Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Postęp, Próba definicji
     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 19/11/2005, 22:11 Quote Post

Sprawa wydaje się prosta, każdy podskórnie czuje czym jest podstęp, ale czy można go jakoś zdefiniować? Co więcej, czy ludzkość doznaje postępu, przecież jakby nie patrzeć w moralności, chyba raczej nie zanotowano niczego takiego? Wojny wciąż się toczą, ludzie umierają, są oszukiwani, tylko silne kraje mają coś do powiedzenia itd., więc jak to jest?
Najpewniej postęp daje się odczuć w technologii, ale tam również zdaje się być nieuporządkowany. Jak sądzicie czy rozwój techniki dopiero od początków XX wieku zanotował znaczącą zwyżkę, czy raczej jest linią wspinającą się przez całe wieki jednostajnie?
Co też powoduje, że postęp ma miejsce?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Niebieska Ariel
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 317
Nr użytkownika: 10.950

Magdalena
Zawód: student AGH
 
 
post 24/11/2005, 21:11 Quote Post



"Postęp to zmiana starych kłopotów na nowe" wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Ciunek
 

Warszawski jegomość
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.229
Nr użytkownika: 4.721

Stopień akademicki: :-)
Zawód: sobie znany
 
 
post 25/11/2005, 7:22 Quote Post

Według mnie postęp w technologiach, drastycznie odczuwalny był tylko mniej więcej od połowy XIX wieku albo od początku XX. Dla mnie postęp to szybkie przyswajanie sobie przez ludzi czegoś, co na początku budzi wiele kontrowersji, ale po pewnym czasie ludzie się przekonują do danej rzeczy i wchodzi im to do głowy, jako zwyczaj. Za przykład można dać komputer, którego ludzie się na początku bali, bo myśleli, że to nie wiadomo co i robi pranie mózgu. A drugim rodzajem postępu dla mnie jest postęp każdej osoby w danej dziedziny, która ją interesuje ( w moim przypadku to historia ). Rozwijając wiedzę na temat przeszłości i tego co się w niej działo, zyskuje postęp mały lub większy, w zależności od tego ile się dowiedziałem i ile zapamiętałem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Khamul
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 92
Nr użytkownika: 11.255

 
 
post 26/11/2005, 8:36 Quote Post

Moim zdaniem postęp techniczny przebiegał do XX wieku skokowo. Nowe rozwiązania pojawiały się, gdy stare były już niewystarczające (zbyt mało wydajne, zbyt pracochłonne, itd). Jak to się mówi: potrzeba matką wynalazku. Kiedy nastąpiła poprawa warunków postęp ulegał wychamowaniu i znów "czekał". Proces ten oczywiście mógł ulec przyśpieszeniu, np. przez styczność z kulturą posiadającą wyższy stopień rozwoju. Dopiero w XX wieku rozwój zaczyna przyśpieszać stale (to chyba jest ruch jednostajnie przyśpieszony smile.gif ). Widać to chociażby w rozwoju informatycznym, gdzie rozwiązania technologiczne stają się przestarzałe w ciągu miesięcy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Joker
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 32
Nr użytkownika: 12.987

Marcin Jendrzejczak
Zawód: student
 
 
post 20/01/2006, 16:11 Quote Post

O ile pod względem kultury,etyki etc. mamy raczej regres, o tyle w technice postęp jest nieporównywalnie większy niż kiedyś.
Najlepszym dowodem jest liczba ludności, która w XVIII w. wynosiła ok 1 miliarda, a dziś wynosi ok 6 miliardów.
Taki wzrost jest przede wszystkim wynikiem rewolucji przemysłowej i kapitalizmu wolnorynkowego.
Jednak pamiętajmy,że obok liczny dobrodziejstw może w złych rękach spowodować również wiele zła.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Tymoteusz Bojczuk
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 745
Nr użytkownika: 12.235

Tymoteusz Bojczuk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: pisarz
 
 
post 27/01/2006, 2:13 Quote Post


Jeśli patrzymy na cywilizacje,- kiedy to od 3000-4000 tysięcy lat najpierw jedna cywilizacja powstaje, rozwija się, ginie; później następna powstaje, rodzi się i ginie, i tak dalej (niektóre się nachodzą), to wychodzi, że na przykład postęp techniczny wtóruje każdej z nich, tj zaczyna się, rozwija się w pełni i ginie wraz z nią.
Po Upadku Rzymu prawie wszystkie wynalazki szlag trafił, i wszystko zaczęto wynajdywać na nowo (ilość wynalazków rośnie znacząco dopiero od poł. XIV w.). Z pewnośćią w naszej cywilizacji postęp techniki osiągnął najwyższy pułap, ale postępu w przeciągu całej historii nie ma, był raczej: postęp, regres, postęp, regres, jest postęp... i będzie regres.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Buszmen
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 367
Nr użytkownika: 4.491

 
 
post 27/01/2006, 9:50 Quote Post

Mówiąc o postępie musimy brać pod uwagę ówczesne warunki, kiedy ten "postęp" miał miejsce. Tzn. mówimy o postępie od XIX w. kiedy mamy doczynienia z rewolucją przemysłową. Jednak wg. mnie wręcz dziejowy postęp nastąpił w momencie wynalezienia ognia, koła, rolnictwa i hodowli etc. I choć te elementy możemy rozlożyć w czasie na długi okres, to jednak właśnie te elementy dały znaczący asumpt do powstania cywilizacji ludzkiej i dalszego postępu.
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 27/01/2006, 10:14 Quote Post

O jaki postęp chodzi?
Jeśli mówimy o postępie techniki i technologii to oczywiście w miarę poznawania praw fizyki, możemy go zaobserwować.

Ale czy chodzi nam o taki postęp?

Jeśli ludożerca zacznie się posługiwać nożem i widelcem to będzie postęp?
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Aniela
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 4.579

 
 
post 27/01/2006, 11:15 Quote Post

QUOTE(piotpal @ 19/11/2005, 22:11)
Co więcej, czy ludzkość doznaje postępu, przecież jakby nie patrzeć w moralności, chyba raczej nie zanotowano niczego takiego?
A spójrzmy na maleńki wycinek, jeden tylko aspekt moralności: stosunek do kary śmierci.
Moim zdaniem mamy tu ogromny postęp: od zasady "oko za oko, ząb za ząb" obowiązującej nie tylko w Kodeksie Hammurabiego, ale także w Starym Testamencie(!), do postawy współczesnego Kościoła, który podkreśla wartość życia i wynosi miłosierdzie ponad sprawiedliwość, wyraźnie zachęcając do zastąpienia kary śmierci inną, nieostateczną. Czy to nie jest postęp?

QUOTE
Jak sądzicie czy rozwój techniki dopiero od początków XX wieku zanotował znaczącą zwyżkę, czy raczej jest linią wspinającą się przez całe wieki jednostajnie? Co też powoduje, że postęp ma miejsce?
Moim zdaniem "dźwignią postępu" wink.gif jest możliwość wymiany informacji. Rozwój techniki zdecydowanie nabrał tempa wraz z pojawieniem się kolei, telefonu, RADIA, telewizji. Te wynalazki rozpowszechniają wiedzę nie tylko o nowinkach technicznych, ale informują o wszystkim, co dzieje się na świecie. I co najważniejsze: tym samym inspirują kolejnych ludzi do kolejnych wynalazków. I w taki oto sposób postęp w technice nabiera zawrotnego tempa.
Dla mnie wynalazkiem wszechczasów jest internet. Jak napisał kiedyś Lech Jęczmyk, internet jest "globalnym mózgiem ludzkości". To dopiero jest inspirujący wynalazek!
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Gustaw II Adolf
 

Dei Gratia Rex Sueciæ, Princeps Magnus Finlandiæ etc.
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.022
Nr użytkownika: 6.537

Gustavus Adolphus Vasa
Stopień akademicki: Leo Septemtrionum
Zawód: Rex Hereditarius
 
 
post 27/01/2006, 18:38 Quote Post

QUOTE
Moim zdaniem "dźwignią postępu"  wink.gif jest możliwość wymiany informacji.

Wiąże się to w znacznym stopniu z tak wyklinaną przez lewaków (skrajnych prawicowców również) globalizacją. Zauważmy, że w pierwotnych czasach ludzie grupowali się tylko na poziomie malutkich plemion, które zamieszkiwały niewielkie tereny, walczyły między sobą. Z biegiem czasu organizowano się coraz szerzej, a co za tym idzie, efektywniej uwspólniano dorobek kulturowy, nie marnowano energii na wewnętrzne walki. Podejrzewam, że postęp pójdzie w kierunku mega-państw (takim nieśmiałym przykładem jest idea UE, niestety dzisiaj zepsuta), i będziemy mieć do czynienia z jakąś Federacją Atlantycką, Związkiem Azjatyckim, itp. Wówczas kultura będzie jeszcze bardziej zunifikowana. Może to smutne, ale ku temu zmierza świat. Wystarczy spojrzeć na ciągle zmniejszającą się liczbę języków, dialektów, a także na zaśmiecanie języków słowami przede wszystkim z American English...

Pozdr.
G2A

P.S. Anielo, nie uważam, że kara śmierci jest przeżytkiem.. myślałem do tej pory, że Ty też nie smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Joker
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 32
Nr użytkownika: 12.987

Marcin Jendrzejczak
Zawód: student
 
 
post 27/01/2006, 18:51 Quote Post

Oczywiście,że kara śmierci jest wciąż dopuszczana przez Kościół,natomiast spadek poparcia dlań jest wynikiem regresu pojęcia sprawiedliwości.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 28/01/2006, 20:20 Quote Post

Ktoś powyżej wspomniał o globalizacji jako czynniku potęgującym postęp. W takim razie rzucam pytanie: czy w ówczesnym świecie możliwy jest regres? W przeszłości cofnięcie cywilizacyjne następowało ponieważ ginęła postępowa cywilizacja, jak np. Rzym. Tymczasem dzisiaj wynalazki, jak np. Internet są dostępne w każdej cywilizacji (bynajmniej teoretycznie). Czy to oznacza, że nie zaznamy już regresu w skali światowej?
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Aniela
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 4.579

 
 
post 31/01/2006, 12:20 Quote Post

QUOTE(piotpal @ 28/01/2006, 20:20)
Ktoś powyżej wspomniał o globalizacji jako czynniku potęgującym postęp. W takim razie rzucam pytanie: czy w ówczesnym świecie możliwy jest regres?
Może to buta i zadufanie, ale regres w naszej sytuacji nie wydaje mi się prawdopodobny. Myślę głównie o postępie technicznym / technologicznym. Raczej od razu samounicestwienie, na przykład przy pomocy bomby atomowej.
Powszechny dostęp do informacji - o czym już pisałam - przyczynia się do bardzo szybkiego rozwoju technologii w społeczeństwach, które zwykle trakujemy - w naszej centroeuropejskiej świadomości - jako zapóźnione. Myślę w tej chwili o rzeszy hinduskich inżynierów, doskonale wykształconych, głodnych sukcesu i wykonujących swoją pracę za dużo niższą cenę niż Europejczycy czy Amerykanie. Nie bez przyczyny supernowoczesne labolatoria powstają teraz w Indiach. Więc na pewno nie grozi nam regres, co najwyżej relokacja centrum.
QUOTE(Gustaw II Adolf @ 27/01/2006, 18:38)
Podejrzewam, że postęp pójdzie w kierunku mega-państw (takim nieśmiałym przykładem jest idea UE, niestety dzisiaj zepsuta), i będziemy mieć do czynienia z jakąś Federacją Atlantycką, Związkiem Azjatyckim, itp. Wówczas kultura będzie jeszcze bardziej zunifikowana.
Idź precz Szatanie!
Mam nadzieję, że się mylisz w swoich przepowiedniach! Oczywiście pewna unifikacja kultury jest faktem, ale nie przesadzajmy. Moim zdaniem nie nie pozbędziemy się wszystkich charakterystycznych zwyczajów, języka itd. Wyobrażasz sobie, że przestaniemy się łamać opłatkiem w Wigilię albo malować jajka na Wielkanoc? Te zwyczeje kultywują nawet ci, którzy w żaden sposób nie identyfikują się z chrześcijaństwem.

offtopic.gif
QUOTE(Gustaw II Adolf @ 27/01/2006, 18:38)
P.S. Anielo, nie uważam, że kara śmierci jest przeżytkiem.. myślałem do tej pory, że Ty też nie smile.gif
Nie napisałam, że jest przeżytkiem. Jest poważnym problemem etycznym. Owszem mam bardzo wiele sympatii dla UPR, podpisuję wszystkimi kończynami pod ich postulatami gospodarczymi, ale jeżeli chodzi o karę śmierci to już nie jestem taka zasadnicza ja Korwin na przykład. A przy tym jestem praktykującą katoliczką i poważnie traktuję naukę Kościoła oraz przykazanie "nie zbijaj".
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
konto usunięte 051218
 

Unregistered

 
 
post 31/01/2006, 19:13 Quote Post

Obliczono, że za bodajże 50 lat zniknie kilkanaście języków europejskich. Czy to też będzie miarą postępu?
 
Post #14

     
Tymoteusz Bojczuk
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 745
Nr użytkownika: 12.235

Tymoteusz Bojczuk
Stopień akademicki: mgr
Zawód: pisarz
 
 
post 7/02/2006, 3:02 Quote Post

Dla mnie słowo "postęp" kojarzy się z czymś pozytywnym, więc jesli ktoś pisze, że postep pójdzie w kierunku mega-państw, czyli w kierunku gorszym (w opini większości), to trzeba to nazwać "regres". To chyba prosta logika: regres-gorsze, postęp-lepsze?

Za Cesarstwa Rzymskiego też masowo znikały języki (etruski np.), ale cóż... minęło trochę lat, imperium upadło, i nowe jezyki się narodziły. Tam też wszystko się unifikowało, ale później przyszły nowe, różne społeczeństwa.
I co ciekawe podobno ludzie też myśleli, że ich epoka się nie skończy; podobno informacje o wynikach z rozgrywek cyrkowych w prowinji rzymskiej w Afryce były ważniejsze dla ludzi niż informacje o spaleniu (upadku) ich stolicy - Rzymu, a król Francji w dzień zdobycia Bastylii przez Paryżan napisał w dzienniku jedno słowo: "Nic".
Także troche otuchy... nic się jeszcze nie skończyło, nasze dzieci czeka jeszcze masa ciekawych wydarzeń (obawiam się, że tragicznych, czego jaskółką było obalenie WTC).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej