Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kwas chlebowy
     
Marius Bienius
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 66
Nr użytkownika: 77.679

 
 
post 19/11/2012, 21:10 Quote Post

Witam wszystkich :-)

Otóż w książce Marii Miśkiewicz "Życie codzienne mieszkańców ziem polskich we wczesnym średniowieczu" jest napisane na temat chleba tak:
"Chleb miał dość późną metrykę, gdyż upowszechnił się dopiero w XII w., wcześniej nie znano bowiem ani drożdży, ani zakwasu."
A co z kwasem chlebowym? Czyż nie był on znany już w X wieku? Czy raczej znano go i pijano na wschód od naszych ziem?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Kiszuriwalilibori
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 605
Nr użytkownika: 13.574

 
 
post 20/11/2012, 18:40 Quote Post

Jeżeli nie znano drożdzy to i nie znano piwa co raczej nie jest prawdą.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Marius Bienius
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 66
Nr użytkownika: 77.679

 
 
post 20/11/2012, 19:12 Quote Post

QUOTE(Kiszuriwalilibori @ 20/11/2012, 19:40)
Jeżeli nie znano drożdzy to i nie znano piwa co raczej nie jest prawdą.
*



Autorka pisze o piwie:
"Był to napój powszechnie wytwarzany przez wszystkich Słowian, znany i wspominany w źródłach bizantyjskich już od VI w.
Gall Anonim również o nim wspomina, a z przekazów pisanych wiemy, że piwo wytwarzano z kiełków porośniętego jęczmienia,
który poddawano fermentacji. Początkowo nie zaprawiano go chmielem, choć od X w. spotyka się szyszki dzikiego chmielu w materiałach archeobotanicznych.
Piwo takie było nietrwałe i łatwo się psuło."

Czy jednak proces fermentacji musiał przebiegać z użyciem drożdży tak świadomie, jak dzisiaj?
Może fermentacja zachodziła nieco przypadkowo pod wpływem dzikich drożdży - coś jak dzisiejsze belgijskie piwo Lambic?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Kiszuriwalilibori
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 605
Nr użytkownika: 13.574

 
 
post 20/11/2012, 22:22 Quote Post

A więc może był to kwas raczej macowy a nie chlebowy, czy jak tam nazwać placki które wypiecze się z mąki, wody, i ew mleka? I takich samych dzikich drożdży jak te piwo ? Nie mam pojęcia, acz temat ciekawy
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
teemem
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 771
Nr użytkownika: 56.334

teemem
Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: konkretny
 
 
post 20/11/2012, 22:46 Quote Post

QUOTE(Marius Bienius @ 20/11/2012, 20:12)
Może fermentacja zachodziła nieco przypadkowo pod wpływem dzikich drożdży

Wg mnie tak właśnie było. Jeżeli mi wyszło wino pomimo nie dodania do niego drożdży (zapomniałem), to samo mogło stać sie z piwem.
Wino było nieco kwaśne, ale mniej od szwajcarskiego z Auvernier.
ed. a mocne jak siekiera

Ten post był edytowany przez teemem: 20/11/2012, 22:47
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Marius Bienius
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 66
Nr użytkownika: 77.679

 
 
post 21/11/2012, 18:22 Quote Post

QUOTE(Kiszuriwalilibori @ 20/11/2012, 23:22)
A więc może był to kwas raczej macowy a nie chlebowy, czy jak tam nazwać placki które wypiecze się z mąki, wody, i ew mleka? I takich samych dzikich drożdży jak te piwo ? Nie mam pojęcia, acz temat ciekawy
*



Tak, to ciekawy temat. Wszędzie piszą, że kwas był znany w X wieku, ale ciekawi mnie to, czy rzeczywiście na naszych ziemiach go wytwarzano.

QUOTE(teemem @ 20/11/2012, 23:46)
QUOTE(Marius Bienius @ 20/11/2012, 20:12)
Może fermentacja zachodziła nieco przypadkowo pod wpływem dzikich drożdży

Wg mnie tak właśnie było. Jeżeli mi wyszło wino pomimo nie dodania do niego drożdży (zapomniałem), to samo mogło stać sie z piwem.
Wino było nieco kwaśne, ale mniej od szwajcarskiego z Auvernier.
ed. a mocne jak siekiera
*



Nie ukrywam, że chętnie bym zakosztował :-)

Ten post był edytowany przez Marius Bienius: 21/11/2012, 18:23
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
pogezan
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 634
Nr użytkownika: 78.883

 
 
post 22/11/2012, 15:33 Quote Post

Dzikie drożdże, przez miłośników produktów przefermentowanych, nazywane pieszczotliwie "dzikuskami" przenoszono dawniej w ten sposób; z jednej brzeczki nie do końca przefermentowanej przenoszono odrobione płyny do drugiej świeżej.
Sumerowie przekazali nam pierwszą pisaną recepturę piwa, tych jednokomórkowych naszych małych przyjaciół na oczy nie widzieli, ale właściwości ich znali i doceniali smile.gif
Zresztą nie sposób przecenić wkładu drożdży w naszą historie. Ile to szczęśliwych poczęć naszych władców mogło nastąpić, pośrednio dzięki drożdżom. Ile wojen było w następstwie ich ciężkiej pracy. I nasi dziadkowie siedząc w okopie, chłop przy chłopie, w ciężkich warunkach przy pomocy dwóch hełmów (destylacja metodą garnkową) poczyniali produkt co prawda daleki od absolutu, ale nader skromne ich wymagania spełniający. I czy 1410 jest tylko kojarzone z bitwą wielką? Absynt, nie powstał by dzięki ich pracy, i pewnie wielu pięknych dzieł artystów byśmy wtedy nigdy nie zobaczyli.
I dzisiaj te maleństwa produkują nam napój wielu podniebieniom i kubkom smakowym bliski; śliwowice.
I tu trzeba zachować szczególną ostrożność przy zakupie tego szlachetnego trunku. Pazerność kupiecka doprowadziła do profanacji; do beczek z nastawem śliwkowym dodają często cukier, wodę..... i szczepy drożdzy szlachetnych. Zwiększając tym samym wydajność, ale od wzorca odchodzą.

Mogę z całą pewnością powiedzieć: Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka są smile.gif smile.gif smile.gif
okocim.gif okocim.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Marius Bienius
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 66
Nr użytkownika: 77.679

 
 
post 9/12/2012, 9:01 Quote Post

A tutaj ciekawe odkrycie z zaznaczeniem, jak dochodziło do fermentacji:
http://www.rp.pl/artykul/9140,958784-Piwo-z-epoki-brazu.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Lilla Weneda
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 318
Nr użytkownika: 80.562

Marcin Wozniak
 
 
post 8/02/2014, 22:04 Quote Post

Drożdzy owszem nie znano ale piwowarzy zdawali sobie sprawę, że jest jakiś czynnik powodujacy fermentację i" zaszepiali" świeża brzeczkę poprzednim piwem. W ten sposób metodą prób i błędów dochodziło do selekcji różnych szczepów i znajomość biologii drożdży nie była do niczego potrzebna. Można też piwo warzyć za pomocą dzikich drożdży i do dzś produkuje się pewne gatunki piwa w ten sposób ale bałbym sie imprezować przy większej ilości tego trunku z powodu róznych fuzli i innych produktów ubocznych fermentacji jakie produkują dzikuski (kac murowany). Dochodzi jeszcze fakt dużej losowości jakości końcowego poduktu ( co wpadnie pierwsze będzie fermentacje prowadzić).

Sam jestem bardzo ciekawy jak to było z tym kwasem chlebowym.

PS.
Pogezan 1410 łatwo zapamietać ale ilość drożdży kilkakrotnie za duża ( nie polecam)
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Robert01
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 99
Nr użytkownika: 68.271

 
 
post 9/02/2014, 8:55 Quote Post

QUOTE(pogezan @ 22/11/2012, 15:33)
...tych jednokomórkowych naszych małych przyjaciół na oczy nie widzieli, ale właściwości ich znali i doceniali

Widać je jak najbardziej.
Po każdej fermentacji piwa drożdze opadają na dno, tworząc coś na wzór ciasta, tzw. gęstwe drożdzową.



 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej