Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
241 Strony « < 236 237 238 239 240 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jadwiga rodzi bez poblemów zdrowe dzieci
     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.019
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 13/01/2018, 20:53 Quote Post

A skąd pomysł,że nie? Ani Szwecja ani Dania nie powalały w tym okresie bogactwem. Szwecja w ramach Kalmaru to też ochrona przed Jagiellonami. A to tak łatwo zająć Danię?
 
User is online!  PMMini Profile Post #3556

     
matigeo
 

Wielki książę Halicko-Włodzimierski
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.262
Nr użytkownika: 66.052

Mateusz Slawinski
Stopień akademicki: inzynier
 
 
post 13/01/2018, 21:03 Quote Post

Ponieważ Kopenhaga wtedy była sporym centrum handlowym, a Sztokholm to była dziura.

A czemu Szwecja miałaby się bać Jagiellonów, skoro Jagiellonowie im wcale nie zagrażają?

Hm. Duńska flota przetrzebiona na Morzu Północnym i Bałtyckim przez Hanzę i być może Anglię. Półwysep Jutlandzki zajęty przez cesarza. Szwecja i Finlandia zbuntowane. Islandia z Grenlandią sie nie liczą, Norwegia jest nieco zajęta (dosłownie i w przenośni). Nawet, jakby Duńczycy zmasakrowali flotę hanzeatycką i utrzymali się na Zelandii, to imperium leży i kwiczy.

Ten post był edytowany przez matigeo: 13/01/2018, 21:07
 
User is offline  PMMini Profile Post #3557

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.019
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 13/01/2018, 21:06 Quote Post

Nie. A kto trzyma Rygę? A kto trzyma Nowogród? I wreszcie kto wyrolował Szwedów przy podziale Inflant? Kopenhaga może i była, ale reszta Danii?

Ten post był edytowany przez xxxxf: 13/01/2018, 21:07
 
User is online!  PMMini Profile Post #3558

     
matigeo
 

Wielki książę Halicko-Włodzimierski
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.262
Nr użytkownika: 66.052

Mateusz Slawinski
Stopień akademicki: inzynier
 
 
post 13/01/2018, 21:12 Quote Post

Szwecja może i by miała możliwosc powalczyć o Rygę z Nowogrodem w ramach Kalmaru, ale skoro Kalmar się nie kwapi, to po co mieliby w nim siedzieć? A tak, to może uzyskają jakieś przywileje handlowe od cesarza albo się zapiszą do Hanzy smile.gif
I co im zrobi cesarz? Wyśle armię przez cały Półwysep Skandynawski? rolleyes.gif
Reszta Danii + Norwegia + Islandia... przy czym Kopenhaga leżała na ważnym szlaku handlowym. Poza tym król i tak rezydował w Danii, a nie jakiejś tajdze na północy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3559

     
Wilczyca24823
 

VIII ranga
********
Grupa: Stażysta
Postów: 4.004
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 13/01/2018, 21:14 Quote Post

QUOTE(xxxxf @ 13/01/2018, 15:41)
A teraz przedstaw mi powód dla którego Jens ma życzyć sobie przejęcia władzy w jego państwie przez cesarza? Z perspektywy Jensa to cesarz jest krzywoprzysięzcą, zdrajcą i wszelkie układy z nim nie mają sensu. Właśnie blokadę morską miałem na myśli. I należałoby ocenić szanse na jej powodzenie. Aczkolwiek przy zmniejszonym udziale Kalmaru nie będą raczej one zbyt wielkie.
*




Z perspektywy Jensa to cesarscy poddani mają dostęp do bogactw Rusi i Litwy. Oraz konkurenci Jensa z Hanzy. Chyba dobry powód, aby raczej się do koryta przyłączyc, bo obrońców jest zbyt wielu jak na biednego Jensa, któremu nawet Ingwar nie chce pomóc, choć wmawia mu, że jest jego bratem.

Blokade mogłby przerwać nawet Ryszard powracający z Irlandii.

pytek - az do punktu e Twój plan jest nawet sensowny. Koniec następuje wraz z reformami skarbowymi. Ludwik nie może przeprowadzić reform skarbowych, moze przeprowadzić reformę swoich dóbr królewskich. Zarządcow zmienić znaczy się na bardziej wydajnych.

Ludwik nie bedzie zaciągał żadnych zobowiązań wobec Hanzy. Kłopoty finansowe opędzi zastawami u szlachty albo kredytami u bankierów włoskich. Podatkami z krajów, które nie sa rajami podatkowymi. Nie u Hanzy. Dla nas Hanza powoli staje się takim drugim Zakonem Krzyżackim. Po wojnie sukcesyjnej w Anglii moze dojśc do wspólnej wojny kalmarsko - jagiellońskiej przeciwko Hanzie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3560

     
pytek
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 613
Nr użytkownika: 96.376

Janusz Gierek
Stopień akademicki: magister
Zawód: handel
 
 
post 13/01/2018, 22:05 Quote Post

[quote=Wilczyca24823,13/01/2018, 21:14]





[
CODE
b]pytek[/b] - az do punktu [b]e[/b] Twój plan jest nawet sensowny. Koniec następuje wraz z reformami skarbowymi. Ludwik nie może przeprowadzić reform skarbowych, moze przeprowadzić reformę swoich dóbr królewskich. Zarządcow zmienić znaczy się na bardziej wydajnych.

Ludwik nie bedzie zaciągał żadnych zobowiązań wobec Hanzy. Kłopoty finansowe opędzi zastawami u szlachty albo kredytami u bankierów włoskich. Podatkami z krajów, które nie sa rajami podatkowymi. Nie u Hanzy. Dla nas Hanza powoli staje się takim drugim Zakonem Krzyżackim. Po wojnie sukcesyjnej w Anglii moze dojśc do wspólnej wojny kalmarsko - jagiellońskiej przeciwko Hanzie.


1.Przemiła niebiesko-pisząca koleżanko !. Przecież Gdańsk i Ryga to właśnie Hanza !
Są to lojalne wobec Korony i Ludwika miasta.

2. W kwestii szwedzkiego biznesu o nazwie sprzedaż żelaza, drewna okrętowego przeczytaj wpis kolegi orkana w sąsiednim wątku.
Ten biznes istniał już w 2-giej połowie XV wieku. Szwecji jest bliżej do Polski i Niderlandów niż do Danii.
To są sprawy handlowe i umiałbym dogadać się ze Szwedami.

Ten post był edytowany przez pytek: 13/01/2018, 22:11
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3561

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.019
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 13/01/2018, 22:15 Quote Post

CODE

Szwecja może i by miała możliwosc powalczyć o Rygę z Nowogrodem w ramach Kalmaru, ale skoro Kalmar się nie kwapi, to po co mieliby w nim siedzieć? A tak, to może uzyskają jakieś przywileje handlowe od cesarza albo się zapiszą do Hanzy smile.gif
I co im zrobi cesarz? Wyśle armię przez cały Półwysep Skandynawski? rolleyes.gif
Reszta Danii + Norwegia + Islandia... przy czym Kopenhaga leżała na ważnym szlaku handlowym. Poza tym król i tak rezydował w Danii, a nie jakiejś tajdze na północy.



A chociażby po to, żeby nie stracić jeszcze więcej? Jaką Szwedzi mają gwarancję, że cesarz po pokonaniu Duńczyków nie zabierze im Estonii z Finlandią na dokładkę? Komu miałby cokolwiek robić cesarz? Duńczykom? Do Danii wygodniej przez Niemcy. Szwedom? Ale przecież oni rzekomo mają cesarza kochać.

QUOTE
Z perspektywy Jensa to cesarscy poddani mają dostęp do bogactw Rusi i Litwy. Oraz konkurenci Jensa z Hanzy. Chyba dobry powód, aby raczej się do koryta przyłączyc, bo obrońców jest zbyt wielu jak na biednego Jensa, któremu nawet Ingwar nie chce pomóc, choć wmawia mu, że jest jego bratem.

Blokade mogłby przerwać nawet Ryszard powracający z Irlandii.

pytek - az do punktu e Twój plan jest nawet sensowny. Koniec następuje wraz z reformami skarbowymi. Ludwik nie może przeprowadzić reform skarbowych, moze przeprowadzić reformę swoich dóbr królewskich. Zarządcow zmienić znaczy się na bardziej wydajnych.

Ludwik nie bedzie zaciągał żadnych zobowiązań wobec Hanzy. Kłopoty finansowe opędzi zastawami u szlachty albo kredytami u bankierów włoskich. Podatkami z krajów, które nie sa rajami podatkowymi. Nie u Hanzy. Dla nas Hanza powoli staje się takim drugim Zakonem Krzyżackim. Po wojnie sukcesyjnej w Anglii moze dojśc do wspólnej wojny kalmarsko - jagiellońskiej przeciwko Hanzie.


Cesarscy poddani to według Jensa chcą mu zabrać te nędzne resztki, które jeszcze ma. Mówisz tak jakby to Ingwar decydował o polityce Danii. A przecież wiemy, że tak nie było. Pomimo, że Dania miała rozwinięty handel to nadal arystokracja była przecież klasą dominującą w tym kraju. Sądzę, że prędzej blokadę przerwie dodatkowe wsparcie od Małgorzaty.
 
User is online!  PMMini Profile Post #3562

     
Wilczyca24823
 

VIII ranga
********
Grupa: Stażysta
Postów: 4.004
Nr użytkownika: 98.909

Ewa Mach
Zawód: opiekun
 
 
post 13/01/2018, 22:25 Quote Post

QUOTE
1.Przemiła niebiesko-pisząca koleżanko !. Przecież Gdańsk i Ryga to właśnie Hanza !
Są to lojalne wobec Korony i Ludwika miasta.


Jak długo królowie polscy będą patrzeć, jak największe zyski handlu zabiera im jakiś związek kupców? To, co płynie do Lubeki, mogłoby płynąć do królewskiego skarbca w Krakowie...
 
User is offline  PMMini Profile Post #3563

     
pytek
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 613
Nr użytkownika: 96.376

Janusz Gierek
Stopień akademicki: magister
Zawód: handel
 
 
post 13/01/2018, 22:30 Quote Post

[quote=xxxxf,13/01/2018, 22:15]
Byłem w Szwecji . To są ludzie otwarci. Lubią też polską wódkę ./ w ATL byłby to " węgrzyn " / Sam widziałem Szwedów "ciągnących z gwinta " siedzących w samochodzie na parkingu !

Żyjąc w tych czasach / ATL / zostałbym krezusem. Już widzę handel: śledzie sprzedać do Gdańska-kupić zboże - sprzedać Szwedom - kupić rudę, albo żelazo ,drewno na maszty,skórę- sprzedać w Gdańsku - kupić od rybaków śledzie - sprzedać w Gdańsku.........

Ja wiem co mówię . Robię to od 27 lat.

Nie rób ze Szwedów pokrętnych - wszędzie widzących podstępy ludzi.
Wiem jak z nimi rozmawiać.

Ten post był edytowany przez pytek: 13/01/2018, 22:31
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3564

     
matigeo
 

Wielki książę Halicko-Włodzimierski
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.262
Nr użytkownika: 66.052

Mateusz Slawinski
Stopień akademicki: inzynier
 
 
post 13/01/2018, 22:33 Quote Post

CODE
A chociażby po to, żeby nie stracić jeszcze więcej? Jaką Szwedzi mają gwarancję, że cesarz po pokonaniu Duńczyków nie zabierze im Estonii z Finlandią na dokładkę? Komu miałby cokolwiek robić cesarz? Duńczykom? Do Danii wygodniej przez Niemcy. Szwedom? Ale przecież oni rzekomo mają cesarza kochać.


Akurat na rzecz cesarza to Szwedzi nic nie stracili (jedynie nie zyskali, ale tutaj wina rozkłada się też na Duńczykach, którzy nie zadbali o bratni naród). Ba, sama Dania to jeszcze śmie rządzić się na szwedzkiej Estonii i Skanii, wszelkie zyski (Holsztyn) zatrzymuje sobie, doi podatkami, a Szwedzi nie mają z tego nic (czyli wychodzi na to, że Duńczycy to jeszcze więksi zaprzańcy). Z perspektywy Sztokholmu uzyskają niepodległość od duńskiego zaborcy, który ma gdzieś ich prosby i potrzeby. Cesarz Szwedom nic nie zrobi, bo nie wyśle armii na Sztokholm (bo niby jak), więc nie ma powodu się przed nim bronić. A jak osłodzi ofertę przywilejami handlowymi tu i ówdzie, to ho, ho. I żadne rojenia o skandynawsko-nordyckiej unii z Danią nie byłyby im do niczego potrzebne. Może, gdyby to oni rządzili, to tak rolleyes.gif

Ten post był edytowany przez matigeo: 13/01/2018, 22:36
 
User is offline  PMMini Profile Post #3565

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.019
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 13/01/2018, 22:43 Quote Post

[CODE]
Jak długo królowie polscy będą patrzeć, jak największe zyski handlu zabiera im jakiś związek kupców? To, co płynie do Lubeki, mogłoby płynąć do królewskiego skarbca w Krakowie...
[CODE]

Tak, ale jak długo trwa bajzel na Bałkanach i Zalesiu tak długo nie będzie można nic z tym zrobić.


QUOTE
Akurat na rzecz cesarza to Szwedzi nic nie stracili (jedynie nie zyskali, ale tutaj wina rozkłada się też na Duńczykach, którzy nie zadbali o bratni naród). Ba, sama Dania to jeszcze śmie rządzić się na szwedzkiej Estonii i Skanii, wszelkie zyski (Holsztyn) zatrzymuje sobie, doi podatkami, a Szwedzi nie mają z tego nic (czyli wychodzi na to, że Duńczycy to jeszcze więksi zaprzańcy). Z perspektywy Sztokholmu uzyskają niepodległość od duńskiego zaborcy, który ma gdzieś ich prosby i potrzeby. Cesarz Szwedom nic nie zrobi, bo nie wyśle armii na Sztokholm (bo niby jak), więc nie ma powodu się przed nim bronić. A jak osłodzi ofertę przywilejami handlowymi tu i ówdzie, to ho, ho. I żadne rojenia o skandynawsko-nordyckiej unii z Danią nie byłyby im do niczego potrzebne. Może, gdyby to oni rządzili, to tak rolleyes.gif


Ale mogą stracić. Bo na Sztokholm cesarz nie wyśle armii, ale na Turku i Rewel jak najbardziej może. A wtedy pa, pa szwedzka Estonio i Finlandio. Akurat sądzę, że z racji odległości i zajęcia Danii Holsztynem (nie można ciągnąć dwóch srok za ogon) to Estonia, oficjalnie pozostając "kondominium Unii Kalmarskiej" faktycznie będzie bardziej szwedzka niż duńska. Duńczycy to w ATL jedyna zapora przed utratą połowy kraju na rzecz Jagiellonów. Bo kto zagwarantuje, że cesarz takiej "wolnej Szwecji" nie zapragnie skroić z Finlandii i Estonii? I to jeszcze może przy współudziale Duńczyków, którym obiecałby resztę Szwecji. I od niby kiedy Skania to Szwecja? Skania do Szwecji należała od 1658 roku. Tutaj nawet najtępszemu Jensowi ze Sztokholmu nie śni się szwedzkość Skanii. A jeśli mówimy o przywilejach handlowych - a Dania przywróci cło w Sundzie. I co wtedy? Szwedzi aby na pewno chcą je płacić?

Ten post był edytowany przez xxxxf: 13/01/2018, 22:45
 
User is online!  PMMini Profile Post #3566

     
pytek
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 613
Nr użytkownika: 96.376

Janusz Gierek
Stopień akademicki: magister
Zawód: handel
 
 
post 13/01/2018, 22:47 Quote Post

[quote=matigeo,13/01/2018, 22:33]
]

CODE
[CODE]Akurat na rzecz cesarza to Szwedzi nic nie stracili (jedynie nie zyskali, ale tutaj wina rozkłada się też na Duńczykach, którzy nie zadbali o bratni naród). Ba, sama Dania to jeszcze śmie rządzić się na szwedzkiej Estonii i Skanii, wszelkie zyski (Holsztyn) zatrzymuje sobie, doi podatkami, a Szwedzi nie mają z tego nic (czyli wychodzi na to, że Duńczycy to jeszcze więksi zaprzańcy). Z perspektywy Sztokholmu uzyskają niepodległość od duńskiego zaborcy, który ma gdzieś ich prosby i potrzeby. Cesarz Szwedom nic nie zrobi, bo nie wyśle armii na Sztokholm (bo niby jak), więc nie ma powodu się przed nim bronić. A jak osłodzi ofertę przywilejami handlowymi tu i ówdzie, to ho, ho. I żadne rojenia o skandynawsko-nordyckiej unii z Danią nie byłyby im do niczego potrzebne. Może, gdyby to oni rządzili, to tak :rolleyes:
[right][snapback]1705209[/snapback][/right]

1. 100/100 . W Szwecji zimno. Lepiej z nimi handlować !

2.do niebiesko-piszącej koleżanki.
" Nie od razu Rzym zbudowano ".
Kwestia Lubeki !
Zapewne w pewnym momencie zaistnieje potrzeba utworzenia bufora od strony zachodniej.
To jest kwestia 50-150 lat . Wtedy Lubeka mogłaby zostać cześcią Jagielloni. Na razie to tylko marzenia.

Ten post był edytowany przez pytek: 13/01/2018, 22:47
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3567

     
matigeo
 

Wielki książę Halicko-Włodzimierski
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.262
Nr użytkownika: 66.052

Mateusz Slawinski
Stopień akademicki: inzynier
 
 
post 13/01/2018, 22:49 Quote Post

CODE
Ale mogą stracić. Bo na Sztokholm cesarz nie wyśle armii, ale na Turku i Rewel jak najbardziej może. A wtedy pa, pa szwedzka Estonio i Finlandio. Akurat sądzę, że z racji odległości i zajęcia Danii Holsztynem (nie można ciągnąć dwóch srok za ogon) to Estonia, oficjalnie pozostając "kondominium Unii Kalmarskiej" faktycznie będzie bardziej szwedzka niż duńska. Duńczycy to w ATL jedyna zapora przed utratą połowy kraju na rzecz Jagiellonów. Bo kto zagwarantuje, że cesarz takiej "wolnej Szwecji" nie zapragnie skroić z Finlandii i Estonii? I to jeszcze może przy współudziale Duńczyków, którym obiecałby resztę Szwecji.


Rewel jest częścią nominalnie szwedzkiej (a faktycznie duńskiej) Estonii. Na Turku nie wyśle, bo to daleko (marsz wzdłuż Zatoki Botnickiej? biggrin.gif). Dania nie jest żadną zaporą, a jedynie coraz bardziej denerwującym nadzorcą. Zyski zatrzymuje sobie, oszukuje, grabi i chce więcej dla siebie. Tak, cesarz na pewno do listy problemów na Bałkanach i Rusi zechce sobie dodać Finlandię oraz wkurzonego i mściwego bloba ponownie zjednoczonej Danii biggrin.gif Kij z tym, że będzie musiał się użerać z wysokim cłem na cieśninach. Prędzej faktycznie wspomoże rebelie w Szwecji i zlikwiduje skandynawskie imperium w zarodku. Nie, nie ma powodu, żeby Dania nagle zaczęła robic Szwedom dobrze "bo wspólnota" (co zresztą wyszło w praniu), tak samo Szwecja Duńczykom. Każdy chce mieć zyski dla siebie.

A jakim cudem Dania miałąby wymusić opłaty na Sundzie po przegranej katastrofalnej wojnie? rolleyes.gif Duńczycy mogliby mówić o szczęściu, gdyby utrzymali coś poza Jutlandią i wyspami.
Akurat Szwedzi rościli sobie pretensje do Skanii, bo OTL z nich musieli zrezygnować po odzyskaniu niepodległości...

Ten post był edytowany przez matigeo: 13/01/2018, 22:54
 
User is offline  PMMini Profile Post #3568

     
xxxxf
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.019
Nr użytkownika: 94.726

sarna ygrekowski
Zawód: uczen
 
 
post 13/01/2018, 22:57 Quote Post

A jakim problemem byłoby utrzymanie Finlandii, której mieszkańcy się nawet nie buntują? Jak na razie cesarzowi zależy, aby nikt z Północy nie przeszkadzał w tłumieniu rebelii na Bałkanach i Rusi. Przecież po to zgodził się na oddanie Kalmarowi Holsztynu, a także przyznał szwedzkim kupcom przywileje w Nowogrodzie (którego i tak nie kontroluje). A sądzisz, że bez Danii cesarz przejmowałby się niezależną Szwecją? Sądzę, że nie. Na razie nie ma żadnej rebelii w Szwecji. Ależ nie muszą. Oni robią sobie dobrze z jednego powodu. Jest nim strach, który najskuteczniej jednoczy ludzi. Od kogo mieliby wymuszać te opłaty? Od poddanych cesarza? Czy od Szwedów? To drugie jest zdecydowanie łatwiejsze. Jakoś Szwedzi nie toczyli z Danią wojen o Skanię, więc jeśli mieli jakieś pretensje to dość łatwo o nich zapominali. I skąd pomysł, że Estonia jest nominalnie szwedzka? Powinno być raczej na odwrót. Nominalnie to Estonia jest kondominium Unii Kalmarskiej, ale faktycznie zasiedlają ją najbliżej do niej mający Szwedzi. Przypominam, że jeszcze dość słaba wtedy Szwecja w czasie I wojny północnej OTL zdobyła Estonię i ją utrzymała. To coś oznacza.

Ten post był edytowany przez xxxxf: 13/01/2018, 23:02
 
User is online!  PMMini Profile Post #3569

     
matigeo
 

Wielki książę Halicko-Włodzimierski
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.262
Nr użytkownika: 66.052

Mateusz Slawinski
Stopień akademicki: inzynier
 
 
post 13/01/2018, 23:04 Quote Post

Najpierw Finlandię trzeba zdobyć, a lądem to uciążliwe zadanie. Potem trzeba ją utrzymać, a tu sie okazuje ,że najłatwiej zaopatrzyć ją posiadając flotę (której nie mamy, a która i tak będzie marnie wyglądać w porównaniu ze szwedzką i duńską). I trzeba mieć z tego jakieś zyski, które co najmniej zrównoważą koszty wojny, utrzymania i rywalizacji z wściekłą Szwecją/Danią. Last, but not least - po co nam Finlandia do szczęścia?
Przyznał szwedzkim kupcom przywileje w Nowogrodzie? Przyzna i w całej Polsce, jeśli zechce. Ba, mógłby ugadać sprawę Estonii. Ale nie ,ważne, ze nagle w Szwecji zaroiło się od paranoików, którzy sie boją ,ze cesarz im spali Sztokholm, zabierze Finlandię i odda Duńczykom. Lepiej być z "bratnim" narodem, który im ukradł Estonię i zdominował politycznie i gospodarczo. Bo tak. Fajnie zrobić bloba, w którym wszyscy tańczą w kółeczku, ale rzeczywistość jednak jest inna. Jak nie cesarz bizantyjski, to przerażeni Skandynawowie rolleyes.gif Nowa historia: Unia Kalmarska nie upadła, Stany nie powstały, wszyscy szczęśliwie sobie żyją pod panowaniem swoich okrutnych władców. Bo tak rolleyes.gif

Pokonana Dania nie będzie w stanie wymuszać opłat, bo Szwedzi sobie zafundują własna flotę i bedą toczyć wojny, jak OTL. Jak się okazało, nie zapomnieli o Skanii i po stu latach z okładem ją zdobyli.
Co z tego, kto zasiedla Estonię? Liczy sie, skąd król weźmie gubernatora. A weźmie Duńczyka, bo Estonia to prastara duńska ziemia.

Ten post był edytowany przez matigeo: 13/01/2018, 23:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #3570

241 Strony « < 236 237 238 239 240 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej