Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bruno Jasieński, wspaniała postać,wielkiego prowokatora
     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 4/04/2009, 16:53 Quote Post

QUOTE
Rycymerze, toż to przesada

W rzeczy samej, z tym że mam tutaj akurat na myśli szumne deklaracje Jasieńskiego! tongue.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 4/04/2009, 22:31 Quote Post

Ach, tam, deklaracje. Kto powiedział, że była to konkretna deklaracja? Równie dobrze można by powiedzieć, że planował zabójstwo Staffa tongue.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
tuliusz1971
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 408
Nr użytkownika: 52.937

Pawel Hrankowski
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 7/04/2009, 22:17 Quote Post

Cóż osobną kwestią jest to,iż Jasińskiemu nie dane było dożyć lat sędziwych.Być może jego poezja ewaluowałby w innym kierunku?Tak wogóle to futuryści nie cieszą się zbyt wielkim zainteresowaniem.Ot taka ciekawostka na tle epoki.Jeżeli miałbym wybierać to zdecydowanie wyzej sobie cenię Majakowskiego (swoją drogą on też marnie skończył-jakoś nie służył im ten nowy świat,który opiewali).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 8/04/2009, 19:14 Quote Post

Estetyka i poetyka Majakowskiego jest mi jakoś obca, ale nie miałam z nim zbyt wiele do czynienia, więc nie będę zabierać głosu. Czyż to nie Bruno pisał o Jakubie Szeli? Zdaje się, że to także ciekawy poemat wink.gif
Fakt, trudno przewidywać, co by było, gdyby Jasieński żył dłużej. Możliwe, że trochę by "odpuścił". Gdyby za analogiczną sytuację uznać przemiany Przybosia, można by przypuścić, że ostatecznie zepchnięty na boczne tory Jasieński zostalby...krytykiem literatury. Taki Jalu Kurek, na przykład, początkowo związany z nurtem Awangardy skręcił w czasie późniejszym w stronę nurtu ludowego prozy polskiej. wink.gif Nigdy nic nie wiadomo...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 19/11/2010, 9:26 Quote Post

No cóż, ja wspanialości tej postaci nie widzę.
QUOTE
W 1929 roku osiadł w ZSRR. Dzięki staraniom Tomasza Dąbala został entuzjastycznie przyjęty. W dniu przyjazdu do Leningradu witały go tłumy[19].

Od razu otrzymał stanowisko redaktora naczelnego pisma Polonii Kultura mas i kierownika działu literackiego Trybuny radzieckiej. Wkrótce został przeniesiony z sekcji polskiej Komunistycznej Partii Francji do WKP(cool.gif, w 1932 stał się jej członkiem rzeczywistym[20]. Na przełomie 1929 i 1930 rozstał się z Karą Arem i zerwał z nią wszelkie kontakty – później twierdził, że wyłącznie z jej winy, wywołała bowiem szereg skandali, wiążąc się z kolejnymi mężczyznami (Prawdopodobnie pod koniec życia Klarę łączył romans z Gienrichem Jagodą, co ją zgubiło[21]). Jasieński miał z Karą syna, na którego płacił przez 8 lat alimenty, ale nigdy go nie widywał. Ożenił się powtórnie, z Rosjanką, Anną Berziń[22]. Coraz bardziej odsuwał się od środowisk polonijnych, by zerwać z nimi prawie zupełnie. Od 1934 członek zarządu Związku pisarzy radzieckich, współpracował z Literaturą Międzynarodową i Kulturą Mas[potrzebne źródło]. Od 1930 roku aktywnie zaangażował się w sowietyzację Tadżykistanu[23].

Robił karierę działacza politycznego. Został nawet mianowany wicepremierem tadżyckiej SRR

Czy znacie podłoże powstania jego najsłynnejszej powieści?

QUOTE
nosił się z zamiarem napisania powieści o upadku burżuazyjnego miasta jeszcze mieszkając w Polsce, jednak bezpośrednim impulsem do zrealizowania tych zamierzeń była nowela Paula Moranda Palę Moskwę (Je brûle Moscou), opublikowana w zbiorze L'Europe galante, którą polski futurysta przeczytał, przebywając na emigracji w Paryżu od 1925 roku. Utwór francuskiego pisarza uznał za antyproletariacki paszkwil, więc w odpowiedzi postanowił w swojej powieści "spalić" burżuazyjny Paryż. W opublikowaniu tekstu w odcinkach na łamach socjalistycznego dziennika L'Humanité pomógł mu przyjaciel, Tomasz Dąbal, któremu zadedykował utwór. Powieść wywołała ogromny skandal, odbywały się demonstracje paryżan przed redakcją gazety[2], żądano przede wszystkim wydalenia Jasieńskiego z Francji. Powieści jednak nie zaprzestano drukować, przeciwnie, ukazała się w postaci książkowej nakładem wydawnictwa Ernesta Flammariona. Skandal pomógł w międzynarodowym sukcesie: w Związku Radzieckim opublikowano tłumaczenie w nakładzie 140 tys. egzemplarzy (dodruk 220 tys. egzemplarzy)[2]. W Niemczech powieść drukowano najpierw na łamach Arbeiter Illustrierte Zeitung, później nakładem wydawnictwa Neurer Deutscher Verlag. W Polsce publikacji, wraz ze wstępem Juliusza Kadena-Bandrowskiego, podjęło się Towarzystwo Wydawnicze "Rój" w 1929 r.

Bruno Jasieński został ostatecznie z Francji wydalony w 1929 roku

W innej wersji słyszałem, że impulsem mial być... przewodnik turystyczny, pod tym tytułem zachęcający do błyskawicznego obejrzenia zabytków Moskwy ("bruler" po francusku może znaczyć "obejrzeć bardzo szybko").
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
mata2010
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.441
Nr użytkownika: 33.783

Andrzej Matuszewski
Stopień akademicki: dr
Zawód: statystyk
 
 
post 19/11/2010, 22:23 Quote Post

Uważam "Palę Paryż" za dobrą powieść rolleyes.gif Nie cierpię wybujałej wyobraźni epików czy scenarzystów, której celem jest wyłącznie zbulwersowanie czytelnika czy widza. "Palę Paryż" nie jest czymś takim. Zawiera sporo prawdziwej wiedzy, osobistej obserwacji i autentycznej pasji.
Dużo gorsza jest powieść "Człowiek zmienia skórę" chociaż też jest oparta na osobistych obserwacjach. Jednak zacięcie propagandowe jest nieznośne. Typowy socrealizm.
Jasieński napisał też ciut lepszą powieść opublikowaną dopiero po 1956-tym przez wdowę po nim. Powieść ta nie została dokończona z przyczyn obiektywnych dry.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Jan Szela
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 50
Nr użytkownika: 67.477

Stopień akademicki: mgr
Zawód: historyk/archiwista
 
 
post 27/11/2010, 19:46 Quote Post

No cóż w Berlinie byłem na sztuce Brechta "Opera za 3 Grosze" wystawionym przez kolektyw teatru awangardowego związanego z ruchem "Falkenów" i brytyjskimi Bundowcami. Jak dowiedziałem się w przygotowaniu mieli Bal Manekinów Bruno Jasieńskiego,Środek zaradczy Brechta oraz "Sprawę Dantona" Przybyszewskiej.Te nazwiska w teatrach awangardowych Europy zach. są dosyć znane (opieram się na zdaniu kolegi który jest entuzjastą teatrów niezależnych,awangardowych,kolektywów teatralnych, komun artystycznych)

Wiadomo co kraj to obyczaj, w jednych postęp i wielonurtowość, w innych konserwatywny zaścianek.

W Polsce woli się ich nie wystawiać Brecht bo komunista, B.Jasieński bo związany z komunizmem, Przybyszewska (właściwie niewiadomo) może za narkomanie, może za komunizowanie a potem socjalizowanie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
mata2010
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.441
Nr użytkownika: 33.783

Andrzej Matuszewski
Stopień akademicki: dr
Zawód: statystyk
 
 
post 27/11/2010, 20:06 Quote Post

QUOTE(Jan Szela @ 27/11/2010, 19:46)
No cóż w Berlinie byłem na sztuce Brechta "Opera za 3 Grosze" wystawionym przez kolektyw teatru awangardowego związanego z ruchem "Falkenów" i brytyjskimi Bundowcami. Jak dowiedziałem się w przygotowaniu mieli Bal Manekinów Bruno Jasieńskiego,Środek zaradczy Brechta oraz "Sprawę Dantona" Przybyszewskiej.Te nazwiska w teatrach awangardowych Europy zach. są dosyć znane (opieram się na zdaniu kolegi który jest entuzjastą teatrów niezależnych,awangardowych,kolektywów teatralnych, komun artystycznych)

Wiadomo co kraj to obyczaj, w jednych postęp i wielonurtowość, w innych konserwatywny zaścianek.

W Polsce woli się ich nie wystawiać Brecht bo komunista, B.Jasieński bo związany z komunizmem, Przybyszewska (właściwie niewiadomo) może za narkomanie, może za komunizowanie a potem socjalizowanie.
*



W innych krajach stawia się lewicowcom pomniki, a u nas usuwa istniejące. Jest to proces naturalny, logiczny i wielokrotnie w historii występujący!!
PRL wpychał na pomniki (również w sensie przenośnym) często miernoty (co innego ze zbrodniarzami, ale to inny temat), więc ruch w odwrotną stronę jest naturalny.
Brecht w PRL-u "miał się dobrze". Przybyszewska również.
"Bal manekinów" był wielokrotnie wystawiany. Uważam ten nieaktualny już dramat za znacznie słabsze dzieło w porównaniu z "Palę Paryż"!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej