Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony « < 2 3 4 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Pochodzenie rodu Rytel
     
Radek8484
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.431
Nr użytkownika: 75.875

R-L1029
Stopień akademicki: magister
Zawód: IT
 
 
post 10/01/2017, 12:08 Quote Post

Gwoli wyjaśnienia, probki kilku Twoich bardzo dalekich kuzynow (w tym moja) z drzewka R-M458 sa wlasnie analizowane przez YFull.

YF07979 (R-L1029*, TMRCA 2100 ybp)
YF07880 (R-Y2912*, TMRCA <1750 ybp) - moja probka
YF07768 (R-YP263*, TMRCA 1750 ybp)

https://www.yfull.com/tree/R-L1029/

Rozmieszczenie mojego nazwiska rodowego w Polsce
user posted image

Lokalizacja probek M458>PF7521>CTS11962>L1029>YP263 (w tym i mojego gniazda rodowego w Lipie)
user posted image

Ten post był edytowany przez Radek8484: 10/01/2017, 12:28
 
User is offline  PMMini Profile Post #46

     
Gwoli wyjaśnienia
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 100.567

 
 
post 10/01/2017, 13:23 Quote Post

QUOTE(Michał.. @ 17/11/2016, 21:09)
Na razie potwierdza się teza o północnomazowieckim pochodzeniu tej linii (na co wskazuje także nazwisko, dość powszechne na płn-wsch Mazowszu, choć ta linia urywa mi się w XVIII w. na przeciwnym krańcu Mazowsza), jako że najbliższy wynik NGS (Y Elite) należy do niemieckiej linii wywodzącej się z Prus Wschodnich i noszącej nazwisko o wyraźnie polskim rodowodzie (Labinsky/Labinski). Najbliższy wspólny przodek tych dwóch linii żył około 800 lat temu. Właśnie wczoraj dostałem też wynik Y Elite dla nieco dalszego „krewnego” z Pomorza, z którym mam wspólnego przodka około 1200 lat temu. Na podstawie samych wyników STR nie można było określić, jakie jest wzajemne pokrewieństwo między tymi trzema rodzinami. Jest jeszcze kilka takich linii (o podobnych haplotypach) z Płn-Wsch Polski i okolic (Białoruś, Ukraina, Słowacja), więc mamy nadzieję, że kolejne wyniki Y Elite lub Big Y pomogą nam odtworzyć historię naszego subkladu R1a-FGC19273 w jako takim przybliżeniu.


Ano widzisz - to masz podobny problem tyle, że na odwyrtkę smile.gif

QUOTE
Nigdy nie będziemy wiedzieli wszystkiego, ale to nie znaczy, że niemożliwe jest znaczące zawężenie najbardziej prawdopodobnego scenariusza i stopniowe wykluczenie mniej prawdopodobnych opcji (o czym pisałem już poprzednio).  Oczywiście nie wszystkich musi to interesować, ale tutaj rozmawiamy chyba w gronie tych osób, które jednak wykazują jakieś zainteresowanie własnymi przodkami (także tymi przed-nazwiskowymi).


1. Tak, ale zawężenie nigdy nie będzie pewne.
2. Tak, przednazwiskowymi też, ale w dalszej kolejności.

QUOTE
I o tym scenariuszu przecież już pisałem (jako  o drugim na liście najbardziej prawdopodobnych). Należy jednak zaznaczyć, że większość badaczy widzi „polskich Germanów” jako przybyłych z zewnątrz i raczej nie związanych (początkowo) z haplogrupą  R1a-M458, tak więc w grę wchodziłaby tu raczej asymilacja jakichś autochtonów


Zgadza się, ale w takim wypadku trudno
tu mówić o słowiańskim pochodzeniu.

QUOTE
(najpewniej bliskich krewniaków Słowian lub nawet samych wczesnych Słowian, jeśli do tej asymilacji doszło nieco później, gdzieś na wschód od Polski).


Czysta teoria, a poza tym, nie wiadomo
czym językowi poprzednicy Słowian byli,
i czym są Słowianie AD 500.

QUOTE
Próbując jednak włączyć w ten scenariusz przodków Rytelów, musimy uznać, że ich hipotetyczna wędrówka z Polski/Ukrainy na południe (do Włoch) i potem  z powrotem do Polski (przez Niemcy) wydaje się jednak nieco mniej prawdopodobna, niż znacznie prostszy scenariusz zakładający związek z wczesnymi Słowianami i późniejszą migrację na zachód (w kierunku Polski i Niemiec).


Jednakże, jak to już w wielu przypadkach było, opieranie się na czystym prawdopodobieństwie nie ma sensu. Taką wędrówkę zrobili np. Welfowie. Masz na ich temat jakiś tam materiał dowodowy, jakieś poszlaki, i możesz nadal twierdzić, że taki scenariusz jest jednak mniej prawdopodobny niż jakiś inny, ale takie podejście na starcie jest zupełnie irracjonalne, a to robisz właśnie tutaj. Najpierw idzie się tropem tego co jest mniej więcej pewne, a jak to się obali, to potem, z braku laku snuje się rozmaite teorie. Na razie laku jeszcze tyćkę jest, dlatego tej wersji się trzymam. Ty chcesz od razu wszystko z góry przekreślić, tylko dlatego, że patrzysz na jakieś bardzo starożytne pokrewieństwo, którego nawet nie da się umieścić w czasie i przestrzeni, o konkretach nie wspominając.

QUOTE
Dopóki nie wiemy, kim był ten jeden jedyny człowiek, nie pozostaje nam nic innego, jak kierować się oceną prawdopodobieństwa wynikającego z analizy dostępnych danych na temat jego najbliższych krewniaków.


No i tu właśnie strzeliłeś sobie w stopę,
bowiem od początyku tej dyskusji tłumaczę
ci, że wiemy kim był i skąd pochodził - a
przynajmniej taki jest przekaz, takie są
poszlaki i taki jest trop. Jednak udajesz,
że masz jeden tylko wynik z AD 2000, zero
informacji archiwalno-onomastycznej, oraz
drugi kit kolesia znikąd, który w domyśle
jest spokrewniony tysiące lat temu.

QUOTE
Nikt nie mówi tu o „zamykaniu się w jednej naprawdopodobniejszej tezie”, chyba że mówisz tu o swoim podejściu do „scenariusza niemieckiego”. Należy brać pod uwagę różne opcje, ale nie powinniśmy ignorować ewentualnej hierarchii prawdopodobieństw poszczególnych scenariuszy.


Tyle, że priorytetem jest najpierw sprawdzenie
tego co jest pi razy drzwi wiadome, a co wnosi
coś praktycznego z tychże badań, niżeli snucie
wizyj, które mogą okazać się całkiem nierealne
w przypadku, gdy to co jest już teraz wiadome,
się potwierdzi. Jak masz kronikę Nestora, gdzie
stoi jak wół napisane, że Ruryk przypłynął ze
Szwecji, masz onomastyczne przesłanki że był
on stamtąd, to najpierw sprawdzasz ludzi tam, a
nie snujesz teorie o Krywiczach, prasłowianach,
czy cokolwiek biegając z kitami po terytorium,
które wg tego co wiadomo może nic nie wnieść
do sprawy... to jest najnormalniejsze podejście.


QUOTE
Co do przekazu historycznego na temat Rytelów (a zwłaszcza co do etymologii samego nazwiska), to zgadzam się z Tobą, że jest to dość silny argument (o czym już zresztą pisałem). Mimo wszystko nie jest to jednak argument ostateczny (czy też decydujący),


Rzecz w tym, że ja się nie opieram na etymologii,
bo tę to każdy zgermanizowany Słowianin od 800 lat
miał w tym czasie, ale na realnych ludziach w tej
samej epoce żyjących, na konkretnych terenach przy
bardzo małej populacji własnej. Nawet jeśliby nie
wszyscy byli realnie spokrewnieni, to czas i ilość
tych osób daje bardzo silną przesłankę pozwalającą
zakładać, że mój przodek był stamtąd. Co ciekawe,
w mojej rodzinie w pierwszych dekadach, jak nie
stuleciach, prawie nie występują imiona polskie,
nawet nie słowiańskie, lecz uniwersalne (co jest
też pewną ciekawostką) podobne do tych, które w
tym samym czasie nosili ci inni rytelowaci. To
oczywiście może być przypadek, ale biorąc pod
uwagę, że dawniej powtarzano imiona przodków,
daje to kolejną przesłankę, słabą, ale jednak.

QUOTE
zwłaszcza w świetle dostępnych danych na temat haplogrup powiązanych z tym nazwiskiem w Polsce. Udało mi się znaleźć dwie kolejne linie o pokrewnych nazwiskach (Rittel oraz Ritlewski), obydwie z Pomorza. Tak więc w sumie mamy już pięć niezależnych od siebie polskich linii noszących jakiś wariant tego nazwiska (2 x Rytel, Rittel, Rytelewski i Ritlewski). Co najważniejsze, każda z nich związana jest z oddzielnym subkladem R1a, przy czym każdy ten subklad jest silnie związany ze Słowianami (najczęściej z Polakami), natomiast w Niemczech jest albo nieobecny, albo wykazuje charakterystyczny gradient występowania wskazujący na słowiańskie pochodzenie. Te subklady to M458*-A1A, L260>YP1337, L260>YP254, S18681 oraz YP4078. Nawet jeśli nie jest to ostateczny dowód na brak niemieckich korzeni u Twoich Rytelów, to zmusza nas do postawienia pod dużym znakiem zapytania niemieckiego pochodzenia tego nazwiska w Polsce.


Sorry, ale teraz to już całkowicie wnioskujesz jak totalny dyletant.
Najpierw powinieneś się zapytać, skąd są ci ludzie, kim są, jaka jest
ich osobista historia, skąd pochodzą, skąd pochodzi ich ród, kiedy, jak
i dlaczego zaczęli się nazywać tak jak się nazywają, jakie są między nimi
relacje i jaka jest ich historia. Ja ją znam, ty nie, a jednak dokonujesz
kategorycznego sądu opartego na całkowicie błędnym wnioskowaniu, nawet nie
tyle błędnym co bez sensu na samym wstępie, co każdy genealog, historyk czy
językoznawca ci powie. Nie wiem czy jest sens pisać o tym, bowiem do tej pory
masz zupełnie gdzieś to co mówię, skupiając się jedynie na genetycznym wyniku.

QUOTE
Twoje pieniądze -Twój wybór. smile.gif Jeśli uważasz, że obecna strategia będzie znacznie skuteczniejsza, to pozostaje mi tylko życzyć powodzenia.


Tak, bowiem przynajmniej będę wiedział, kto jest
spokrewniony a kto nie, a jeżeli uda mi się złapać
jakiś ludzi za granicą, i jacyś z nich będą zgodni,
to przynajmniej będę wiedział coś pewnego. Big mi
powie czy z Tomaszewskim dzieli mnie 1500 lat, 2000
czy 2500 - co poza ciekawostkową datą niepewną nadal
nic mi nie powie o tym skąd był mój przodek w XIV
wieku czy nieco wcześniej.

Ten post był edytowany przez Gwoli wyjaśnienia: 10/01/2017, 13:36
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #47

     
Gwoli wyjaśnienia
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 100.567

 
 
post 10/01/2017, 13:34 Quote Post

QUOTE(Yngvi @ 10/01/2017, 11:14)
Kiedyś czytałem na tym forum, że zamiast QUOTE lepiej dać CODE, wtedy nie powinno być "krzaków".
A co do tematu. Nie jestem z genetyką na bieżąco, ale z tego co wiem kopalnego DNA mamy bardzo, bardzo mało, więc przypisywanie jakichś kladów do konkretnych etnosów (np. Słowian) na dzień dzisiejszy wydaje się wróżeniem z fusów. Tym bardziej że przodkowie mogli zmieniać przynależność, bo nikt ich nie poinformował o tym, że mając to R1a muszą być Słowianami, bo inaczej popsują statystykę czy coś.
*


Bardzo słuszna uwaga. smile.gif


QUOTE(Radek8484 @ 10/01/2017, 12:08)
Gwoli wyjaśnienia, probki kilku Twoich bardzo dalekich kuzynow (w tym moja) z drzewka R-M458 sa wlasnie analizowane przez YFull.


Dzięki, tylko, kompletnie nie
wiem o co chodzi. Kto, gdzie,
jak, dlaczego, jak dawno itp. confused1.gif

Ten post był edytowany przez Gwoli wyjaśnienia: 10/01/2017, 13:35
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #48

     
Radek8484
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.431
Nr użytkownika: 75.875

R-L1029
Stopień akademicki: magister
Zawód: IT
 
 
post 10/01/2017, 14:06 Quote Post

QUOTE(Gwoli wyjaśnienia @ 10/01/2017, 13:34)
Dzięki, tylko, kompletnie nie
wiem o co chodzi. Kto, gdzie,
jak, dlaczego, jak dawno itp. confused1.gif
*



Nasze mutacje sa rowniez przypisane do drzewka R-M458 tylko zaszly znacznie, znacznie pozniej niz Twoja, np. ja i Ty mamy wspolnego przodka (z R-M458), ktory zyl okolo roku 2750 p.n.e wedlug kalkulacji YFull.

Twoje Y-DNA: R1a > R-M459 > R-M198 > R-M417 > R-Z645 > R-Z283 > R-Z282 > R-PF6155 > R-M458 (formed 4700 ybp, TMRCA 4700 ybp)

Moje Y-DNA: R1a > R-M459 > R-M198 > R-M417 > R-Z645 > R-Z283 > R-Z282 > R-PF6155 > R-M458 (ostatni wspolny przodek) > R-PF7521 > R-Y2604 > R-CTS11962 > R-L1029 > R-YP263 (formed 2100 ybp, TMRCA 1750 ybp)

Mutacje z drzewka R-M458 wystepuja u 22.7% mezczyzn w Polsce (zrodlo).

Davidski z blogu Eurogenes wiaze ekspansje mutacji z drzewka R-Z282 (formed 5000 ybp, TMRCA 5000 ybp), do ktorego obydwoje nalezymy (tak jak i okolo 50% mezczyzn w Polsce), z ludami balto-slowianskimi.

http://eurogenes.blogspot.co.uk/2016/03/in...ny-y-dna-r.html

Ten post był edytowany przez Radek8484: 10/01/2017, 15:07
 
User is offline  PMMini Profile Post #49

     
Gwoli wyjaśnienia
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 100.567

 
 
post 10/01/2017, 16:29 Quote Post

QUOTE(Michał.. @ 17/11/2016, 21:22)
To nie jest takie proste, bo żeby osiągnąć tak duże różnice w liczebności nie wystarczy przypadkowa różnica w płodności dwóch ludzi. Te różnice są tak duże, że wskazują na jakieś istotne uwarunkowania historyczne (czy też społeczno-demograficzne).


Nie. Looknij do postu powyżej o Piastach.
Nie ma reguły. Głodujący murzyni mnożą się
znacznie lepiej niż przeżarte białasy, a z
kolei bezrobotne arabusy żyjąc na średnim
poziomie, acz zabezpieczeni jak jako taki
białas mnożą się nieźle także, choć nie
tak dobrze jak w Afryce. Plus to com był
już napisał o Piastach i Mazurach.

QUOTE
Czyli sam nie skorzystam, ale innemu nie dam… smile.gif


Ja akurat skorzystam, tyle, że przetestuję takie osoby,
których wynik da mi jakąś praktyczną wiedzę i coś wniesie.
Za jednego Biga mogę przebadać choćby dwunastką kilka osób,
a jak będą miały interesujący wynik, to zawsze mogę sobie
ich rozszerzyć. Trochę to ostatnimi czasy zaniedbałem, ale
ten wątek mi przypomniał, o zalegających kitach w szafie.

Tak a propos, to czy mają one jakiś termin ważności?

QUOTE
Finansowanie (całkowite lub częściowe) testów dla  potencjalnych „krewniaków” jest powszechną praktyką wśród ludzi naprawdę zainteresowanych historią własnej linii, choć niektórym takie postepowanie wydaje się to nielogiczne.


Dlaczego?

1. Zna się kod wspólnego przodka.

2. Wie się kto jest swój.

3. Niektóre nazwiska są noszone przez różne rody
(np. mieszkawszy w jednej wsi wzięły nazwisko od
tej miejscowości) a genealogia czasem kończy się
zbyt wcześnie, więc wiadomo kto jest kto.

4. Przy bardzo rozrodzonych rodach istnieje zawsze
możliwość, że ktoś się przypadkiem dokleił ze swoim
przydomkiem - zwłaszcza może mieć to miejsce gdy ród
gniazdowy przeistoczył swoje nazwisko w przymiotnik.
Ja taką tezę w swoim projekcie postawiłem, bo kto wie...

5. Przy nazwiskach popularnych (takich jak Kowalski,
Wiśniewski, Nowak, Pietrzak, Malinowski) to w ogóle
takie badanie jest rzeczą niezbędną ażeby dokładnie
zidentyfikować własny ród oraz jego członków bowiem
genealogie mogą urywać się ok. 1800 roku, zwłaszcza
gdy archiwa w ogóle nie istnieją...

6. Przy migracjach - chyba wiadomo o co chodzi.

7. Etc.

QUOTE
Tak naprawdę testowanie innych członków własnego subkladu jest tak samo ważne, jak testowanie kolejnych bliskich krewnych (a często jest to dużo ważniejsze),


Nie jest ważniejsze, bowiem najpierw dobrze jest wiedzieć
kim się jest historycznie. Co z tego, że masz udowodnione
pokrewieństwo ok. 500 roku naszej ery, jeżeli jesteś sam
jeden jedyny ze swego rodu i nawet nie możesz być pewien
na 100% czy na pewno jesteś z tego rodu, z którego sobie
myślisz, że jesteś. Bez konkretnej identyfikacji szerszej
grupy wyjściowej nie masz nawet czego porównywać - tylko
pojedyńcze, nic nieznaczące wyniki (mogą coś tam znaczyć
dla porównywania grup liczących dziesiątki milionów osób,
ale nie o to przecież tu chodzi, bo takie mogą być nawet
całkowicie anonimowe). Równie dobrze mogę się porównać z
Domenem z tobą czy z kimkolwiek innym i zawsze gdzieś się
spotkamy, tylko, że bez innych elementów wypływających z
tego faktu, to nic nie znaczy. Ja i ty w 2000 r.ne. oraz
wspólny przodek w 3000 pne. Super, tylko co z tego? Cała
ludzkość ma wspólnego przodka w tym czasie. Jednakże gdy
wezmę pod uwagę, że mnie z Domenem łączy prócz wspólnego
przodka także indoeuropejskość, a z innym Rytelem - ród,
to ma to sens pierwszorzędny, bowiem daje coś namacalnego,
praktycznego i przydatnego.

A tak w ogóle skąd jest ten Tomaszewski
oraz kiedy i gdzie się jego ród zaczyna?

QUOTE
ale to oczywiście zależy od tego, jakie cele nam przyświecają i co chcemy wiedzieć o własnych przodkach (a czego nie).


Ja chcę wiedzieć wszystko, tyle, że są rzeczy
sensowniejsze i mniej sensowne jako priorytety.
Np. ostatnio przebadałem sobie jakieś znaczniki
i poza plusem i minusem nic nie wiem dalej.
Ciekawość musi być też w jakiś ramach.

QUOTE
Dzięki.


Dokładnie to lata 1430-1530. W 1600 to na pewno są
odrębne linie, ale (nie wiem czy dobrze wnioskuję)
z wyników widać, że są raczej podobnie spokrewnione,
więc pewnie druga połowa XV wieku. Jeden z Rytelów w
połowie XV wieku miał ok. 8-10 synów a ok. 1550 było
ok. 50 Rytelów będących synami mniej więcej 15-17stu,
więc raczej linie szybko się rozeszły w XV wieku.

Ten post był edytowany przez Gwoli wyjaśnienia: 10/01/2017, 16:43
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #50

     
Radek8484
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.431
Nr użytkownika: 75.875

R-L1029
Stopień akademicki: magister
Zawód: IT
 
 
post 10/01/2017, 16:43 Quote Post

QUOTE(Gwoli wyjaśnienia @ 10/01/2017, 16:29)
Ja i ty w 2000 r.ne. oraz
wspólny przodek w 3000 pne. Super, tylko co z tego? Cała
ludzkość ma wspólnego przodka w tym czasie.


No nie do konca. Widac, masz problemy z przestudiowaniem drzewka YFull. Z Domenem zarowno ja, jak i Ty nie mamy wspolnego przodka przez dodatkowe 18 tys. lat, gdyz nalezy on do drzewka R1b (formed 22800 ybp, TMRCA 20500 ybp).

Ja i Ty mamy wspolnego przodka zyjacego okolo roku 2750 p.n.e. Ja, Ty i Domen mamy wspolnego przodka, ktory zyl okolo roku 20850 p.n.e.

Ten post był edytowany przez Radek8484: 10/01/2017, 16:53
 
User is offline  PMMini Profile Post #51

     
Gwoli wyjaśnienia
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 100.567

 
 
post 10/01/2017, 16:53 Quote Post

QUOTE(Radek8484 @ 10/01/2017, 16:43)
No nie do konca. Widac, masz problemy z przestudiowaniem drzewka YFull. Z Domenem zarowno ja, jak i Ty nie mamy wspolnego przodka przez ostatnie ponad 18 tys. lat, gdyz nalezy on do drzewka R1b (formed 22800 ybp, TMRCA 20500 ybp).


Ok, dopisz sobie jeszcze piętnaście zer, a
nie zmieni to celowości ni sensu przykładu,
bo nie o datę tam chodziło, a o coś innego.

Poza tym, wspólnego ascendenta many zapewne
znacznie bliższego, pewnie gdzieś w czasach
Łokietka albo Jagiełły - tylko co z tego?

Ten post był edytowany przez Gwoli wyjaśnienia: 10/01/2017, 16:54
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #52

     
Radek8484
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.431
Nr użytkownika: 75.875

R-L1029
Stopień akademicki: magister
Zawód: IT
 
 
post 10/01/2017, 17:16 Quote Post

QUOTE(Gwoli wyjaśnienia @ 10/01/2017, 16:53)
Poza tym, wspólnego ascendenta many zapewne
znacznie bliższego, pewnie gdzieś w czasach
Łokietka albo Jagiełły - tylko co z tego?
*



Wedlug YFull oraz FTDNA moja mutacja znajduje sie na samotnej galezi R-YP263, wiec moj ostatni wspolny przodek z innymi przebadanymi przez FTDNA/YFull zyl okolo 200 r.n.e. Po tym czasie nastapila ekpansja demograficzna mojego klanu z mutacja RY2912*.

Od moich najblizszych kuzynow Y-DNA (Andersson, Mårtensson) dzieli mnie wiec ~1800 lat. Zostaje mi wiec tylko uzbroic sie w cierpliwosc i zaczekac az wiecej osob kupi test Big Y.

Ten post był edytowany przez Radek8484: 10/01/2017, 17:33
 
User is offline  PMMini Profile Post #53

     
Gwoli wyjaśnienia
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 100.567

 
 
post 10/01/2017, 20:18 Quote Post

QUOTE(Radek8484 @ 10/01/2017, 17:16)
...


Widzę, że nie zostałem zrozumiany poprawnie.

Chodziło mi Radku nie o wspólnego przodka a o to, że
wspólnego wstępnego mamy gdzieś w późnym średniowieczu,
a może przy łucie szczęścia w Baroku, tylko - co z tego.

Nie chodziło mi o przodków, nie, nie, nie,
bo o tych bym nie napisał, "co z tego" smile.gif


QUOTE
Wedlug YFull oraz FTDNA moja mutacja znajduje sie na samotnej galezi R-YP263, wiec moj ostatni wspolny przodek z innymi przebadanymi przez FTDNA/YFull zyl okolo 200 r.n.e. Po tym czasie nastapila ekpansja demograficzna mojego klanu z mutacja RY2912*.


A skąd dokąd ekspandowała?

QUOTE
Od moich najblizszych kuzynow  Y-DNA (Andersson, Mårtensson) dzieli mnie wiec ~1800 lat. Zostaje mi wiec tylko uzbroic sie w cierpliwosc i zaczekac az wiecej osob kupi test Big Y.
*



Toś ty M458-Skandynaw? worthy.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #54

     
Gwoli wyjaśnienia
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 100.567

 
 
post 10/01/2017, 20:49 Quote Post

QUOTE(Michał.. @ 17/11/2016, 21:25)
Tego nie byłbym taki pewien.


Nie możesz zjeść ciastka i mieć ciastko.
Oni są rzeczywiście, fizycznie na Sardynii,
nie na Polesiu. To fakt. A że inni ich krewni
mogą dalej sobie na przysłowiowym polesiu żyć,
to inna para kaloszy. Ale ci kolesie, nie zostali
tam, lecz powędrowali dalej. To był sens mojej wypowiedzi.

QUOTE
Po pierwsze nie jest do końca jasne, jaki rodzaj pokrewieństwa łączy tych Sardyńczyków z klastrem PF7521*-A, obecnym między innymi w Polsce, Białorusi i Rosji (dla Sardyńczyków nie mamy wyników STR, a dla PF7521*A nie mamy żadnego wyniku Big Y). Po drugie, dla Polesia mamy zaledwie drobny ułamek ogólnej liczby  wyników, jakie dostępne są dla Sardynii, gdzie w ramach projektu naukowego przetestowano olbrzymią liczbę 1200 osób (gdyby nie to, nie mielibyśmy żadnych szans na znalezienie tam rzadkich linii R1a). Jak będziemy mieli wyniki podobnego projektu dla Polesia (albo chociażby dla Białorusi, Ukrainy lub Polski), to wówczas przekonamy się, jak te proporcje wyglądają w rzeczywistości.


To, choć jest ciekawe, co, jak, kiedy i gdzie,
to jest jednak irrelewantne w stosunku do faktu
ich przebywania akurat tam, a nie w miejscu które
wg ciebie powinno być najbardziej statystycznie
prawdopodobne. I w tym cały szkopuł.

QUOTE
Nie, to znaczy, że masz znacznie mniej wspólnego z tymi Sardyńczykami, niż jedna czwarta Polaków należąca do typowo słowiańskich kładów L260 i CTS11962.


No tom jeszcze dalszym odpryskiem... skoro oni są bliżej spokrewnieni.

A ile procentowo poszczególne subkłady mają nosicieli?

QUOTE
W takim razie rozumiem, że zgodzisz się ze mną, że jak znajdzie się w końcu ktoś bliższy od Bałkara i Serba (ale z TMRCA powyżej 500-600 lat i innym nazwiskiem), to w zależności od tego, czy będzie to Polak czy Niemiec lub Włoch, będzie już można ze znacznie większym prawdopodobieństwem wykluczyć któryś z omawianych scenariuszy.


To zależy, bo jeżeli byli wędrownisiami - a wszyscy rytelowaci
z okresu średniowiecza takimi byli (bo inaczej pewnie bym ich
nijak nie namierzył), to nie wiadomo, zwłaszcza, że w epoce
przednazwiskowej, jak ktoś przybył z rycerzami Kazimierza
Odnowiciela, Krzyżakami, Głuchoniemieckimi pastuchami,
pierwszymi juhasami czy pośród dziesiątek, jak nie
setek tysięcy wiejskich i miejskich kolonizatorów
to ślad nazwiskowy po nim zaginął, a pochodzić
mógł z Zachodu także, więc wynik wprowadzi w
błąd, a prawdopodobieństwo zawiedzie.

Choć patrząc z czysto haplotypowego punktu widzenia będziesz
miał rację, to jednak nie przesądza to sprawy. Gdyby nie było
tego bagażu legendarno-etymologiczno-onomastycznego w dodatku
wraz z realnymi ludźmi to bym się nawet nie spierał ale skoro
pewne fakty istnieją, to rzeczą niedopuszczalną jest zdać się
jedynie na czysto spekulatywne ślepe prawdopodobieństwo mając
to wszystko gdzieś - to musi wpływać na prawdopodobieństwo.

QUOTE
Mimo wszystko przydałyby się w takim przypadku wyniki Big Y dla Rytelów oraz Serba i/lub Bałkara, żeby to wzajemne pokrewieństwo z większą precyzją określić.


W najlepszym wypadku wyjdzie wczesne średniowiecze.

Jak bigi będą w ludzkiej cenie, to wówczas pogadamy. smile.gif
Ze swoim wynikiem żyję już 11 lat, i jakoś jeszcze
nie odczuwałem dyskomfortu z powodu nieznajomości
wspólnego przodka w kimś innym 2000 lat temu wink.gif

QUOTE
Powiedziałbym raczej, że Twoja hipoteza oparta jest jedynie na przypuszczalnym pochodzeniu samego nazwiska (co, jak przyznaję, trudno ignorować), jednak nie ma ona dotąd jakiegokolwiek silnego wsparcia w genetyce (co oczywiście może się w przyszłości zmienić).


Ja tez tak kiedyś przez pewien okres myślałem,
dopóki nie zapoznałem się z podobnymi przypadkami,
obszarem zasiedlenia M458 oraz takimi odstrzałami
koło mnie jak Walijczyk, Sardyńczyk, Kosowczyk i
Bałkar. Jak widzisz, ja okres statystyczny teżem
miał, ale już z niego wyrosłem. Jak nie wierzysz
spójrz na Domena, a perspektywa się zmieni. smile.gif

QUOTE
Tylko dzięki niemu (czyli Tomaszewskiemu) wiadomo, jaka jest dokładna pozycja filogenetyczna waszego klastra na drzewie M458 (i tym samym rodzaj pokrewieństwa jaki łączy Was z pozostałymi liniami).  No i nie bez znaczenia jest fakt, że wystarczy nam już tylko jeden podobny wynik dla tej grupy, żeby określić w miarę precyzyjnie jej wiek.


Kusiciel... smile.gif

QUOTE
W takim razie zamówcie może na początek dwa Bigi


dry.gif


QUOTE
tylko dla Rytelów. To wystarczy do oszacowania wieku TMRCA dla Waszej rodziny


Tyle to ja wiem bez Biga smile.gif
Rytelowie 630 lat plus
Z Tomaszewskim - dawno, dawno temu,
za lasami, za górami ergo - ze dwa,
trzy tysiące lat, a może więcej... smile.gif
Czy to jest warte dwóch miesięcznych
całkiem niezłych polskich pensyj?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #55

     
Radek8484
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.431
Nr użytkownika: 75.875

R-L1029
Stopień akademicki: magister
Zawód: IT
 
 
post 11/01/2017, 10:48 Quote Post

QUOTE(Gwoli wyjaśnienia @ 10/01/2017, 20:18)
QUOTE
Wedlug YFull oraz FTDNA moja mutacja znajduje sie na samotnej galezi R-YP263, wiec moj ostatni wspolny przodek z innymi przebadanymi przez FTDNA/YFull zyl okolo 200 r.n.e. Po tym czasie nastapila ekpansja demograficzna mojego klanu z mutacja RY2912*.


A skąd dokąd ekspandowała?


Oto jest pytanie...Dopoki nie zostanie odkryte aDNA z subkladami z drzewka M458 trudno bedzie odpowiedziec na to pytanie. Z niecierpliwoscia czekam na wyniki badan Figlerowicza i innych...

QUOTE(Gwoli wyjaśnienia @ 10/01/2017, 20:18)
QUOTE
Od moich najblizszych kuzynow  Y-DNA (Andersson, Mårtensson) dzieli mnie wiec ~1800 lat. Zostaje mi wiec tylko uzbroic sie w cierpliwosc i zaczekac az wiecej osob kupi test Big Y.
*



Toś ty M458-Skandynaw?


Byc moze oni sa znordyzjacowanymi proto-Slowianami/Slowianami, gdyz wczesniejsze, jak i pozniejsze mutacje zwiazane sa glownie z ludami slowianskimi...

Teraz pobawie sie w fantaste i powiem, ze moze jest to wynik podbicia Wenedow przez Gotow. Dlatego mamy "slowianskie" L1029 rowniez obecne na Sardynii (Godas). 7.1% polskich mezczyzn ma mutacje z drzewka L1029.

Ten post był edytowany przez Radek8484: 11/01/2017, 12:07
 
User is offline  PMMini Profile Post #56

     
Radek8484
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.431
Nr użytkownika: 75.875

R-L1029
Stopień akademicki: magister
Zawód: IT
 
 
post 16/01/2017, 15:32 Quote Post

A oto czlonkowie projektu FTDNA, ktorzy wywodza sie bezposrednio od mojego praszczura.
user posted image
 
User is offline  PMMini Profile Post #57

     
Gwoli wyjaśnienia
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 100.567

 
 
post 18/02/2017, 14:00 Quote Post

Michale, znalazłem w XIV wieku postpołabski
ślad w Brandenburgii. Ale to wciąż jest 800
czy 900 lat po słowiańskiej erupcji, ze 2000
lub więcej lat po wspólnym przodku sublinii,
oraz wciąż późnośredniowieczna niemczyzna,
czyli zgodnie z przekazem, a więc nihil novi.

Co ja na to poradzę, że mam taki przekaz,
czy że logicznie najpierwszą rzeczą jest
go sprawdzić, zwłaszcza, że hen dalekiemu
przednazwiskowemu pokrewieństwu nie wadzi... rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #58

     
Gwoli wyjaśnienia
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 100.567

 
 
post 18/02/2017, 14:07 Quote Post

QUOTE(Radek8484 @ 11/01/2017, 10:48)
Teraz pobawie sie w fantaste i powiem, ze moze jest to wynik podbicia Wenedow przez Gotow. Dlatego mamy "slowianskie" L1029 rowniez obecne na Sardynii (Godas). 7.1% polskich mezczyzn ma mutacje z drzewka L1029.
*



Ano właśnie, dobrze, że o tym wspomniałeś, bowiem Goci byli równie dobrymi, jak nie lepszymi nośnikami "słowiańskich" genów. Nie tylko na obszarze późniejszej Słowiańszczyzny, jak Bałkany czy kierunek Kaukaz, ale też Włoch, Francji, Hiszpanii, Portugalii, pewnie też północnej Afryki (a jeśli dokoptować Wandalów, to zdecydowanie też). Potem te linie mogły migrować w średniowieczu na północ (co było bardzo popularnym kierunkiem w tamtych czasach) do Niemiec, Prus, Anglii, nawet do Rosji (tak, tak, Niemców i Włochów to można tam znaleźć nawet w średniowieczu). Potem taki koleś się zostawał, a dziś jest pakowany do jednej grupy z pierwszymi słowiańskimi migrantami, co w takim wypadku jest chybione. Dlatego, jak ma się jakiś przekaz historyczny, to najpierw należy go sprawdzać, a jak zawiedzie, to jest jeszcze miejsce na popuszczanie wodzy niepiśmiennej fantazji i wróżenia z markerów. Na to zawsze znajdzie się czas smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #59

4 Strony « < 2 3 4 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej