Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Gospodarka bez planowanego postarzania produktów.
     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.523
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 30/08/2019, 20:52 Quote Post

AdeptusPneumus
CODE
Ja to widzę tak że można by po prostu tak budować urządzenia aby było możliwe ulepszanie ich poszczególny komponentów niezależnie od siebie podobnie jak w komputerze, np w aucie można by dokonać wymiany silnika jeśli znudził by się komuś, albo chciał mieć lepszy, zawieszenia, skrzyni biegów, itp, w telefonie procesora, pamięci, szyn danych. Jak komu by pasowało.

Obecnie można np. kupić laptop, który się nie zepsuje po dwóch lat gwarancji, ale trzeba zapłacić powyżej 8 tyś. Z jakiś przyczyn ludzie tego nie robią. To my sami, jako konsumenci swoimi decyzjami przyczyniamy się do tego że producenci głównie oferują nam tani chłam.

CODE
Czyli to jest wykonalne, a raczej było kiedyś, ale czy dzisiaj wciąż było by to możliwe? Choć w sumie towary o tak długim okresie eksploatacji, były by olbrzymią konkurencją dla wszystkich innych towarów zwłaszcza jeśli były by sprzedawane po tej samej cenie.

Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka. Albo mamy produkt dobry i drogi albo tani i marnej jakości.

CODE
Wiesz to jest bardziej kwestia tego że producenci celowo ograniczają możliwość wymiany komponentów na nowsze, gdyby było to w ich interesie, to zaimplementowali by np możliwość wymiany kontrolerów płyty głównej, po to by klient mógł w przyszłości wpakować sobie procesor zupełnie nowej generacji do swojej maszyny.

Mam ośmioletni laptop, niedawno zmieniałem procesor na nowszy. Dużo dłuższy okres czasu eksploatacji i aktualizacji tego typu sprzętu jest niewykonalny z przyczyn technologicznych.

CODE
Po za tym zastanawiam się też czy nie było by dobrym pomysłem, zautomatyzowanie całej produkcji, nie wiem może się mylę, ale wydaje mi się że lwia część kosztów jakiegokolwiek produktu to praca ludzka, gdyby wykluczyć więc z niej ludzi to można naprawdę obniżyć cenę towaru ofiarowując jednocześnie bardzo dobrą jakość, w końcu maszyny rzadziej popełniają błędy niż ludzie, a już na pewno nie robią tego celowo, uwierzcie mi są tacy ludzie którzy potrafią specjalnie po złości pracodawcy coś źle zrobić żeby później miał problemy i musiał realizować reklamacje.

Producenci potrafią liczyć i mają znacznie większą świadomość tego czy automatyzacja im się opłaca czy nie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
AdeptusPneumus
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 24
Nr użytkownika: 104.957

Adeptus Pneumus
Stopień akademicki: Paleontolog
Zawód: Atleta
 
 
post 31/08/2019, 8:16 Quote Post

QUOTE(misza88 @ 30/08/2019, 20:52)
AdeptusPneumus
CODE
Ja to widzę tak że można by po prostu tak budować urządzenia aby było możliwe ulepszanie ich poszczególny komponentów niezależnie od siebie podobnie jak w komputerze, np w aucie można by dokonać wymiany silnika jeśli znudził by się komuś, albo chciał mieć lepszy, zawieszenia, skrzyni biegów, itp, w telefonie procesora, pamięci, szyn danych. Jak komu by pasowało.

Obecnie można np. kupić laptop, który się nie zepsuje po dwóch lat gwarancji, ale trzeba zapłacić powyżej 8 tyś. Z jakiś przyczyn ludzie tego nie robią. To my sami, jako konsumenci swoimi decyzjami przyczyniamy się do tego że producenci głównie oferują nam tani chłam.

CODE
Czyli to jest wykonalne, a raczej było kiedyś, ale czy dzisiaj wciąż było by to możliwe? Choć w sumie towary o tak długim okresie eksploatacji, były by olbrzymią konkurencją dla wszystkich innych towarów zwłaszcza jeśli były by sprzedawane po tej samej cenie.

Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka. Albo mamy produkt dobry i drogi albo tani i marnej jakości.

CODE
Wiesz to jest bardziej kwestia tego że producenci celowo ograniczają możliwość wymiany komponentów na nowsze, gdyby było to w ich interesie, to zaimplementowali by np możliwość wymiany kontrolerów płyty głównej, po to by klient mógł w przyszłości wpakować sobie procesor zupełnie nowej generacji do swojej maszyny.

Mam ośmioletni laptop, niedawno zmieniałem procesor na nowszy. Dużo dłuższy okres czasu eksploatacji i aktualizacji tego typu sprzętu jest niewykonalny z przyczyn technologicznych.

CODE
Po za tym zastanawiam się też czy nie było by dobrym pomysłem, zautomatyzowanie całej produkcji, nie wiem może się mylę, ale wydaje mi się że lwia część kosztów jakiegokolwiek produktu to praca ludzka, gdyby wykluczyć więc z niej ludzi to można naprawdę obniżyć cenę towaru ofiarowując jednocześnie bardzo dobrą jakość, w końcu maszyny rzadziej popełniają błędy niż ludzie, a już na pewno nie robią tego celowo, uwierzcie mi są tacy ludzie którzy potrafią specjalnie po złości pracodawcy coś źle zrobić żeby później miał problemy i musiał realizować reklamacje.

Producenci potrafią liczyć i mają znacznie większą świadomość tego czy automatyzacja im się opłaca czy nie.
*



Tak masz rację, po za jedną kwestią, taki laptop można kupić taniej tylko rzecz jasna używany, używany laptop tej klasy to już raptem koszt 2000 zł. Kiedyś właśnie rozważałem kupno takiego komputera przeznaczonego dla wojska, i myślę że w tym przypadku to się właśnie opłaca, ponieważ czas eksploatacji podzespołów jest bardzo długi i nawet jeśli taki laptop już swoje przeszedł to jeszcze wiele lat życia przed nim, a podzespoły które ma w sobie wcale takie słabe nie są.


Zresztą podam przykład:
Alegro

Moim zdaniem ceny wielu produktów są celowo zawyżane żeby zwiększyć dochód z ich sprzedaży, tak więc uważam że dało by się robić tanio i dobrze, zwłaszcza jeśli obcięło by się najbardziej pieniądzochłonny czynnik ludzki i narzuciło rygor i biedę nie na pracowników tylko firmy, fakt że to już wtedy nie był by kapitalizm, ale też nie socjalizm, zakłady były by prywatne ale jakość i cena były by unormowane prawnie, choć w jakimś stopniu na pewno ulegała by ona wahaniom i dawała prawo do konkurencji, w końcu chodzi tylko o ustalenie górnego pułapu ceny, nie dolnego.


Ten post był edytowany przez AdeptusPneumus: 31/08/2019, 13:18
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
terrorite
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 174
Nr użytkownika: 79.974

Stopień akademicki: Perpendykularysta
Zawód: Przytulator
 
 
post 31/08/2019, 9:35 Quote Post

QUOTE(AdeptusPneumus @ 30/08/2019, 20:18)
...gdyby wykluczyć więc z niej ludzi...
*


...teraz trochę się zagalopowałeś bo byłby to temat "Czy może istnieć gospodarka bez udziału ludzi", co rodzi oczywiście masę innych pytań, jak, np. co zrobić z tymi ludźmi bez zatrudnienia, i jak produkcja miała by być rentowna skoro nikogo by nie było stać na towary które wytwarza. Poza tym w którym miejscu etapu produkcji tych ludzi wyeliminować, produkcja to nie tylko, o mamy już plany to teraz produkujemy, to złożony proces, projekty, badania, itd.

QUOTE
Obecnie można np. kupić laptop, który się nie zepsuje po dwóch lat gwarancji

Ale obecnie można też sobie dokupić gwarancję do każdego laptopa, np. morele oferują za dopłatą gwarancje na 3,4,5 lat.

P.S. Popraw link, powinien wyglądać tak: https://allegro.pl/oferta/dell-rugged-7404-...erId=7939206664 bo teraz masz http://https:// co raczej nie ma sensu.

Ten post był edytowany przez terrorite: 31/08/2019, 9:40
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
mariusz15344
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 208
Nr użytkownika: 76.916

 
 
post 31/08/2019, 11:01 Quote Post

Generalnie wszystko jest dzisiaj mniej trwałe niż kiedyś. I nie chodzi tu o kiedyś w sensie Prl, tylko 10- 20 lat do tyłu. W 2008 roku dostałem laptopa za około 2,5 tys zł, który posłużył do 2016 roku. W tymże roku kupiłem nowego laptopa, również za około 2,5 tys., któremu w listopadzie 2019 stukną 3 lata. Jestem prawie pewien, że nie wytrzyma on tak jak poprzednik 8 lat, tylko padnie szybciej, mam nadzieję, że wytrzyma chociaż 5 lat.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
AdeptusPneumus
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 24
Nr użytkownika: 104.957

Adeptus Pneumus
Stopień akademicki: Paleontolog
Zawód: Atleta
 
 
post 31/08/2019, 13:16 Quote Post

QUOTE(terrorite @ 31/08/2019, 9:35)
QUOTE(AdeptusPneumus @ 30/08/2019, 20:18)
...gdyby wykluczyć więc z niej ludzi...
*


...teraz trochę się zagalopowałeś bo byłby to temat "Czy może istnieć gospodarka bez udziału ludzi", co rodzi oczywiście masę innych pytań, jak, np. co zrobić z tymi ludźmi bez zatrudnienia, i jak produkcja miała by być rentowna skoro nikogo by nie było stać na towary które wytwarza. Poza tym w którym miejscu etapu produkcji tych ludzi wyeliminować, produkcja to nie tylko, o mamy już plany to teraz produkujemy, to złożony proces, projekty, badania, itd.

QUOTE
Obecnie można np. kupić laptop, który się nie zepsuje po dwóch lat gwarancji

Ale obecnie można też sobie dokupić gwarancję do każdego laptopa, np. morele oferują za dopłatą gwarancje na 3,4,5 lat.

P.S. Popraw link, powinien wyglądać tak: https://allegro.pl/oferta/dell-rugged-7404-...erId=7939206664 bo teraz masz http://https:// co raczej nie ma sensu.
*




Źle mnie zrozumiałeś, nie chodzi mi o to by w ogóle wyeliminować z procesu produkcji ludzi, tylko usunąć ich z tych stanowisk które są powtarzalne, proste i mogą powodować uszczerbek na zdrowiu, chciałbym żeby czynnik ludzki pozostał tam gdzie jest to naprawdę niezbędne czyli przy planowaniu, projektowaniu, oraz kontroli jakości.

To nie jest gwarancja to jest ubezpieczenie, a przy ubezpieczeniu jest często tak że musisz wykazać że nie zniszczyłeś specjalnie produktu który został ubezpieczony, a ubezpieczyciel robi z kolei wszystko żeby wykazać że zrobiłeś to umyślnie albo dopuściłeś się jakiegoś zaniedbania i wina leży po twojej stronie.

Dzięki nie zauważyłem tego.

Aczkolwiek muszę przyznać że ta koncepcja gospodarki bez udziału ludzi jest ciekawa, nie wiem można by rozwiązać ten problem np poprzez płacenie ludziom nie za pracę ponieważ w tej niebyli by już potrzebni tylko za naukę, patenty, rozwiązania technologiczne.

Np nauka na uczelni wiązała by się z otrzymywaniem środków finansowych, a później dochodziło by do wymiany pomiędzy magistrami bądź licencjatami a firmą, pieniędzy za projekty, patenty, programy bądź jakieś szkice konstrukcyjne. Taki system obligował by każdego do zdobywania wyższego wykształcenia. Tylko tu pojawia się problem tego że większość ludzi jest mało inteligenta i leniwa.

Ten post był edytowany przez AdeptusPneumus: 31/08/2019, 13:29
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
terrorite
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 174
Nr użytkownika: 79.974

Stopień akademicki: Perpendykularysta
Zawód: Przytulator
 
 
post 31/08/2019, 15:32 Quote Post

QUOTE(AdeptusPneumus @ 31/08/2019, 13:16)
To nie jest gwarancja to jest ubezpieczenie, a przy ubezpieczeniu jest często tak że musisz wykazać że nie zniszczyłeś specjalnie produktu który został ubezpieczony, a ubezpieczyciel robi z kolei wszystko żeby wykazać że zrobiłeś to umyślnie albo dopuściłeś się jakiegoś zaniedbania i wina leży po twojej stronie.
*



Ale ja Cię proszę, sprawdź chociaż zanim coś napiszesz.

WYDŁUŻ OKRES PODSTAWOWEJ GWARANCJI PRODUCENTA, MAJĄC PEWNOŚĆ SZYBKIEJ I BEZPROBLEMOWEJ NAPRAWY!
WARUNKI GWARANCJI:

Gwarancja realizowana jest na tych samych zasadach co gwarancja producenta, tzn.:

Obejmuje wszystkie wady, usterki, awarie z wyłączeniem wywołanych uszkodzeniami mechanicznymi
Brak ukrytych opłat, szybkość i profesjonalizm
Nielimitowana liczba napraw
https://www.morele.net/dodatkowe-3-lata-gwarancji-181031/

Zresztą znam to z autopsji, bo ostatnio padła mi w jednym z kompów stareńka płyta am3+. Zrobiłem RMA, kurier przyjechał, na ich koszt zabrał, i to był koniec mojego udowadniania że płyta padła.

Ten post był edytowany przez terrorite: 31/08/2019, 15:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
AdeptusPneumus
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 24
Nr użytkownika: 104.957

Adeptus Pneumus
Stopień akademicki: Paleontolog
Zawód: Atleta
 
 
post 31/08/2019, 15:51 Quote Post

QUOTE(terrorite @ 31/08/2019, 15:32)
QUOTE(AdeptusPneumus @ 31/08/2019, 13:16)
To nie jest gwarancja to jest ubezpieczenie, a przy ubezpieczeniu jest często tak że musisz wykazać że nie zniszczyłeś specjalnie produktu który został ubezpieczony, a ubezpieczyciel robi z kolei wszystko żeby wykazać że zrobiłeś to umyślnie albo dopuściłeś się jakiegoś zaniedbania i wina leży po twojej stronie.
*



Ale ja Cię proszę, sprawdź chociaż zanim coś napiszesz.

WYDŁUŻ OKRES PODSTAWOWEJ GWARANCJI PRODUCENTA, MAJĄC PEWNOŚĆ SZYBKIEJ I BEZPROBLEMOWEJ NAPRAWY!
WARUNKI GWARANCJI:

Gwarancja realizowana jest na tych samych zasadach co gwarancja producenta, tzn.:

Obejmuje wszystkie wady, usterki, awarie z wyłączeniem wywołanych uszkodzeniami mechanicznymi
Brak ukrytych opłat, szybkość i profesjonalizm
Nielimitowana liczba napraw
https://www.morele.net/dodatkowe-3-lata-gwarancji-181031/

Zresztą znam to z autopsji, bo ostatnio padła mi w jednym z kompów stareńka płyta am3+. Zrobiłem RMA, kurier przyjechał, na ich koszt zabrał, i to był koniec mojego udowadniania że płyta padła.
*




Odsyłam do artykułu:
Fakt

Dobra przyznaje rację, jeden uczciwy sklep się trafił, gdyby tak jeszcze inne mogły brać z niego przykład.

Tylko czy to o to chodzi żeby bawić się w przedłużanie gwarancji i wymieniać sprzęt w jej połowie, chyba nie tak mi się wydaje.
Raczej chodzi o to by kupić coś porządnego i mieć to przez następne 10 lat przynajmniej a później ulepszyć o nowe komponenty i wciąż się tym cieszyć.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.523
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 31/08/2019, 19:05 Quote Post

AdeptusPneumus
CODE
Moim zdaniem ceny wielu produktów są celowo zawyżane żeby zwiększyć dochód z ich sprzedaży, tak więc uważam że dało by się robić tanio i dobrze, zwłaszcza jeśli obcięło by się najbardziej pieniądzochłonny czynnik ludzki i narzuciło rygor i biedę nie na pracowników tylko firmy, fakt że to już wtedy nie był by kapitalizm, ale też nie socjalizm, zakłady były by prywatne ale jakość i cena były by unormowane prawnie, choć w jakimś stopniu na pewno ulegała by ona wahaniom i dawała prawo do konkurencji, w końcu chodzi tylko o ustalenie górnego pułapu ceny, nie dolnego.

To o czym piszesz to jakaś utopia. Każdy sprzedawca chce sprzedać jak najwięcej za jak najdrożej, każdy kupujący chce kupić za jak najtaniej. Mówią o tym krzywe popytu i podaży oraz cena równowagi rynkowej. Tak działa wolny rynek.
Skąd wniosek że dałoby się robić tanio i dobrze? Co dokładnie? Jaką wiedzę masz na temat tego taniego i dobrego produktu? Dlaczego uważasz że wiesz lepiej od dzisiejszych producentów że opłacałoby się wyeliminować czynnik ludzki? Prowadziłeś jakieś badania? Jakiej branży/produktu dotyczyły? W jaki sposób chcesz prawnie unormować jakość produktu, którego jeszcze nie ma na rynku i pojawi się dopiero w przyszłości? Ustalając górny próg ceny spowodujesz że chłamu będzie produkowało się więcej niż aktualnie, a jak zrozumiałem chciałeś to wyeliminować.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
AdeptusPneumus
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 24
Nr użytkownika: 104.957

Adeptus Pneumus
Stopień akademicki: Paleontolog
Zawód: Atleta
 
 
post 31/08/2019, 19:24 Quote Post

QUOTE(misza88 @ 31/08/2019, 19:05)
AdeptusPneumus
CODE
Moim zdaniem ceny wielu produktów są celowo zawyżane żeby zwiększyć dochód z ich sprzedaży, tak więc uważam że dało by się robić tanio i dobrze, zwłaszcza jeśli obcięło by się najbardziej pieniądzochłonny czynnik ludzki i narzuciło rygor i biedę nie na pracowników tylko firmy, fakt że to już wtedy nie był by kapitalizm, ale też nie socjalizm, zakłady były by prywatne ale jakość i cena były by unormowane prawnie, choć w jakimś stopniu na pewno ulegała by ona wahaniom i dawała prawo do konkurencji, w końcu chodzi tylko o ustalenie górnego pułapu ceny, nie dolnego.

To o czym piszesz to jakaś utopia. Każdy sprzedawca chce sprzedać jak najwięcej za jak najdrożej, każdy kupujący chce kupić za jak najtaniej. Mówią o tym krzywe popytu i podaży oraz cena równowagi rynkowej. Tak działa wolny rynek.
Skąd wniosek że dałoby się robić tanio i dobrze? Co dokładnie? Jaką wiedzę masz na temat tego taniego i dobrego produktu? Dlaczego uważasz że wiesz lepiej od dzisiejszych producentów że opłacałoby się wyeliminować czynnik ludzki? Prowadziłeś jakieś badania? Jakiej branży/produktu dotyczyły? W jaki sposób chcesz prawnie unormować jakość produktu, którego jeszcze nie ma na rynku i pojawi się dopiero w przyszłości? Ustalając górny próg ceny spowodujesz że chłamu będzie produkowało się więcej niż aktualnie, a jak zrozumiałem chciałeś to wyeliminować.
*



Z własnego doświadczenia.
No ale faktycznie to była by utopia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
kolodziej
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 599
Nr użytkownika: 95.608

Tomasz Kolodziejczyk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: wolny
 
 
post 1/09/2019, 8:26 Quote Post

Wydaje mi się, że jesteśmy niewolnikami wskaźników PKB i wzrostu gospodarczego. Rzecz już raz kupiona nie "pracuje" na statystykę więc powinna możliwie szybko zostać zastąpiona nową.
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
kuzynn
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 36
Nr użytkownika: 101.526

Adrian
Zawód: student/transport
 
 
post 30/12/2019, 15:00 Quote Post

Według mnie moglibyśmy tak funkcjonować (i taki jest też obecnie cel Unii Europejskiej), ale natura ludzka zawsze będzie z tym sprzeczna (zawsze znajdzie się ktoś...).

Tylko musiałoby to działać na takich zasadach, że producent żyje z tego, że oferuje wsparcie dla produktu. Uczciwy serwis, części zamienne i przede wszystkim akceptowalne ceny. Nie w każdej gałęzi gospodarki da się tak zrobić, ale w wielu dałoby radę.

Ale samego potopu "chińczyzny" i byle jakich produktów nie jesteśmy w stanie powstrzymać, bo to też paradoksalnie świadczy o tym, że jako społeczeństwa bogacimy się. Kiedyś osoba niezamożna nie mogła mieć produktu X bo nie było jej stać. Dzisiaj może go mieć, jest tańszy, gorzej wykonany i mniej trwały, ale daje nowe możliwości do życia/rozwoju tym biedniejszym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.523
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 30/12/2019, 15:11 Quote Post

kuzynn
CODE
Tylko musiałoby to działać na takich zasadach, że producent żyje z tego, że oferuje wsparcie dla produktu. Uczciwy serwis, części zamienne i przede wszystkim akceptowalne ceny. Nie w każdej gałęzi gospodarki da się tak zrobić, ale w wielu dałoby radę.

I coś takiego obecnie funkcjonuje - w przedsiębiorstwach. Jak już wcześniej pisałem, to nie producenci zalewają nas chłamem to my na producentach poprzez swoje zakupowe decyzje wymuszamy produkcję chłamu. Ot, np zepsuła ci się pralka, musisz kupić nową, masz taką z 10 letnią gwarancją za 8 tys. i taką z dwuletnią za 2 tysiące, którą kupisz? Znacząca większość konsumentów kupi chłam za 2...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
alexmich
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 580
Nr użytkownika: 98.744

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 31/12/2019, 0:33 Quote Post

Bardzo ciekawy temat. Na studiach inżynierskich miałem przedmiot w którym bawiliśmy się programem do programowania zepsucia się urządzenia. Na zaliczenie mieliśmy zaprojektować drobnostkę, zazwyczaj jakiś element mikrokontrolera który siądzie po 2 latach użytkowania. Planowanie śmierci urządzenia jest powszechne w praktycznie wszystkich branżach. I jest to jeden z największych problemów ludzkości. Zamiast skupiać się na polepszaniu jakości życia, bogaceniu się, eksplorowaniu głębin oceanów, podboju kosmosu, my w kółko produkujemy ta sama lodówkę, smartfon, samochód czy pralkę. Przy okazji zużywając ograniczone przecież zasoby i zatruwając środowisko.

Tu trochę trudno będzie mi to wytłumaczyć (sam słabo to pamiętam) ale w zasadzie jest tak że element ma bezwzględnie wytrzymać 2 lata i mieć akceptowalny stosunek kosztu naprawy na 5 lat. Więc dokupywanie dodatkowej gwarancji mija się z celem. A przynajmniej mijało się bo zauważyłem że te najnowsze modele elektroniki faktycznie równo po 2 latach się psują.

Tak zachacze o branże motoryzacyjną. Kolega któremu po studiach udało się zatrudnić przy programowaniu Fanuków w branży motoryzacyjnej wprost mi powiedział że najnowsze modele autem nawet dekady nie pożyją. A samochody elektryczne to 6-8 lat użytkowania. Już nie wspominając o gigantycznym problemie z utylizacją zużytych akumulatorów.

W kwestii kreującej się rozmowy o wolnym rynku. Wolny rynek to pojęcie książkowe, praktycznie niewystępujące w realu. Obecnie na świecie mamy postępujący korporacjonizm i zmniejszanie się liczby podmiotów kreujących podaż. A im mniej takich podmiotów to tym łatwiej się dogadać zakulisowo, zwłaszcza kiedy istnieje sieć wzajemnych powiązań finansowych.

Jak by musiał wyglądać świat i gospodarka bez planowej śmierci urządzeń. A właściwe jak będzie wyglądał bo takiego modelu gospodarki nie da się ciągnąć w nieskończoność. A prawdę powiedziawszy to większość z nas dożyje końca tej epoki.
1. Koniec z konsumpcjonizmem jako stylem życia. Bardzo trudne dla społeczeństw zachodnich ale jak to powiedział pewien historyk po kursach ekonomi, "wojna błyskawicznie zmienia perspektywy"
2. Pojawienie się parytetu w systemie monetarnym i zakończenie systemu kreacji pieniądza przez system bankowy. Tego bez wielkiego kryzysu i wojny raczej nie uda się osiągnąć
3. Przewartościowanie systemu korporacyjnego. Po wykonaniu punktu nr.2 w obecnym kształcie nie ma on racji bytu i sam z siebie się posypie.
4. Spowolnienie rozwoju części technologii. Co w brew pozorom nie musi być takie złe. Bo skupili byśmy się na jej optymalizacji i wdrażaniu w codziene życie, a nie produkcją w kółko tych samych produktów pierwszej i drugiej potrzeby.
5. Mniej śmieci i mniej konfliktów o zasoby.
6. Ludzie mieli by więcej czasu na cieszenie się życiem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
kuzynn
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 36
Nr użytkownika: 101.526

Adrian
Zawód: student/transport
 
 
post 31/12/2019, 1:38 Quote Post

QUOTE(misza88 @ 30/12/2019, 16:11)
kuzynn
CODE
Tylko musiałoby to działać na takich zasadach, że producent żyje z tego, że oferuje wsparcie dla produktu. Uczciwy serwis, części zamienne i przede wszystkim akceptowalne ceny. Nie w każdej gałęzi gospodarki da się tak zrobić, ale w wielu dałoby radę.

I coś takiego obecnie funkcjonuje - w przedsiębiorstwach. Jak już wcześniej pisałem, to nie producenci zalewają nas chłamem to my na producentach poprzez swoje zakupowe decyzje wymuszamy produkcję chłamu. Ot, np zepsuła ci się pralka, musisz kupić nową, masz taką z 10 letnią gwarancją za 8 tys. i taką z dwuletnią za 2 tysiące, którą kupisz? Znacząca większość konsumentów kupi chłam za 2...
*


Nie wiem co to za pralki za 8 tys. sprzedają, ale nie zgodzę się w 100%. Jest wiele pralek, które tanie nie są ale mają jedną podstawową wadę - nierozbieralne bębny. Czyli jak masz usterkę to w większości przypadków pójdzie na śmietnik.

Ale spójrzmy na inny przykład - samochody. To, że samochód (nowy) jest tani, nie oznacza, że jego podstawowa funkcja transportowa ma się szybko skończyć. Kupując tanie auto można oczekiwać mniejszej ilości elektroniki, systemów, mniej mocy, miejsca, tańszego wykończenia, prostszych konstrukcji zawieszenia itd. Co gorsze, możesz kupić auto za 50 tys. a także za 250 tys. i jego żywot może skończyć się w tym samym czasie. Tym bardziej, że producenci sami wstawiają klientów na miny typu zmiana oleju co 30 tys. km. Powszechne są techniki stosowania pojedynczych, małych, tanich elementów o słabej jakości, które w konsekwencji doprowadzają do uszkodzenia silnika.

Za to przykład, który częściowo pasuje do twojego opisu to według mnie branża odzieżowa. Tutaj rzeczywiście ludzie poszli w skrajność. Kupują plastikowe szmatki, które łatwo się niszczą i jeszcze łatwiej kupić kolejną nową szmatkę. Bo kto to będzie naprawiał i w jakim celu?
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.523
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 31/12/2019, 11:07 Quote Post

alexmich
CODE
Bardzo ciekawy temat. Na studiach inżynierskich miałem przedmiot w którym bawiliśmy się programem do programowania zepsucia się urządzenia. Na zaliczenie mieliśmy zaprojektować drobnostkę, zazwyczaj jakiś element mikrokontrolera który siądzie po 2 latach użytkowania. Planowanie śmierci urządzenia jest powszechne w praktycznie wszystkich branżach

To teraz przypomnij sobie urządzanie jakie ci się zepsuły, przypomnij sobie jakie były to usterki i w rezultacie czy mogły być one wynikiem "planowanego postarzania produktów".

CODE
Zamiast skupiać się na polepszaniu jakości życia, bogaceniu się, eksplorowaniu głębin oceanów, podboju kosmosu, my w kółko produkujemy ta sama lodówkę, smartfon, samochód czy pralkę.

W przypadku lodówki lub pralki, płacimy po prostu ok 1 tys. zł, a za to da się wyprodukować tylko chłam. Zapłać więcej - znacznie więcej to będziesz miał lodówkę znacznie żywotniejszą. W przypadku telefonów to nie produkujemy ten sam telefon, telefon zwykle zmienimy nie dlatego że nam się popsuł a dlatego że chcemy nowszy technologicznie, w przypadku samochodów jest podobnie jeżeli mowa o państwach zachodnich - to tamten rynek w dużej mierze decyduje co się produkuje.

CODE
W kwestii kreującej się rozmowy o wolnym rynku. Wolny rynek to pojęcie książkowe, praktycznie niewystępujące w realu. Obecnie na świecie mamy postępujący korporacjonizm i zmniejszanie się liczby podmiotów kreujących podaż. A im mniej takich podmiotów to tym łatwiej się dogadać zakulisowo, zwłaszcza kiedy istnieje sieć wzajemnych powiązań finansowych.

Tutaj zgoda - monopol nigdy nie sprzyja konkurencji. Niemniej, w wielu przypadkach nie ma miejsca postarzanie produktów - produkowany chłam jest wynikiem decyzji konsumentów.

CODE
Jak by musiał wyglądać świat i gospodarka bez planowej śmierci urządzeń.

To że ktoś planuje śmierć urządzeń przynajmniej w jakimś znaczącym stopniu jak dotąd nie zostało udowodnione.

kuzynn
CODE
Nie wiem co to za pralki za 8 tys. sprzedają,

Żywotne, najlepiej zajdź do pralni i zapytaj co mają na stanie i w jakiej cenie.

CODE
Jest wiele pralek, które tanie nie są ale mają jedną podstawową wadę - nierozbieralne bębny.

Ponieważ jeżeli pralka kosztuje tys. zł to nie opłaca jej się naprawiać.

CODE
Co gorsze, możesz kupić auto za 50 tys. a także za 250 tys. i jego żywot może skończyć się w tym samym czasie.

Właśnie, i nadal kupujemy te auta za 250 tys. pomimo takiej żywotności, dlaczego tak postępujemy?

CODE
Powszechne są techniki stosowania pojedynczych, małych, tanich elementów o słabej jakości, które w konsekwencji doprowadzają do uszkodzenia silnika.

Ile aut przestało być eksploatowanych z powodu uszkodzenia silnika?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej