Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zanik dominacji bogiń w Grecji, Wierzenia przedolimpijskie
     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 324
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 25/02/2016, 18:50 Quote Post

Zanim podejmowałem kolejną wędrówkę po Grecji(na motorze, jeśli tylko było to możliwe), - czytałem opis trasy z Pauzaniasza Periegety - "Wędrówek po Helladzie". Po pewnym czasie okazało się, że mimo woli zapamiętałem z niego co bardziej nietypowe fragmenty.

Jeszcze za jego czasów (II w.n.e.), Zeus w prastarej świątyni Hery w Olimpii stał sobie grzecznie za jej tronem w postaci jakiegoś herosa - młodego chłopca. Była to chyba pamiątka kultów przedolimpijskich, stwierdziłem ze zdziwieniem. Dla dopełnienia mojej wiedzy, nabyłem pracę Joan V. O Brien pt. "The Transformation of Hera".

W jakiś sposób, więzy emocjonalne złączyły mnie jednak bliżej z Ateną. Może był to rodzaj współczucia z mojej strony, gdy uświadomiłem sobie w Delfach rozmiar upokorzenia, jakiemu tam podlegała. Otóż; była to przecież ATHENA PRONOIA czyli "Darząca pomyślnością" a obecnie - w ślad za klasycznymi Grekami,wszyscy zwą ją Athena Pronaia czyli "Strażniczka progu"... czyjegóż to!? No jak to - świątyni Apolla.

Dopiero w mieście Ateny odetchnąłem z ulgą.Nikt tutaj chyba nigdy nie podważał jej autorytetu!? Gdy stanąłem na krawędzi Akropolu ujrzalem na horyzoncie sylwetę góry Hymettos, na której zadomowiony był zdawna kult Zeusa. Jedno do drugiego, to mogła być ta "głowa" Zeusa, z której wyskoczyła Atena w pełnym uzbrojeniu.

Gdy odszukałem starszą (według mnie) opowieść o przygodach Ateny, atakowanej przez pełnego żądzy Hefajstosa, pytania zaczęły się mnożyć. Po co komplikować narodziny Erechtheusa skraplając Boga nasieniem Darzącą Obfitością Boginię Ziemi Gaię? O wiele prościej byłoby stwierdzić, że Atena była lokalną Boginią Ziemią we własnej osobie?

No tak, ale prosty Grek mógłby wtedy nie uwierzyć w to obrazowe podporządkowanie Ateny Zeusowi"Czy Zeus ma tak dużą głowę, że zmieściłaby się w niej cała Ziemia?" zacząłby się niepotrzebnie zastanawiać.

Kiedyś potem szukałem zjazdu do ruin świątyni Hery z głównej szosy w Argolidzie i starszy Grek zapytał mnie, czego szukam. "Eee - mówi - my teraz czcimy Herę tam - w kościele we wsi Ireion" i wskazał ręką wieżę po drugiej stronie szosy. Pojechałem jednak najpierw do ruin. W kiosku nie było żadnego przewodnika, co potwierdzało utrzymującą się oficjalną patriarchalizację dawnej spuścizny kultowej.

Tą "patriarchalizację" zaobserwowałem szczególnie w Beocji w postaci zanieczyszczania zakątków, których sakralny charakter przetrwał w pamięci autochtonów.
c.d.n.

Ten post był edytowany przez cafelatte: 25/02/2016, 19:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 324
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 25/02/2016, 23:10 Quote Post

Przeglądałem oczywiście dzieła Mariji Gimbutas, która wsławiła się szerzej tzw. Kurgan-hypothese ale pozostawiła głównie
obszerną dyskusję kultur "Starej Europy"
- głównie z Bałkanów (np. kultura Vinca).
"Ancient Goddesses"(Lucy Goodison, Christine Morris, etc. 1998, British Museum Press) dostarczyła mi też szeregu ciekawych spostrzeżeń. Jednak po M. Gimbutas zabrakło chyba w archeologii kobiet, które by argumentowały z podobną zaciekłością. No cóż: lepiej nie narażać się szefom, bo wyrzuca z pracy?

Jest jeszcze sporo wogóle nieruszonych tematów dotyczacych zdetronizowanych kobiecych bóstw strefy kulturowej, którą objęli Grecy. Oto jeden z nich. Wskażcie w mitologii greckiej ewentualny przekaz dotyczący bogini kultury megalitycznej.

Moja sugestia to Gorgona Meduza. Theoi.com podaje znaczenie słowa "Gorgon"
jako "okrutna, porywcza, straszliwa", co wydaje mi się ostrożnym omówieniem. Wg mnie, Gorgona Meduza to zniekształcona nazwa Podziemnej Królowej.To być może u niej można było zamówić przeniesienie "duszy" zmarłego we wskazany kamień ... nagrobny?
c.d.n.


 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Varyag
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 537
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 26/02/2016, 2:22 Quote Post

Robert Graves - "Mity greckie", zwłaszcza przypisy do poszczególnych mitów. Że o "Białej Bogini" nie wspomnę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 324
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 26/02/2016, 11:26 Quote Post

Yes; Varyag - a good stuff. Zachwycałem się kiedyś dawno przypisami Gravesa do zachowanych fragmentów mitów greckich a po "Białej Bogini" mialem przez tydzień ciężki ból głowy. Obecnie każdy może wykonać swojego "gravesa" bazując na oryginalnych materiałach zebranych w Theoi Project - www.theoi.com. "Biała Bogini" skierowała mnie na wieloletnie poszukiwania wiarygodnej interpretacji pojedynków Rycerzy Okrągłego Stołu z różnymi łobuzami o względy całej masy nimf. Ale o tym potem.

Do którego Posejdona pasuje ten oto fragment z Teogonii Hezjoda: "Poseidon, he of the dark hair, lay with one of Gorgones (Medousa), in a soft meadow and among spring flowers." - zamieszczony w Theoi Project pod hasłem "Medousa and Gorgones"? W tłumaczeniu Jerzego Łanowskiego(Prószyński i Ska, Wwa 1999, wers 278,s.40) brzmi to tak: ... z nią jedną Błękitnogrzywy na delikatnejmurawie legł pośród kwiatów wiosennych. Czyżby Łanowski dodał od siebie tą formę ogiera a błękit wziął od fal morskich? To byłoby chyba pogwałcenie oryginalnego tekstu?

Już samo spłodzenie Pegaza w wyniku zbliżenia sugeruje że ojcem mógłby być Posejdon - Pan Wód Podziemnych, w postaci ogiera - zgodnie z precedensem z Peloponezu odnośnie Demeter. Tu nie potrzeba żadnych aleksandryjskich interpretacji, panie Łanowski. Drugi potomek - Chryzaor, który został sługą Zeusa oraz Gorgoneion w tarczy Ateny sugerują regularną rozbiórkę ciała dawnej Pani Podziemi pomiędzy Bogów olimpijskich.

Aby zakończyć temat, chcę zwrócić uwagę, że mit Perseusza i Gorgony w chwili obecnej "podaje się do wierzenia" w postaci zlepku różnych tradycji Śródziemnomorza, lokalizowanych w Afryce Płn. i Lewancie. Gdy popatrzymy jednak przez lupę na wyspę Serifos, gdzie zaczęła się przygoda Perseusza, może okazać się, że w wersji pierwotnej wcale nie musiał wyruszać poza nią. Świadczą o tym nazwy miejscowe, takie jak Graiai. A więc akcja mogła toczyć się w "świecie równoległym"?.. Chyba, że jakiś miejscowy besserwisser przemianował kiedyś elementy krajobrazu pod potrzeby turystyki?
c.d.n.

Ten post był edytowany przez cafelatte: 26/02/2016, 11:35
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Varyag
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 537
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 26/02/2016, 11:52 Quote Post

Gdyż Nightmare jest tylko Night Mare - nocną klaczą, a zwierzęta nie po to przychodzą, by nas straszyć, lecz po to, by je wypytywać ? smile.gif

Ten post był edytowany przez Varyag: 26/02/2016, 11:53
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Varyag
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 537
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 26/02/2016, 11:52 Quote Post

.


Ten post był edytowany przez Varyag: 26/02/2016, 11:53
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 324
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 26/02/2016, 12:19 Quote Post

Może lepiej było polegać na gromadzie zwierzęcych pomocników, z których każdy miał swoje unikalne możliwości? Vladimir Propp miał w tym temacie swoje zdanie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Varyag
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 537
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 26/02/2016, 12:37 Quote Post

He he... Morfologia bajki ? wink.gif Znamy, znamy...I ilość czarodziejskich pomocników nie mogła przekraczać trzech smile.gif dziewica-nimfa-starucha itd. smile.gif

Ten post był edytowany przez Varyag: 26/02/2016, 13:10
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
BLyy
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.596
Nr użytkownika: 18.604

Micha³
 
 
post 26/02/2016, 18:07 Quote Post

QUOTE(cafelatte @ 25/02/2016, 18:50)
Zanim podejmowałem kolejną wędrówkę po Grecji(na motorze, jeśli tylko było to możliwe), - czytałem opis trasy z Pauzaniasza Periegety - "Wędrówek po Helladzie". Po pewnym czasie okazało się, że mimo woli zapamiętałem z niego co bardziej nietypowe fragmenty.

Jeszcze za jego czasów (II w.n.e.), Zeus w prastarej świątyni Hery w Olimpii stał sobie grzecznie za jej tronem w postaci jakiegoś herosa - młodego chłopca. Była to chyba pamiątka kultów przedolimpijskich, stwierdziłem ze zdziwieniem. Dla dopełnienia mojej wiedzy, nabyłem pracę Joan V. O Brien pt. "The Transformation of Hera".

W jakiś sposób, więzy emocjonalne złączyły mnie jednak bliżej z Ateną. Może był to rodzaj współczucia z mojej strony, gdy uświadomiłem sobie w Delfach rozmiar upokorzenia, jakiemu tam podlegała. Otóż; była to przecież ATHENA PRONOIA czyli "Darząca pomyślnością" a obecnie - w ślad za klasycznymi Grekami,wszyscy zwą ją Athena Pronaia czyli "Strażniczka progu"... czyjegóż to!? No jak to - świątyni Apolla.

Dopiero w mieście Ateny odetchnąłem z ulgą.Nikt tutaj chyba nigdy nie podważał jej autorytetu!? Gdy stanąłem na krawędzi Akropolu ujrzalem na horyzoncie sylwetę góry Hymettos, na której zadomowiony był zdawna kult Zeusa. Jedno do drugiego, to mogła być ta "głowa" Zeusa, z której  wyskoczyła Atena w pełnym uzbrojeniu.

Gdy odszukałem starszą (według mnie) opowieść o przygodach Ateny, atakowanej przez pełnego żądzy Hefajstosa, pytania zaczęły się mnożyć. Po co komplikować narodziny Erechtheusa skraplając Boga nasieniem Darzącą Obfitością Boginię Ziemi Gaię? O wiele prościej byłoby stwierdzić, że Atena była lokalną Boginią Ziemią we własnej osobie?

No tak, ale prosty Grek mógłby wtedy nie uwierzyć w to obrazowe podporządkowanie Ateny Zeusowi"Czy Zeus ma tak dużą głowę, że zmieściłaby się w niej cała Ziemia?" zacząłby się niepotrzebnie zastanawiać.

Kiedyś potem szukałem zjazdu do ruin świątyni Hery z głównej szosy w Argolidzie i starszy Grek zapytał mnie, czego szukam. "Eee - mówi - my teraz czcimy Herę tam - w kościele we wsi Ireion" i wskazał ręką wieżę po drugiej stronie szosy. Pojechałem jednak najpierw do ruin. W kiosku nie było żadnego przewodnika, co potwierdzało utrzymującą się oficjalną patriarchalizację dawnej spuścizny kultowej.

Tą "patriarchalizację" zaobserwowałem szczególnie w Beocji w postaci zanieczyszczania zakątków, których sakralny charakter przetrwał w pamięci autochtonów.
c.d.n.
*


A wpływ na to mogło mieć to, że w raz z młodszą epoką, tym ogólna pozycja kobiety była coraz gorsza? Chociaż tutaj też może przyjść pytanie: dlaczego?

Ten post był edytowany przez BLyy: 26/02/2016, 18:08
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 324
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 26/02/2016, 20:26 Quote Post

Moja ogólna teza brzmi - "Winne są temu arcykapłanki rządzące społeczeństwami "pragreckimi", że władza wymknęła im się z rąk. Nie wierzę w żaden ogólny okres
"matriarchatu" ale czołowe funkcje sakralne z natury rzeczy należały chyba pierwotnie do kobiet dysponujących szamańskim kontaktem z Ziemią, jej stworzeniami i żywiołami.

Wyzwanie dla ich władzy stanowiły zawsze samce alfa, czyli herosi. Kapłanki winny kierować ich losem tak, by umierali młodo, w starciu z podobnymi im zabijakami z konkurencyjnych społeczeństw.W tym dziele pomagali mężczyźni wychowywani przez kobiety do roli władców podporządkowanych kapłankom.

Herakles narobił sporo bałaganu w tych stosunkach społecznych. Był początkowo użyteczny w porządkowaniu kultów na Peloponezie, gdzie trzeba było wykorzenić przebrzmiałe formy kultu Hery - Staruchy. Również kulty zwierzęcych pomocników Artemis były uciążliwe dla ludności. W pewnym momencie odmówił dalszej współpracy z Eurysteuszem i przejął "szkółkę" herosów w Tirynsie. "Heraklidzi" to byli zapewne jego koledzy herosi a nie potomstwo.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 324
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 26/02/2016, 21:44 Quote Post

P.S. Mam sporo zajęć, więc przepraszam za dzielenie mojego "felietonu" na drobne kawałki...

A więc; według mnie ta władza kapłanek opierała się na elicie typu szamańskiego, której członkowie byli zdolni do identyfikowania się z lokalnymi duchami natury, czy bogami. Kiedy Eurysteusz chowa się do wielkiego pithosu, widząc Heraklesa z Dzikiem Erymantejskim na plecach, to nie skłania go do tego tchórzostwo.

Pithosy służyły czasem jako trumny więc taki wielki, jaki przedstawiają greccy malarze ceramiki, może być symbolem Wejścia do Podziemi.Eurysteusz wyciąga ręce ku górze nie w geście obronnym ale by przyjąć od Heraklesa obżartego na jesieni potwora i bezpiecznie umieścić nagromadzony w nim potencjał życiowy na dole w królestwie lokalnego Boga Podziemi, "władającego szeroko", z którym Eurys-theos się identyfikuje.

Admete,jego córka wcielająca Herę, była chyba jeszcze zbyt młoda, aby móc bezpiecznie sterować wszystkimi zaburzeniami wokół Myken. - Starcia z ludźmi Artemis, bunt Heraklesa i kolegów, gwałtowne wybuchy złości ojca chyba spowodowały, że uciekła na wyspę Samos i tam ustanowiła kult Hery.

Domena Hery w Argolidzie przetrwała do dziś w formie szeregu wiosek widocznych z tarasu świątyni na rozległej równinie. Artemis najskuteczniej matkowała Sparcie. Czy patriarchalni władcy doceniali ich opiekę? - Trwałość tych kultów na to wskazuje.

Ten post był edytowany przez cafelatte: 26/02/2016, 21:46
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 324
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 24/06/2016, 21:29 Quote Post

Chyba z powrotem zagnieżdżę się tutaj, gdzie mogę opiewać chwałę Bogini i prostować różne patriarchalne przeinaczenia. Zacznę może od sprostowania kalumnii, którymi obrzucono ongiś tebańskiego Sfinksa i przedstawię stan obecny Jej kultu, wpisanego w ludowe prawosławie.

W Indiach kult Bogini Życia i Śmierci (Kali, Durga, Manasa, itd.) trwa nieprzerwanie - jawnie lub w ukryciu, od niepamiętnych czasów. W heroicznej Grecji podzielono Boginię na dwie połówki i patronkę Śmierci skazano na potępienie i wygnanie z pamięci ludzkiej. Wojownicy wstydzili się tego, że zadają śmierć? Ten rodzaj paraliżującej hipokryzji powraca niestety w naszych czasach.

Ponad ich wodzem, czy królem, pierwotnie stała wyżej w hierarchii władzy kapłanka rodzaju słynnej Medei. Jej ustronne rezydencje określane były jako "Medeon" - "Miejsce Władczyni"(?)... Parę ludzką Medea-Jazon Argonauta pozostawmy może jednak poetom? - Losy tych śmiałych ludzi znalazły swój tragiczny finał w scenerii kryształowych mórz, przestronnego nieba i świetlistych szczytów Koryntii. Niech ich duchy medytują w spokoju.

Mniej znane są magiczne (?) władczynie nadzorujące funkcjonowanie przywódców królestwa tebańskiego oraz Miniów z Orchomenos. Działały one w krajobrazie o chtonicznym charakterze. Rozłożysta Góra Sfinksa przesłaniała Medeon tebański na pagórku przy urodzajnej równinie Kopais. Medeon orchomeński ukryty był w wąwozie potwornie zimnej rzeczki Herkyne (dziś "Kria", czyli Zimna) - o stu źrodłach, u podnóża Góry Lafystion.

cdn.

Ten post był edytowany przez cafelatte: 25/06/2016, 8:46
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 324
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 25/06/2016, 14:34 Quote Post

Spróbuję umieścić parę zdjęć z okolic Góry Sfinksa. Pierwsze z nich, poniżej, ukazuje święty gaj z kaplicą Zoodochos Pigi (Źródło Życia), blisko szosy Teby-Haliartos. Na tym szpiczastym szczycie Góry Sfinksa (lewy górny róg) miał według Herodota wyczekiwać Zeus na dogodną chwilę, by połączyć się z Alkmeną w Tebach - kilkanaście kilometrów na SE.


user posted imagefree upload pictures


A oto główna "ikona" a właściwie chyba oleodruk w tej kaplicy, otwartej zawsze dla pielgrzymów, jak to na wsi w Grecji często bywa. W sposób lekko naiwistyczny przedstawiono na niej funkcje Źródła Życia. Kojarzy mi się to ze skromnymi polskimi kapliczkami przy kamieniach ze śladem Bożej Stópki. Mury obronne to chyba aluzja do pobliskich Teb. Potem z lewej mamy przyjmowanie podarunków od możnych rodów (?), po prawej zaś dbałość o pomyśłność cerkwi prawosławnej. Po prawej na dole - opieka nad rodzącymi kobietami i ich potomstwem oraz leczenie chorób a z lewej nawet - cud zmartwychwstania. Całkiem dużo zajęć ma tutaj Czarna Matka. Wieś o nazwie Mavromati leży niedaleko, po drugiej stronie szosy, i ma pod opieką tą kaplicę. Przydomek "Czarna" już się tutaj chyba nie kojarzy z Matką Ziemią, czy Matką Boską,- jak wynika z tej ikony.

user posted imagefree upload pictures

A oto pagórek Medeonu tebańskiego (wg powierzchniowych badań Oddziału Deutsche Archaeologische Institut w Atenach; sprzed około 20-30 lat), skryty za masywem Góry Sfinksa na krawędzi niziny Kopais. Tutaj miały zapewne miejsce kontakty z pielgrzymami i rezydowała tebańska "magiczna władczyni" - kapłanka Sfinksa.

user posted imageupload image online free

A oto widok na Górę Sfinksa z Medeonu. Z pewnych względów nazwałem tą dolinę zawieszoną pod szczytem góry Łonem Sfinksa. I to jest właściwie jedyne miejsce, gdzie Sfinks (kapłanka Medea) mogła popełnić samobójstwo rzucając się w przepaść - po odgadnięciu przez Edypa odpowiedzi na zagadkę - "Co to za stworzenie, które rano chodzi na czterech nogach, w południe na dwóch a wieczorem na trzech?" Jedność Życia i Śmierci to sytuacja typowa dla Wielkiej Bogini.

user posted imagefree image uploading

Następny etap, który mnie czeka, to przesianie zachowanych ułamków informacji nt. tebańskiego Sfinksa i jej kapłanki - tebańskiej Medei. To trochę potrwa.

Ten post był edytowany przez cafelatte: 26/06/2016, 9:37
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 324
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 25/06/2016, 21:46 Quote Post

Pierwszy problem dotyczy roli Hery w wydarzeniach wokół Sfinksa tebańskiego. Z przeglądu w Theoi Project wynika, że Hera nie posiadała własnej świątyni w Tebach. Największą z tych w Tebaidzie była świątynia Hery w Platejach, gdzie czczona była również Hera Kitajrońska, co może sugerować częściowo orgiastyczny charakter kultu, obcy chyba Herze argiwskiej w Argolidzie?

W północnej Beocji - w królestwie Miniów ze stolicą w Orchomenos, Hera była również czczona lecz może głównie w charakterze bóstwa chtonicznego? Jej ulubieńcem był przecież "monosandaliczny" Jazon Argonauta - wywodzący się z tego etnosu, zaś jego pojedynczy sandał oznaczał wtajemniczenie w misteria bóstw podziemnych. W późniejszej wyroczni Trofoniosa w Lebadei (Livadia) znana była Hera Henioche - Powożąca a może Uwożąca? To może być eufemizm na Porywaczkę - plonów i ludzi, w rodzaju Sfinksa. Ta wyrocznia to wcześniejszy Medeon orchomeński; według Pauzaniasza. Medea i Medeon kojarzą się blisko z kultem Hery - por. również koryncki finał małżeństwa Medei i Jazona.

Aby określić modus vivendi Sfinksa tebańskiego, należałoby krytycznie ocenić powody, dla których Hera "ukarała Tebańczyków jego osiedleniem się w Tebaidzie". Według mnie, najprostsze wytłumaczenie to istnienie na tebańskiej Kadmei kultu obcego żeńskiego bóstwa, którego kapłanką mogła być Alkmena - matka Alkajosa (Heraklesa). Jeśli ta kadmejska bogini została ogłoszona małżonką Zeusa, to konflikt z Herą był nieunikniony...

W każdym razie, można chyba już teraz wysunąć przypuszczenie, że Sfinks to forma Hery Staruchy, która swoją żarłocznością powoduje coroczne zakończenie okresu wegetacji. Seria katastrofalnych nieurodzajów mogła zainspirować tło unikalnej historii Sfinksa tebańskiego.

Ten post był edytowany przez cafelatte: 26/06/2016, 19:00
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
cafelatte
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 324
Nr użytkownika: 99.054

Bogdan
Stopień akademicki: mgr
Zawód: emeryt
 
 
post 26/06/2016, 9:22 Quote Post

Ze źródeł przedstawionych pod hasłem "Sphinx" na Theoi Project, można wybrać fragmenty, które wydają się naświetlać historię domniemanej tebańskiej kapłanki Sfinksa... "Niektórzy zwali ją naturalną córką Laiosa. (Pausanias, IX 26.2, tlum.Peter Levi, Penguin Classics, 1979). Inni twierdzą, że była jedną z kobiet, które razem z córkami Kadmosa ulegały szaleństwu i została wreszcie przekształcona w potwora." (Scholia ad Eurip. Phoen.45 - "Fenicjanki" Eurypidesa)

A więc była siostrą Edypa. Laios miał pozatem całą masę synów "z nieprawego łoża", ze swoimi konkubinami. Kapłanka Sfinksa miała więc pełne ręce roboty z poskramianiem swojego rodzeństwa. Tak o tym pisze dalej Pauzaniasz: - "Gdy którykolwiek z braci zwrócił się do (kapłanki) Sfinksa, żądając dla siebie tronu tebańskiego, stosowała ona pewien podstęp. Mówiła, że jeśli jest legalnym synem Laiosa to pewnie przekazał on jemu wyrocznię, jaką otrzymał z Delf Kadmos -
przybysz z Bliskiego Wschodu i założyciel (?) tebańskiej Kadmei. Gdy pretendent nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie i powtórzyć słów wyroczni, skazywała go ona na śmierć pod zarzutem oszustwa odnośnie do pokrewieństwa i praw do królestwa... Edyp przyszedł do niej, ponieważ usłyszał we śnie owe słowa wyroczni."

Późny poeta rzymski Statius (Thebaid 2. 500ff - tłum.Mozley; I w.n.e) prawdopodobnie zwiedzał osobiście okolice Teb. Szczegóły opisu scenerii konfrontacji Edypa ze Sfinksem i zagłady potwora na to wskazują: - "W pewnej odległości od miasta, dwa wzgórza wznoszą się blisko siebie, oddzielone zatoczką. Otacza je cień góry i faliste grzbiety pokryte liściastymi lasami. Pośród skał wije się wąska ścieżka usiana kamieniami, z której roztacza się widok na równinę i szeroki przestwór pól uprawnych. Z drugiej strony ścieżki piętrzą się grożne urwiska - siedlisko skrzydlatego potwora... Po rozwiązaniu zagadki, potworna Sfinks (raczej jej kapłanka - siostra Edypa) rzuciła się głową w dół, w przepaść."

Na koniec pewne wyjaśnienie. - Cały galimatias wokół postaci Sfinksa wynika z nieuwzględniania faktu głębokiego identyfikowania się kapłanki z wyższym od niej bytem duchowym, który reprezentuje.(Por. powyżej - "...została przekształcona w potwora") Zgodnie z tym, w każdej opisanej sytuacji starałem się dokładnie rozróżnić, czy osobą działającą jest Sfinks - jedna z postaci Hery (?), czy raczej kapłanka Sfinksa - córka Laiosa i siostra przyrodnia Edypa. Użycie przeze mnie dla niej imienia Medea wynikało z nazwy miejsca - Medeon. Moje określenie "magiczna władczyni" to dalsza konsekwencja tego zabiegu lecz bez pokrycia w zachowanych przekazach.

P.S. Zachowane rzeźby i malowidła wcale nie przedstawiają Sfinksa jako "potwora". Jej lwi korpus symbolizuje dzielność a skrzydła - lotność umysłu. Tak to przynajmniej wygląda w ateńskiej ceramice. Sfinks Naksyjski w Delfach (patrz niżej) - dar wyspy Naxos, posiada pewne szczegóły łączące go z anatolijską Wielką Boginią - Źródłem Życia.

user posted imageimage upload no resize

Ten post był edytowany przez cafelatte: 27/06/2016, 7:40
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej