Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

historycy.org _ SZTUKA NOWOŻYTNA _ Pomniki kolumnowe

Napisany przez: Michalchojnik 14/03/2017, 17:57

Moje zainteresowanie kolumnowymi pomnikami zaczęło się od historii Chojen, dawnej wsi koło Łodzi. Stał tam, przy ulicy Rzgowskiej dawnym trakcie piotrkowskim pomnik w kształcie kolumny. Na czworobocznym, wypolerowanym marmurowym kamieniu, wysokim na około 2,8 m wyryte były inskrypcje o fundatorze pomnika oraz inne teksty. Rok budowy 1634. Legenda miejscowa mówi, że mieszkaniec wsi mały Janek, po śmierci rodziców, niepotrzebny został wygnany przez gospodarza z domu. Sierota spoczął przy drodze do Piotrkowa i rozpaczliwie płakał. W pewnym momencie nadjechała dorożka. Było to bogate małżeństwo z KRAKOWA. Ulitowali się nad dzieckiem widząc jak płacze, nie mieli własnych dzieci i przygarneli sierotę. W Krakowie dostał wykształcenie oraz po śmierci przybranych rodziców stał sie dziedzicem wielkiego majątku. Wiele razy wracał do rodzinnej miejscowości, wyposażył filialny, miejscowy drewniany kościółek w urządzenia mszalne, zbudował murowaną zachrystię, a być może również przebudował kośćiół, niektóre źródła mówią, że nawet chciał zbudować murowany kośćiół ale nie dał zgody pan folwarku. Na pamiątkę tego wielkiego wydarzenia, które zmieniło jego życie, w miejscu gdzie został odnaleziony przez swoich przybranych rodziców wzniósł pomnik kolumnowy z napisami "pokaż że jesteś matką" w kierunku Krakowa, w stronę wsi "pojednaj się z tym, który cierpiał", a od frontu "Bogu najlepszemu, najwyższemu Jan Mulinowic wzniósł w roku pańskim 1634". Pomnik był z szarego marmuru, na wysokości 2,8 m na zakończonym ozdobnym gzymsem czworobocznym bloku, gdzie był napisy sterczała kolumna wysoka na ok. 4 m zakończona ozdobnym koszyczkiem w stylu rzymskim, na którym był złocony krzyż. Kolumnę odnowiono w 1875 ale w 1939 została wysadzona przez hitlerowców. Nie mażadnych dokumentów o budowie pomnika, lecz są opisy w starych gazetach i legenda. Podobne kolumny znalazłem w innych miejscach w Polsce, kolumna Zygmunta, np. kolumny lotników w Bochni link http://www.lipniczanin.pl/historii-legendy-kolumny-lotnikow-2/ albo kolumna Denhoffów w Kruszynie jednak zazwyczaj są one późniejsze. Najczęściej stoją na pamiątkę upamiętnienia ofiar zaraz, cholery czy dżumy albo =, rónież na pamiątkę pobycia w miejscowości biskupa lub papieża. Kolumny takie zwią się dziękczynnymi a więc mogły upamiętniać różne wydarzenia. Kto z was spotkał się z takimi kolumnami i z ciekawymi historiami?

Napisany przez: MightyQuinn 28/03/2017, 23:31

Nie wiem czy chodzi Tobie tylko o pomniki kolumnowe w Polsce, ale zaryzykuje. Z okna mojego mieszkania widze bowiem pomnik ktory ponoc byl (czy moze wciaz jest, nie wiem kto takie rzeczy w ogole liczy) najwieksza dorycka kolumna na swiecie, 45 metrow. Jest to tzw. Prison Ship Martyrs' Monument w Fort Greene na Brooklynie, a upamietnia rzecz bardzo ponura i przerazajaca, czyli jencow amerykanskich ktorzy zmarli na brytyjskich statkach-wiezieniach podczas wojny rewolucyjnej. Jency ci byli przetrzymywani w ponoc nieludzkich warunkach na statkach zacumowanych w poliskiej zatoce na rzece pomiedzy Manhatanem a Brooklynem, a tysiace z nich (10 do 11 tysiecy) zmarlo z powodu chorob, braku opieki medycznej, czy wczesniej odniesionych ran. Ich ciala byly po prostu wrzucane do wody, i wedlug swiadkow rzeka wydawala kosci zmarlych jeszcze ponad 50 lat po wojnie. Rzecz, ktora przeraza mojego 9 letniego syna najbardziej to fakt ze pod pomnikiem (jak juz wspomnialem znajduje sie on a parku, i jest latwo dostepny), jest krypta w ktorej umieszczono te wlasnie kosci. Pomnik zostal uroczyscie odsloniety w roku 1908, w nocy jest pieknie podswietlony.

Odnosze zreszta wrazenie ze kolumny sa bardzo czesto stawiane dla upamietnienia wydarzen tragicznych. Np. kolumny morowe w Wiedniu, Pradze, a takze i Klodzku.


© Historycy.org - historia to nasza pasja (http://www.historycy.org)