mi się w coraz mniej atrakcyjnych barwach...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.372
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 26/08/2012, 21:57 Quote Post

QUOTE(Travis @ 26/08/2012, 18:45)
ciekawy wpis z forum recenzji innej pracy Daviesa:


CODE

Bardzo szerokim łukiem omija też autor prawdę historyczną napomykając o katapultowaniu się alianckich pilotów z płonących bombowców. Ten system opuszczania samolotów wynaleziono wprawdzie już w 1938 r. i zastosowano podczas drugiej wojny światowej, lecz uratować się w taki sposób można było (w 1944 r.) tylko z jednego "bombowca" - Dorniera Do 335 Pfeila. Płatowiec ten latał wszakże w barwach Luftwaffe, więc katapultowanie się z niego musiałoby sprawiać alianckim pilotom ogromne problemy.


To akurat może być kwestia tradycyjnie słabych tłumaczeń - "bail out" oznacza w angielskim zarówno wyskoczenie na spadochronie, jak i katapultowanie (i parę innych rzeczy).

Przypomina mi się inny kwiatek tłumaczy, w ramach którego Rudel'owi (chyba też u Davies'a) zapisano na koncie zatopienie... kilku lotniskowców (w oryginale coś z "craft", chyba landing craft - czyli w tym przypadku improwizowane z kutrów sowieckie okręty desantowe). biggrin.gif

Co do samego Davies'a chyba już mieliśmy kiedyś na tym forum wątek w którym zwracano uwagę na masę błędów (autora, nie tylko tłumacza) w jego pracach.

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 26/08/2012, 22:00
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.357
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 26/08/2012, 22:19 Quote Post

QUOTE(aljubarotta @ 26/08/2012, 20:44)
Szczerze mówiąc nigdy nie lubiłem Daviesa, ani jego stylu pisania, ani tego jak po macoszemu traktował średniowiecze. (  rolleyes.gif  ).

A ja wręcz przeciwnie. I jego osobę miałem za sympatyczną (to się zmieniło) i styl pisarski mi odpowiadał (To się nie zmieniło). Jako pierwszą jego książkę przeczytałem "Boże Igrzysko" i byłem nią zauroczony. Lubiłem to jego spojrzenie na nasze sprawy niejako "z zewnątrz", uważałem za odświeżające.
W ostatnich jego wypowiedziach jednak nie ma nic odświeżającego, wręcz przeciwnie-ciągną za sobą smród zaślepienia i buty.

Ten post był edytowany przez emigrant: 26/08/2012, 22:45
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Andronikos
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 67.214

 
 
post 26/08/2012, 22:32 Quote Post

Lubiłem poczytać jego książki ot tak, na drugą nogę, by odpocząć od tych stricte naukowych. Jednak dobrą opinię o nim zepsuło w moich oczach mieszanie się Daviesa do polityki.

Tazbir, mimo iż w łagodnych słowach, zmieszał go z błotem. Bo jaką można mieć opinię o historyku, który ma luźne podejście do źródeł?

Ten post był edytowany przez Andronikos: 26/08/2012, 22:33
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej