Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Obyczaje ?, Jakie panowały i wogóle czy panowały ?
     
Marena
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 46
Nr użytkownika: 14.145

Patrycja
Stopień akademicki: magister
Zawód: redaktorka
 
 
post 24/11/2010, 10:46 Quote Post

QUOTE(agniechabed @ 17/11/2006, 17:44)

Nie wiem czy moja wiedza o średniowieczu jest stereotypowa, ale uważam, że jednak pogarda dla cielesności miała miejsce. Odrazu nasuwa mi sie obraz seksu w koszulce z diurką (szorstkiej oczywiście) i w odpowiednie dni - jak tak odliczono sobie okres kobiety, święta, niedziele, to niewiele tak naprawde przyjemności pozostawało. A już o takiej perwersji jak zbliżenie przy świetle czy w dzień to już można było zapomnieć. Nie wiem czy to stereotyp, ale gdzieś czytałam, że najlepiej jakby w trakcie sie krzyżem leżało confused1.gif  A jeżeli jescze kobitka czesto zaciążała to już wogóle przechlapane. Świadomość grzechu była wszechobecna, skutecznie przez Kościół wpajana, no bo niby z kąd mieli by o tych przekonaniach sie dowiedzieć.
*



Koszulka z dziurką to jak najbardziej wynalazek wiktoriański, podobnie jak leżenie krzyżem. Pierwsze poradniki seksualne, w sumie dość szczegółowe, nie zakazują żadnych pozycji, na nawet polecają, by mężczyzna leżał na plecach lub boku, jeśli ma konkretną wagę - polecam "Przyjemności średniowiecza", mnóstwo interesujących cytatów, zarówno tekstów kościelnych, jak i medycznych.

Wstydzenie się ciąży też nie ma nic wspólnego ze średniowieczem. Raczej bezpłodności się wstydzono, a jak kobieta miała dużo dzieci, to była uwielbiana, a małżeństwo traktowano jako szczególnie błogosławione przez Boga (to ze średniowiecza chyba wywodzi się określenie "stan błogosławiony") - np. Jadwiga Śląska.

To, że tak od XII wieku zaczął więcej mówić o grzechu o niczym nie świadczy. Ludzie zwyczajnie nie słuchali, do kościoła chodziło się nie po kazanie, tylko by spotkać się ze znajomymi, kochankami, pogadać - dopiero kontrreformacja zaczęła wprowadzać porządek na mszach.


QUOTE(Tymoteusz Bojczuk @ 30/11/2006, 18:03)

dowodzą oni, że miłość liczyła się wtedy co nie co, ale była to miłość uduchowiona i mocno platońska, czyli odcielesniona (i tak własnie kojarzy się średniowiecze, nawet w przypadku tych bardzo ziemskich rzeczach jak miłość).
*



A romanse rycerskie wcale nie były takie "uduchowione"; szczególnie północnoniemieckie, ale też wiele francuskich opisywało dość dokładnie stosunki, łącznie z zabawami przed seksem.


QUOTE(Tymoteusz Bojczuk @ 21/11/2006, 13:40)

Po za tym mniejsza liczba łaźni wcześniej (za republiki) ma uzasadnienie. Wtedy to większość ludzi należała do tribus wiejskich, podobnie jak w Atenach, co znaczyło, że większość mieszkała w domach pod miastem, a do miasta przychodziła tylko do urzędów (tak było w większości polis - dlatego np. Ateny to były Ateny wraz z Attyką)
A dom wiejski nawet najbiedniejszy musiał dysponować studnią
(czasem potokiem - flumen), i zasady był lepszy dla higieny niź mieszkanie w średniowiecznej kamienicy bez łazienki (brak przestrzeni dla odprowadzania mydlin np.)
Dowodem na to jest oczywiście także brak epidemii dla tego okresu (wyjąwszy tą ateńską).

(I niemal cała sztuka miała charakter religijny, a sztuka przecież obrazuje co ludzie mają w głowach.)

"Nieprawda. Choć ciężko ustalić proporcje. Wiecej napisano żywotów świętych czy ballad rycerskich? Jeśli dysponuje pan jakimiś statystykami to chętnie je poznam."

Panie stomatologu Savary - ja mówiłem o sztuce w tym momencie, nie o literaturze, czyli chodziło o malarstwo religijne, rzeźbę, style architekotnieczne, muzyka.
A co do literatury to jeśli chodzi o dramat to niemal jedyny to dramat religijny, zaś w epice epokę tą najlepiej wieńczy "Boska Komedia", czyli opis metalności i wierzeń średniowiecznych wszystkich stanów.

*



Łazienek może nie było, ale istniały takie proste sprzęty, używane na wsiach jeszcze w XX wieku - balie. W Legendzie o św. Jadwidze jest piękny rysunek, jak święta szoruje swojego wnuka - co prawda w brudnej wodzie po myciu stóp siostrom trzebnickim, ale wtedy była już szalona. I jej współcześnie (chociaż po jej śmierci starano się o kanonizację - w końcu dobrze mieć świętą w rodzinie czy dynastii) - byli tego jak najbardziej świadomi. W samej Legendzie, na wspomnianym rysunku, matka Rogatki, Anna, zakrywa twarz, nie mogąc patrzeć, co jej teściowa robi chłopcu (a jako młodsza księżna, do tego o słabszym charakterze od Jadwigi, nie mogła nic zrobić). A w tekście w wielu miejscach jest wspomniane jak to Brodaty, dworzanie, a nawet cysterki martwią się o zdrowie Jadwigi, starają się, by odżywiała się zdrowiej, nosiła buty etc. Jej zachowanie nie było uważane za normalne czy zdrowe.

Natomiast co do łaźni - Gąsawa chyba wskazuje, że Piastowie lubili czystość.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

3 Strony < 1 2 3 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej