Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
38 Strony « < 36 37 38 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polityka dynastyczna Ludwika Węgierskiego, Która córka na którym tronie ...
     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.137
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 22/05/2019, 22:22 Quote Post

QUOTE
A czym się różni należenie do stronnictwa proluksemburskiego od bycia agentem Luksemburgów?


Agent z reguły działa za pieniądze. Stronnik z przekonania. Oleśnicki stał na czele stronnictwa luksemburskiego, ale agentem Zygmunta Luksemburskiego nie był.

QUOTE
To nic nie szkodzi. Dokumenty były po łacinie, a Ludwik mógł je czytać, ile chciał.


Czy to ważne? Nikt przecież nie zamierzał Ludwika oszukiwać co do treści dokumentów.

QUOTE
To jest właśnie żyła złota dla Krzyżaków - Litwę można wgnieść w ziemię i podzielić.


Krzyżacy byli pazerni i nie chcieli się dzielić smile.gif

QUOTE
Zawsze można było Ziemowita przed tym powstrzymać.


Ciekawe, jak smile.gif przecież nie zabroniliby mu się ożenić. Bośniaczka zmusiłaby Siemowita do poślubienia Jadwigi, aby krew Andegawenów pozostała na polskim tronie. Ze względu na Ruś panowie polscy również do tego by dążyli. Gdyby ten ślub nie doszedł do skutku, Siemowit poślubiłby cesarzównę albo Litwinkę (najgorszy koszmar zakonników).

QUOTE
Cesarz nie miał siły, aby wyegzekwować prawo do ziem pogańskich


Cesarz nie miał granicy z poganami.

QUOTE
Niekoniecznie. Zwolennicy mogli popierać Kaźka bardziej niż sam Kaźko.


Wbrew samemu Kaźkowi? Siłą by go wprowadzili na tron?

QUOTE
A czy Bona coś wiedziała o Polsce? Nie. To i synom nic przekazać nie mogła.


Zwracam uwagę na fakt, że król francuski i książę burgundzki byli spokrewnieni z cesarzem.

QUOTE
Nie jest dziwne. Kazimierz nie wiedział, kiedy umrze. Mógł równie dobrze chcieć zabezpieczyć tron dla córek w razie bezpotomnej śmierci Ludwika.


Jest dziwne, że podjął rozmowy z cesarzem mimo układu z Ludwikiem. Chociaż fakt - sama zwracałąm uwagę, że układ z Ludwikiem mógł mieć na celu zerwanie rozmów siostrzeńca z cesarzem w sprawie ślubu Wacława z Elżbietą.

Mimo wszystko i tak sprawa wykradnięcia korony z grobu Kazimierza pozostaje tajemnicą. Sądzisz, że Kaźko po prostu ukrywał za lojalnością wobec Ludwika chęć na koronę i czekał na Janka, aby dokonać swojej koronacji na antykróla?





 
User is offline  PMMini Profile Post #556

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.575
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post Wczoraj, 07:51 Quote Post

Tak, czy siak Janko działał na korzyć Luksemburgów. Czy za pieniądze, czy z przekonania - nie ma znaczenia. Najwidoczniej uważał Zygmunta Luksemburskiego za dziedzica Kaźka i przygotowywał jego sukcesję po Kaźku.

Ty sugerowałaś (o ile dobrze odczytałem Twoją sugestię), że tak było.

Ale musieli. Litwy sami by nie pokonali i co inteligentniejsi zdawali sobie z tego sprawę.

Chociażby groźbą egzekucji długów. Sądzisz, że Siemowit poszedłby na wojnę z Zakonem?


Ale brat cesarski po objęciu Polski miałby. Tyle, że nadal nie miałby wystarczających sił i stąd koniecznośc dogadywania się z Krzyżakami.


I działali przeciwko niemu, wspierając Białego.


Układ z Ludwikiem miał na celu chyba to, aby Elżbieta była pozbawiona cesarskiego wsparcia w walce o tron polski pomiędzy nią a Kaźkiem po bezpotomnej śmierci Ludwika.


Sądzę, że tak - Kaźko udawał lojalność wobec Ludwika, a chciał koronować się na antykróla. Czekał na Janka i na wojska czeskie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #557

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.137
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post Wczoraj, 12:43 Quote Post

QUOTE
Sądzę, że tak - Kaźko udawał lojalność wobec Ludwika, a chciał koronować się na antykróla. Czekał na Janka i na wojska czeskie.


Dlaczego więc Janko nie udał się do Kaźka z koroną od razu? I dlaczego wojska czeskie poszły na Brandenburgię, nie na Polskę?

QUOTE
Układ z Ludwikiem miał na celu chyba to, aby Elżbieta była pozbawiona cesarskiego wsparcia w walce o tron polski pomiędzy nią a Kaźkiem po bezpotomnej śmierci Ludwika.


Raczej miał zapobiec układowi Ludwika z cesarzem, który dawał cesarzowi nie tylko Węgry, ale i prawa do Polski, zaś zostawiałby na lodzie córki Kazimierza - gdzie król zapewne stwierdził, że skoro juz Polska została skazana na dziedziczenie przez kobiety, to żeby chociaż któraś z jego córek na tym tronie zasiadła. Zdawał sobie sprawę, że Czechy bardziej poprą sprawę królewskiego brata niż wuja tegoż brata. Bo zakładam, iż sam Kazimierz liczył się z tym, że cesarz Karol nie przeżyje Ludwika Węgierskiego.

QUOTE
I działali przeciwko niemu, wspierając Białego.


Masz rację smile.gif

QUOTE
Ale brat cesarski po objęciu Polski miałby. Tyle, że nadal nie miałby wystarczających sił i stąd koniecznośc dogadywania się z Krzyżakami.


Jednak cesarz nie byłby już skłonny do nadawania Krzyżakom ziem litewskich w całości, lecz Zakon musiałby się dzielić z Polską. Poza tym brat cesarski mógłby dogadać się z samą Litwą w celu jej chrystianizacji i Zakon nie mógłby go oskarżać o fałszywe chrześcijaństwo, jak robił z Łokietkiem.

QUOTE
Chociażby groźbą egzekucji długów. Sądzisz, że Siemowit poszedłby na wojnę z Zakonem?


Zakon nie mógł egzekwować długów od Siemowita - w końcu za pieniądze dostał ziemie w zastaw - podobno umowa była tak skonstruowana, że Siemowit nie miał szans na ich wykup wink.gif a co do tego, czy Siemowit poszedłby na wojnę z Zakonem - skoro na wojnę o polską koronę poszedł...

QUOTE
Ale musieli. Litwy sami by nie pokonali i co inteligentniejsi zdawali sobie z tego sprawę.


Pytanie, na ile inteligentne były ówczesne władze Zakonu - skoro wiedząc o ukłądach Jagiełły z Polakami Konrad Zollner zgodził się na spotkanie z Jagiełłą na wiosnę 1385 roku i nic nie zrobił, aby unii polsko-litewskiej zapobiec (choćby mordując Jagiełłę), a własciwe działania antyunijne to już po koronacji Jagiełły? Przecież wystarczyło ułożyć się z Andrzejem Olgierdowiczem i Swiatosławem smoleńskim pół roku wcześniej, aby zmusić Jagiełłę do pozostania na Litwie, a akt krewski nigdy nie wszedłby w życie.

QUOTE
Ty sugerowałaś (o ile dobrze odczytałem Twoją sugestię), że tak było.


Źle odczytałeś. Nie musisz przepraszać wink.gif

QUOTE
Tak, czy siak Janko działał na korzyć Luksemburgów. Czy za pieniądze, czy z przekonania - nie ma znaczenia. Najwidoczniej uważał Zygmunta Luksemburskiego za dziedzica Kaźka i przygotowywał jego sukcesję po Kaźku.


Nigdzie w swojej kronice nie dał temu wyrazu. Oczywiście, Janko potrafił ukryć swoje sympatie polityczne, ale kradzież korony dziwnym trafem zbiegła się w czasie z pobytem Władysława Białego na Węgrzech (w 1371 roku) - którego to księcia popierali nie tylko Wielkopolanie, ale i panowie von Osten. Ciężko więc ocenić, na czyją korzyść działał Janko. Może przez uczestnictwo w rozmowach z cesarzem pod koniec życia Kazimierza wyrobił sobie pewne znajomosci na cesarskim dworze, co pozwoliło mu na wyjazd w tamtym właśnie kierunku po skazaniu go na banicję i wykorzystał je, aby wyjednać sobie powrót, a jedynie my interpretujemy ten fakt jako dowód jego procesarskiej działalności?
 
User is offline  PMMini Profile Post #558

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.575
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post Wczoraj, 15:09 Quote Post

Ponieważ Kaźko czekał jeszcze na wojska czeskie. Tyle, że Jankowi nie udało się przekonać Karola do interwencji zbrojnej na rzecz Kaźka. Najwidoczniej cesarz stwierdził, że Ludwik jest za silny, aby się z nim mierzyć, a Brandenburgia w rodzie Luksemburgów pozwoli się zabezpieczy ich panowanie na tronie cesarskim i polepszy pozycję w walce o Polskę.

To właściwie to samo, co ja napisałem. Kazimierz chciał uniknąć sytuacji w której Kaźko/któraś z jego córek walczy z Czechami, Węgrami oraz Polakami lojalnymi Andegawenom na raz.

A czy Krzyżacy mieli szanse na samodzielny podbój całości ziem litewskich? Nie, ponieważ ograniczenie się do podboju Litwy właściwej nie zapewniało zniszczenia państwowości litewskiej. Wielki książę mógł uciec do Mińska/Kijowa i stamtąd kontynuować walkę. A sami Krzyżacy nie zajęliby przecież ziem po Morze Czarne. Chyba lepiej jednak się podzielić? Brat cesarski musiałby mieć interes w dogadywaniu się z Litwą, a nie za bardzo go widzę. O ile Krzyżacy nie pokłóciliby się sami z bratem cesarskim, powinni spać spokojnie.


I czym by z tym Zakonem walczył?


Być może Konrad Zollner był honorowym rycerzem i na zamordowanie Jagiełły nie pozwalało mu sumienie? A co do układów z Andrzejem Olgierdowiczem i Światosławem smoleńskim - być może Krzyżacy po prostu lekceważyli zagrożenie ze strony Jagiełły.

Popieranie Białego było skazane na porażkę. Janko to wiedział. Nie był głupcem, więc Białego nie popierał.
 
User is offline  PMMini Profile Post #559

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.137
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post Wczoraj, 16:42 Quote Post

QUOTE
Ponieważ Kaźko czekał jeszcze na wojska czeskie. Tyle, że Jankowi nie udało się przekonać Karola do interwencji zbrojnej na rzecz Kaźka. Najwidoczniej cesarz stwierdził, że Ludwik jest za silny,


Zapominasz, że Ludwik miał wtedy córkę i cesarzowi Kaźko nie był już potrzebny, skoro mógł liczyć na to, że jego syn przejmie Polskę bezpośrednio po Ludwiku.

QUOTE
A czy Krzyżacy mieli szanse na samodzielny podbój całości ziem litewskich? Nie, ponieważ ograniczenie się do podboju Litwy właściwej nie zapewniało zniszczenia państwowości litewskiej.


Najwidoczniej Zakonowi brakowało jasnego osądu sytuacji. Z drugiej strony wielu historyków sądziło, że Zakonowi zależało bardziej na podporządkowaniu sobie Litwy i uczynienie z niej państwa zależnego. Takiej formy protektoratu.

QUOTE
Chyba lepiej jednak się podzielić?


Z Polską? Żeby ta wzmocniona o ziemie politewskie upomniała się o Pomorze? Aż tak głupi Krzyżacy jednak nie byli...

QUOTE
Brat cesarski musiałby mieć interes w dogadywaniu się z Litwą, a nie za bardzo go widzę.


Taki sam, jaki mieli królowie Anglii dogadując się od czasu do czasu ze Szkotami.

QUOTE
A co do układów z Andrzejem Olgierdowiczem i Światosławem smoleńskim - być może Krzyżacy po prostu lekceważyli zagrożenie ze strony Jagiełły.


Wybacz - ale właśnie ten układ oraz późniejsze z książętami pomorskimi i poparcie udzielone Habsburgom w procesie przeciw Jadwidze świadczą, że go nie lekceważyli. Jedynie niewiedza o układach polsko-litewskich mogła ich tłumaczyć, że podjęli działania tak późno.

QUOTE
Popieranie Białego było skazane na porażkę. Janko to wiedział. Nie był głupcem, więc Białego nie popierał.


W chwili, kiedy Ludwikowi zaczęły rodzić się dzieci, popieranie Kaźka również było na porażke skazane. Po ukłądach cesarza z Ludwikiem tym bardziej.


 
User is offline  PMMini Profile Post #560

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.575
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post Wczoraj, 19:12 Quote Post

Ale wtedy Bośniaczka zdaje była w ciąży z dzieckiem, które okaże się potem Marią, więc cesarz przypuszczał, że tym razem będzie to chłopiec. Zachował się jednak rozsądnie i poczekał, najpierw zdobywając Brandenburgię. Nie przewidział tylko tego, że Jagielle odbije i zacznie się starać o piasek oraz zaoferuje piaskowcom bardzo korzystne warunki oraz tego, że Karol z Durazzo będzie tak skutecznym politykiem i prawie bez wysiłku zegna Marię z Zygmuntem z tronu.


Już to widzę jak Litwini znoszą pokornie zależność od Zakonu. Każdy wielki książę walczyłby o to, aby się z niej wyrwać.



Z Polską, której królem jest brat cesarza. Mający milion innych, ważniejszych kierunków.


Masz rację. Być może Jagiełło ukrył swoje zamiary przed Krzyżakami, a po tym jak zyskał poparcie panów piaskowych to każdy inny kandydat do ręki Jadwigi mógł sobie palcem w bucie pokiwać.


Nie. Bo istniała szansa na syna Ludwikowego. A dopóki istniała szansa na narodziny młodego Andegawena, dopóty Kaźko mógł liczyć na cesarskie wsparcie. Biały tego nie miał.
 
User is offline  PMMini Profile Post #561

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.137
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post Wczoraj, 20:43 Quote Post

QUOTE
Nie. Bo istniała szansa na syna Ludwikowego. A dopóki istniała szansa na narodziny młodego Andegawena, dopóty Kaźko mógł liczyć na cesarskie wsparcie. Biały tego nie miał.


Ile razy mam tłuc do głowy, że cesarz nie wystąpiłby przeciwko synowi Ludwika???

QUOTE
Masz rację. Być może Jagiełło ukrył swoje zamiary przed Krzyżakami, a po tym jak zyskał poparcie panów piaskowych to każdy inny kandydat do ręki Jadwigi mógł sobie palcem w bucie pokiwać.


Wydaje mi się po prostu, że Krzyżacy o polskich planach Jagiełły dowiedzieli się dopiero po tym, jak niejaki von Czirnaw (zdaje się to był nadworny minnesenger Wilhelma) przybył do Malborka ze skargą na panów polskich, którzy nie wpuścili jego pana do łóżka swojej królowej.

QUOTE
Z Polską, której królem jest brat cesarza. Mający milion innych, ważniejszych kierunków.


A jakie to niby ten cesarski brat miałby kierunki? Czechy odpadają. Węgry również. Litwa - no tu można pomyśleć, ale jeśli jej "król" przyśle posłów z prośbą o chrzest, odmówić nie wypada. Kurcze, zostaje tylko północ smile.gif

no chyba że odmówić. Ale wzmacniać Zakon atakami na Litwę? Żeby posiadane polskie królestwo zostało otoczone potem silnym państwem zakonnym...bo co, jesli król pogan zrobi myk jak za Mendoga i uda się pod opiekę Zakonu? Zygmunt nie był ślepo zapatrzony w Zakon. Wiedział, jakie są prawdziwe powody jego "krucjat" i jak wiele one z krucjatami mają wspólnego. Nie dzieliłby się Litwą z Zakonem. Takie coś to dla idiotów.

QUOTE
Już to widzę jak Litwini znoszą pokornie zależność od Zakonu. Każdy wielki książę walczyłby o to, aby się z niej wyrwać.


Mając granicę z Zakonem nad Dubissą? Sprawdź sobie odległość tej rzeki od Wilna...przeniesienie stolicy na Ruś oznacza rozpad państwa.

QUOTE
Ale wtedy Bośniaczka zdaje była w ciąży z dzieckiem, które okaże się potem Marią, więc cesarz przypuszczał, że tym razem będzie to chłopiec. Zachował się jednak rozsądnie i poczekał, najpierw zdobywając Brandenburgię.


Chwilka...wtedy Maria chyba była już na świecie? Nie znam daty miesięcznej narodzin Marii, ale to było w 1371 roku.

Tak więc chłopca to cesarz spodziewał się od września 1373, bo wtedy mniej więcej zapewne trzecia ciąża Bośniaczki została podana do wiadomości. A wtedy już układy z Ludwikiem były ostatecznie podpisane, a Brandenburgia w cesarskich rękach.






 
User is offline  PMMini Profile Post #562

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.575
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post Wczoraj, 21:50 Quote Post

Bo? Cesarz zapałał nagłą miłością do Andegawenów? Jeżeli Ludwik by umarł, wtedy kiedy umarł to cesarz by spróbował wyrwać Polskę spod panowania andegaweńskiego. Sytuacja byłaby idealna - Bośniaczka walczyłaby z Karolem Durazzo o regencję, a piaskowcy pewnie sami zaprosiliby cesarza na tron.


Być może. Oznacza to, że Jagiełło się świetnie maskował, a wyszło to wtedy, kiedy nie mogło już nie wyjść.


Dlaczego nie Węgry? No i można zawsze odmówić. Oskarżyć Litwinów o chęć powtórzenia postępku Mendoga. Dlaczego? Przecież Zygmunt zgarnąłby najwartościowsze tereny litewskie. Państwo zakonne zagarnęło by te, z których najmniej było pożytku i które najtrudniej można było utrzymać. Zygmunt zgarnąłby najwartościowsze. No i po śmierci bezpłodnego Wacława przypadałyby mu Czechy oraz Brandenburgia. Sądzisz, że Zakon by pokonał monarchię Luksemburgów w takim kształcie? Przecież Zygmuntowi/jego następcy wystarczyłoby po prostu podjudzić miasta pruskie do buntu i Zakon praktycznie jest z głowy.

Nie oznacza. Stolica mogła być gdziekolwiek, gdzie wielki książę chciał.

A cała sprawa z kradzeniem korony nie była właśnie w 1371 roku? Poza tym Maria nie była dziedziczką. Karol chciał ręki dziedziczki, którą Maria stała się dopiero po śmierci Katarzyny.
 
User is offline  PMMini Profile Post #563

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.137
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post Wczoraj, 22:21 Quote Post

QUOTE
A cała sprawa z kradzeniem korony nie była właśnie w 1371 roku?


Tak. Kiedy Biały wrócił po swoje księstwo smile.gif niestety nie znam dokładnej daty urodzenia Marii - znaczy nie znam miesięcznej. Niemniej sprawa z wojną czesko-węgierską była rok później.

QUOTE
Maria nie była dziedziczką. Karol chciał ręki dziedziczki,


Karol mógł chcieć. To Ludwik wybrał mu synową.

QUOTE
Bo? Cesarz zapałał nagłą miłością do Andegawenów?


Nie. Bo cesarz nie negował praw Andegawenów do Polski. Podobnie jak nie zaprotestował, kiedy Ludwik po śmierci Katarzyny zdecydował, że Orleańczyk poślubi Marię.

QUOTE
Jeżeli Ludwik by umarł, wtedy kiedy umarł to cesarz by spróbował wyrwać Polskę spod panowania andegaweńskiego


Ciężko byłoby mu to uczynić zza grobu.

QUOTE
Być może. Oznacza to, że Jagiełło się świetnie maskował, a wyszło to wtedy, kiedy nie mogło już nie wyjść.


Nie musiał się maskować. Zakonnnicy mieli wtedy najwidoczniej kiepski wywiad. Oczywiście to tylko hipoteza. Poszłam Twoim tropem, skoro Bośniaczka znałą sytuację w Polsce jedynie ze sprawozdań poselskich - a może być, że zatajano przed nią rzeczywista sytuację w samych Węgrzech, to dlaczego Krzyżacy mieli wiedzieć, jakie poselstwa i z jakim celem przybywają na krakowski dwór? W 1379 roku Skirgiełło tak się utajnił, że do dzisiaj nie wiadomo, gdzie bywał po opuszczeniu Brzegu...a wrócił na Litwę z książętami pojmanymi przez Ludwika smile.gif

QUOTE
Dlaczego? Przecież Zygmunt zgarnąłby najwartościowsze tereny litewskie.


Jednak Zakon rościł sobie pretensje do Podlasia jako ziem pojaćwieskich, oraz zdaje się do części Rusi Halickiej - tej z Grodnem. Wartościowsze były ziemie etnicznie litewskie, ponieważ nie były one przedmiotem sporu między Ordą (no fakt, że Tatarzy powoli odpadali z konkurencji), Polską i Węgrami. Tak więc Zygmunt musiałby jeszcze o tamte tereny powalczyć z Węgrami, i tutaj Węgrzy mogliby dostać wsparcie zakonne.
 
User is offline  PMMini Profile Post #564

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.575
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post Wczoraj, 22:59 Quote Post

A więc widzisz. Równie dobrze mogło to być, kiedy Bośniaczka była w ciąży jeszcze. I cała sprawa nabiera nowego znaczenia. Biały mógł być przez cesarza rozgrywany jako narzędzie do odciągania Ludwika od prawdziwego zagrożenia. Być może to cesarz namówił siostrzeńca, księcia Burgundii do udzielenia Białemu pomocy? Wtedy to już nie wyglądałoby tak absurdalnie.

Karol mógł Ludwikowi szkodzić, dopóki jego żądania nie zostałyby spełnione.

Oficjalnie nie negował. Jego działania w okresie, w którym Ludwik miał jeszcze nadzieję na syna wskazują na coś całkiem przeciwnego. Cesarz robił, co mógł, aby Polskę Andegawenom wyrwać. Kontynuowałby to jeżeli Ludwikowi urodziłby się rzeczywiście syn. A jeżeli Ludwik nadal umarłby w 1382 roku do okazja do obalenia króla-małolata byłaby idealna.

Syn by dokończył dzieła.

Albo to Jagiełło dobrze przeciwdziałał działaniom zakonnego wywiadu. Krzyżacy nie musieli znać celu poselstw na dwór krakowski.

Nie. One niewiele dawały, potęga Litwy brała się z podbitych ziem ruskich. Węgry to nie problem, bo król węgierski musiałby walczyć z Turcją. Dlatego Zygmunt Rusi nie odzyskał w OTL.
 
User is offline  PMMini Profile Post #565

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.137
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post Wczoraj, 23:21 Quote Post

QUOTE
Być może to cesarz namówił siostrzeńca, księcia Burgundii do udzielenia Białemu pomocy? Wtedy to już nie wyglądałoby tak absurdalnie.


Nie wyglądałoby, to prawda. Tylko nie jestem pewna, czy pasowałoby to czasowo - Dijon od Pragi dzieli jednak kawałek drogi...chociaż w sumie - skoro Polacy zdążyli Białego o śmierci króla Kazimierza zawiadomić...możesz mieć rację. Ale to i tak przemawia na korzyść opcji popierania Białego przez cesarza, nie Kaźka. I że Janko na korzyść Białego koronę wykradł.

Własnie - widzisz...to do Białego pojechali Polacy niechętni rządom Ludwika. Być może Janko wspomniał o Kaźku w swojej kronice, aby zatrzeć ślady prawdziwego kandydata. Zwłaszcza że Władysław jeszcze żył w trakcie pisania tej kroniki, a ponadto ponoć wybierał się do Polski po śmierci Ludwika.

Nie dyskutuję tu o rzeczywistym celu cesarza, ponieważ jego jedynym celem mogło być wymuszenie na Ludwiku oddanie Zygmuntowi którejś z Andegawenek (w domyśle dziedziczki).

QUOTE
Jego działania w okresie, w którym Ludwik miał jeszcze nadzieję na syna wskazują na coś całkiem przeciwnego. Cesarz robił, co mógł, aby Polskę Andegawenom wyrwać.


Co konkretnie? Bo wszystkie takie działania cesarskie to co najwyżej do narodzin Katarzyny Andegaweńskiej. W 1370 roku cesarz zaprzestał jakichkolwiek działań antyandegweńskich.

QUOTE
Albo to Jagiełło dobrze przeciwdziałał działaniom zakonnego wywiadu.


W to śmiem wątpić. Zakon nie interesował się za mocno wydarzeniami w Polsce. Kroniki zakonne o wojnie domowej w Polsce po śmierci Ludwika nie wspominają, daty koronacji Jadwigi też nie zapisały. Dopiero od przybycia Jagiełły na Wawel zaczynają pisać o Polsce.

QUOTE
Nie. One niewiele dawały, potęga Litwy brała się z podbitych ziem ruskich.


Więc dlaczego w tym czasie, kiedy Litwa osiąga największy rozwój terytorialny, Krzyżacy łażą po rdzennej Litwie jak po swoim kraju?
 
User is offline  PMMini Profile Post #566

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.575
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post Wczoraj, 23:58 Quote Post

Nie. Jeżeli Biały by naprawdę objął tron to po nim dziedziczyliby książęta mazowieccy, ponieważ JEDYNYM uzasadnieniem praw Białego byłoby wykluczenie WSZYSTKICH kobiet oraz ich potomstwa z dziedziczenia. Dlatego Biały był przynętą zastawioną przez cesarza na Ludwika, aby ten wyniszczył siły węgierskie, a wtedy cesarz wraz z Kaźkiem weszliby na gotowe praktycznie. No i dał Karolowi czas na opanowanie Brandenburgii.


Do Białego pojechali, bo być może zostali opłaceni przez cesarza, aby to uczynić. Choć należy pamiętać, że rycerstwo polskie nie cechowało się wielkim realizmem politycznym.


Dopóki Ludwik miał nadzieję na syna - nie. Cesarz chciał odebrania Polski Andegawenom.


Konkretnie wspieranie kontrkandydatów Ludwika do korony polskiej i dawanie schronienia ich zwolennikom, takim jak Janko. Nie. Zainspirowane przez cesarza wykradzenie korony przez Janka było później. Katarzyna miała być zaręczona z Orleańczykiem, więc dopóki Ludwik jej by nie zaręczył z Zygmuntem, jej narodziny nic nie zmieniają.

Ponieważ dopiero wtedy Zakon zaczyna widzieć coś więcej niż kupę piasku.

Ponieważ rdzenna Litwa niewiele wnosi do potencjału państwa, który daje Ruś.


 
User is offline  PMMini Profile Post #567

     
Wilczyca24823
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.137
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post Dzisiaj, 00:26 Quote Post

QUOTE
Katarzyna miała być zaręczona z Orleańczykiem, więc dopóki Ludwik jej by nie zaręczył z Zygmuntem, jej narodziny nic nie zmieniają.


Ale została zaręczona z Orleańczykiem dopiero po potwierdzeniu przez Ludwika zareczyn Marii z Zygmuntem. A była starsza od Marii.

QUOTE
Nie. Zainspirowane przez cesarza wykradzenie korony przez Janka było później.


W biografii Janka zamieszczonej w moim egzemplarzu jego Kroniki wykradzenie korony grobowej datuje się na przełom roku 1370/71. Czyli kiedy Biały wyruszył z Burgundii.

QUOTE
Do Białego pojechali, bo być może zostali opłaceni przez cesarza, aby to uczynić. Choć należy pamiętać, że rycerstwo polskie nie cechowało się wielkim realizmem politycznym.


Nie musieli być opłaceni przez cesarza. Ktoś im zapłącił za popieranie Siemowita? Oni po prostu chcieli władcy zgodnego z polskim prawem.

QUOTE
Dlatego Biały był przynętą zastawioną przez cesarza na Ludwika, aby ten wyniszczył siły węgierskie,


Z tymi kilkudziesięcioma kopijnikami burgundzkimi miał wyniszczyć siły węgierskie? Przecież przeciwko Białemu walczyli jedynie Polacy...jedyne, co się udało, to odciągnąć Polaków od Brandenburgii. Ale Biały walczył o Gniewków (teoretycznie) dopiero od 1373 roku. Wcześniej wyjechał na Węgry próbując wykorzystać siostrzenicę (Bośniaczkę) do odzyskania swojego księstwa, następnie udał się do Rzymu z prośba o zwolnienie ze ślubów zakonnych, a dopiero po papieskiej odmowie wrócił do Polski i zaczął walkę o swoje ziemie. Według wiki te oddziały burgundzkie otrzymał dopiero w 1375, zapewniając sobie wsparcie księcia Burgundii i panów von Osten - ci ostatni zdaje się wtedy nie byli lennikami Ludwika Andegaweśńkiego...zaś Brandenburgia należała juz do cesarza wink.gif


QUOTE
Ponieważ rdzenna Litwa niewiele wnosi do potencjału państwa, który daje Ruś.


Inaczej:
dlaczego nie posiadajac potencjału Rusi Litwini stawiali skuteczniejszy opór Krzyżakom?

 
User is offline  PMMini Profile Post #568

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.575
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post Dzisiaj, 08:58 Quote Post

Cesarz i tak nie mógł mieć pewności, że Ludwik zaręczy Katarzynę z Zygmuntem. Maria nic Luksemburgom nie dawała, dopóki żyła jej starsza siostra.

Ale także kiedy Bośniaczka z dużym prawdopodobieństwem zaszła w ciążę. Czyli punkt dla mojej teorii.

Nie musieli być, to prawda. Ale sprzeciwianie się Ludwikowi bez poparcia cesarza to już naiwność.

Cesarz zapewne liczył, że piaskowcy popierający następcę tronu z linii męskiej podniosą bunt przeciwko Ludwikowi, który zmusi go do użycia wojsk węgierskich. Wtedy się wyniszczą nawzajem, a na gotowe wejdzie on wraz ze zwolennikami Kaźka i zabierze Polskę Andegawenom.

Ponieważ sami Krzyżacy byli wtedy słabsi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #569

38 Strony « < 36 37 38 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej