Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony « < 2 3 4 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Tasmańczycy, Tasmania przed kolonizacją.
     
kalev
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 725
Nr użytkownika: 37.135

Stopień akademicki: miszcz
 
 
post 28/09/2012, 7:47 Quote Post

No na pewno NIE poleciłbym artykułu „ Who really killed Tasmania’s Aborigines”, do którego komentarz oprócz tego wątku, znalazłem w innych źródłach. Znalazłem taki cytat:

CODE

Windschuttle zapowiada kolejne tomy swojej książki. Obiecuje mocno wstrząsnąć politycznie poprawnymi podstawami australijsko-aborygeńskiej historii. A będzie czym potrząsnąć. Już dzisiaj niektórzy badacze przeszłości wskazują, że Aborygeni gustowali w kanibalizmie, nie stanowili ludności autochtonicznej Australii (po przybyciu na kontynent wytępili Papuasów), toczyli między sobą zażarte wojny o kobiety, absolutnie nie posiadali jakiegokolwiek poczucia „narodowej wspólnoty”.


To są już totalne idiotyzmy. Może byli kanibalami, ale to wytępienie papuasów? Artykuł nazywa się "kłamstwo aborygeńskie" Dariusza Ratajczaka. Widzę, że jakoś nie przepada za rdzennymi mieszkańcami tego kontynentu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #46

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 28/09/2012, 9:46 Quote Post

Więc jakiekolwiek zburzenie idyllicznego obrazu to "totalny idiotyzm"? Nigdy tak nie mówiono o Afrykanach, od jakiegoś czasu nie traktuje sie tak Indian... więc czemu Aborygeni?
O wytępieniu Papuasów pisal Arbago parę postów wcześniej
 
User is offline  PMMini Profile Post #47

     
kalev
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 725
Nr użytkownika: 37.135

Stopień akademicki: miszcz
 
 
post 28/09/2012, 12:14 Quote Post

Owszem, wojen, kanibalizmu nie można wykluczyć. Pewnie wiele zależało od zwyczajów plemienia. Jedne były bardziej pokojowo nastawione, inne toczyły zażarte wojny. Nie sadze jednak, aby częste był konflikty o zasoby naturalne. Liczebność Aborygenów na tyle niewielka, że ziemi i żywności powinno starczyć dla wszystkich.

Natomiast za głupotę uważam wpis o tym, że gdyby Europejczycy odkryli Tasmanię nieco później, nie zastaliby tam jakiejkolwiek populacji. To niedorzeczne, że lud który przetrwał 40 tysięcy lat, dziwnym zbiegiem okoliczności miałby wymrzeć akurat tuż przed przybyciem Europejczyków. Przy populacji sięgającej 5-10 tysięcy osób, wady genetyczne mogą się jak najbardziej zdarzać, ale jest to wystarczająca liczebność, aby Tasmańczycy mogli przetrwać. Nie prowadzili pewnie zbyt higienicznego trybu życia, ale w ówczesnej reszcie świata nie stałą ona na wiele wyższym poziomie. Poza tym przy tak niewielkim zaludnieniu nie miały jak rozprzestrzeniać się epidemie, a ze względu na brak rolnictwa, ograniczony był też kontakt z niektórymi gatunkami zarazków, co zresztą nie wykształciło u nich należytej odporności.

Zupełnie absurdalna jest teoria o wybiciu Papuasów żyjących na terenie Australii 50-40 tysięcy lat temu, do domyślam się że według autorki, wtedy mieli właśnie zostać wybici. Nie było wtedy jest podziału ani na te obydwie grupy. Dopiero później zaczęły się one wyodrębniać i antropologicznie wyróżniać.

Jak najbardziej trzeba prostować idylliczny wizerunek Aborygenów, ale nie poprzez tworzenie kuriozalnych hipotez. Prawdą jest np. że Aborygeni przyczynili się do ogromnej zmiany fauny i flory Australii. Niedługo po ich przybyciu wymarło wiele gatunków zwierząt. Zapewne dopiero później nauczyli się odpowiednio gospodarować ziemią, aby nie niszczyć środowiska.
 
User is offline  PMMini Profile Post #48

     
Lobas
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 80.041

 
 
post 11/11/2012, 16:02 Quote Post

Ktoś pytał się kilka postów wyżej o książkę o Tesmańczykach, jednak nie padła żadna jasna odpowiedź. Trzeba się naszukać w internecie, aby znaleźć jakąkolwiek informację o tym ludzie (mówię o polskim internecie, w angielskim zapewne znalazłbym dużo więcej informacji). Nie udało mi się znaleźć żadnej książki o tym, wygląda na to, że takowej nie ma?
Skąd w ogóle macie tyle informacji o tym ludzie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #49

     
sargon
 

rb mhnt
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.753
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 11/11/2012, 23:03 Quote Post

Książki konkretnie o Tasmańczykach wprawdzie nie znam, ale temat eksterminacji Tasmańczyków podejmuje np. Diamond "Trzeci szympans" s. 372-381 (jako cześć szerszej tematyki ludobójstw w dziejach ludzkości, o tym jest rozdział).

Ten post był edytowany przez sargon: 12/11/2012, 15:42
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #50

     
kalev
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 725
Nr użytkownika: 37.135

Stopień akademicki: miszcz
 
 
post 6/05/2013, 14:52 Quote Post

Kiedyś był o niech artykuł w czasopiśmie "Wiedza i życie", a także sporo o niech napisał Jaren Diamond w "Strzelby, zarazki, maszyny", no i co nieco udało mi się znaleźć w internecie, ale informacji w języku polskim jest o nich naprawdę niewiele. Szkoda, to ciekawy lud, - najbardziej izolowany i prymitywny na ziemi.

Ten post był edytowany przez kalev: 6/05/2013, 14:53
 
User is offline  PMMini Profile Post #51

     
Gazda Leon
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 310
Nr użytkownika: 58.606

Zawód: leñ
 
 
post 8/05/2013, 6:39 Quote Post

QUOTE(kalev @ 28/09/2012, 13:14)
Owszem, wojen, kanibalizmu nie można wykluczyć. Pewnie wiele zależało od zwyczajów plemienia. Jedne były bardziej pokojowo nastawione, inne toczyły zażarte wojny. Nie sadze jednak, aby częste był konflikty o zasoby naturalne. Liczebność Aborygenów na tyle niewielka, że ziemi i żywności powinno starczyć dla wszystkich.


To, że zasobów naturalnych wystarczy dla wszystkich nie jest powodem, by nie toczyć o nie wojen. W społecznościach pierwotnych zrytualizowane wojny najczęściej toczone są o surowce właśnie. Albo o kobiety. :-)

QUOTE(kalev @ 28/09/2012, 13:14)
...ale nie poprzez tworzenie kuriozalnych hipotez.


Popieram w całej rozciągłości.

QUOTE(kalev @ 28/09/2012, 13:14)
Prawdą jest np. że Aborygeni przyczynili się do ogromnej zmiany fauny i flory Australii. Niedługo po ich przybyciu wymarło wiele gatunków zwierząt. Zapewne dopiero później nauczyli się odpowiednio gospodarować ziemią, aby nie niszczyć środowiska.


Ech, że też wcześniej nie trafił do nich jakiś misjonarz, który wpoiłby im zasady ekologii...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #52

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.844
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 8/05/2013, 10:54 Quote Post

Akurat na "zasoby wystarczające dla wszystkich" to mogli się załapać pierwsi imigranci z Nowej Gwinei te kilkadziesiąt tys. lat temu. Potem przyrost naturalny musiał z natury rzeczy doprowadzić do sytuacji, kiedy było tego na styk. Niskie zaludnienie niczego tu nie zmienia, pozostaje jeszcze kwestia ilości tych zasobów w środowisku (z tym akurat nie było tak źle) i skuteczności ich pozyskiwania (z tym było kiepsko, zbieractwo-łowiectwo szczególnie wydajne nie jest).
 
User is offline  PMMini Profile Post #53

     
kalev
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 725
Nr użytkownika: 37.135

Stopień akademicki: miszcz
 
 
post 11/05/2013, 9:08 Quote Post

CODE
Ech, że też wcześniej nie trafił do nich jakiś misjonarz, który wpoiłby im zasady ekologii...


Z tym nawracaniem obcych ziem to zwykle było tak, jak to kiedyś ujął jakiś afrykański wódz: "Przed przybyciem misjonarzy mieliśmy złoto i dostatek, ale nie mieliśmy Biblii, teraz mamy Biblię, ale nie mamy złota". smile.gif

Po tysiącach lat Aborygeni sami nauczyli się gospodarować ziemią i nieraz to oni uczyli białych sztuki przetrwania na pustyni, tak jak np. w 1860 roku podczas wyprawy Burke'a i Wills'a.

 
User is offline  PMMini Profile Post #54

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.766
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 27/01/2014, 10:30 Quote Post

QUOTE(sargon @ 23/06/2009, 20:23)
QUOTE(|MikoQba)
Cobern podaje kilka przyczyn samoistnej degrengolady tasmańskich Aborygenów. Były to: obżarstwo (pochłanianie nadmiernej ilości zjełczałych produktów); brak higieny(tasmańczycy bardzo rzadko się myli) i plemienna prostytucja(kopulacja często z zaledwie kilkuletnimi dziewczynkami) skutkująca rozprzestrzenianiem się chorób wenerycznych w pewnej mierze wywołujących bezpłodność.
Tezy tej pani są trochę bez sensu - Tasmańczycy żyli sobie sami na Tasmanii przez ostatnie 10 tys lat i tylko takim jakims dziwnym zbiegiem okoliczności podane powody spowodowały ich wymarcie akurat w czasie gdy postępowała kolonizacja wyspy przez Europejczyków. smile.gif

Na stronie Australian Bureau of Statistics populacja Tasmańczyków w czasie brytyjskiej kolonizacji (zapewne na jej początku) jest szacowana na 4-10 tys osób.
http://www.abs.gov.au/Ausstats/abs@.nsf/0/...93?OpenDocument

Z tego co wiem, konflikt rozpoczął się krótko po 1800 r - w latach 30-tych Tasmańczyków bylo już mniej niż 500, w 1876 r zmarł ostatni (dokładniej kobieta - Truganini). Jeśli powody ich wymarcia miałyby się pokrywać z tezami pani Coburn, wymarliby na gługo przed przybyciem Europejczyków, przy takim tempie wymierania.
*


Masz racje Sargonie- moje zamilowaniue do nonkonformizmu- przytepilow tym przypadku krytyczne spojrzenie. W wielu miejscach te tezy(klimatyczno- zdrowotne) sa trudne do obronienia. Jednak biorac pod uwage dokladna liczbe ofiar czarnej wojny- to nie biali a choroby bialych wyniszczyly ten lud.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #55

4 Strony « < 2 3 4 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej