Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Niedokształcenie nauczycieli historii
     
mardw
 

Unregistered

 
 
post 9/10/2009, 15:26 Quote Post

QUOTE
Gimnazjum- tu mój historyk był do niczego. Lekceważył podejście do przedmiotu. Chodził do tej pracy chyba tylko po to aby otrzymywać pieniądze. Za to w liceum moja nauczycielka uczy na wysokim poziomie. Widać że historia to jej pasja!

Jak definiujecie pojęcie pasja?
 
Post #16

     
Marek Tulliusz Cyceron
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 326
Nr użytkownika: 58.659

vita sine litteris mors est
Zawód: student prawa
 
 
post 9/10/2009, 15:41 Quote Post

mardw :
Jak definiujecie pojęcie pasja?

Chodzi o czystą etymologię słowa pasja czy o to, jacy to są nauczyciele historii z pasją ?
Na pierwsze pytanie daruje sobie odpowiadać.
Na drugie : nauczyciel z pasją to taki według mnie, któru oprócz zwykłego odklepania lekcji, tak tylko żeby był temat zaliczony, opracowuje temat tak, że wszyscy słuchają w milczeniu, są zafascynowani, to taki nauczyciel, o którym wiesz, że jak się zada mu pytanie, to odpowie na nie, a nie szuka odpowiedzi przy Tobie w podręczniku od historii.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
mariusz 70
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.883
Nr użytkownika: 51.390

mariusz kukowski
Stopień akademicki: pisze,czyta
Zawód: wykonywany:pracuje
 
 
post 10/10/2009, 7:29 Quote Post

Mi sie wydaje ze uczyciel z pasja czy moze naturalnym talentem do wykonywania tego zawodu to raczej wyjatek.Ja takich w szkole sredniej czy podstawowej spotkalem niewielu,aczkolwiek pamietam nadgorliwego pana od muzyki.Zapewne wiekszosc tych pan i panow jakos ukonczyla radosnie studia i zadowolona ze stopnia magistra odwala szkolne programy.Czesto nauczyciele z pasja sa wrecz niechetnie widziani w dyrekcjach jako swego rodzaju delikatnie mowiac ekscentrycy.Sam mam przyjaciela japoniste,autora prac historycznych na ten temat,ktory musi sie zmagac na codzien z wladzami szkoly w ktorej pracuje.Wg.opini tzw.ciala odbiega od jego dostojnego wizerunku.Przez uczniow jest natomiast b.lubiany.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
mardw
 

Unregistered

 
 
post 11/10/2009, 8:33 Quote Post

wydaje mi się, że pasję nauczycielską należy różnie interpretować jeśli chodzi o poziom edukacji.
W szkole podstawowej nauczyciel przede wszystkim powinien zainteresować dzieci poprzez nie wielką wiedzę merytoryczną ale sposób przedstawienia tzn. duża ilość obrazków, fragmentów krótkich filmików (najlepiej animowanych na poziomie rozwoju dziecka) tak aby zainteresować tematem.
W gimnazjum wiedza merytoryczna też nie powinna być wielka (nikt w końcu nie powinien od nauczyciela żądać wiedzy na temat rozmiaru buta Hitlera) natomiast nauczyciel powinien umieć atrakcyjnie "sprzedać" to co chce przekazać a to jest trudne.
W szkole średniej stan wiedzy merytorycznej nauczyciela powinien być zdecydowanie wyższy (też bez przesady) a umiejętności nauczyciela powinny być nakierowane na rozbudzenie myślenia młodego człowieka. Nauczyciele oczywiście powiedzą, że muszą przygotować do matury i jedyne co robią to 45 minut dyktowania.
 
Post #19

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.364
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 11/10/2009, 8:37 Quote Post

QUOTE(mardw @ 11/10/2009, 9:33)
W szkole średniej stan wiedzy merytorycznej nauczyciela powinien być zdecydowanie wyższy (też bez przesady)


He, he dobre: Poziom nauczyciela powinien być wyższy, ale bez przesady...

Faktycznie, o wielu nauczycielach można powiedzieć, że nie przesadzają z poziomem. Czyli jesteśmy na dobrej drodze... wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Gnome
 

histeryk
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 638
Nr użytkownika: 58.209

 
 
post 11/10/2009, 12:41 Quote Post

Nie no jeszcze nie słyszałem aby poziom wiedzy mógł być za wysoki wink.gif.

Podejrzewam, że chodzi o zakres informacji przekazywanych i egzekwowanych od uczniów, ale może się mylę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
mardw
 

Unregistered

 
 
post 14/10/2009, 8:07 Quote Post

QUOTE
He, he dobre: Poziom nauczyciela powinien być wyższy, ale bez przesady...

Faktycznie, o wielu nauczycielach można powiedzieć, że nie przesadzają z poziomem. Czyli jesteśmy na dobrej drodze..

QUOTE
Nie no jeszcze nie słyszałem aby poziom wiedzy mógł być za wysoki .

Podejrzewam, że chodzi o zakres informacji przekazywanych i egzekwowanych od uczniów, ale może się mylę.

A koledzy sobie wyobrażają, że wszystcy są alfą i omegą.
Chodzi o poziom wiedzy ogólnej gdyż nauczyciel powinien na historię patrzeć globalnie aby spostrzec zależności i powiązania. Znajomość szczególików nie jest wymagana. Grunt to wiedzieć gdzie je znależć a od tego są studia.
Po co nauczycielowi wiedza o wszystkich parametrach czołgów II wojny światowej?
 
Post #22

     
Im_Spartakus
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 59.244

 
 
post 14/10/2009, 18:44 Quote Post

O wszystkich parametrach może nie, ale powinien choć rozróżniać typy czołgów i ich daty wprowadzenia oraz użycia. Wstydem dla nauczyciela magistra(!) jest gdy uczeń wie więcej od niego. Znajomość jako taka militariów na pewno zainteresuje męską część klasy i przykuje ich uwagę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Marek Tulliusz Cyceron
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 326
Nr użytkownika: 58.659

vita sine litteris mors est
Zawód: student prawa
 
 
post 14/10/2009, 20:42 Quote Post

Myślę, że koledze Mardw chodzi o to, że nauczyciel nie powinien zawracać głowy uczniów nieważnymi szczegółami. Na jego barkach spoczywa pewnego rodzaju odpowiedzialność za wyniki uczniów. A wiadomo, historia, jak polityka, temat rzeka. A nauczyciel ma do dyspozycji wyłącznie 45 minut. Jest to stosunkowo mało, żeby rzetelnie przeprowadzić lekcję. Ale sprawny i sprytny nauczyciel da sobie radę z tym, że na lekcji przekaże to co najważniejsze jest dla ucznia i co mu się najbardziej przyda, i co musi zapamiętać chociażby z lekcji, a to czy uczeń zagłębi się w temacie, zależy tylko i wyłącznie od jego intencji i zainteresowań. Mam nadzieję, że chociaż w pewnym stopniu ubrałem myśl Mardw w słowa.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
jasienowiec
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 260
Nr użytkownika: 56.625

Rafaello
Zawód: student historii
 
 
post 14/10/2009, 20:49 Quote Post

Czyli najlepszy nauczyciel to taki który w atrakcyjny sposób przekaże najważniejsze zagadnienia z danego tematu, by uczeń zainteresował się tym i sięgnął po fachowo literaturę?
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Marek Tulliusz Cyceron
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 326
Nr użytkownika: 58.659

vita sine litteris mors est
Zawód: student prawa
 
 
post 14/10/2009, 20:56 Quote Post


jasienowiec :
Czyli najlepszy nauczyciel to taki który w atrakcyjny sposób przekaże najważniejsze zagadnienia z danego tematu, by uczeń zainteresował się tym i sięgnął po fachowo literaturę?



Jak dla mnie czy ogólnie ? Dla mnie - tak. Ogólnie - nie wiem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
jasienowiec
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 260
Nr użytkownika: 56.625

Rafaello
Zawód: student historii
 
 
post 14/10/2009, 21:00 Quote Post

Wiadomo że dla mnie człowieka z profilu humanistycznego i zdającego historię taki nauczyciel jest najlepszy. A co z innymi? Pozostali chcą nauczyciela niewymagającego, który robi łatwe sprawdziany?
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Marek Tulliusz Cyceron
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 326
Nr użytkownika: 58.659

vita sine litteris mors est
Zawód: student prawa
 
 
post 14/10/2009, 21:06 Quote Post

jasienowiec :
A co z innymi? Pozostali chcą nauczyciela niewymagającego, który robi łatwe sprawdziany?


Na to pytanie odpowiedz sobie sam z własnej autopsji smile.gifA co do poziomu sprawdzianu, jestem zwolennikiem trudnych : lepsza mocna i zapracowana trója bądź dwója, niż 5 bądź 4 dlatego, że spr był łatwy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
WuHu
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 77
Nr użytkownika: 59.114

Zawód:
 
 
post 14/10/2009, 21:28 Quote Post

To co Hall wyprawia to przechodzi ludzkie pojęcie. Nie dość, że namnożyło się prywatnych uczelni i w dzisiejszej Polsce każdy może mieć magistra, to na dodatek teraz będą w szkołach niższego szczebla kształcić półgłówków "na modłę zachodnią"... na prawdę utalentowani ludzie zostaną stłamszeni, nie dowiedzą się nawet jaki drzemie w nich potencjał, a blokersi itp będą rozsadzać szkoły.

Żaden normalny człowiek po studiach nie da się zaciągnąć do pracy w szkole, bo jest to nieopłacalne pod każdym względem, dlatego coraz częściej trafiają się nam takie różne nauczycielskie niedoimki..
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
mardw
 

Unregistered

 
 
post 15/10/2009, 7:57 Quote Post

QUOTE
O wszystkich parametrach może nie, ale powinien choć rozróżniać typy czołgów i ich daty wprowadzenia oraz użycia. Wstydem dla nauczyciela magistra(!) jest gdy uczeń wie więcej od niego. Znajomość jako taka militariów na pewno zainteresuje męską część klasy i przykuje ich uwagę.

Może i powinien znać tylko po co. W gimnazjum na historię II wojny światowej przypada circa 10 lekcji - jak tu wpleść parametry uzbrojenia? Szkoda na to czasu. Osobiście uważam, że zamiast rozmawiać o rzeczach niepotrzebnych należy np. dokładnie omówić kwestię katyńską wraz z dzisiejszymi reperkusjami strony rosyjskiej na ten temat.
Mało tego. Poniewaz stan inteligencji naszej młodzieży gimnajalnej jest bardzo wysoki materiał przeznaczony na 1 lekcję trzeba przerabiać na dwóch.
QUOTE
Myślę, że koledze Mardw chodzi o to, że nauczyciel nie powinien zawracać głowy uczniów nieważnymi szczegółami. Na jego barkach spoczywa pewnego rodzaju odpowiedzialność za wyniki uczniów. A wiadomo, historia, jak polityka, temat rzeka. A nauczyciel ma do dyspozycji wyłącznie 45 minut. Jest to stosunkowo mało, żeby rzetelnie przeprowadzić lekcję. Ale sprawny i sprytny nauczyciel da sobie radę z tym, że na lekcji przekaże to co najważniejsze jest dla ucznia i co mu się najbardziej przyda, i co musi zapamiętać chociażby z lekcji, a to czy uczeń zagłębi się w temacie, zależy tylko i wyłącznie od jego intencji i zainteresowań. Mam nadzieję, że chociaż w pewnym stopniu ubrałem myśl Mardw w słowa.

Dokładnie tak
QUOTE
Czyli najlepszy nauczyciel to taki który w atrakcyjny sposób przekaże najważniejsze zagadnienia z danego tematu, by uczeń zainteresował się tym i sięgnął po fachowo literaturę?

Zgadza się
QUOTE
To co Hall wyprawia to przechodzi ludzkie pojęcie. Nie dość, że namnożyło się prywatnych uczelni i w dzisiejszej Polsce każdy może mieć magistra, to na dodatek teraz będą w szkołach niższego szczebla kształcić półgłówków "na modłę zachodnią"... na prawdę utalentowani ludzie zostaną stłamszeni, nie dowiedzą się nawet jaki drzemie w nich potencjał, a blokersi itp będą rozsadzać szkoły.

Trudno się z tym nie zgodzić
 
Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej