Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Polacy w Bitwie pod Arcis-sur-aube, Skarżyński czy Skrzynecki?
     
ataner1
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 79.527

Stopień akademicki: mgr
Zawód: nauczyciel
 
 
post 6/10/2012, 13:13 Quote Post

Mam pewne wątpliwości do roli Skrzyneckiego w bitwie pod Arcis-sur-Aube. W "Encyklopedii Wojen Napoleońskich" Roberta Bieleckiego jest napisane wyraźnie, że cesarz musiał się schronić do czworoboku polskiej piechoty pod dowództwem szefa bat. Pawła Muchowskiego. W tej bitwie uczestniczył także szef szwadronu Ambroży Skarżyński. Być może jego nazwisko zostało przekręcone na Skrzynecki przez Francuzów co sugeruje Marian Brandys w swojej książce "Koniec świata szwoleżerów". Ostatecznie sprawa jest zagmatwana i do tej pory pokutuje nazwisko Skrzyneckiego w niektórych publikacjach jak np. w Wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Arcis-sur-Aube. Mam zatem pytanie czy Skrzynecki w tej bitwie uczestniczył a także w jakim charakterze?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Pietrow
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.658
Nr użytkownika: 76.370

Slawomir Skowronek
Stopień akademicki: doktor
Zawód: nauczyciel LO
 
 
post 6/10/2012, 13:34 Quote Post

Marian Kukiel "Dzieje oręża polskiego w epoce napoleońskiej 1795 - 1815", wyd. II poprawione (reprint KURPISZA 1996) Poznań 1912, s. 407: "Bitwa zaczęła się fatalnie; pod gwałtownym ogniem wroga lansyerzy młodej gwardyi ogarnięci paniką poszli w rozsypkę, wpadli na dywizyę starej gwardyi konnej, zmięszali jej szyki. Tłum jeźdźców francuskich w wielkim nieładzie, zupełnie pomieszany z konnicą nieprzyjacielską, wpadł na orszak cesarski. Napoleon dobył pałasza i osłonięty przez pluton służbowy szwoleżerów polskich pod komendą Skarżyńskiego, przebił się do żelaznego czworoboku piechoty Nadwiślańskiej. Był to batalion Jana Skrzyneckiego. Roztrącają się huzary i kozacy o bagnety piechoty polskiej, ogień plutonowy zmusza ich do odwrotu. teraz pędzi cesarz za pierzchającą jazdą, drogę jej zabiega, zatrzymuje, wiedzie do ataku [...]".
Muchowski i Skrzynecki byli szefami batalionów w tym samym pułku.
Natomiast Ambroży Skarżyński był formalnie od 14 stycznia 1814 przeniesiony do 3. pułku eklererów gwardii, więc informacja Kukiela jest tu niejasna.
Jednak Sławomir Leśniewski w "Wojsko polskie w służbie Napoleona. Legia Nadwiślańska, lansjerzy nadwiślańscy" na s. 70 - 71 pisze, iż:
- dowódcami batalionów w Pułku Nadwiślańskim byli Skrzynecki i Muchowski; obaj dostali Legię Honorową za obronę Soissons
- w dniu bitwy pod Arcis-sur-Aube Pułk stanowił (ze względu na straty) najmniejszy pułk w dywizji gen. Lefola
- w bitwie występował w całym składzie jako czworobok
- informacja o "batalionie" chroniącym Napoleona pochodzi od historyka H. Houssaye`a i jest nieprecyzyjna
- straty w bitwie (11 zabitych i 87 rannych) jeszcze bardziej upodobniły Pułk do batalionu (liczył wtedy 44 oficerów i 710 szeregowych).
Wynikałoby z tego, że w czworoboku, gdzie schronił się cesarz, byli obaj: Muchowski i Skrzynecki - jako szefowie batalionów.
Dowódca Pułku - Kosiński popadł w niełaskę Napoleona po kapitulacji Soissons i nawet był przez sześć dni w areszcie, do wyjaśnienia jego pozytywnej roi w obronie. Jednak nie załapał się już na krzyż Legii. Być może ten zły humor Napoleona sprawił, że nie wymieniano Kosińskiego w kontekście Arcis-sur-Aube [?].

Ten post był edytowany przez Pietrow: 6/10/2012, 14:14
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
ataner1
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 79.527

Stopień akademicki: mgr
Zawód: nauczyciel
 
 
post 6/10/2012, 19:27 Quote Post

Biorąc pod uwagę te wszystkie źródła i literaturę powołam się jednak na korespondencję samych zainteresowanych. Otóż Napoleon ocalony został nie przez oddział Skrzyneckiego, lecz przez polski szwadron lub pluton szwoleżerów Gwardii Cesarskiej dowodzonej przez Ambrożego Skarżyńskiego. Wersję tę potwierdza list wysłany dnia 2 lutego 1855 roku przez Skarżyńskiego do pułkownika Andrzeja Niegolewskiego oraz jego korespondencja z samym Skrzyneckim.
Cytuję Andrzeja Niegolewskiego z listu do Ambrożego Skarżyńskiego
Paryż, 26 stycznia 1855 roku:
"Jeżeli chcesz, to możesz przy tej sposobności sprostować błąd historyczny co do Arcis-sur-Aube. Tyś miał to szczęście Cesarza z niebezpieczeństwa wybawić, a pomimo tego w historyi twoje nazwisko na Skrzynecki przekręcili"

Co do Muchowskiego. to historyk Robert Bielecki, który wykonał wielką pracę przy wertowaniu archiwów w Paryżu skoro w encyklopedii twierdzi, że faktycznie dowodził tym batalionem Paweł Muchowski więc ja mu wierzę, a powołam się dodatkowo na korespondencję gen. Jana Krukowieckiego, który napisał tak:
"Napoleon pędzony przez kozaków, schronił się nie do którego z francuskich czworoboków, ale do polskiego, a postrzegłszy starych żołnierzy, rzekł do szefa batalionu Muchowskiego: Masz pan wąsaczy (doświadczonych żołnierzy) w swoim batalionie(tłumaczenie z francuskiego)" Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego. Dział Rękopisów. Papiery Krukowieckiego. Fragmenty wspomnień, rkps 577.
Być może że było dwóch szefów batalionów ale po zmniejszeniu liczebności żołnierzy do ilości jednego batalionu dowództwo przejął Paweł Muchowski i to on dowodził faktycznie batalionem w tej bitwie.

I to dochodzę do sedna sprawy. Niezasłużona sława Skrzyneckiego z tej bitwy przyczyniła się pośrednio do nieszczęśliwego wyboru jego osoby na wodza naczelnego w Powstaniu Listopadowym. Czytając "Pamiętniki" generała I. Prądzyńskiego starałam się dociec dlaczego człowiek o niespotykanej indolencji doszedł do władzy i pogrzebał powstanie narodowe.

Ten post był edytowany przez ataner1: 6/10/2012, 19:30
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Pietrow
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.658
Nr użytkownika: 76.370

Slawomir Skowronek
Stopień akademicki: doktor
Zawód: nauczyciel LO
 
 
post 7/10/2012, 9:22 Quote Post

Sadzę, że wprawdzie epizod z 1814 (prawdziwie czy fałszywie przypisujący mu dowodzenie) pozwolił Skrzyneckiemu na chodzenie w glorii, jednak o jego wyborze na stanowisko wodza naczelnego w 1831 wpłynęło głównie sprawne dowodzenie odwrotem z pola bitwy grochowskiej 25 lutego. Dla późniejszych (tj. po 1814) piewców legend narodowych akurat Muchowski był właściwie nikim, natomiast (obecnego w czworoboku!) Skrzyneckiego znano bardziej.
Wspomniany Robert Bielecki podaje wyraźnie w swych "Szwoleżerach Gwardii", Wyd. Neriton Warszawa 1996, s. 380, że Ambroży Skarżyński został szefem 1. szwadronu p. szw. Gw. w dniu 11 kwietnia 1813, zaś od 1 stycznia 1814 przeszedł do 3. p. eklererów Gw. (to fakt wzięty z archiwaliów). Co ciekawe, wg Dempseya 5 marca 1814 pod Berry-au-Bac podczas zdobywana mostu wsławił się jakoby szef szwadronu tego pułku Skrzyński (nazwisko podobne do Skarżyński, zwłaszcza dla Francuzów), obdarzony przez Napoleona tytułem barona Cesarstwa (Skarżyński został tylko kawalerem Cesarstwa). Natomiast pod Arcis-sur-Aube 3. p. eklererów uczestniczył jako jeden ze szwadronów służbowych cesarza a aż dwunastu jego oficerów odniosło wtedy rany. Wśród zasłużonych był zapewne i Skarżyński, ale np. Dempsey jakoś go specjalnie (w przeciwieństwie do tajemniczego Skrzyńskiego z 5 marca) nie eksponuje, myląc zresztą obu panów np. na s. 105 swej książki. Teofil Skrzyński, szwoleżer, został bowiem wykreślony z powodu długiej nieobecności, już w 1812. Robert Bielecki to zasłużony badacz, lecz zdarzało mu się popełniać wręcz szkolne, rażące błędy (zwłaszcza odnośnie wojny 1807 roku, gdzie plącze mu się dosłownie wszystko). Nie deprecjonuję bynajmniej jego ustaleń w ogólności, lecz sam jego autorytet to trochę mało. Zwłaszcza, że ten autor miał swoje wyraźne sympatie i antypatie (wobec zarówno postaci historycznych, jak i całych grup). Przytaczana korespondencja to, owszem, dobra poszlaka; trzeba jednak pamiętać, że to źródło albo znacznie późniejsze, albo pochodzące od ludzi Skrzyneckiemu nieprzychylnych.
Z kolei Józef Grabowski (sztabowiec Napoleona) w swych pamiętnikach wspomina ogólnie o kontrszarżach jazdy francuskiej i polskiej w chwili zagrożenia cesarza, potwierdza także aktywny udział Skrzyneckiego w bitwie ("Widziałem tam po raz pierwszy podpułkownika Skrzyneckiego, który na czele swego batalionu szedł pod okropnym ogniem karabinowym dobywać wieś palącą się..."). Rzecz ciekawa, że o Skarżyńskim wcale nie wspomina, chociaż go znał, m.in. z naocznie obserwowanego pojedynku z oficerem kozackim.
Dochodzi pytanie, gdzie był wtedy (tj. 20 marca 1814) pułkownik Michał Kosiński, ranny w Soissons?

Ten post był edytowany przez Pietrow: 7/10/2012, 11:43
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Pietrow
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.658
Nr użytkownika: 76.370

Slawomir Skowronek
Stopień akademicki: doktor
Zawód: nauczyciel LO
 
 
post 7/10/2012, 10:40 Quote Post

A tu informacja Kolegi Sarissoforoj odnośnie awansu Skrzyneckiego na wodza powstania:
Za szybko awansował na dowódcę dywizji wyprzedzając nie wiadomo dlaczego płk Bogusławskiego (4 ppl) i to był szczyt jego możliwości dowodzenia.
Też ten problem analizowałem, zastanawiając się dlaczego właśnie tak się stało. W końcu Bogusławski miał starszeństwo mocno przewyższające Skrzyneckiego. Ale problem wynikał z prowadzonej polityki kadrowej Chłopickiego. To znaczy, że większość stanowisk wakujących w wyniku śmierci generałów i oficerów w wyniku Nocy Listopadowej oraz w wyniku opuszczenia armii w wyniku wybuchu powstania to były tymczasowe. Newralgicznym dla kariery Skrzyneckiego był dzień 18 grudnia. Objął tego dnia stanowisko dowódcy 2 Brygady Piechoty w 2 Dywizji Piechoty. A objął je dlatego, że faktycznie w tym okresie 2 Brygada składała się tylko z jednego pułku 8 pułku piechoty liniowej, którego dowódcą był właśnie Skrzynecki. Faktycznie powinien je objąć płk Bogusławski, ale skoro była to nominacja tymczasowa więc ją zostawiono. Natomiast stacjonujące w Warszawie pułk grenadierów (gen. Żymirskiego) i 4 pułk piechoty liniowej (2BP 2DP) (płk Bogusławskiego) utworzyły komendę gen. Żymirskiego osłaniające Warszawę od wschodu. To też kiedy ta komenda w styczniu została zlikwidowana nowy wódz naczelny Ks. Radziwiłł, który postanowił wreszcie uporządkować politykę kadrową i pozatwierdzał nowych dowódców na stanowiskach, po prostu zatwierdził Skrzyneckiego na stanowisku dowódcy brygady pomimo tego, że 4 ppl z Bogusławskim wrócił do brygady. Nie chciał urazić jego "miłości własnej" jak to wtedy nazywano.
Natomiast dowódcą 3 DP Skrzynecki też został w duże mierze z przypadku. Po prostu 3 DP tworzyła stara 2 BP 2 DP (4, 8 ppl) wzmocnione 3 batalionami swoich pułków i słabiutki pułk weteranów dowodzony przez mjr Tyrakowskiego. Tak więc częściowo w wyniku protekcji Czartoryskich o której pisał Puzyrewski oraz szczęściu został dowódcą dywizji. Trzeba zaznaczyć, że w trakcie bitwy pod Grochowem był przedostatnim w starszeństwie generałem biorącym w niej udział.
Cały powyższy wywód jest autorstwa Kolegi.

Ten post był edytowany przez Pietrow: 7/10/2012, 10:41
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Pietrow
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.658
Nr użytkownika: 76.370

Slawomir Skowronek
Stopień akademicki: doktor
Zawód: nauczyciel LO
 
 
post 7/10/2012, 11:35 Quote Post

Może jeszcze taka refleksja jednego z czytelników na bazie informacji z Kalendarza Muzeum Wojska Polskiego:
Kalendarz z tradycją

Wybrałem tę pozycję przez ciekawość. Pierwszy raz trafiłem na tego typu kalendarz. Do recenzji zachęciła mnie notka zauważona w internecie: "Rocznik Wojskowy czy Kalendarz Wojskowy to obok regulaminów najstarsi i najwierniejsi towarzysze żołnierza. Czy to w polu, czy w koszarach odwoływały się one do najwspanialszych tradycji, gruntowały wiedzę o świecie oraz wychowywały. Chcemy przywrócić tak pomyślanym wydawnictwom należne im miejsce".

Jestem żywo zainteresowany polską historią przesiąkniętą patriotyzmem i metodami jego krzewienia; opisy bitew w których bohaterstwo polskiego żołnierza wprawia w zachwyt samego wroga (Samosierra 1808). Wyobrażałem sobie, że ten kalendarz będzie właśnie takim "zbiorem" historii polskiego męstwa i poświęcenia dla Ojczyzny. Swoisty motywator dla żołnierza. Rzeczywiście, poszczególne daty (nie wszystkie) są opisane chwalebnymi wydarzeniami i bogato zdobione ilustracjami. Cały kalendarz w ogóle jest wykonany rzetelnie i profesjonalnie. Mogłem znaleźć w nim ciekawe anegdoty i poruszające bohaterskie czyny obejmujące historię Polski od średniowiecza do dziewiętnastego wieku. "Podczas kampanii 1814 r. w bitwie pod Arcis-sur-Aube Napoleon, zagrożony przez kawalerię nieprzyjaciela, schronił się w czworoboku Pułku Nadwiślańskiego, w którym szefami dwóch batalionów byli Paweł Muchowski i Skrzynecki. Zasługa uratowania cesarza należała się głównie Muchowskiemu jako starszemu szefowi batalionu i dowodzącemu w tej potyczce. Opinia publiczna przypisała ją jednak wyłącznie Skrzyneckiemu, który nigdy tego nie dementował. Ugruntowało to popularność Skrzyneckiego i wpłynęło na dalszą karierę wojskową". Dalej można przeczytać, że Piotr Skrzynecki (znany z krakowskiej "Piwnicy pod Baranami") był stryjecznym praprawnukiem generała.

Ta wersja wydaje się godzić różne stanowiska. Podobną zresztą, w "Focusie", przytacza się za Andrzejem Nieuważnym.

Ten post był edytowany przez Pietrow: 7/10/2012, 11:44
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
ataner1
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 12
Nr użytkownika: 79.527

Stopień akademicki: mgr
Zawód: nauczyciel
 
 
post 7/10/2012, 13:38 Quote Post

Hmm! Historycy jako ludzie też mają swoje słabości. Nie jestem fanatykiem autorytetów. Przyznaję, w takim razie, że Skrzynecki był dobrym szefem batalionu ale za szybko awansował i okazał się marnym wodzem. smile.gif

Ten post był edytowany przez ataner1: 7/10/2012, 14:01
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.497
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 7/10/2012, 13:56 Quote Post

QUOTE(ataner1 @ 7/10/2012, 13:38)
Hmm! Historycy jako ludzie też mają swoje słabości. Nie jestem fanatykiem autorytetów. Przyznaję, w takim razie, że Skrzynecki był dobrym szefem batalionu ale za szybko awansował o okazał się marnym wodzem.  smile.gif
*


Dowodzenie batalionem wymagało ówcześnie dobrej znajomości regulaminów, szczególnie praktycznej i donośnego głosu, aby mogli go usłyszeć wszyscy żołnierze. O odwadze nie mówię, bo wszyscy żołnierze batalionu ryzykowali mniej więcej to samo, swoje życie.
A odnośnie dowodzenia, to rola dowódcy taktycznego, nie była tak ściśle przestrzegana jak obecnie. Dowódcą batalionu jednego dnia mógł być jeden żołnierz o stopniu kapitana - majora - podpułkownika, a innego dnia ktoś zupełnie inny. Zwłaszcza, że w dowództwie pułku (sztabie) znajdowali się, również zapasowi (rezerwowi) dowódcy, w przypadku gdy wypadł z roli któryś z dowodzących. A w tym przypadku, gdy pułk zmalał do wielkości batalionu, to o wszystkim decydował dowódca pułku. Tego dnia dowodzić mógł Skrzynecki, co nie oznacza, że w czworoboku nie znajdował się również Muchowski. Mogło być też odwrotnie. Sława przypadła zapewne temu, którego zapamiętał Napoleon. Kosińskiego chyba raczej nie było tam, bo to on dowodziłby czworobokiem. Trudno sobie wyobrazić, że jako dowódca pułku na polu walki podporządkowałby się podwładnemu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Pietrow
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.658
Nr użytkownika: 76.370

Slawomir Skowronek
Stopień akademicki: doktor
Zawód: nauczyciel LO
 
 
post 7/10/2012, 13:58 Quote Post

Z pewnością. Do tego Skrzynecki zwyczajnie po ludzku kochał pieniążki - a gaża wodza naczelnego była kusząca. Stąd nawet wiedząc o swej znikomości dowódczej chciał stanowisko zachować możliwie najdłużej. Przypomina to pęd do kas sejmowych tuż po rozwiązaniu sejmu przez prezydenta Wałęsę smile.gif .

Ten post był edytowany przez Pietrow: 7/10/2012, 13:59
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej