Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Malarstwo Salvadora Dali
     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 5/02/2009, 7:43 Quote Post

No to Marlin Manson. Albo Alice Cooper. Albo Tatu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
marszalek113
 

Król-Lew
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 903
Nr użytkownika: 54.021

Slawek
Stopień akademicki: Dopiero w 2017r. :D
Zawód: BANITA
 
 
post 7/07/2009, 13:39 Quote Post

QUOTE(balum @ 5/02/2009, 8:43)
No to Marlin Manson. Albo Alice Cooper. Albo Tatu.
*



Co takiego?! Ja myślałem, że to dział Historia Sztuki i temat o malarstwie Dalego.

Często wogóle utożsamia się cały surrealizm z Salvadorem Dalim, a oprócz niego byli jeszcze inni: Miró, Magritte oraz mający duży wpływ na twórców surrealistycznych metafizyczne malarstwo Chirico.

Z obrazów Dalego bardzo spodobał mi się "Stół słoneczny" i "Ogromny kubek zawieszony na pięciometrowym, trudnym do określenia dodatku". Ponadto na uwagę zasługuje też "Wielki masturbator".

m113
 
User is offline  PMMini Profile Post #32

     
Dalli
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 58.206

Jerzy Ralczyk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: PR
 
 
post 8/10/2009, 22:00 Quote Post

polecam galerię - Malarstwo Salvadora Dali
Znajdziecie tam ponad 350 jego obrazów
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
WuHu
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 77
Nr użytkownika: 59.114

Zawód:
 
 
post 21/10/2009, 22:13 Quote Post

QUOTE
Często wogóle utożsamia się cały surrealizm z Salvadorem Dalim, a oprócz niego byli jeszcze inni: Miró, Magritte oraz mający duży wpływ na twórców surrealistycznych metafizyczne malarstwo Chirico.


Ale Dali na nikim się nie wzorował, a raczej inni wzorowali się na nim. Prosty przykład: nasz Beksiński to czysty Salvador Dali w polskim wydaniu. Różnica pomiędzy nimi polega na tym, iż Beksiński realizuje motywy vanitejskie za pomocą mięsa, a Dali za pomocą kości...

Malarstwo (a raczej przede wszystkim rzeźba) Miro to raczej taki dziecięcy surrealizm - za dużo w nim abstrakcji i Kandinsky'ego.
Chirico natomiast miał ciekawą koncepcję na temat przeniesienia akcji do antyku. Niestety - w jego obrazach nie ma dramaturgii, nie szokują, dlatego też nie mają one siły przebicia.

Dali w swych obrazach porusza różne aspekty: przemijania, wojny, okrucieństwa, historii, przyjaźni, dnia codziennego, seksualności. U niego można znaleźć wszystko...

Ten post był edytowany przez Gabrielle deMornay: 21/10/2009, 23:00
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Debekfab
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 41.454

Zawód: student
 
 
post 27/12/2009, 11:38 Quote Post

Witam.Jestem studentem UMCS, w tym roku piszę pracę licencjacką, w której chcę m.in. poruszyć temat Salvadora Dali i jego późnej twórczości.Drążąc temat zauważyłem pewną zależność: Salvador żył w Hiszpanii, gdzie w '39 zakończyła się wojna domowa.Władzę objęła prawica na czele z Gen. Franco.Salvador w latach 40 doznał przemiany duchowej, w swoim malarstwie zaczął poruszać tematy religijne.Interesuje mnie postawa Dalego wobec autorytarnych katolickich rządów, które potocznie uchodzą za "faszyzm".Salvador nie emigrował jak Picasso ani nie został zabity jak Lorca.Bez problemu żył, tworzył i wystawiał we frankistowskiej Hiszpanii.
Poszukuję cytatów;bibliografii na ten temat dostępnej w BG UMCS.
Odnośnie późnej twórczości Salvadora znalazłem książkę Ks.Tomasza Czapiewskiego "Salvador Dali jako malarz religijny"
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
magdalenam
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 48.530

Magdalena Marzec
Zawód: uczen
 
 
post 4/01/2010, 22:46 Quote Post

Pozwolę sobie odświeżyć dyskusję o Salvadorze:)

Wydaje mi się, że był on niewątpliwie mistrzem - ale mistrzem komercji. Świetnie wiedział, co okaże się chwytliwe - nie tylko w trakcie jego życia, ale i później. Trafił w sedno, bo ilu właścicieli knajp, knajpek, etc. wiesza na ścianach reprodukcje Dalego? Mnóstwo.

I są z tego dumni - bo szerzą sztukę wśród klientów.

Nie chcę w niczym umniejszać temu artyście, gdyż świetnie wiedział, co robi. Na dodatek zdawał się zadowolony z siebie (a to przecież najważniejsze), lecz nie lubię, kiedy mówimy o nim jako o surrealiście. Wydaje mi się, że daleko odszedł od tego, czego oczekiwał Breton. Docierając do czegoś własnego, czegoś, co dla mnie jest - jak już wspomniałam - genialnym przykładem twórczości komercyjnej.

Podsumowując to, co napisałam - gdybym miała włożyć Dalego do szufladki, byłaby ona opisana po prostu: "Salvadore Dali" - podkreślając jego indywidualność i specyficzność.

Uf, koniec:) Czekam na odpowiedzi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
mgaurelius
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 618
Nr użytkownika: 40.018

Zawód: Magnat - Spekulant.
 
 
post 5/01/2010, 14:55 Quote Post

Określ nam tylko jeszcze jedną rzecz, uważasz, że sztuka jest dla ludzi? czy sztuka jest dla sztuki ?smile.gif Bo to bardzo istotny aspekt.

Jeśli sztuka dla ludzi ----> komerche będziemy rozpatrywać pozytywnie
Jeśli sztuka dla sztuki ---> w takim wypadku potępiamy komercjalizację.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
magdalenam
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 48.530

Magdalena Marzec
Zawód: uczen
 
 
post 5/01/2010, 16:45 Quote Post

Myślę, że sztuka, oprócz bycia sztuką, czy jak kto woli - "rzeczą ładną" (co oczywiście jest względne) - niesie też inne wartości; i tak, np. opowiada o historii, uczy, przypomina, przechowuje, etc. Wobec czego "sztukę dla sztuki" odrzucam.

Ale dlaczego jeśli wybiorę opcję a)sztuka dla ludzi, "komerchę będziemy rozpatrywać pozytywnie"? Komercja w stosunku do ludzi ma wydźwięk pozytywny? Czy bardziej chodzi Ci o jakąś tam utylitarność przedmiotów - w sensie o przedmiotach-dziełach (codziennego użytku)??

Wyprzedzając pytanie, które mogłoby teraz paść:
* Przez komercję rozumiem nie pracę na zamówienie (tu myślę na przykład o mistrzach-portrecistach, np. władców), czy w ogóle tworzenie dla pieniędzy, ale tworzenie tego, co się może sprzedać. W sensie tego, co będzie miało wzięcie. Tego, co niekoniecznie obok dobrej ceny będzie miało jakąś wartość "duchową". Czyli takie działania artysty, które z góry mają założone tylko i wyłącznie cele handlowe.

Żeby było jasne - nie twierdzę, że sztuka Dalego nie miała żadnej wartości "wyższej", czy że w ogóle nie jest niczego warta. Myślę tylko, że był on świetnym... swoim własnym menadżerem smile.gif.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
mgaurelius
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 618
Nr użytkownika: 40.018

Zawód: Magnat - Spekulant.
 
 
post 5/01/2010, 19:56 Quote Post

Mi bardziej chodzi oto , że jeśli artysta tworzy coś co się sprzeda a jednocześnie będzie wielkie to źle? Dwie pieczenie na jednym ogniu. Oczywiście nie jestem fanem tworzenia dzieł na które jest popyt, bardziej cenie te wychodzące prosto z duszy i wyobraźni artysty, tworzone pod impulsem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
magdalenam
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 48.530

Magdalena Marzec
Zawód: uczen
 
 
post 6/01/2010, 10:50 Quote Post

Zastanawia mnie właśnie czy to, co stworzył Dali jest wielkie? Czy tylko za takie jest uznawane przez szerszego odbiorcę?

Znaczy, czy obok entuzjazmu ludzi kupujących reprodukcje "płonącej żyrafy" i zaciekawionych tym, że w jego dziełach można znaleźć coś jeszcze oprócz tego, co widać od razu (w czym, rzecz jasna, oryginalny wcale nie jest), jest coś jeszcze? Czy jego prace faktycznie zasługują na taki "popyt". Bo mi się wydaje, że nie:) A jest przecież jednym z najbardziej znanych malarzy w kręgu tych, którzy historią sztuki się nie interesują. To jest fenomen przecież. Który, według mnie, na bycie fenomenem zasługuje cokolwiek mniej aniżeli na przykład Velazquez (by pozostać w obrębie Hiszpanii).

I tutaj warto ubolewać nad tym, że historia sztuki jest coraz mniej powszechna wśród ludzi. Jeszcze w XIX wieku każdy wykształcony człowiek potrafił się na temat dzieł wypowiedzieć, podyskutować. Teraz mamy więcej "wykształconych" - za to wykształcenia mniej.

Ale to już zupełnie inna dyskusja smile.gif)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
WuHu
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 77
Nr użytkownika: 59.114

Zawód:
 
 
post 6/01/2010, 20:55 Quote Post

QUOTE
Znaczy, czy obok entuzjazmu ludzi kupujących reprodukcje "płonącej żyrafy" i zaciekawionych tym, że w jego dziełach można znaleźć coś jeszcze oprócz tego, co widać od razu (w czym, rzecz jasna, oryginalny wcale nie jest), jest coś jeszcze? Czy jego prace faktycznie zasługują na taki "popyt". Bo mi się wydaje, że nie:) A jest przecież jednym z najbardziej znanych malarzy w kręgu tych, którzy historią sztuki się nie interesują. To jest fenomen przecież. Który, według mnie, na bycie fenomenem zasługuje cokolwiek mniej aniżeli na przykład Velazquez (by pozostać w obrębie Hiszpanii).


hmm moim zdaniem próba porównania takich malarzy jak Velazquez i Dali to trochę niezbyt przemyślane rozwiązanie... Malarstwo klasyczne (czyli cały dorobek mniej więcej do czasu wykształcenia się impresjonizmu) miało za zadanie odzwierciedlić rzeczywistość w sposób bezpośredni, natomiast sztuka współczesna szuka przenośni, alegorii. I wcale nie zgodzę się z tym, iż łatwiej jest namalować coś ekspresyjnego...
Patrząc na obrazy choćby Daliego nie widzimy wszystkich szczegółów, nie jesteśmy od razu podać pełnej interpretacji obrazu. Tak na prawdę posługiwanie się takimi formami tylko sprawia wrażenie "uproszczonego malarstwa". Poprawkę nalezy brać równiez na zmieniające się czasy, inną mentalność ludzi czy postęp techniczny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
magdalenam
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 48.530

Magdalena Marzec
Zawód: uczen
 
 
post 6/01/2010, 21:59 Quote Post

Wcześniej także posługiwano się alegoriami i bynajmniej nie tylko odzwierciedlano rzeczywistość bezpośrednio (chociażby liczne przedstawienia odbić lustrzanych - np. u Velazqueza, by przy nim pozostać). To samo, co do ekspresyjności, o której napisałaś - nie tylko twórczość przełomu XIX/XX wieku za taką może być uważana (ale to już kwestia rozróżnienia pojęć).

Nie chciałam porównać ich twórczości, bo to, jak napisałaś, niesłuszne i bezpodstawne, ale tylko pokazać, że takiego - wg mnie mniej wartościowego - Dalego/Daliego znają niemal wszyscy, a już dawnych Mistrzów (duże "M" celowe) nie.



QUOTE
Tak na prawdę posługiwanie się takimi formami tylko sprawia wrażenie "uproszczonego malarstwa".
jakimi formami??
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Polonia Restituta
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 71
Nr użytkownika: 61.925

 
 
post 6/01/2010, 23:51 Quote Post

Ooo, malarstwo Dalego !
Ostatnio baaardzo zainteresowałem się osobą tego malarza. Spodobało mi się kilka jego obrazów...jestem zwolennikiem bardziej klasycznego malarstwa - renesans, tudzież impresjonizm - jednak bardzo cenię go.
Przede wszystkim jako człowieka, który wytyczał własną ścieżkę, był nonkonformistą, jego pomysły były nieszablonowe, nieprzewidywalne. Był pełen wad, ale jak dla mnie, to autorytet jako uosobienie indywidualności człowieka.

Dali stworzył świetne dzieła. Piękne estetycznie, a zarazem bardzo nowatorskie. W mojej opinii znacznie góruje na tym polu nad Picassem. Ale i tak większość jego obrazów nie przypadła mi do gustu. Jak dla mnie największymi mistrzami malarstwa pozostaną Rubens czy Rembrandt.

Dali był bardzo konserwatywny, toteż świetnie dogadywał się z reżimem Franca. Nie przeszkadzało mu to, że prawicowcy zabili jego przyjaciela, ani to, że byli potępiani przez większość artystów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

3 Strony < 1 2 3 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej