Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Mityczne czerwone krowy, Symbole potencjału życiowego
     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 309
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 27/02/2016, 11:14 Quote Post

To było dość dawno temu. Wertując hymny Rygwedy zwróciłem uwagę na powtórzoną kilka razy prośbę do bogów Agni i Somy. Brzmiała ona - "...i uwolnijcie czerwone krowy ze skały... "To chyba jakaś pomyłka w tłumaczeniu" - pomyślałem sobie - i basta. Jednak co jakiś czas narzuca mi się natrętnie ten zagadkowy motyw. Może pomożecie mi się od niego uwolnić?

Rzecz w tym,że czerwone krowy odgrywają również pewną rolę w mitach greckich. - Kozy i pojemniki na miód pitny lub wino - z ich skór, wraz z mitami i kultami dionizyjskimi są zapewne starsze.Może zresztą dlatego pozwalają zorientować się do jakiej szufladki wrzucić te czerwone krowy? ... Zacznijmy może jednak od kontaktów Heraklesa z nimi.
Piąta praca Heraklesa - "Bydło Augiasza" przygotowuje jakby miejsce w oborze dla "Bydła Geryona" (Praca Dziesiąta)- tytuły wg Apollodorosa - "The Library of Greek Mythology". Oto rozjaśniający fragment z Theoi Project - pod "Geryones":

"...The story runs as follows:- Geryones, the monster with three bodies, lived in the fabulous island of Erytheia (the reddish), so called because it lay under the rays of the setting sun in the west. It was originally conceived to be situated off the coast of Epeirus, but afterwards it was identified either with Gades or the Balearian islands, and was at all times believed to be in the distant west. Geryones kept a herd of red oxen, which fed together with those of Hades... Heracles was commanded by Eurystheus to fetch those oxen of Geryones..."
c.d.n.

Ten post był edytowany przez cafelatte: 27/02/2016, 11:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 309
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 27/02/2016, 22:31 Quote Post

Czy można czerwone krowy z Rygwedy traktować jako zjawisko tej samej kategorii co czerwone krowy Geryona i Heraklesa? - Trzeba chyba jednak zastrzec, że opis dalekiej wyprawy Heraklesa na wyspę u brzegów Hiszpanii mógł powstać dopiero w okresie greckiej kolonizacji wybrzeży Śródziemnomorza, nieprawdaż?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_kolonizacja

Wędrówka Heraklesa po krowy i z powrotem była jakby mitycznym przewodnikiem po krainach zasiedlonych w okresie Wielkiej Kolonizacji (VIII - Vi wiek p.n.e.). Sformułowania Rygwedy nie wychodzą raczej poza nieokreślony topograficznie kontekst religijny. Najbliższe skojarzenia z krowami Rygwedy, jakie przychodzą mi na myśl, to celtyckie "szklane świnie", które pojawiają się w kontekście lokalnych "potopów" niepowstrzymanej energii życia, wydobywającej się z Podziemnego (lub Podwodnego)Świata.

Najpełniejszą wersję potopu takich "projektów" świń napotkałem w zbiorze legend ze Szczecinka na Pomorzu Środkowym. Mogli ją pozostawić cystersi ze zrujnowanego klasztoru lub zgermanizowani chłopi celtyccy z pd. Niemiec, którzy przybyli tu jako osadnicy. W chaosie potopu podmywającego mury te świnie "przypływają" z Zaświatów w swego rodzaju celtyckich curraghach... ale są to właściwie... no tak; to są klasztorne dzwony o zbliżonym kształcie.

Ten post był edytowany przez cafelatte: 27/02/2016, 22:35
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
BLyy
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.588
Nr użytkownika: 18.604

Micha³
 
 
post 27/02/2016, 23:20 Quote Post

Tak sobie głośno myślę, bo chyba przypomina to historię Featona i Etiopiów. Kiedyś to byli biali ludzie i żyli na południowym krańcu świata, ale przez wybryk Featona, który prowadząc boski rydwan Heliosa, jego ojca, ale nie mając w tym żadnych umiejętności słońce huśtało się na lewo i prawo, słońce przybliżyło w pewnym momencie mocno do ziemi, akurat w miejscu, gdzie żyli Etiopiowie. Biedacy odtąd stali się czarnoskórzy. I tak wyobrażano sobie południowy kraniec świata, spaloną od słońca pustynią. Przecież w mitologii nordyckiej ognisty Muspelheim też był na południu, co od razu przychodzi na myśl Afrykę, podobnie było uważam z Grekami w kwestii Featona i Etiopiów. Północny ich odpowiednik to Hiperborejczycy, ale ci nie posiadali czarnej skóry.

Znowu na temat Geryona co czytam, to jego było miało być na jakiejś mitycznej wyspie Erytheia, położonej gdzieś daleko na zachodzie i moim pierwszym skojarzeniem są Wyspy Kanaryjskie. Sprawdzam w internecie czy moje domysły są słuszne i znajduję to:
https://books.google.pl/books?id=hKVQFP47tJ...anaries&f=false, str. 81.

Znowu gdzie indziej mówi się o Tartessos, a tą umiejscawia się w Hiszpanii. Mowa więc o krainie przy/za słupach Heraklesa, a gdy o wyspie Erytheia to idąc dalej, daleko za słupami Heraklesa, prawdopodobnie wyspy Kanaryjskie. Skoro Etiopiowie wyróżniali się jakimś kolorem na południowych krańcach świata, a owe krowy kolorem czerwonym, a więc zachód, piękny czerwony zachód słońca, krańce świata, tyle, że ze świata zachodu. Gdy mowa o skałach jak podałeś, chodzi zapewne wyrwanie tych krów z tej ziemi. Tak ja to rozumuję.

Znowu wschodni kraniec świata Grecy też jakoś sobie wyobrażali, ale to nie temat na to. Pozdrawiam

Ten post był edytowany przez BLyy: 27/02/2016, 23:33
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Varyag
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 535
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 27/02/2016, 23:57 Quote Post

Mitologia celtycka zna też czerwone dziki, zsyłane jako kara bogów - gdzie się pojawią, tam nic przez siedem lat nie wyrośnie.
A o dziku w kulturze Celtów - tu http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadata?i...2&dirds=71&tab=
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.677
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 28/02/2016, 6:12 Quote Post

BLyy
CODE
Przecież w mitologii nordyckiej ognisty Muspelheim też był na południu, co od razu przychodzi na myśl Afrykę,

I piekło smile.gif Wikingowie zapożyczali co nieco z chrześcijaństwa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 309
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 28/02/2016, 12:36 Quote Post

Jak chodzi o najdalszy zachód to pozostają Wyspy Azorskie. Są tam zagadkowe prastare ruiny a z prehistorycznymi kulturami Śródziemnomorza łączą je tzw. "cart-ruts".Np. na Malcie :http://www.cartrutsmalta.com/
Uważam, że porównywanie mitów i legend z topografią terenu, w obrębie którego powstały, jest owocnym zajęciem. Może ono prowadzić do rozszyfrowania starych symboli, które determinowały życie naszych przodków.

Jak już jestem przy mitycznych pobrzeżach wod, to mam jedno pytanie. Wydaje mi się, że już ktoś - może Martin P.Nilsson, postulował ciekawą rzecz. W malowidłach na ceramice kreteńskiej występuje podobno często ośmiornica. Te stwory lubią trzymać się dość stromo spadających kamienistych brzegów, gdzie dość zakamarków dla czyhania w zasadzkach.

Od strony mitycznej, te brzegi były częścią Podziemnego Królestwa Wód, na którym miała pływać płaska Ziemia. How come? Otóż; w greckim krajobrazie krasowym występują tu i ówdzie tzw. "katavothres", czyli wywierzyska wody słodkiej w przybrzeżnym pasie słonych wód. Najbardziej znane były te. które odwadniały orchomeńską kotlinę , dopóki nie zatkał ich Herakles, by konnica wroga grzęzła w zalanej wodą glebie. Koło Lerny znane były wywierzyska w dnie morza, gdzie Dionizos nurkował, by wyrwać Semele z Podziemnego Królestwa, itd.

Nazwijmy to tak, że ośmiornica symbolizowała Królową podwodnych Podziemi. Osiem ramion to pozatem był symbol "całego świata". No cóż; pożywienie rodzi się pod wodą i pod ziemią, więc wniosek był prosty...

Ten post był edytowany przez cafelatte: 28/02/2016, 12:36
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 309
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 28/02/2016, 14:28 Quote Post

Aby wykończyć te czerwone krowy... Jest zasadnicza różnica między krowami w Rygwedzie i w pracy Heraklesa. Indyjscy rishi zawodzący hymn do Agni i Somy, przypominając o "wcieleniu" zaświatowych krów, wystosowują prośbę do bogów. Herakles stosuje groźbę w stosunku do Boga Słońca Heliosa, aby przejąć środek transportu i potem rabuje jego krowy, powierzone Geryonowi.

Widać z tego, że ta praca Heraklesa (Nr.10 - "Bydło Geryona") była skomponowana przez jakiegoś aojda, który chciał dać przykład wojownikom jak mają postępować z dawnymi przebrzmiałymi bogami. To są ci "zbuntowani herosi", o których pisałem we wątku "Zanik dominacji bogiń".

Bydło Heliosa - w przeciwieństwie do Agniego, wcale nie jest zaświatowe. Świadczą o tym m.in. towarzysze Odyseusza, którzy nażarli się ich mięsem po pachy. I tu kończę również moją myśl, iż z Ałtaju mędrcy wywędrowali na Wschód a wojownicy na Zachód, - z jedną poprawką : -

W pobliżu Uralu mamy przecież centrum wiedzy - Arkaim, w Hindukuszu ryty skalne z zapisem pierwszych (?) rozważań kosmogonicznych (Rozwadowski) a pozatem te wspaniałe księgi Wed i tradycje irańskie.

Ten post był edytowany przez cafelatte: 28/02/2016, 14:30
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 309
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 28/02/2016, 21:51 Quote Post

Dzięki, Varyag, za linka do pracy doktoranckiej Agnieszki Bartnik - "Moccus: Dzik w wierzeniach Celtów". Odnalazłem tam następujący fragment, który rozjaśnił mi w głowie, - odnośnie do dzwonów jako "czółen" (celt. curragh), które przywożą "szklane świnie" z Zaświatów: -

"Na związki z płodnością wskazują także popularne w mitologii celtyckiej kotły z których w zaświatach bohaterowie jedli wieprzowinę z odradzających się dzików. Rolę kotłów, podkreślaną w mitach gdzie zajmowały poczesne miejsce, potwierdzają także liczne znaleziska archeologiczne z terenów zajmowanych przez plemiona celtyckie. Chronologicznie kotły pojawiają się w okresie od VI wieku p.n.e. aż do I wieku p.n.e. kiedy to pod wpływem wierzeń rzymskich utraciły one swój sakralny charakter. Charakterystyczne jest, że kotły były związane z żywiołem wody, który należy
do strefy lunarnej. Dodatkowo potwierdza to fakt, iż większość z nich odnaleziono w głębi jezior."

Opowieść celtycka ze Szczecinka ma następujący kontekst. Ten "potop" potencjału życia odbywa się każdego roku w okresie przesilenia wiosennego. Na brzegu jeziora w miejscu, gdzie stał klasztor, zbiera się grupa kobiet - prawdopodobnie rodzaj "covenu" czcicielek dawnych bóstw. Z mgły wypływają dwa dzwony - duży i mały. Niemiecki tekst podaje ich imiona : Margarete i Susanne. Pojawia się wizja zaświatowych świń w tych dzwonach. Mały dzwon mówi do dużego - "Nuże; wyjdźmy na brzeg" a ten na to odpowiada - "Nie,nie - płyńmy z powrotem na głębinę." Taki przebieg kontaktu z Zaświatami został zarejestrowany nad wielu jeziorami Pomorza Zachodniego. W żadnym miejscu nie zanotowano jednak przyczyny zerwania misji dzwonów.

Do tej samej tradycji należy chyba ta opowieść zanotowana w Żydowie pow. Sławno. - "Pewną dziewczynę oskarżono o czary. Przed sądem oświadczyła - "Nic podobnego. Poprostu szłam zieloną dróżką i jadłam czerwone mięso"... i została uniewinniona. A przecież zabiła w lesie ciężarną maciorę i zjadła warchlaki z jej brzucha!!" Myślę, że to mogła być jakaś ceremonia inicjacji, która przetrwała z celtyckiego kultu Birgit czy Epony. To chyba dość unikalne podanie. Z kolei opowieść o "ciotce", która przemienia chłopaka w wilkołaka, opasując go rzemieniem z wilczej skóry jest chyba znana w całej Europie. Porównując wersje pomorskie z topografią nabrałem przekonania, że "wilkołaki" strzegły sanktuariów trzeciej postaci celtyckiej triady a mianowicie "Staruchy" - przed niepowołanymi. Dziwne opowieści o ich czynach miały mieć funkcję odstraszającą.

Ten post był edytowany przez cafelatte: 28/02/2016, 22:00
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 309
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 29/02/2016, 9:08 Quote Post

P.S.
W roku 1717, w Prusach których częścią było Pomorze Zachodnie, wprowadzono obowiązek szkolny. To, czego nie dokonał Kościół przez stulecia, miały przeprowadzić szkoły ludowe po wsiach. Prastara wiedza o "świecie równoległym" zaczęła wtedy ostatecznie być ośmieszana i wykorzeniana.

Nieoficjalna międzypokoleniowa transmisja wiedzy o otoczeniu działała jednak dalej sprawnie w przypadku dziewcząt. W okresach międzywegetacyjnych zbierały się one u starszych kobiet na wspólne zajęcia gospodarcze takie, jak przędzenie, skubanie pierza, itd. Wówczas przysłuchiwały się opowieściom mającym sprawdzać ich reakcję na elementy wiedzy przodkiń.

Opowieści zanotowane przez nauczycieli wiejskich w okresie romantyzmu (wpływ Herdera i Goethego)pochodzą właśnie z tego ogólnie dostępnego kanału."Tajemnica dzwonów" to jednak próg misteriów dostępnych tylko dla zaufanych członkiń lokalnych grup kultowych.

Jeszcze gdzieś w latach 60-tych ubiegłego stulecia,w Polsce powszechne były kartki wielkanocne z malunkami dzwonów unoszących się w nieokreślonej przestrzeni, w towarzystwie jajek i bazi. Potem te obrazy obfitości pochodzącej z Zaświatów zostały zredukowane do fizycznych komponentów, które nie podtrzymywały przekonań o istnieniu "świata równoległego".

W tym przeglądzie tradycji, od czerwonych krów Agniego i Somy przeszliśmy do takichże Heliosa. W tym miejscu zapomnieliśmy o istnieniu "kotła", który Herakles odebrał temu bogu, by w nim podróżować na Czerwoną Wyspę. Być może poszczególne miejscowości wymienione w jego itinerarium powrotnym, miały swoje legendy o powracaniu w tym kotle duchowych zarodków "krów" na wiosnę. U Celtów to chyba środowisko leśne spowodowało wymianę "krów" na "świnie" lub "dziki".

Były to jedynie symbole zbiorcze obfitości, stąd cudzysłowy. Obrazy kotłów lub dzwonów rownież nie powinny być traktowane dosłownie... Wax off, wax on, you are on your own. - Wesołych Świąt Wielkanocnych (lub Wiosennego Nowego Roku) dla wszystkich.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej