Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Narzędzia tortur, Które najokrutniejsze ?
 
Które narzędzie/technika jest najokrutniejsza?
Żelazna Dziewica [ 6 ]  [11.54%]
Ława [ 0 ]  [0.00%]
Kajdany Skeffingtona [ 0 ]  [0.00%]
But Hiszpański (trzewik) [ 1 ]  [1.92%]
Maszynka do miażdżenia kciuków [ 1 ]  [1.92%]
Prasa [ 1 ]  [1.92%]
Tortura wody [ 2 ]  [3.85%]
Gruszka [ 2 ]  [3.85%]
Palowanie [ 3 ]  [5.77%]
Maska Wstydu [ 1 ]  [1.92%]
Widelec Heretyka [ 0 ]  [0.00%]
Rozciąganie końmi [ 4 ]  [7.69%]
Piła (piłowanie człowieka wiszącego głową w dół począwszy od genitaliów) [ 26 ]  [50.00%]
inne (jakie?) [ 5 ]  [9.62%]
Suma głosów: 52
Goście nie mogą głosować 
     
elchullogrande
 

Rewolucjonista
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.475
Nr użytkownika: 60.239

Daniel
Stopień akademicki: mgr hist. i fil. pol
Zawód: taka jedna
 
 
post 21/05/2014, 21:28 Quote Post

No widzisz. A jednak rozróżnia się między narzędziami służącymi do zadawania tortur, a sposobami uśmiercania.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Prince
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 262
Nr użytkownika: 92.192

BANITA
 
 
post 21/05/2014, 21:37 Quote Post

QUOTE
No widzisz. A jednak rozróżnia się między narzędziami służącymi do zadawania tortur, a sposobami uśmiercania.


Należy pamiętać, że nim do tego dochodziło, stosowało się na delikwencie mniej drastyczne metody, takie jak np. łamacz kciuków. Dalej, stopniowo przechodziło się do bardziej "skutecznych" metod (chociażby przypiekanie stóp). Na końcu, jeśli dana osoba nie pękła, zostawały takie sposoby, których przeżyć się nie dało- jako końcowa faza i wreszcie ostateczność.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
JanOnufryZagłoba
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 51
Nr użytkownika: 70.134

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 21/05/2014, 22:20 Quote Post

W sondzie zawarto tortury oraz kwalifikowane kary śmierci. To raz. Po drugie należy określić zakres terytorialny, bo tortury stosowano na całym świecie o ile mi wiadomo, a np. w Polsce ograniczano się zwykle do rozciągania i przypalania świecą lub gorącym olejem. Tortury jak wiadomo służyły wydobyciu zeznań i właściwe są procesowi inkwizycyjnemu, w odróżnieniu od np. procesu skargowego, gdzie tortur nie było. Stosowano je jeśli wina byłą ewidentna, a podsądny nie chciał się przyznać lub przestępstwo było szczególnie brutalne, zuchwałe, np. wielokrotny rozbój, crimen laesae maiestatis, etc. Zwykle "na próbę" brano 1-3 krotnie, choć zdarzały się przypadki, że i więcej. I w reszcie przesłuchiwany nie mógł być doprowadzony do śmierci, bo nie temu służyły tortury, a w tym temacie zostało to wymieszane z karami kwalifikowanymi. Co nie znaczy, że takie przypadki się nie zdarzają ale wtedy problem miał kat, bo uśmiercił człowieka przed wyrokiem sądu.

QUOTE
Należy pamiętać, że nim do tego dochodziło, stosowało się na delikwencie mniej drastyczne metody, takie jak np. łamacz kciuków. Dalej, stopniowo przechodziło się do bardziej "skutecznych" metod (chociażby przypiekanie stóp). Na końcu, jeśli dana osoba nie pękła, zostawały takie sposoby, których przeżyć się nie dało- jako końcowa faza i wreszcie ostateczność.

no a to już jest kompletna bzdura.. Radzę zapoznać się z literaturą przedmiotu.

Ten post był edytowany przez JanOnufryZagłoba: 21/05/2014, 22:31
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
elchullogrande
 

Rewolucjonista
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.475
Nr użytkownika: 60.239

Daniel
Stopień akademicki: mgr hist. i fil. pol
Zawód: taka jedna
 
 
post 21/05/2014, 22:21 Quote Post

QUOTE(Prince @ 21/05/2014, 21:37)
QUOTE
No widzisz. A jednak rozróżnia się między narzędziami służącymi do zadawania tortur, a sposobami uśmiercania.


Należy pamiętać, że nim do tego dochodziło, stosowało się na delikwencie mniej drastyczne metody, takie jak np. łamacz kciuków. Dalej, stopniowo przechodziło się do bardziej "skutecznych" metod (chociażby przypiekanie stóp). Na końcu, jeśli dana osoba nie pękła, zostawały takie sposoby, których przeżyć się nie dało- jako końcowa faza i wreszcie ostateczność.
*



Yyy... Ale, że co niby?

W poście nr 8 jest kwestia doskonale wyjaśniona. Nie ma czegoś takiego, że stosujemy jakieś rzeczy powolutku stopniując brutalność i kończąc to śmiercią. Narzędzia tortur służą do wymuszenia zeznań. I są to np. hiszpańskie buty, łamanie kciuków, strappado, toca, przypalanie itp. Natomiast łamanie kołem, wbijanie na pal, ćwiartowanie itp. to metody uśmiercania. Wiesz, jest proces sądowy, podczas przesłuchań stosuje się tortury, otrzymuje się zeznanie i wydaje się wyrok. Np. karę śmierci. A ona może być wtedy poprzez poćwiartowanie.

Pamiętaj, że zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego tortury to: "zadawanie komuś bólu okrutnymi metodami, zwykle w celu wymuszenia na oskarżonym zeznań", a tortura: "silne cierpienie fizyczne lub psychiczne; też: to, co wywołuje takie cierpienie". Nie ma tu nic o uśmierceniu. Bo nie śmierć jest celem tortur.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Boczek IV
 

INDOLOG
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.131
Nr użytkownika: 81.296

Boczek IV. von Kunstadt und Podiebrad
Stopień akademicki: Doktor Nauk
Zawód: STUDENT
 
 
post 22/05/2014, 8:07 Quote Post

QUOTE(Prince @ 21/05/2014, 22:37)
QUOTE
No widzisz. A jednak rozróżnia się między narzędziami służącymi do zadawania tortur, a sposobami uśmiercania.


Należy pamiętać, że nim do tego dochodziło, stosowało się na delikwencie mniej drastyczne metody, takie jak np. łamacz kciuków. Dalej, stopniowo przechodziło się do bardziej "skutecznych" metod (chociażby przypiekanie stóp). Na końcu, jeśli dana osoba nie pękła, zostawały takie sposoby, których przeżyć się nie dało- jako końcowa faza i wreszcie ostateczność.
*


A skąd to wiesz?

Jaki miałby być cel takie postępowania?
QUOTE
Bo nie śmierć jest celem tortur.

Dokładnie, inna rzecz, że śmierć mogła nastąpić w czasie tortur... Ale myślę, że wprawnym katom udawało się jak najdłużej torturować podejrzanych.
QUOTE
"zadawanie komuś bólu okrutnymi metodami, zwykle w celu wymuszenia na oskarżonym zeznań"

Za to już jako metoda mająca na celu przyznanie się do winy podejrzanego była nieskuteczna...
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
elchullogrande
 

Rewolucjonista
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.475
Nr użytkownika: 60.239

Daniel
Stopień akademicki: mgr hist. i fil. pol
Zawód: taka jedna
 
 
post 22/05/2014, 11:22 Quote Post

QUOTE(Boczek IV @ 22/05/2014, 8:07)

QUOTE
"zadawanie komuś bólu okrutnymi metodami, zwykle w celu wymuszenia na oskarżonym zeznań"

Za to już jako metoda mająca na celu przyznanie się do winy podejrzanego była nieskuteczna...
*



Dlaczego? Jak mawiał klasyk - dobrze przesłuchiwany przyzna się nawet do tego, że jest fioletowym osłem w pomarańczowe plamy. Tym bardziej przyzna się do winy. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
JanOnufryZagłoba
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 51
Nr użytkownika: 70.134

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 22/05/2014, 11:45 Quote Post

Zdarzały się zgony w czasie tortur ale są raczej sporadyczne. Bartłomiej Groicki zaleca daleko idącą ostrożność jeśli chodzi o ich stosowanie. Ponadto po takim przesłuchaniu, które odbywało się w obecności sądu, złoczyńca i tak musiał potwierdzić swoje zeznania dobrowolnie - taki był cel procesu inkwizycyjnego. Natomiast jeśli chodzi o te wymyślne tortury wymienione w sondzie... Jestem dość sceptyczny jeśli chodzi o możliwość ich stosowania, bo osoba poddana takim zabiegom jeśli nie umarła to nie była za bardzo zdolna do rozmowy (weźmy np. te widełki, albo krzesło nabite kolcami), no więc po co je stosować?.

QUOTE
Dlaczego? Jak mawiał klasyk - dobrze przesłuchiwany przyzna się nawet do tego, że jest fioletowym osłem w pomarańczowe plamy. Tym bardziej przyzna się do winy. wink.gif


Znam sprawę z Krakowa z roku ok. 1580 (nie mam pod ręką źródła), gdzie dwaj złodzieje odkopali na cmentarzu świeży grób po czym okradli zwłoki, młodej kobiety, pochodzącej ze średniozamożnej rodziny, ale łup był niezły. Obaj byli przesłuchiwani tego samego dnia. Pierwszy z nich najprawdopodobniej nie przyznał się do winy więc został "przez mistrza pytany" i wyśpiewał wszystko jak należy. Jego wspólnik złożył już zeznania dobrowolnie smile.gif . Faktem jest jednak, że torturowani "na próbie" mówili wszystko, także obarczali wspólników, lub ludzi o których ze słyszenia spotkali, że ci popełnili przestępstwo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Prince
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 262
Nr użytkownika: 92.192

BANITA
 
 
post 22/05/2014, 18:56 Quote Post

Ja nie neguję tego, że nawlekanie na pal lub rozrywanie końmi miało za zadanie uśmiercić daną osobe. Chcę jedynie zwrócić uwage na to, że również wtedy, więzień straszliwie cierpiał, gdyż śmierć nie nadchodziła tak szybko. Nie są to metody tak szybkie jak powieszenie bądź ścięcie głowy. Przypomnę, iż wcześniej jeszcze, delikwent zaznał okropnej męczarni (jak już wcześniej wspomniałem, przykładem może być łamacz kciuków, przypalanie i wiele innych sposobów). Jeżeli mimo wszystko nie przyznał się do winy, stosowano właśnie takie "rozwiązania", których przeżyć się nie dało. Było to tak naprawde dodatkowe, długie cierpienie. Na końcu dopiero śmierć.
Przykładem może być jeszcze powieszenie i poćwiartowanie. Celem było uśmiercenie, aczkolwiek dopiero pod koniec. Wcześniej wieszano, później wypruwano i palono wnętrzności na oczach jeszcze żywego umęczonego. Po tym wszystkim, kat ścinał głowe. Czy w tym wypadku mamy do czynienia ze zwykłym wymierzeniem kary śmierci, czy może trafniejsze byłoby stwierdzenie- zadawanie jak największego bólu, czyli kolejnych, okropnych tortur i następnie śmierć?
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Lehrabia
 

Podobno Raper
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.404
Nr użytkownika: 81.793

Maciej Kamiñski
Zawód: Zusammen praktykant
 
 
post 22/05/2014, 19:52 Quote Post

QUOTE(Prince @ 22/05/2014, 19:56)
Ja nie neguję tego, że nawlekanie na pal lub rozrywanie końmi miało za zadanie uśmiercić daną osobe. Chcę jedynie zwrócić uwage na to, że również wtedy, więzień straszliwie cierpiał, gdyż śmierć nie nadchodziła tak szybko. Nie są to metody tak szybkie jak powieszenie bądź ścięcie głowy. Przypomnę, iż wcześniej jeszcze, delikwent zaznał okropnej męczarni (jak już wcześniej wspomniałem, przykładem może być łamacz kciuków, przypalanie i wiele innych sposobów). Jeżeli mimo wszystko nie przyznał się do winy, stosowano właśnie takie "rozwiązania", których przeżyć się nie dało. Było to tak naprawde dodatkowe, długie cierpienie. Na końcu dopiero śmierć.
Przykładem może być jeszcze powieszenie i poćwiartowanie. Celem było uśmiercenie, aczkolwiek dopiero pod koniec. Wcześniej wieszano, później wypruwano i palono wnętrzności na oczach jeszcze żywego umęczonego. Po tym wszystkim, kat ścinał głowe. Czy w tym wypadku mamy do czynienia ze zwykłym wymierzeniem kary śmierci, czy może trafniejsze byłoby stwierdzenie- zadawanie jak największego bólu, czyli kolejnych, okropnych tortur i następnie śmierć?
*


Tu się wszystko rozbija o zwyczajne definicje. Podane przez Ciebie przypadki nie wpisują się w definicję torturowania, a raczej okrutnego zabijania.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
elchullogrande
 

Rewolucjonista
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.475
Nr użytkownika: 60.239

Daniel
Stopień akademicki: mgr hist. i fil. pol
Zawód: taka jedna
 
 
post 22/05/2014, 20:48 Quote Post

QUOTE(Lehrabia @ 22/05/2014, 19:52)
QUOTE(Prince @ 22/05/2014, 19:56)
Ja nie neguję tego, że nawlekanie na pal lub rozrywanie końmi miało za zadanie uśmiercić daną osobe. Chcę jedynie zwrócić uwage na to, że również wtedy, więzień straszliwie cierpiał, gdyż śmierć nie nadchodziła tak szybko. Nie są to metody tak szybkie jak powieszenie bądź ścięcie głowy. Przypomnę, iż wcześniej jeszcze, delikwent zaznał okropnej męczarni (jak już wcześniej wspomniałem, przykładem może być łamacz kciuków, przypalanie i wiele innych sposobów). Jeżeli mimo wszystko nie przyznał się do winy, stosowano właśnie takie "rozwiązania", których przeżyć się nie dało. Było to tak naprawde dodatkowe, długie cierpienie. Na końcu dopiero śmierć.
Przykładem może być jeszcze powieszenie i poćwiartowanie. Celem było uśmiercenie, aczkolwiek dopiero pod koniec. Wcześniej wieszano, później wypruwano i palono wnętrzności na oczach jeszcze żywego umęczonego. Po tym wszystkim, kat ścinał głowe. Czy w tym wypadku mamy do czynienia ze zwykłym wymierzeniem kary śmierci, czy może trafniejsze byłoby stwierdzenie- zadawanie jak największego bólu, czyli kolejnych, okropnych tortur i następnie śmierć?
*


Tu się wszystko rozbija o zwyczajne definicje. Podane przez Ciebie przypadki nie wpisują się w definicję torturowania, a raczej okrutnego zabijania.
*




No właśnie. Definicja jest bardzo istotna.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
Prince
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 262
Nr użytkownika: 92.192

BANITA
 
 
post 22/05/2014, 20:54 Quote Post

QUOTE
Tu się wszystko rozbija o zwyczajne definicje. Podane przez Ciebie przypadki nie wpisują się w definicję torturowania, a raczej okrutnego zabijania.


A więc, wytłumacz mi jakie są różnice pomiędzy torturami (podczas których człowiek też mógł stracić życie) a okrutnym zabijaniem wink.gif
Ja, w zasadzie, różnic nie dostrzegam.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Lehrabia
 

Podobno Raper
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.404
Nr użytkownika: 81.793

Maciej Kamiñski
Zawód: Zusammen praktykant
 
 
post 22/05/2014, 20:58 Quote Post

QUOTE(Prince @ 22/05/2014, 21:54)
QUOTE
Tu się wszystko rozbija o zwyczajne definicje. Podane przez Ciebie przypadki nie wpisują się w definicję torturowania, a raczej okrutnego zabijania.


A więc, wytłumacz mi jakie są różnice pomiędzy torturami (podczas których człowiek też mógł stracić życie) a okrutnym zabijaniem wink.gif
Ja, w zasadzie, różnic nie dostrzegam.
*


Tortury nie mają na celu uśmiercenia. Zabijanie ma.
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Prince
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 262
Nr użytkownika: 92.192

BANITA
 
 
post 22/05/2014, 21:19 Quote Post

QUOTE
Tortury nie mają na celu uśmiercenia. Zabijanie ma.


Może i nie mają na celu uśmiercania, a brutalne umęczenie, ale niejednokrotnie dochodziło do śmierci.
A w jaki sposób działano, aby więzień wyzionął ducha?
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
JanOnufryZagłoba
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 51
Nr użytkownika: 70.134

Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 22/05/2014, 21:33 Quote Post

QUOTE
Jeżeli mimo wszystko nie przyznał się do winy, stosowano właśnie takie "rozwiązania", których przeżyć się nie dało.


Jeżeli na trzykrotnych torturach nie przyznał się do winy, to zgodnie z prawem powinien być uznany za niewinnego i wypuszczony.

QUOTE
Było to tak naprawde dodatkowe, długie cierpienie. Na końcu dopiero śmierć.
Przykładem może być jeszcze powieszenie i poćwiartowanie. Celem było uśmiercenie, aczkolwiek dopiero pod koniec. Wcześniej wieszano, później wypruwano i palono wnętrzności na oczach jeszcze żywego umęczonego. Po tym wszystkim, kat ścinał głowe. Czy w tym wypadku mamy do czynienia ze zwykłym wymierzeniem kary śmierci, czy może trafniejsze byłoby stwierdzenie- zadawanie jak największego bólu, czyli kolejnych, okropnych tortur i następnie śmierć?


Powieszenie i poćwiartowanie to całkowicie co innego. Powieszenie jest zwyczajną karą dla złodzieja, który ukradł więcej niż 3 floreny. Ćwiartowanie to kwalifikowana kara śmierci i nie ma nic wspólnego z torturami!! Ile razy można pisać to samo. Kara kwalifikowana, to kara zaostrzona w zależności od czynu. Kolega też nie wie jak wyglądało ćwiartowanie. Otóż najpierw ucinano z reguły głowę, potem korpus przecinano na 4 części. Głowa trafiała na pal, włócznię itp. natomiast pozostałe części były wieszane zwykle na szubienicy. Wisiały tam aż same spadły. Oczywiście kego rodzaju kary kwalifikowane miały przysporzyć dodatkowego cierpienia jednak z torturami nie mają nic wspólnego, bo tortury to część procesu inkwizycyjnego (przed wydaniem wyroku), a kara kwalifikowana, to wyrok, który w wyniku tego procesu mógł zapaść. Prościej wytłumaczyć nie potrafię.

Oprócz tego istniały kary kompozycyjne składające się z kilku np. chłosta i ucięcie ucha albo relegacja lub piętnowanie i powieszenie, kary mutylacyjne jak ucięcie ucha, nosa, kary na czci honorze, kary finansowe. Naprawdę literatura jest bogata.

QUOTE
Może i nie mają na celu uśmiercania, a brutalne umęczenie, ale niejednokrotnie dochodziło do śmierci.
A w jaki sposób działano, aby więzień wyzionął ducha?


Ile znasz przypadków uśmiercania w czasie tortur? Np. w Krakowie na ok. 250 spraw na przestrzeni 75 lat jest tylko kilka takich przypadków. Oczywiście nie w każdej stosowano tortury. Dotyczyły one ok 15-20% podsądnych. Nie podejmowano działań zmierzających do uśmiercania więźnia. Po co niby ktoś miał to robić? Są natomiast przypadki, że więźniowie popełniają samobójstwo.
QUOTE
Prędzej jako ostateczność. Na zasadzie- "Masz ostatnią szansę, aby przyznać się do winy, jeśli nie, umieraj!"


Kolega Prince ma błędne wyobrażenie o ówczesnych sądach jako instytucjach sadystycznych, gdzie każdy był męczony i zawsze skazywany na śmierć. Otóż było całkiem inaczej. Sądy były surowe, to fakt, kary też ale nie wychodziły poza ramy epoki. Jest ogromna ilość złagodzeń wyroków dzięki wstawiennictwu osób ważnych. Ba wystarczył przyjazd króla do miasta by zapadające wyroki były bardzo łagodne.

Ten post był edytowany przez JanOnufryZagłoba: 22/05/2014, 21:46
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
elchullogrande
 

Rewolucjonista
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.475
Nr użytkownika: 60.239

Daniel
Stopień akademicki: mgr hist. i fil. pol
Zawód: taka jedna
 
 
post 22/05/2014, 21:42 Quote Post

QUOTE(Prince @ 22/05/2014, 21:19)
QUOTE
Tortury nie mają na celu uśmiercenia. Zabijanie ma.


Może i nie mają na celu uśmiercania, a brutalne umęczenie, ale niejednokrotnie dochodziło do śmierci.
A w jaki sposób działano, aby więzień wyzionął ducha?
*



Mogło dojść do śmierci, jeśli oprawca spartaczył. To fakt. Ale to tak jak z jazdą samochodem - jazda samochodem może doprowadzić do śmiertelnego wypadku, ale śmiertelne wypadki nie są celem jeżdżenia samochodem. Tak samo tutaj - torturowanie mogło doprowadzić do śmierci, ale uśmiercenie nie było celem torturowania.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

7 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej