Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Pokoje Boże W Polsce Wczesnośredniowiecnej
     
Radagast
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 213
Nr użytkownika: 10.066

 
 
post 6/05/2008, 12:46 Quote Post

Witam

Co myślicie na temat recepcji tego niezwykle popularnego zjawiska ruchu pokojowego w Zachodniej Europie, na gruncie lokalnym - polskim (lub szerzej środkowo-europejskim)? Czy istnieją jakieś przesłanki źródłowe pozwalające domyślać się znajomości w kraju haseł na rzecz pokoju w okresie wczesnego średniowiecza?

Będę wdzięczny za Wasze przemyślenia.
Pozdrawiam
Radagast
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Agrawen
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 636
Nr użytkownika: 31.137

Micha³ Pluta
Stopień akademicki: magister historii
Zawód: belfer
 
 
post 6/05/2008, 14:28 Quote Post

Chyba nie.Idea Treuga Dei narodziła się we Francji w I połowie XI w. w kongregacji cluniackiej i w samym swoim założeniu miała ograniczać wojny feudalne między chrześcijanami. We Francji było to zrozumiałe albowiem kraj był podzielony między (można rzec dzielnicowo)zaciekle zwalczających się wielkich panów feudalnych a władza królewska była bardzo słaba. W Polsce takich warunków w XI w. po prostu nie było a jak było później to niestety nie wiem smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Radagast
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 213
Nr użytkownika: 10.066

 
 
post 6/05/2008, 19:17 Quote Post

Zapewne masz rację. W takim razie może warto moje pytanie potraktować szerzej i zapytać o stosunek polskiego kościoła do waśni zbrojnych i wojen. Należy jednak zaznaczyć, że w ruch na rzecz pokoju angażował się nie tylko Kościół, lecz również monarchowie.

Jeśli chodzi o Tregua Dei identyfikowany na ogół jako rozejm boży, a więc czasowe powstrzymanie się działań zbrojnych w naznaczonych okresach roku liturgicznego, to wydaje się, że można by wskazać wypowiedź Galla (Wenecjanina?), mówiącą o wyprawie Władysława na Pomorzan w 1091 r. Otóż zdaniem kronikarza książę najechał na Pomorze przed Wielkim Postem, ale na wyprawie spędził znaczną jego część. Co gorsza w wigilię Niedzieli Palmowej doszło do krwawej bitwy, okupionej przez polskie wojska wysokimi stratami, co miało być karą boską za nieprzestrzeganie czterdzietodniowego.
Warto by się nad tym bliżej zastanowić.

Pozdrawiam
Radagast
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej