Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Brytyjska polityka równowagi w Europie
     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.226
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 17/04/2014, 8:38 Quote Post

QUOTE
Historia już dała odpowiedź na pytanie co jest bardziej opłacalne. Jedni panowali nad Imperium, nad którym nie zachodzi słońce, a drudzy stracili swe państwo.

O nie, państwa-wyspy nie porównałbym do środkowoeuropejskiego. Poza tym imperium to wcale nie musiało wynikać z tej polityki tylko z innych czynników(wymaga grubszej analizy)
QUOTE
Są tylko doraźne interesy.

Doraźne interesy to zazwyczaj też doraźne zyski- krótkoterminowe

Ten post był edytowany przez marc20: 17/04/2014, 8:51
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Alcarcalimo
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.749
Nr użytkownika: 43.461

 
 
post 17/04/2014, 8:52 Quote Post

QUOTE
Doraźne interesy to zazwyczaj też doraźne zyski- krótkoterminowe


Przecież w polityce nie da się planować długoterminowo. Tzn. Strategicznie można określić pewne ramy, ale poziom taktyczny to tylko najbliższe kilka lat. No bo może się okazać, że wspieramy naszego przyjaciela z drugiej strony kanały, a tu bez możliwości z naszej strony przeciwdziałania, dzięki czemu podporządkowuje on sobie inne państwa na kontynencie.
W tem, po 30 latach, pojawia się presja społeczna na zwiększenie naszych dochodów i bogactwa z handlu morskiego. Co w tedy?

QUOTE
O, nie państwa-wyspy nie porównałbym do środkowoeuropejskiego. Poza tym imperium to wcale nie musiało wynikać z tej polityki tylko z innych czynników(wymaga grubszej analizy)


A państwa na wyspie już tak. Przecież na Wielkiej Brytanii leżało kilka państw.
A co z takim państwem jak Niemcy. Podobna sytuacja jak nasza.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
marc20
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.226
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 3/05/2014, 22:47 Quote Post

QUOTE
Przecież w polityce nie da się planować długoterminowo. Tzn. Strategicznie można określić pewne ramy, ale poziom taktyczny to tylko najbliższe kilka lat. No bo może się okazać, że wspieramy naszego przyjaciela z drugiej strony kanały, a tu bez możliwości z naszej strony przeciwdziałania, dzięki czemu podporządkowuje on sobie inne państwa na kontynencie.

No i co z tego ? Może tak to miałby jednego nasyconego wilka a nie kilka głodnych.
QUOTE
W tem, po 30 latach, pojawia się presja społeczna na zwiększenie naszych dochodów i bogactwa z handlu morskiego. Co w tedy?

No i co ? Kaiser zrobi desant na Australię i Kanadę ? Absurd. Adolf Hitler wręcz nie mógł uwierzyć w politykę Brytyjczyków grzebiącą ich imperium, którego wcale nie chciał naruszać.
QUOTE
A co z takim państwem jak Niemcy. Podobna sytuacja jak nasza.

A co z takim państwem jak Francja ? W I połowie XX wieku z dawniej najludniejszego kraju Europy zmieniała się,jak to niektórzy ujmują - w "trupa demograficznego". Tymczasem Niemcy miały 1,5 % przyrostu naturalnego rocznie.

Na innym temacie omawiane są przyczyny upadku RON. O tuż wg mnie można postawić hipotezę,że Francja miała polityczne szczęście,że - uniknęła własnego.Ale tu już wątek na inną historię alternatywną rolleyes.gif
Historia to w dużym stopniu zbiór przypadków, jak historia klawiatury qwerty.

Ten post był edytowany przez marc20: 3/05/2014, 22:50
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.334
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 3/05/2014, 23:34 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 12/01/2013, 17:58)
W takim razie;
Nie rozumiem co robiły brytyjskie siły interwencyjne na obszarze byłej carskiej Rosji.
*



QUOTE(GG)
Też mnie to trochę dziwi. Z jednej strony Brytyjczycy brali udział w wojnie domowej wspierając monarchistów sleep.gif potem do Wersalu nie zaprosili ani "białych" ani "czerwonych", a następnie zawarli układ handlowy z bolszewikami dry.gif . Co się działo, że co chwile zmieniali poglądy?!


Udział "interwentów" w wojnie domowej to pewna przesada, nakręcona głównie powojenną legendą bolszewicką. Szczególnie, że w tej legendzie Polacy, Finowie i Bałtowie też się załapali na miano interwentów.

Alianci pozostawali w sojuszu z siłami antybolszewickimi (Rząd Tymczasowy zdecydowany był kontynuować wojnę). W tej sytuacji zapewniali im dostawy sprzętu (stąd obecność wojsk interwencyjnych w głównych portach Rosji), doradców, a kiedy wszystko zaczęło się sypać - również i ewakuację.

Całość odbywała się raczej na zasadzie dyplomacji kanonierek z XIX wieku niż regularnej interwencji z wejściem wielkich sił - w końcu, co szkodziło flotom alianckim wpłynąć na Bałtyk i wesprzeć z morza Judenicza w kierunku na Piotrograd, kolebkę rewolucji? Forty fortami, ale można było zrobić więcej - szczególnie przeciw w dużym stopniu pozbawionej oficerów Flocie Bałtyckiej i jej umocnieniom nadbrzeżnym.

W chaosie wojny domowej i w sytuacji, gdy nie udało się zorganizować współpracy poszczególnych sił antykomunistycznych (Polacy, Rosjanie, a właściwie różne rosyjskie frakcje, Czesi i inni wszyscy mieli własne cele) Alianci w końcu dali za wygraną.
 
User is online!  PMMini Profile Post #19

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.106
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 4/05/2014, 0:04 Quote Post

"Alianci dali za wygraną" ?
Guzik mnie interesuje, kogo po stronie rosyjskiej uważano przez np. Albion za alianta.
Wolę przejść dalej w tej dyskusji.

Baszybuzuk pisze iż były dostawy sprzętu dla Rządu Tymczasowego.
A ja napiszę tak, iż one były nawet dla Rządu Carskiego.

Tzw. "Dyplomacja kanonierek" nie jest tutaj rozsądnym sformułowaniem.
Trudno takie coś postrzegać w kontekście ewakuacji.

Coś próbowano wymusić, ale Bolszewicy okazali sie zbyt silni.
Skoro na terytorium rozdartej rewolucją Rosji wyładowano czołgi Renault FT-1917 i Mark IV, to planowano coś więcej, niż tylko proste grożenie za pomocą kanonierki "Tiger" w Agadirze.

Bo i stąd się wzięło takie fajne sformułowanie.

 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.536
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 4/05/2014, 8:23 Quote Post

QUOTE
Tym sposobem po 92 latach Berlin został całkowicie rozliczony za wyrządzone szkody, jakie nastąpiły po rozpętanej przez Niemcy wojnie w latach 1914-1918.

Taka drobna dygresja (trochę nie na temat - za co przepraszam): Jakkolwiek Niemcy nie były bez winy w kwestii wybuchu I wojny światowej, to nie tylko Niemcy należałoby za jej wybuch obwiniać. Wojna była raczej efektem pewnego rozwoju wydarzeń powstałego w wyniku polityki kilku czołowych państw europejskich.
Ale nie chciałbym offtopować.

A co do przyczyn takiej a nie innej polityki brytyjskiej, to już tu chyba wszystko powiedziano. Podkreśliłbym:
- Brytyjczycy kierowali się zasadą "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem" - jest wróg (Niemcy) - jest przyjaciel (Francja), nie ma wroga - nie ma przyjaciela a co więcej, dawny "przyjaciel" teraz jest konkurentem;
- Niemcy winny spłacić reparacje (choć tym to bardziej Francja była zainteresowana);
- Zabezpieczenie przez bolszewizmem na wschodzie (w Polskę Brytyjczycy za bardzo nie wierzyli, przynajmniej na początku).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej